Reklama

Bez badań i rozwoju innowacyjny biznes nie istnieje

A A A
Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 29-07-2016

Od lewej Janusz Świder, Marek Grabowy Fot. Tadeusz Poźniak

Od lewej Janusz Świder, Marek Grabowy Fot. Tadeusz Poźniak

O innowacjach mówią wszyscy. Rzeszów kreuje się na stolicę innowacji; różne projekty nie mają szans na dofinansowanie z funduszy unijnych, jeżeli nie są innowacyjne, co znalazło odzwierciedlenie w nazwie jednego z programów operacyjnych, mającego wspierać innowacyjność (PO Innowacyjna Gospodarka). Czy jednak polski system społeczno-gospodarczy rzeczywiście sprzyja innowacyjności? Co zrobić, by polska gospodarka stawała się coraz bardziej innowacyjna?

- Innowacja to produkt nowy w skali kraju i świata, który niesie wartość dodaną, tworzy przewagę konkurencyjną nad innymi i doskonale radzi sobie na rynku, a więc jest sprzedawany z sukcesem, tzn. z dodatnim wynikiem ekonomicznym – definiuje dr inż. Marek Grabowy, dyrektor Instytutu Energetyki Oddział Ceramiki „CEREL” w Boguchwale k. Rzeszowa. Jego zdaniem, o tym, czy firma jest innowacyjna, decyduje wiedza i kapitał ludzki przedsiębiorstwa. One przesądzają o tym, na ile firma jest zdolna do wprowadzania nowych rzeczy, ale także - czy łatwo ją wyeliminować z rynku.

Z tego punktu widzenia, zdaniem dyrektora Grabowego, „CEREL” jest firmą innowacyjną, cały czas pracuje nad czymś nowym. – Nasza produkcja nie jest wielkoseryjną, tworzymy rzeczy jednostkowe. Niejednokrotnie są to rozwiązania bardzo nowatorskie, stosujemy ceramikę na części maszyn i urządzeń, tam gdzie inne materiały nie spełniają oczekiwań,  zużywając się bardzo szybko ze względu na oddziaływanie mechaniczne czy chemiczne. Część naszych prac badawczo-rozwojowych związana jest z odnawialnymi źródłami energii. Odnosimy sukcesy w dziedzinie stałotlenkowych ogniw paliwowych czy też membran do separacji tlenu. Praktycznie każdy z naszych produktów nosi znamiona innowacyjności – podkreśla Marek Grabowy.

O skali innowacji świadczy choćby przykład, który przytacza jego zastępca, dr inż. Janusz Świder: patrząc z perspektywy 20 lat, udział wyrobów mało zaawansowanych technologicznie w całości sprzedaży spadł z ¾ do ¼ i nadal spada.

Dwa modele wspierania prac badawczo-rozwojowych

Nie ma innowacji bez badań i rozwoju. Jednak, jak zaznaczają Marek Grabowy i Janusz Świder, nie można oczekiwać, że wszystkie prace badawczo-rozwojowe skończą się pozytywnym wynikiem. - Z naszego doświadczenia wynika, że jedna na 10 jest sukcesem rynkowym. A może nawet mniej – to zależy, za jak trudne tematy firma chce się zabrać. Zaczynamy coś nowego, inwestujemy w związku z tym pieniądze, mając nadzieję, że się uda. Ale efekt nie jest do końca przewidywalny – zastrzegają. Dodają, że byłoby znacznie korzystniej, gdyby zapisy dotyczące projektów nie były tak sztywne jak obecnie, lecz uwzględniały przyrost wiedzy w trakcie realizacji projektu i pozwalały na pełną elastyczność w dokonywaniu zmian.

Na świecie, generalnie rzecz ujmując, istnieją dwa modele wsparcia działalności badawczo-rozwojowej w przedsiębiorstwach. Jeden z nich wymaga dużej ilości pieniędzy, drugi – chęci sprzyjania przez państwo innowacyjności. Pierwszy model jest rozpowszechniony w wysokorozwiniętych krajach zachodnich. Bogate koncerny mają tam tyle pieniędzy, że stać je na rozwijanie działalności badawczo-rozwojowej, utrzymywanie potężnych działów badawczych. – Przeznaczają one na działalność badawczo-rozwojową olbrzymie środki, w przypadku niektórych koncernów przekraczające budżet naszego państwa przeznaczony na innowacje – mówi dyrektor Grabowy. – Patentując swoje rozwiązania nawet już na początku prac badawczo-rozwojowych, zyskują przewagę konkurencyjną na 20 lat. Zarobione w tym czasie pieniądze pozwalają na prowadzenie kolejnych projektów i pozyskanie nowych patentów. Koło się zamyka, a cała reszta może tylko „gonić króliczka”.

Drugi model zakłada pomoc finansową państwa, organizowanie centrów badawczo-rozwojowych. - Do tego jest potrzebna rzecz, która została niestety bardzo mocno wyeliminowana w momencie transformacji ustrojowej, a mianowicie współpraca pomiędzy przemysłem, instytutami badawczymi i uczelniami wyższymi – podkreśla dyrektor „CEREL”. - W tym momencie ta współpraca jest bardzo utrudniona ze względu na ograniczoną liczbę firm rdzennie polskich, które miałyby chęć i możliwości, by działalność badawczo-rozwojową rozwijać. Zachodnie koncerny przywożą do Polski gotowe technologie i nie pozwalają bez ich wiedzy zmienić przysłowiowej sprężyny w długopisie. Owszem, dają nam pracę, możliwość zarobkowania i rozwoju, ale nie jest to rozwój oparty na gospodarce wiedzy, tylko gospodarce pracy i kapitału.

Reklama

Również dr Krzysztof Kaszuba, ekonomista, uważa, że współpraca pomiędzy przemysłem a nauką to nadal jeszcze pole niewykorzystanych możliwości. Z czego to się bierze? - M.in. z tego, że Polska nie posiada wielkich koncernów, korporacji narodowych czy ponadnarodowych, które by tutaj, na miejscu, rozwijały technologię, a tym samym tworzyły nowe rozwiązania innowacyjne, patenty, licencje. Na pewno nie mamy takich czempionów jak Samsung, General Electric czy światowe giganty z grupy farmaceutycznej bądź przemysłu chemicznego. To jest wielka słabość, bo większość dużych przedsiębiorstw w Polsce (pomijam sektor energetyczny) to są zakłady korporacji międzynarodowych, a badania i rozwój, wynalazki, licencje, patenty powstają w centrach tych firm w Szwajcarii, USA, Niemczech czy Francji. Natomiast u nas mamy głównie zakłady produkcyjne, które wytwarzają podzespoły – zauważa ekonomista.

Efekt tego jest taki, że polskie uczelnie nie mają zbyt wielu ciekawych zamówień ze strony korporacji, bo jeśli te mają taką potrzebę, to zamówią badania w politechnice… ale w Zurichu, Genewie czy Paryżu. – Choć – zastrzega Kaszuba - mamy grupę małych i średnich firm, które znakomicie współpracują np. z Politechniką Rzeszowską, ale to jest ciągle mało.

Kolejna sprawa to paradoks, za który – zdaniem ekonomisty - winę ponoszą polscy europosłowie, parlamentarzyści i kolejne rządy. - A mianowicie, stworzono tak archaiczny, antynarodowy model wykorzystania środków unijnych, że laboratorium wybudowane przez politechnikę X czy przedsiębiorstwo Y, przez kilka lat nie może prowadzić działalności komercyjnej. No to, przepraszam, co ono ma robić? To jest coś niepojętego – uważa ekonomista.

Zdaniem Kaszuby, aby sytuacja mogła ulec poprawie, należy na początek skasować te absurdalne przepisy. Do tego wystarczyłoby jedno rozporządzenie np. wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Dwa zdania, jeden podpis, do zastosowania od dzisiaj.

Jeszcze inny problem: uczelnie zostały bogato wyposażone, mają bazę, ale nie mają pieniędzy, żeby ją w pełni wykorzystać. - Uczelnie są za biedne, dostają z budżetu pieniądze głównie na dydaktykę, a pojawia się problem zakupu surowców, materiałów, na bazie których można by realizować badania – uważa ekonomista. I dodaje: - To jest wielka bariera dla większości polskich uczelni, zwłaszcza tych spoza Warszawy, Krakowa czy Katowic.

Prace naukowe powinny bezpośrednio dotyczyć przemysłu

Ale, jego zdaniem, to też można zmienić: chodzi o to, by w nowym rozdaniu 2014-2020 skierować część pieniędzy do tych zespołów, które już mają bazę, a należy je jeszcze wyposażyć w surowce i materiały. - No i oczywiście trzeba wykonać ogromną pracę na rzecz przyciągnięcia małych i średnich firm do naszej nauki – uważa Kaszuba. - A z drugiej strony polskie uczelnie, zwłaszcza techniczne, muszą się otworzyć i wyjść w kierunku małego i średniego biznesu, a nie liczyć tylko na to, że jakaś duża firma, której właścicielem jest dzisiaj kapitał zagraniczny, podpisze z nimi jakąś umowę.

Również zdaniem szefów „CEREL”, nie ma innej drogi, jak współpraca przedsiębiorstw z instytutami badawczo-rozwojowymi i wyższymi uczelniami. - I musi to wynikać z chęci obu stron – uważa Marek Grabowy.  - Ja upatruję szansy w tym, że znajdziemy rozwiązanie, które doprowadzi do tego, iż przedsiębiorcy będą mogli korzystać ze wspólnych działów badawczo-rozwojowych, a instytuty i uczelnie będą trzonem tego wszystkiego. Do tego potrzebni są dobrzy fachowcy na uczelniach i w instytutach, bardzo blisko związani z przemysłem. Przemysł musi wskazać uczelni, czego potrzebuje i w jakim kierunku chce iść, ponieważ uczelnia nie ma bezpośredniego związku z rynkiem tak jak przedsiębiorstwo, a prace inżynierskie, magisterskie, doktorskie powinny dotyczyć bezpośrednio przemysłu. I również trzeba mieć na to trochę pieniędzy – dodaje dyrektor „CEREL”.

- To model zachodni – dopowiada Janusz Świder. – Doktoraty bardzo często związane są z działaniami przemysłu, a dopiero później najlepsi stają się profesorami, wracają na uczelnię i uczą studentów, „czując” jego potrzeby.

Stworzyliśmy bazę do działań innowacyjnych

Jak wykorzystaliśmy pieniądze z perspektywy 2007-2013, przeznaczone na innowacje? Zdaniem dr. Krzysztofa Kaszuby, ekonomisty, na pewno prawdziwe jest zdanie, że te środki w ramach przedsięwzięć innowacyjnych unowocześniły wiele obszarów polskiej gospodarki: drogi, koleje (czyli generalnie komunikację), szeroko rozumianą ofertę turystyczną (gastronomia, hotele); wiele środków zostało przeznaczonych dla przedsiębiorstw oraz na naukę (czyli uczelnie, zarówno publiczne, jak i częściowo niepubliczne). - Stworzono nowoczesną bazę do działań innowacyjnych, tak w zakresie infrastruktury komunikacyjnej, jak i naukowo-badawczej oraz dotyczącej tej grupy przedsiębiorstw, które uzyskały środki na działania innowacyjne – uważa Krzysztof Kaszuba. Warto, aby pieniądze przeznaczone na innowacje w nowej perspektywie 2014-2020 przyczyniły się do tego, by ta baza wypełniła się treścią.

KOMENTARZE

Aneta Adamska, twórczyni teatru "Przedmieście"

Jej spektakle przyciągają tłumy coraz to nowych miłośników...

Sypialnia - królestwo snu, miejsce wypoczynku i relaksu

Sypialnia to miejsce, gdzie celebruje się...

Artur Ekert - fizyk międzynarodowej sławy

Artur Ekert, absolwent IV LO w Rzeszowie, zrobił wielką międzynarodową karierę naukową. Jego rozprawa doktorska okazała się pionierska w badaniach nad skonstruowaniem idealnego szyfru.

Rzeszów ma swoją elektrownię wodną

Działająca od kilku tygodni ?zielona? elektrownia ma moc 660 kW i pewnie robi skromne wrażenie, jeśli porównać ją do 200 MW mocy gigantycznej zapory w Solinie, ale to i tak pozwala wyprodukować tyle energii, że tej wystarcza...

zobacz więcej
Reklama

Jest nowy pomysł na południową obwodnicę Rzeszowa

Pojawił się nowy pomysł na południową obwodnicę...

15 inwestycji drogowych za miliardy zmieni Podkarpacie

Za dwa lata na Podkarpaciu będzie jednocześnie w realizacji 15 dużych inwestycji drogowych, o łącznej wartości ponad 10 mld zł. To cała S19, obwodnice kilku miast i droga krajowa Pilzno-Jasło...

Marta Półtorak i prof. Jerzy Posłuszny Honorowymi Obywatelami Rzeszowa

Dokładnie 171 lat musiała czekać pierwsza kobieta, by dołączyć do grona Honorowych Obywateli Rzeszowa. W 1847 roku pierwsze takie wyróżnienie otrzymał...

Coraz bliżej budowy S19 do Barwinka. Via Carpathię poprą kolejne kraje!

W poniedziałek, 5 lutego w Rzeszowie została podpisana umowa na koncepcję programową odcinka drogi ekspresowej S19 od Babicy do Domaradza. Tego...

Reklama

IKEA otwiera w Rzeszowie punkt odbioru zamówień

Szwedzki koncern IKEA otwiera w Rzeszowie punkt odbioru zamówień. Będzie się on mieścił w Millenium Hall. Wejście do punktu znajduje się na poziomie 0, od strony al. Rejtana, vis-à-vis Super-Pharm...

Nawet 20 mln zł dofinansowania dla firm ze średnich miast

Nawet 20 mln zł dofinansowania mogą otrzymać mikro, małe i średnie firmy działające w miastach średniej wielkości. Dofinansowanie jest przeznaczone na realizację wdrożeń projektów...

,,Być kobietą" - nowy projekt RARR-u dla bezrobotnych kobiet

Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. realizuje projekt adresowany do bezrobotnych kobiet z wybranych powiatów Podkarpacia. Kobiety w wieku powyżej 29 lat będą mogły...

Miliardy zainwestowane w "Aeropolis" i kolejne firmy wchodzące do Jasionki

"Aeropolis" to już marka, z której wychodzą wielkie pomysły i o którą wspólnie chcemy dbać - mówił Mariusz Bednarz, prezes Rzeszowskiej Agencji...

Jerzy Kwieciński z Podkarpacia ministrem w rządzie Morawieckiego

Jerzy Kwieciński, dotychczasowy sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, został we wtorek, 9 stycznia br. powołany na ministra inwestycji i rozwoju. Kwieciński pochodzi...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Listopad-Grudzień

VIP Listopad-Grudzień
w numerze m.in.:

• VIP tylko pyta - z Markiem Dareckim o przemyśle 4.0 • Ks. prof. Michał Heller i prof. Krzysztof Jakowicz • Rusza zimowa wyprawa na K2
Money.pl - Kliknij po więcej
Giełda
GPW 2018-02-16 18:59
WIG 62818.71 -0,41%
WIG20 2406.96 -0,69%
mWIG40 4829.21 +0,18%
sWIG80 14755.86 -0,11%
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2018-02-16
USD 3,3173 -0,26%
EUR 4,1559 +0,07%
CHF 3,6049 +0,30%
GBP 4,6769 +0,01%
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Kliknij po więcej
Surowce - notowania online
Nazwa Jednostka Wartość [USD] Zmiana Ostatnia zmiana
 Złoto uncja 1350,20 +0,04% [06:38]
 Ropa brent baryłka 65,36 +0,74% [06:38]
 Pallad uncja 1042,15 +0,50% [06:35]
 Platyna uncja 1014,40 +0,56% [06:38]
 Srebro uncja 16,64 +0,24% [06:37]
Wspierane przez Money.pl
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY