Reklama

"Referendum Komorowskiego i Dudy". Początek gry referendami w Polsce?

A A A
Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 21-08-2015

Fot. Facebook

Fot. Facebook

Referendum, które w maju zarządził na 6 września ówczesny prezydent Bronisław Komorowski, miało pomóc mu wygrać wybory prezydenckie i postawić w niekorzystnej sytuacji PiS. Nie pomogło. Wczorajsza zapowiedź prezydenta Andrzej Dudy, że niezwłocznie zwróci się do Senatu o wyrażenie zgody, by wraz z wyborami parlamentarnymi 25 października odbyło się drugie referendum, z innymi pytaniami, tym razem stawia w niezręcznej sytuacji PO. Czy jednak gra referendami nie zdeprecjonuje tej ważnej formy demokracji bezpośredniej?
 
W referendum zarządzonym przez Bronisława Komorowskiego na 6 września odpowiemy na trzy pytania: o wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, utrzymanie dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa oraz rozstrzyganie wątpliwości podatkowych na korzyść podatnika (to pytanie jest już bezzasadne, bowiem Bronisław Komorowski w ostatnim dniu urzędowania podpisał nowelizację prawa podatkowego, wprowadzającą właśnie tę zasadę). Prezydent Andrzej Duda, zapewne pod wpływem opinii konstytucjonalistów, nie posłuchał sugestii tych, którzy namawiali go do wycofania się z referendum 6 września i ogłosił w telewizyjnym orędziu, że zdecydował się uszanować wolę poprzednika.
 
Dr Paweł Kuca, politolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego, nie ma wątpliwości, że referendum zarządzone na 6 września było „czystą polityką” wyłącznie na potrzeby kampanii prezydenckiej. - Odbędzie się ono tylko dlatego, że Bronisław Komorowski po pierwszej turze wyborów prezydenckich był tak przestraszony perspektywą porażki, iż na prawo i lewo zaczął obiecywać wszystko co możliwe – podkreśla Kuca. Wiadomo, że w tym referendum chodziło głównie o pierwsze pytanie (w sprawie JOW-ów), co było próbą przejęcia 20-procentowego elektoratu Pawła Kukiza z pierwszej tury (muzyk uczynił z JOW-ów swój polityczny sztandar).  – To referendum miało być korzystne dla prezydenta Komorowskiego i dlatego poparła je Platforma. Miało też postawić w niekorzystnej sytuacji PiS i Andrzeja Dudę – dodaje Paweł Kuca.
 
Reklama
Jak wiadomo, na nic się to zdało – Komorowski przegrał wyścig o drugą kadencję. Został po nim niechciany spadek w postaci referendum 6 września. PiS, chcąc przejąć tę inicjatywę, zastanawiało się najpierw nad dopisaniem do pytań, zaproponowanych przez byłego już prezydenta, kilku własnych – o wiek emerytalny, o obowiązek szkolny 6-latków i o prywatyzację Lasów Państwowych. Ostatecznie Andrzej Duda w telewizyjnym orędziu ogłosił wczoraj, że wystąpi do Senatu o zgodę na to, by tym tematom było poświęcone drugie referendum, które miałoby być przeprowadzone razem z wyborami parlamentarnymi. W tzw. międzyczasie coraz bardziej stawało się jasne, że na „referendum Komorowskiego” położono „krzyżyk”: tematem JOW-ów entuzjazmują się jedynie zwolennicy Pawła Kukiza i działacze Ruchu Obywatelskiego na Rzecz JOW-ów, bo widać, że sama PO popiera je tylko i wyłącznie z obowiązku. Można więc przypuszczać, że frekwencja 6 września będzie niska, referendum nie będzie miało charakteru stanowiącego i w ten sposób porażka podąży za tym, który już przegrał 24 maja – Bronisławem Komorowskim. Jedynie budżet państwa będzie uboższy o 100 mln zł wydane na zupełnie niepotrzebne referendum.
 
Jak ocenić wczorajsze orędzie prezydenta Dudy? – Decyzja o zorganizowaniu drugiego referendum w dniu wyborów parlamentarnych ma postawić w trudnej sytuacji Platformę – uważa politolog z UR. – Bez względu na to, co zrobi PO, na tym straci. Jeżeli zdominowany przez Platformę Senat odrzuci wniosek prezydenta, to da to PiS-owi paliwo do powtarzania, że PO jest antyobywatelska i nie słucha ludzi.  Jeżeli Senat zgodzi się na referendum, to trzeba pamiętać, że są to pytania korzystne dla PiS.
 
Paweł Kuca przypomina, że Andrzej Duda szedł do wyborów m.in. z hasłem, iż cofnie reformę emerytalną. – To, moim zdaniem, jeden z powodów, dla których wygrał wybory – uważa politolog z UR. -  Głosujący, wybierając Andrzeja Dudę, potwierdzili, że chcą cofnięcia tej reformy. Nie rozumiem więc, dlaczego mieliby to jeszcze raz potwierdzać w referendum.
 
Od autora:
 
W tle pojawia się jeszcze problem szerszy: co zrobić, by obywatele mogli korzystać z tej formy demokracji bezpośredniej, jaką jest referendum, ale by ta idea nie uległa deprecjacji przez nazbyt częste fatygowanie wyborców do urn, i to niekoniecznie w sprawach najwyższej wagi? „Referendum Dudy” to próba „zagrania na nosie” Platformie, która wcześniej zlekceważyła inicjatywy obywatelskie w tych sprawach i setki tysięcy, a nawet miliony zebranych podpisów. Trudno też zarzucić, zwłaszcza pytaniom o wiek emerytalny i 6-latki, że dotyczą one problemów błahych. A jednak jest problem: co zrobić, by głos obywateli nie był lekceważony, ale jednocześnie – by nie nadużyć idei referendum? Myślę, że rozwiązaniem jest ustawienie granicy podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum na poziomie rozsądnie zaporowym, np. 2 mln. Dopiero wtedy miałoby ono charakter obligatoryjny. To pozwoliłoby mieć pewność, że referendum będzie zarządzane jedynie w sprawach rzeczywiście ważnych dla obywateli.
 

KOMENTARZE

Reklama

Z marzeń wyrosła w Korczynie fabryka i pijalnia czekolady

Od zawsze wiedział, co chce w życiu...

Patio przy I LO będzie gotowe jeszcze w tym roku

Do końca tego roku przy I Liceum Ogólnokształcącym w Rzeszowie ma być gotowe patio - miejsce relaksu i spotkań młodzieży szkolnej oraz lokalnej społeczności. Patio zostanie wykonane w technologii...

Rekord w specjalnych strefach ekonomicznych: Euro-Park Mielec i Euro-Park Wisłosan

Ponad 980 mln zł inwestycji i niemal 1200 nowych miejsc pracy mają zapewnić firmy, które w pierwszym półroczu tego roku otrzymały...

Szansa na zatrudnienie dla osób młodych, biernych zawodowo. Nowy projekt w RARR S.A

Osoby młode, do 29. roku życia, z niepełnosprawnościami, bierne zawodowo, wywodzące się ze wsi i miast do 20 tys. mieszkańców...

Reklama

Ponad 6 mln zł na Generator Kompetencji. Pieniądze w RARR S.A.

Sumę ponad 6 mln zł ma do rozdysponowania Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. na dofinansowanie szkoleń dla pracowników mikro, małych i średnich przedsiębiorstw...

Przenosiny rozpoczęte! Do końca sierpnia kupcy z Dołowej zapełnią nowe targowisko

Kupcy z popularnego rzeszowskiego bazaru przy ul. Dołowej już rozpoczynają przeprowadzkę na nowy plac targowy, znajdujący...

Premier Beata Szydło na rozpoczęciu roku szkolnego w Dobrzechowie

Z udziałem premier Beaty Szydło, minister edukacji, Anny Zalewskiej, marszałka województwa, Władysława Ortyla, ks. bp. Jana Wątroby oraz wojewody podkarpackiej...

Tańsze pożyczki dla biznesu i wsparcie na starcie działalności gospodarczej

Przez pięć ostatnich lat Fundusz Pożyczkowy Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. wypłacił ponad 25 mln zł pożyczek dla małych...

Jak zmienić polską szkołę na lepsze?! Debata BIZNESiSTYL "Na Żywo"

Koniec z gimnazjami. Do systemu edukacji właśnie wróciły ośmioklasowe szkoły podstawowe. Reforma szkolnictwa budzi kontrowersje, ponieważ przygotowano ją...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
Money.pl - Kliknij po więcej
Giełda
GPW 2017-09-19 18:49
WIG 64750.09 +0,16%
WIG20 - -
mWIG40 4908.91 +0,32%
sWIG80 15242.28 +0,38%
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2017-09-19
USD 3,5821 -0,17%
EUR 4,2930 +0,22%
CHF 3,7264 -0,30%
GBP 4,8277 -0,79%
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Kliknij po więcej
Surowce - notowania online
Nazwa Jednostka Wartość [USD] Zmiana Ostatnia zmiana
 Złoto uncja 1309,94 -0,10% [18:38]
 Ropa brent baryłka 54,98 -0,81% [18:38]
 Pallad uncja 911,33 -2,15% [18:37]
 Platyna uncja 948,50 -1,47% [18:38]
 Srebro uncja 17,27 +0,00% [18:38]
Wspierane przez Money.pl
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY