Reklama

Regionalna scena polityczna w przededniu wyborów

A A A
Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 21-10-2015

Fot. Tadeusz Poźniak

Fot. Tadeusz Poźniak

Brak marszałka Władysława Ortyla i starosty rzeszowskiego Józefa Jodłowskiego na liście kandydatów PiS do Sejmu, a wojewody Małgorzaty Chomycz-Śmigielskiej na liście PO, to największe niespodzianki etapu układania list wyborczych. Z „jedynką” z listy PSL startuje Jan Bury, polityk z prokuratorskimi zarzutami i wnioskiem o cofnięcie immunitetu. W wyborach do Senatu w okręgu rzeszowsko-łańcuckim zmierzą się prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc i kandydat PiS, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego, prof. Aleksander Bobko. Ewentualne zwycięstwo Ferenca będzie oznaczało konieczność przeprowadzenia bezpośrednich wyborów prezydenta stolicy Podkarpacia, w których najpoważniejszymi kandydatami wydają się być obecny wicemarszałek Wojciech Buczak (PiS) i wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik (PO).
 
Od wyniku wyborów parlamentarnych, które odbędą się 25 października, zależy układ sił politycznych w najbliższych latach zarówno w Polsce, jak i na Podkarpaciu. Na dziś sytuacja w naszym regionie przypomina równanie z wieloma niewiadomymi: rozstrzygnięcia wyborcze mogą spowodować lawinę zmian w samorządach, w tym – co może budzić najwięcej emocji – w rzeszowskim Ratuszu i sejmiku wojewódzkim.
 
Brak Ortyla osłabia listę PiS
 
Zacznijmy od sytuacji w PiS, który najprawdopodobniej – jak zwykle – zdobędzie najwięcej mandatów. W okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim listę tej partii otwiera prof. Józefa Hrynkiewicz z Warszawy, specjalistka od sytemu emerytalnego i polityki społecznej. Z drugiej pozycji kandyduje wicemarszałek Wojciech Buczak. 
 
Jeszcze dzień przed oficjalnym ogłoszeniem list PiS do Sejmu wydawało się, że w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim niekwestionowanym liderem jest pełnomocnik tej partii, marszałek województwa Władysław Ortyl. Na drugi dzień okazało się, że… w ogóle go nie ma na liście. Nawet działacze PiS, z którymi nieoficjalnie rozmawiałem, nie są zadowoleni z kształtu listy. Zdają sobie sprawę, że jej osłabienie, spowodowane nieobecnością Ortyla, ale także starosty Józefa Jodłowskiego, może skutkować tym, że PiS, pozbawiony silnej „lokomotywy” na „jedynce”, może jedynie utrzymać swój stan posiadania w Sejmie (w 2011 r. zdobył 8 z 15 mandatów), choć przy obecnych, wysokich notowaniach tej partii w sondażach, mógłby go powiększyć (apetyty były, jak słyszałem, nawet na 10 mandatów).
 
Mówi się o dwóch przyczynach nieobecności Władysława Ortyla na liście wyborczej. 
 
Pierwsza jest związana z konfliktem wokół kolejności na szczycie listy. Jeszcze dzień wcześniej wszystkie media podawały, że listę otworzy marszałek Ortyl, a na drugim miejscu znajdzie się „spadochroniarka”, prof. Józefa Hrynkiewicz, której cztery lata temu pierwsze miejsce na liście odstąpił poseł (dziś europoseł) Stanisław Ożóg, co nie przeszkodziło mu z drugiego miejsca osiągnąć znacznie lepszy wynik niż liderka listy – ponad 37 tys. głosów (przy 17 tys. Hrynkiewicz; oboje zdobyli mandaty).
 
Z panią profesor jest ten problem, że – choć znana i ceniona w Warszawie – w okręgu, z którego została wybrana, funkcjonowała słabo i jest tu raczej mało rozpoznawalna. Być może zdaje sobie z tego sprawę, bo podobno bardzo zabiegała o to, by znaleźć się na „jedynce”, gdyż – co usłyszałem nawet z kręgów PiS – obawiała się (a może obawiano się w partii), że z drugiego miejsca może nawet… nie wejść do Sejmu. Marszałkowi Ortylowi miano zaproponować miejsce drugie, na co on nie chciał przystać, bo co to za lider listy, który jej nie otwiera? A poza tym, lider może być tylko jeden. Kto? Ortyl z racji znaczenia tego polityka czy Hrynkiewicz z racji miejsca na liście? Powstałby bardzo niejasny obraz. 
 
Ale ta przepychanka pokazuje, kto ma lepszy dostęp do ucha prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który  decyzję o obsadzie „jedynek” podejmuje osobiście i jednoosobowo. W tej konkurencji Hrynkiewicz zdecydowanie wygrywa z Ortylem. Od jednego z działaczy PiS usłyszałem, że Kaczyński (a kiedyś także jego brat) – jak na potomka starej, żoliborskiej inteligencji przystało - ma słabość do naukowców, zwłaszcza z profesorskimi tytułami. Skutek: Ortylowi pokazano miejsce w szeregu.
 
Marszałek musiał „przypilnować” województwa?
 
Z punktu widzenia siły listy PiS wycofanie się marszałka z wyścigu o Sejm jest decyzją nieracjonalną, bo znacznie tę listę osłabia – Ortyl zapewne „zrobiłby” zdecydowanie lepszy wynik niż Hrynkiewicz. W tej sytuacji w rolę faktycznego, a nie „malowanego” lidera listy musiałby wcielić się jej „numer drugi” – wicemarszałek Wojciech Buczak. Czy tak będzie, zobaczymy. 
 
Ale patrząc przez pryzmat wizerunku samego marszałka, decyzja o wycofaniu się była najbardziej rozsądną, jaką mógł podjąć w tej sytuacji. W moim przekonaniu, marszałek Ortyl startowałby nie dlatego, że zapragnął zamienić Urząd Marszałkowski na Sejm, lecz by ściągnąć na listę jak najwięcej głosów, co przełożyłoby się później na liczbę mandatów. Zdobyłby mandat na pewno i… nie objąłby go, co umożliwiłoby wejście do Sejmu następnego z listy. Wytłumaczyłby, że musi pilnować spraw w województwie albo – w przypływie szczerości – że jego wynik przyczynił się do zdobycia większej liczby mandatów, więc teraz może pozostać w Urzędzie Marszałkowskim. O wiele trudniej byłoby mu wytłumaczyć to samo, gdyby kandydował z drugiego miejsca. Poniósłby wizerunkowe straty.
 
Bądźmy też szczerzy: zamiana funkcji marszałka na szeregowego posła to dla Władysława Ortyla żaden awans.  Marszałek ma spory zakres realnej władzy, zarządza ogromnym budżetem. A poseł? Musi podnosić rękę tak, jak każą władze klubu. Przejście do Warszawy byłoby awansem wyłącznie wtedy, gdyby  Ortyl został w nowym rządzie (jeżeli oczywiście po wyborach będzie go tworzył PiS) ministrem infrastruktury i rozwoju. Nie wice-, lecz pełnym, konstytucyjnym ministrem. Teoretycznie ma na to szanse – minister nie musi przecież być posłem. Ale w praktyce szanse na to ma Ortyl na razie niewielkie. Nie jest wymieniany na warszawskiej dziennikarskiej „giełdzie” jako kandydat do objęcia tego urzędu. Historia z wypadnięciem z listy też raczej nie przyczyniła się do wzmocnienia jego pozycji w centrali PiS. Jeżeli jednak Beata Szydło, wiceprezes PiS, chce pokazać, że jej niedawne słowa w Parku Naukowo-Technologicznym „Rzeszów-Dworzysko”  na temat śp. Grażyny Gęsickiej nie były tylko kurtuazyjną przemową i kandydatka tej partii na premiera naprawdę zamierza kontynuować polityczne i gospodarcze wizje minister rozwoju regionalnego w PiS-owskich rządach z lat 2005-2007, to powinna w swoich rządowych planach wziąć pod uwagę człowieka, który – w randze sekretarza stanu w tym resorcie – ściśle z Gęsicką współpracował. Czyli właśnie Władysława Ortyla.
 
Cały sukces na nic
 
Marszałek, po tym, jak opinia publiczna dowiedziała się, że nie ma go na liście PiS, zaczął tłumaczyć – i to jest drugi prawdopodobny powód jego absencji - że sam zrezygnował z kandydowania, żeby nikt nie mówił, iż „ucieka” z urzędu. Nadto, w województwie jest mnóstwo pracy, bo akurat kończy się stara perspektywa finansowa, a zaczyna nowa.
 
Reklama
Powód ten, pewnie też jakoś tam prawdziwy, wydaje mi się jednak dalece niepełny. Jego dopełnienie to sytuacja w sejmiku. W ciągu niespełna roku od wyborów samorządowych PiS-owska większość – po utracie  Lucjana Kuźniara i Lidii Błądek (nie rozwijam wątku, dlaczego tak się stało; odsyłam do publikacji prasowych i internetowych) – stopniała do zaledwie jednego głosu przewagi, co powinno być sygnałem alarmowym zarówno dla zarządu województwa, jak i władz klubu PiS. Jeżeli sejmikowa prawica chce nadal rządzić Podkarpaciem, musi mieć się na baczności. Jest więc czego pilnować. 
 
W tych okolicznościach wystawienie marszałka i wicemarszałka województwa (czyli Ortyla i Buczaka) oraz kilku ważnych radnych na listy – z szansami na dostanie się do Sejmu – byłoby działaniem nie tylko irracjonalnym, ale wręcz samobójczym, gdyby wszyscy zdecydowali się przyjąć mandaty, co w przypadku zarządu województwa byłoby równoznaczne z jego zdemolowaniem. Ale, jak wspomniałem wcześniej, myślę, że przynajmniej jeden z przedstawicieli zarządu (mam na myśli Władysława Ortyla) kandydowałby nie po to, by wejść do Sejmu, ale by zebrać jak najwięcej głosów na listę. Natomiast w przypadku Wojciecha Buczaka może się okazać, że mandatem – na którego zdobycie ma spore szanse -  nie będzie się długo cieszył, bo być może będzie musiał walczyć o prezydenturę w Rzeszowie, jeżeli Tadeusz Ferenc wygra w wyborach do Senatu. 
 
Inna niespodzianka to nieobecność na liście PiS starosty rzeszowskiego Józefa Jodłowskiego. Złośliwi twierdzą, że jego wypadnięcie z listy zbiegło się w czasie z… wielkim sukcesem starosty, jakim jest oddanie do użytku terenów inwestycyjnych w Parku Naukowo-Technologicznym „Rzeszów-Dworzysko”. Niedawna uroczystość połączona z konferencją i nadaniem Parkowi imienia śp. Grażyny Gęsickiej, minister rozwoju regionalnego w latach 2005-2007, posłanki z Podkarpacia, która zginęła w katastrofie smoleńskiej – przygotowywana przecież przez jakiś czas – wydawała się znakomitym zabiegiem PR-owskim w kampanii Jodłowskiego. Problem w tym, że starosta mógł ogłosić swój niewątpliwy sukces już… nie będąc kandydatem do Sejmu. Komentatorzy są zgodni: jego wypadnięcie z listy to skutek konfliktu wewnętrznego w PiS-ie pomiędzy dwoma grupami, skupionymi wokół europosłów Tomasza Poręby i Stanisława Ożoga (Jodłowski należy do tej drugiej).
 
Platforma chce być jak Liverpool
 
Pod tym względem sytuacja w PO wydaje się spokojniejsza, ale i stawka nie jest tak wysoka. Działacze Platformy podczas niedawnej konwencji na rozpoczęcie kampanii wyborczej zagrzewali się do zwycięstwa, a poseł Marek Rząsa, lider listy w okręgu krośnieńsko-przemyskim, przypomniał nawet finał Ligi Mistrzów z 2005 roku Liverpool – AC Milan, gdzie Włosi wygrali pierwszą połowę 3:0 i w szatni byli już pewni zwycięstwa, a mecz… wygrali w rzutach karnych Anglicy. Mimo takich przykładów „ku pokrzepieniu serc”, działacze PO zdają sobie sprawę, że na satysfakcjonujący wynik na Podkarpaciu szanse nie są zbyt duże. Mało tego, wydaje się, że z tego powodu centrala „odpuściła” nasz region – na konwencji nie było żadnych gości z Warszawy.
 
Po wycofaniu się – z powodów osobistych – z życia politycznego lidera Platformy na Podkarpaciu, posła i wiceministra infrastruktury i rozwoju Zbigniewa Rynasiewicza, jak również zapowiedzi obecnego przewodniczącego Jana Tomaki, że z racji wieku już się nie będzie ubiegał o poselski mandat, najmocniejszą pozycję w PO na Podkarpaciu wydaje się mieć posłanka Krystyna Skowrońska. Wzrasta również pozycja wiceministra skarbu Zdzislawa Gawlika, nr 2 w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim. Na pewno osłabła natomiast pozycja wojewody Małgorzaty Chomycz-Śmigielskiej. Może o tym świadczyć choćby fakt, że do Sejmu nie kandyduje, a z ubiegania się o mandat posła zrezygnowała na początku sierpnia po tym, jak się okazało, że na liście w okręgu krośnieńsko-przemyskim znalazła się dopiero na piątym miejscu.
 
Partyjni koledzy nie odcięli się od Burego
 
W pewnym momencie układania list wyborczych wszystkie oczy komentatorów były zwrócone na listę PSL, a w szczególności na to, czy ludowcy wystawią kandydaturę posła Jana Burego, szefa Klubu Parlamentarnego PSL, który niedawno otrzymał prokuratorskie zarzuty dotyczące m.in. podejrzenia wpływania na wyniki konkursów na kierownicze stanowiska w NIK. Do Sejmu trafił także wniosek o pozbawienie Burego immunitetu. Niespodzianki jednak nie było: partyjni koledzy nie odcięli się od wpływowego działacza - Bury otwiera rzeszowsko-tarnobrzeską listę PSL.
 
Niespodzianką jest drugie miejsce Andrzeja Szlęzaka, prezydenta Stalowej Woli w latach 2002-2014, związanego kiedyś z PiS-em, później atakującego tę partię, człowieka ideowo sytuującego się (przynajmniej tak go zapamiętałem sprzed lat) raczej w pobliżu narodowców. 
 
Pod koniec września z kandydowania wycofał się poseł Dariusz Dziadzio, „trójka” na tej samej liście (w 2011 r. został wybrany do Sejmu z listy Ruchu Palikota). Powód: pijany, w recepcji jednego z rzeszowskich hoteli, utrudniał w nocy policyjną interwencję wobec awanturującego się mężczyzny. Dariuszowi Dziadzio nałożono kajdanki i odwieziono do izby wytrzeźwień. Kiedy jednak zorientowano się, że jest posłem, odstąpiono od izolowania go w izbie, tylko odwieziono do domu. „Podjąłem decyzję o wycofaniu się ze startu w nadchodzących wyborach. Jest ona podyktowana dobrem mojej rodziny, o którą muszę zadbać" – wyjaśnił poseł w oświadczeniu.
 
Z ratusza do Senatu?
 
Do bardzo ciekawej rywalizacji dojdzie w wyborach do Senatu w okręgu rzeszowsko-łańcuckim. Tu głównymi kontrkandydatami do zwycięstwa są prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc (startuje z własnego komitetu) i kandydat PiS, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego, prof. Aleksander Bobko. W przypadku zwycięstwa tego drugiego niewiele w mieście się zmieni. Natomiast zwycięstwo Ferenca uruchomi lawinę zmian. Muszą się bowiem odbyć bezpośrednie wybory nowego lokatora Ratusza. Tu najpoważniejszymi kandydatami do zwycięstwa, o których mówi się na dziennikarskiej „giełdzie”, wydają się być Wojciech Buczak (PiS) i Zdzisław Gawlik (PO) – tego drugiego Ferenc oficjalnie „namaścił” na swojego następcę. Wprawdzie obaj kandydują do Sejmu i – gdyby się tam dostali – zwycięstwo któregoś z nich w wyborach prezydenta Rzeszowa pociąga za sobą konieczność złożenia mandatu  poselskiego, ale to akurat najmniejszy problem: w ławach poselskich zasiądzie następny z listy. 
 
Natomiast mieszkańcom Rzeszowa należą się wyjaśnienia od prezydenta Ferenca, jakie są rzeczywiste powody tego, że – już po raz drugi – chce się „przesiąść” do Senatu po niespełna roku kadencji, narażając budżet na koszty związane ze zorganizowaniem nowych wyborów bezpośrednich gospodarza miasta. Cztery lata temu „trafiła kosa na kamień”, czyli Ferenc na Kazimierza Jaworskiego (wtedy PiS, dziś Polska Razem Jarosława Gowina). Ale Jaworski w tych wyborach nie kandyduje, a Ferenc ma zadanie o tyle ułatwione, że – jak wynika z moich rozmów z ludźmi – mogą na niego zagłosować dwie kategorie wyborców: jego zwolennicy, którzy uważają, że będzie również świetnym senatorem, jak był prezydentem, ale i… przeciwnicy, którzy chętnie pozbyliby się go z Ratusza (skalę tego zjawiska trudno określić). 
 
Na razie SLD ogłosiło, że wolałoby, aby prezydent Rzeszowa pozostał w Ratuszu. To zrozumiałe. Choć wpływ lewicy na Ferenca (skądinąd byłego członka Rady Krajowej Sojuszu) był coraz bardziej iluzoryczny, a prezydent coraz mocniej przesuwał się w kierunku PO, to jednak pewnie był większy niż mógłby być w sytuacji, gdy go w Ratuszu zabraknie. Bez względu na to, czy nowym prezydentem zostanie Gawlik, czy Buczak, czy jeszcze ktoś inny.  

KOMENTARZE

Trump w kisielu. Felieton Krzysztofa Martensa

W moim domu Stefan Kisielewski obecny był od zawsze. Bardzo...

Jesteśmy głęboko podzielonym, ale jednym narodem

Z prof. Aleksandrem Hallem, historykiem, ministrem...

Czy Stanisław Ożóg powalczy o prezydenturę w Rzeszowie?

Wprawdzie wybory samorządowe odbędą...

Niezbędnik winiarza

Kultura picia wina staje się w naszym kraju coraz popularniejsza. Od około dziesięciu lat częściej, nie tylko pijemy wino w restauracjach, ale chętniej kupujemy wino do domu, na spotkania z przyjaciółmi. Powstają sklepy, które zajmują się sprzedażą...

Poseł Bury wezwał do bojkotu Tesco

Jan Bury, szef podkarpackiego PSL, a zarazem przewodniczący Klubu Parlamentarnego tej partii, wezwał w Sejmie do bojkotu sklepów brytyjskiej sieci Tesco w Polsce. To reakcja na słowa brytyjskiego premiera Davida Camerona, który...

zobacz więcej
Reklama

Prezes Stachura odchodzi. Co się dzieje w Autosanie?!

Michał Stachura od poniedziałku nie jest...

Łatwiej na lotnisko i do Aeropolis. Gotowa część drogi lotniskowej

Pierwszy etap tzw. drogi lotniskowej, która prowadzi do lotniska, Centrum Wystawienniczo-Kongresowego G2A Arena i strefy ekonomicznej Aeropolis, został już oddany...

Rusza budowa nowej stacji PKP Rzeszów Zachodni. Zamkną al. Wyzwolenia

W Rzeszowie rozpoczyna się warta 250 mln zł inwestycja PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Na pierwszy ogień idzie budowa nowego dworca kolejowego Rzeszów Zachodni...

Rozbudowaną ulicą Podkarpacką pojedziemy we wrześniu

Rozbudowa ulicy Podkarpackiej miała zakończyć się jeszcze na wakacjach, choć termin realizacji inwestycji przypada dopiero na październik br. Dziś już wiadomo, że przebudowaną Podkarpacką...

Reklama

Przyjazne miasto. Program Wojciecha Buczaka na prezydenta Rzeszowa

Koniec wakacji i początek kampanii przed wyborami samorządowymi. W poniedziałek w Hotelu Prezydenckim swój program zaprezentował Wojciech Buczak, kandydat PiS na prezydenta...

3 lata na projekt i budowę. Rusza realizacja kolejnego odcinka S19

W czwartek, 9 sierpnia, podpisana została umowa na realizację odcinka drogi ekspresowej S19 od Podgórza do Kamienia, o długości ok. 10,5 km. Firma Budimex zaprojektuje...

Rozbudowa ul. Podkarpackiej. Trudno włączyć się do ruchu

Rozbudowa ulicy Podkarpackiej prawdopodobnie w ciągu najbliższych tygodni dobiegnie końca. Ruch na remontowanym odcinku jest utrudniony, a powody do narzekań mają kierowcy, który...

Darmowe autobusy dla uczniów rzeszowskich szkół

Jeszcze we wrześniu Rada Miasta Rzeszowa ma podjąć uchwałę gwarantującą uczniom rzeszowskich szkół darmowe przejazdy autobusami. Taką informację przekazał w piątek prezydent Rzeszowa, Tadeusz...

Miliony na kolej. Pociągi na trasie Boguchwała-Czudec pojadą 100 km/h

W niespełna rok od rozpoczęcia prac, Polskie Linie Kolejowe kończą rewitalizację linii kolejowej nr 106 Rzeszów-Jasło na odcinku Boguchwała-Czudec. Od...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 59

VIP Biznes&Styl Nr 59
w numerze m.in.:

• Sprężyny gazowe z FA Krosno • Ratowanie cerkwi w Baligrodzie • Lasowiak, co leczy serca i rozwija nowe technologie • Japońskie roboty i ręczna robota w Hucie Szkła w Jaśle • 100 lat niepodległej Polski
Money.pl - Kliknij po więcej
Giełda
GPW 2018-09-21 12:29
WIG 58318.84 +0,15%
WIG20 2259.28 +0,03%
mWIG40 4078.96 +0,38%
sWIG80 11596.43 +0,04%
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2018-09-21
USD 3,6402 -0,82%
EUR 4,2929 +0,04%
CHF 3,8095 +0,29%
GBP 4,8116 -0,61%
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Kliknij po więcej
Surowce - notowania online
Nazwa Jednostka Wartość [USD] Zmiana Ostatnia zmiana
 Złoto uncja 1210,80 -0,09% [12:16]
 Ropa brent baryłka 79,41 +0,91% [12:16]
 Pallad uncja 1046,80 +0,29% [12:15]
 Platyna uncja 837,90 +0,30% [12:16]
 Srebro uncja 14,40 +0,28% [12:15]
Wspierane przez Money.pl
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.