Grażyna Bochenek

Dziennikarka, filmoznawca

Kino w roli głównej

Dzialy: KULTURA

O sobie:
Z wykształcenia filmoznawca i dr nauk o sztuce, z zawodu dziennikarka w Polskim Radiu Rzeszów. Na co dzień matkuję bliźniakom, a one dorastają w tempie zawrotnym, czemu nie mogę się nadziwić. W wolnym czasie odkrywam uroki pielęgnacji azalii i uprawy cukinii. Odkąd pamiętam jestem feministką, co ani nie przeszkodziło mi w życiu rodzinnym, ani nie powoduje, że w domu śpię na kurzu :)

O blogu:
To już niestety zamierzchłe czasy, kiedy oglądałam kilka filmów pod rząd. I choć kino to wciąż dla mnie medium najważniejsze, to kiedy doba się kurczy, tytuły trzeba wybierać starannie. Z ?Bitwy pod Wiedniem? z premedytacją rezygnuję, tu będę pisać o dobrym kinie, bo na złe coraz bardziej szkoda mi czasu. A że nie samy kinem człowiek żyje, o wartych obejrzenia spektaklach i wystawach też milczeć nie będę.

Rzeszowski off trzyma poziom

A A A

Dodano: 12-10-2013

www.facebook.com/BobryFilm

www.facebook.com/BobryFilm

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›


    Rzeszowianin Hubert Gotkowski po dłuższej przerwie pokazał swoje najnowsze dzieło. „Bobry” to bardzo sprawnie zrealizowana punkrockowa czarna komedia. Zachwyca zarówno świeżością stylu, tematów i postaci, jak i poziomem warsztatowym. Dowodzi, że kina offowego z symbolicznym budżetem nie można utożsamiać z niedopracowaną formą.

    Film powstał na bazie dwóch scenariuszy: Marcina Kabaja i Huberta Gotkowskiego, łączy się w nim  codzienność i (odmalowana z czarnym humorem) metafizyka. Oto trójka dawnych przyjaciół chce reaktywować kapelę punkrockową; zadanie nie jest łatwe, bo swoje plany wobec jednego z nich ma pozbawiony zasad Kosiarz – wcielenie Śmierci. To jego historia jest najbardziej oryginalnym wątkiem „Bobrów”. Kosiarz został wysłany na Ziemię do czarnej roboty czyli odbierania dusz samobójców. Praca go mierzi, stąd problemy z alkoholem i przekraczanie przepisów zaświatowego prawa. Kosiarz handluje informacjami o zgonach i sam je niekiedy organizuje, byle jak najszybciej wyrobić swój limit i mieć święty spokój. Tak bardzo nie może doczekać się emerytury, że w przypadku Marcina – byłego lidera mającego się reaktywować zespołu – podaje „centrali” jego dane, choć chłopak ciągle jeszcze żyje. A kiedy niespodziewanie Marcin zmienia zdanie – pojawia się poważny problem.

    Robert Jarociński nie szarżuje w  roli Kosiarza,  kreuje tę postać z pełną powagą ale i odrobiną litości – ubrany w czarny skórzany płaszcz jeżdżący zdezelowanym modelem karawanu wysłannik Śmierci przypomina zmęczonego życiem bohatera amerykańskich kryminałów.  Każda postać jest tu pełnokrwista i dobrze zagrana, Gotkowskiemu udało się zaangażować do swojej produkcji profesjonalnych aktorów: poza Robertem Jarocińskim widzimy na ekranie Wojciecha Solarza („80 Milionów”, „Wałęsa. Człowiek z nadziei”) i Sebastiana Stankiewicza, jest także duża grupa aktorów z Teatru im. Wandy Siemaszkowej. Paweł Gładyś przekonująco wypada jako przypominający komiwojażera kolega Kosiarza po fachu a Grzegorz Pawłowski z powodzeniem wciela się w rolę nie stroniącego od leków psychotropowych szemranego biznesmena. Na ekranie pojawiają się także Piotr Napieraj, Małgorzata Próchnik, Michał Chołka i Mateusz Mikoś. Ten zestaw uzupełnia najbardziej charakterystyczny aktor grupy DDN – Marcin Kabaj (oraz w epizodach sam Gotkowski, policzkujący go dziennikarz Marcin Kalita i niemal nie do rozpoznania najsłynniejszy rzeszowski trialowiec Krystian Herba). 
    Akcja poprowadzona jest płynnie mimo zaburzonej chronologicznie narracji, historia zaskakuje i bawi a całość świetnie sfotografowaną przez Pawła Labe wieńczy żywiołowy punkrockowy koncert.

    Hubert Gotkowski, absolwent Politechniki Rzeszowskiej, z wykształcenia informatyk, od lat razem z grupą DDN udowadnia, że języka kina można nauczyć się na własną rękę. Najpierw były krótkie inscenizacje przewrotnych i absurdalnych gagów – spośród nich najbardziej znana pozostaje „Koperta”, którą na portalu YouTube obejrzało do tej pory prawie półtora miliona widzów. Z czasem pojawiły się dłuższe produkcje, z wyraźniej zarysowaną fabułą i psychologicznymi zawiłościami, wreszcie pełnometrażowa „Manna”, która doczekała się profesjonalnego „remake”u  (pieniądze na realizację wyłożył Maciej Ślesicki). I tak dzięki pracy i konsekwencji zabawa w film stała się dla rzeszowian zajęciem zupełnie na poważnie.
Reklama

    Wyróżnikiem filmów Gotkowskiego są: absurdalne i zaskakujące historie, umiejętność oddawania nastroju odrealnienia, wyraziste postaci (olbrzymia w tym rola Marcina Kabaja) i precyzyjne scenariusze, w których żaden szew nie ma prawa się rozejść. Hubert z powodzeniem wykorzystuje też prowincjonalną scenografię, często oglądamy u niego blokowe wnętrza i zdezelowane auta. Brak silenia się na upiększanie rzeczywistości to też oczywiście w dużej mierze  efekt skromnych możliwości finansowych – filmy mają symboliczne budżety a koszty produkcji przecież się nie zwracają.

    To absolutnie nie jest kino artystyczne – ono służyć ma wyłącznie rozrywce, ale jest to rozrywka wolna od schematów i nudy, a jeśli pojawiają się w niej odniesienia do kultury popularnej, to z uwzględnieniem lokalnych kontekstów i z puszczaniem oka do widza.  At last but not at least: w filmach Gotkowskiego widać rosnącą sprawność realizacyjną.

    Na sam koniec zastrzeżenia. Opór budzi częsta w offie skłonność do nadmiaru przekleństw i specyficzny humor pod znakiem „American Pie”, ze szczególnym uwzględnieniem skojarzeń fekalnych i alkoholowych. Osobiście ten aspekt filmów Huberta i grupy DDN był dla mnie najtrudniejszy w odbiorze –w „Bobrach” tego typu humoru na szczęście jest mniej. Liczę, że ta tendencja się utrzyma i czekam na kolejne filmy.
 

KOMENTARZE

OSTATNIE WPISY NA TYM BLOGU

NAJCZĘSCIEJ CZYTANE WPISY

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
Reklama

NASI PARTNERZY