Reklama

Ach ta Zocha, Stryjeńska!

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 20-01-2016

Ach ta Zocha, Stryjeńska!
Szalona, niepoprawna, nieokiełzana, genialna, z humorem i swadą, jakich dziś już nie uświadczysz. Zofia Stryjeńska, znakomita, ale zapomniana polska malarka, reprezentantka art deco, nazywana "polską Fridą Kahlo", odzyskała swoje drugie życie dzięki biografii Angeliki Kuźniak "Stryjeńska. Diabli nadali".
 
Była najbardziej znaną polską artystką dwudziestolecia międzywojennego wspólnie z Tamarą Łempicką, z tą różnicą, że dziś za prace Łempickiej trzeba płacić miliony dolarów, a Stryjeńska odzyskuje dopiero należną sławę. Jej życie jest niczym hollywoodzki film, pełen szaleństwa, miłości, ciągnący się przez kolejne epoki. Stryjeńska urodziła się bowiem pod koniec XIX wieku w Krakowie, a zmarła w 1976 roku w Genewie. Obserwowała  narodziny II Rzeczpospolitej, bawiła się w barwnym latach 20 i 30. XX wieku pod rękę z Marią Pawlikowską - Jasnorzewską, Witkacym, Tadeuszem Boy-Żeleńskim i Julianem Tuwimem, na wylot poznając cyganerię krakowską, warszawską i zakopiańską.
 
II wojnę światową udało się jej przeżyć w Krakowie, a zaraz po wojnie wyjechała do Francji, gdzie spędziła kilka lat. Ostatecznym jej domem na emigracji stało się niewielkie mieszkanko w Genewie wynajęte dla niej przez syna.
 
Do najbardziej znanych jej prac należą: Pastorałka, cykl Bożków słowiańskich i Pascha, ilustracje do Monachomachii Ignacego Krasickiego, Pory roku, Kolędy, Cztery sakramenty oraz Tańce polskie. To Stryjeńska wykonała dekorację polskiego pawilonu na Wystawie Światowej w Paryżu w 1925, która składała się z cyklu Dwunastu miesięcy (6 malowideł, po 2 miesiące na płótno), ukazującego prace wiejskie charakterystyczne dla poszczególnych miesięcy. Dzieło to przyniosło jej europejską sławę europejską i 5 nagród  Wystawy Światowej. W 1927 roku namalowała słynną serię obrazów przedstawiającą polskie tańce ludowe.  
 
 
Opowieść Kuźniak o Stryjeńskiej, to opowieść o kobiecie, która nieustannie rozdarta była pomiędzy Zochą kobietą, artystką i matką.  Gdy zamiast wymarzonego syna urodziła jej się córka, pisała: "Jestem wściekła".
 
Reklama
Była piękną, drobną, czarnooką i ciemnowłosą kobietą, ekscentryczną i szaloną, zatracającą się w pracy, miłości, w życiu. 
 
Jako 25 - latka poślubiła swoją wielką miłość, znanego architekta, Karola Stryjeńskiego, z  którym stworzyła bardzo burzliwy związek. Ona z miłości pobiła go na ulicy w Paryżu, on z wściekłości zamkną ją w szpitalu psychiatrycznym. Była o niego szaleńczo zazdrosna, bo...jak pisał Rafał Malczewski, "Karol umiał się bawić i czarować kobiety od lat 1 do 100, wszelkiego pochodzenia: góralki, arystokratki, intelektualistki, artystki, sportsmenki, zakonnice, czarownice, święte, wariatki lub zgoła normalne, społecznice, ladacznice, dziewice, półdziewice, mężatki, rozwódki". Gdy dowiedziała się, że Stryjeński ma kochankę, zakradła się do jej willi. Wygrzmociła tamtą, podrapała "na gębie" i ukryła się w kosodrzewinie "jak Indianin" - pisze Angelika Kuźniak.
 
Po rozwodzie  ze Stryjeńskim, w 1929 poślubiła aktora, Artura Sochę, ale i ten związek okazał się fatalny: malarka zapracowywała się, by w okresie kryzysu ekonomicznego utrzymać siebie, dzieci i stroniącego od pracy męża. Po kilku latach rozwiodła się, by pod koniec lat 30. XX wieku związać się na krótko z architektem i bon vivantem Achillesem Brezą, a następnie ze znanym już wówczas podróżnikiem i pisarzem Arkadiuszem Fiedlerem. Żadna z tych miłości nie przyniosła jej szczęścia, czy stabilizacji. Przez większą część życia Zocha Stryjeńska rozpaczliwie próbowała zarobić na siebie i dzieci. Jej najstarsza córka przez całe lat wychowywana była w krakowskim domu byłego męża, przez siostrę Karola Stryjeńskiego.
 
Opowieść o Stryjeńskiej zaczyna się w 1907 roku w Krakowie, gdy szesnastoletnia Zosia Lubańska idzie z ojcem na spacer na Rynek. Zachwycona góralkami, przekupkami, wiejskim kobietami, projektuje w głowie gotowe obrazy i już wie na pewno, że chce być malarką. Jednak na akademii w Krakowie kobiety nie mogą studiować. Zakłada więc  ubranie brata, bierze jego dokumenty i decyduje się na studia w Monachium. Po roku rozpoznana przez kolegów opuszcza Niemcy, wraca do Krakowa i odtąd już do końca życia poświęca się malarstwu.
 
Angelika Kuźniak, "Stryjeńska. Diabli nadali", Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015

KOMENTARZE

Strachy i straszydła polskie. Felieton Anny Konieckiej

Czego się boją aż do obłędu i przed...

Polskie groby niszczeją. Walka o pamięć na Cmentarzu Łyczakowskim

Dwa dni spędzili dziennikarze z Podkarpacia na porządkowaniu grobów na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Od siedmiu lat, z inicjatywy Jolanty Danak-Gajdy z Radia...

Grohman Orchestra i polskie szlagiery w mistrzowskich aranżacjach Herdzina

Tę płytę polecam szczególnie wielbicielom muzyki klasycznej, którym nieobce są przeboje polskiej estrady. "Grohman Orchestra& Krzysztof Herdzin"...

zobacz więcej
Reklama

Po Podkarpaciu błądzi jesień...

Mamy najpiękniejszy czas w Beskidach i Bieszczadach, czas jesieni. W kadrze od lat...

Czytanie kręci, czytam na okrągło! Targi Książki w Rzeszowie

Katarzynę Bondę, Annę Dziewit - Meller, Artura Górskiego, Tomasza Sekielskiego, Krzysztofa Vargę, Katarzynę Puzyńską oraz wielu innych autorów ulubionych książek...

Malarz życia, czyli 40 lat pracy twórczej Leszka Kuchniaka w rzeszowskim BWA

Leszek Kuchniak, w którego twórczości sacrum przenika się z profanum, mówi o sobie "malarz życia". Zafascynowany Galicją, Rzeszowem, tradycją...

Rzeszowska premiera na "Źródłach Pamięci" - wzruszające "Kroniki podwórkowe"

Maciej był grzeczny, nie sprawiał kłopotu, Anetka zawsze miała pomysły, ale nie wszystkie jej wychodziły, Pawła koledzy stawiali na...

Reklama

Święto Leszka Kuchniaka w BWA i jego dwa światy: smutny i wesoły

Przydałyby się trzy takie galerie jak Biuro Wystaw Artystycznych w Rzeszowie, żeby pomieścić dzieła, które stworzył Leszek Kuchniak w ostatnim 40-leciu...

Henryk Waniek i dziedzictwo śląskie w Muzeum Okręgowym

Na wskroś śląski artysta - malarz i pisarz, Henryk Waniek będzie gościem Pretekstów Kulturalnych w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa, które już w sobotę, 16 września w Muzeum...

Szukając domu w Beskidzie Niskim - "Dziennik Uciekiniera" pisany pod Cergową

Pewnego dnia Joanna Sarnecka, warszawianka, pakuje walizki i wraz z trójką dzieci wyprowadza się do Zawadki Rymanowskiej w Beskidzie Niskim. Jest...

"Kolacja dla głupca", czyli dla każdego. Francuska komedia w Teatrze Siemaszkowej

Francuskie komedie znakomicie obnażają śmieszności w ludziach cieszących się społecznym poważaniem, mających o sobie dobre mniemanie...

Biblijne inspiracje na wystawie Marii Monikowskiej-Tabisz w Galeria r_z

"Mądrość Syracha" to tytuł wystawy malarstwa Marii Monikowskiej-Tabisz, której wernisaż odbędzie się w czwartek, 14 września o godz. 18. w Galerii r_z...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY