Reklama

Krystyna Lenkowska: W słowie definiuję się najpełniej

A A A
Z Krystyną Lenkowską, poetką, anglistką i tłumaczką, rozmawia Aneta Gieroń

Dodano: 22-08-2016

Krystyna Lenkowska. Fot.Tadeusz Poźniak

Krystyna Lenkowska. Fot.Tadeusz Poźniak

Aneta Gieroń: Od jakiego słowa zacząć rozmowę z kimś, dla kogo słowo jest, no właśnie, czym...

Krystyna Lenkowska: Czymś bardzo ważnym i gdyby miało go zabraknąć, a widziałam, jak mojemu ojcu słowa zabrakło, gdy zmagał się z Alzheimerem, to część tożsamości gdzieś by mi uciekła.  W życiu nie wyszły mi nuty, ruch pędzla, ciała, ale, na szczęście, słowo pozwala mi się wyrażać, daje wiele radości, jak choćby w tłumaczeniu wierszy Emily Dickinson, co po latach znajdzie swoje wydanie w gronie najlepszych tłumaczy jej poezji. W słowie definiuję się najpełniej. Świat zatrzymuje się wokół słowa. Żeby zobaczyć więcej, trzeba się zatrzymać. Tak, forma werbalna jest dla mnie ważna.

Stąd też zmiana w formie? Od dawna znamy Panią jako poetkę, tłumaczkę i... niespodziewanie zadebiutowała Pani prozą. Niedawno ukazała się pierwsza książka "Babeliada". 

Proza powstawała równolegle z wierszami. W szkole pisałam wypracowania; na studiach obowiązkowe "compositions", które w tamtym czasie zajmowały mi więcej czasu niż pisanie wierszy.  Z czasem doszły obowiązkowe teksty przy okazji obecności na różnych festiwalach literackich,  ale też redakcja "Frazy" (pismo literacko-artystyczne o zasięgu ogólnopolskim, ukazujące się w Rzeszowie od października 1991 roku - przyp. red.) często zachęca mnie do pisania esejów, co sprawia mi satysfakcję jako autorowi. Krytyka literacka też nie jest mi obca  - recenzje publikowałam we "Frazie", w "Twórczości" (najstarsze polskie czasopismo literackie ukazujące się od 1945 roku - przyp. red.) czy "Akcencie" (czasopismo poświęcone literaturze pięknej, sztukom plastycznym i naukom humanistycznym - przyp. red).  Gdy się  nad tym zastanawiam - proza towarzyszy mi od dawna, ale rzeczywiście, nigdy metodycznie nie planowałam powieści. Rozdziały, jakie pojawiły się w "Babeliadzie",  są samoistnymi, suwerennymi opowiadaniami. Gdyby je wziąć osobno, one żyją swoim życiem. Tak naprawdę, łączą je imiona bohaterów i pewna spójność charakterologiczna postaci. 

Bez opowiadań pisanych na przestrzeni lat nigdy by "Babeliada" nie powstała?

Pewnie nie. Zadebiutowałam we "Frazie" opowiadaniem "Maks i Babel",  które po latach stało się pierwszym rozdziałem  mojej książki. Tamten debiut pociągnął za sobą  zainteresowanie moimi małymi formami. Kolejne dwa opowiadania opublikowałam w "Nowej Okolicy Poetów" (ogólnopolski kwartalnik literacki wydawany w Rzeszowie od 1998 r. , obecnie zawieszony - przyp. red). Jedną z pierwszych czytelniczek moich prozatorskich prób była też przyjaciółka, Ewa Hryniewicz-Yarbrough, tłumaczka, eseistka, która  bardzo mnie zachęcała do kontynuowania tej historii w takiej formie. I choć jej słowa wzięłam sobie do serca, to najpilniejszą uczennicą nie byłam. Od ukazania się pierwszego opowiadania, bodaj, w 2002 lub 2003 roku, do wydania "Babeliady" w 2016, minęło kilkanaście lat.

Być może w Pani życiu musiało się jeszcze kilka rzeczy zdarzyć, by domknąć klamrę powieści.
Niekiedy nie miałam natchnienia, by kontynuować postać Babel, czasem zdawała mi się ona nie dość interesująca, a może samo "przysiadanie fałdów" mnie zniechęcało?! Pisanie prozy jest pracochłonnym zajęciem, dużo bardziej niż pisanie poezji, porównałabym je do pracy przekładowej. I co ciekawe, nawet gdy napisałam ostatni rozdział "Planeta", książka ciągle zdawała mi się zbyt mała objętościowo. Wtedy też pojawił się pomysł, by pomiędzy rozdziałami zawrzeć coś w rodzaju dziennika.

Element poezji w prozie.

Nie wiem, czy to jest poezja, esej, czy nieoczywista w formie proza. Jako czytelniczkę i autorkę rzeczywistość pociąga mnie najbardziej.  Te mini traktaty są urealnianiem  fikcji, jeszcze mocniejszym chwytaniem się otaczającej rzeczywistości.

Babel jest alter ego Krystyny Lenkowskiej?

Nie do końca. Dużo jest Babel we mnie, wprost proporcjonalnie i odwrotnie proporcjonalnie, choćby w opisach dzieciństwa, ale moich cech można się też doszukać w Homerze. Miewam różne obsesje, z którymi walczę - strach przed wodą, podróżą.  Wydaje mi się, że ja je oswoiłam, a Babel nie do końca udaje się zapanować nad różnego rodzaju lękami i natręctwami. Podróżujący Homer jest odbiciem  mnie samej, która  nie dotarła jeszcze w tak wiele miejsc jak on. Obdarzyłam go moim idealizmem, również tym dotyczącym miłości, by przez całe życie kochać tylko jedną osobę.

Ale w powieści Homer nie okazuje się miłością idealną.

W końcu odbrązawiam go może boleśnie, ale potrzeba fikcji u Babel (nie u autora) jest tak wielka, że ona uwierzyła w tego człowieka, w tę miłość, choć czytelnik wcale nie ma pewności, czy on istniał naprawdę. Babel ma dużą potrzebę uciekania od rzeczywistości, budowania własnego świata; relacja  z Homerem w roli głównej, mimo elementów surrealnych,  też zdaje się bardzo realna, choć wcale taka być nie musiała.

Realny w życiu Babel jest mąż Maks. Ostoja, ale nie bez skazy.

Reklama

Przez wiele stron powieści Maks wydaje się najbardziej pozytywnym bohaterem, wzbudzającym sympatię, może nudnawym, ale solidnym. Jednak mężczyzn idealnych nie ma, kobiet zresztą też nie. Dołożyłam więc Maksowi odrobinę pieprzyka, lekko go "uszczypnęłam", by stał się bardziej wiarygodny.

Czytając tę książkę nie sposób uwolnić się od doszukiwania pewnych analogii z Panią związanych.

To prawda. Dużo historii zapożyczyłam z życiorysów członków mojej rodziny, ale też "bliższych i dalszych krewnych i znajomych królika” (śmiech).

Najbardziej realną postacią w "Babeliadzie" jest Profesor, którego obdarzyła Pani życiorysem prof. Franciszka Chrapkiewicza - Chapeville'a.

Długo się zastanawiałam, czy "Historię paryską", opowiadanie, które już wcześniej żyło swoim życiem, umieścić w "Babeliadzie" i uznałam, że warto pozwolić Babel pójść jeszcze i tą ścieżką. Moja bohaterka, która żyje w wykreowanym przez siebie świecie, ucieka w różnego rodzaju dziwactwa, jak choćby uczestnictwo w ceremoniach ślubnych nieznanych jej osób, czy miłość do Homera, który najprawdopodobniej nie istnieje, próbuje też realnej podróży, jak ta historia. Ma odwagę podążyć za organiczną empatią na antypodach własnych spraw i ego. Dlatego wysłałam ją do Paryża.

To fragment powieści, gdzie można się Pani najbardziej dopatrzeć?

W tym opowiadaniu, rzeczywiście,  jestem obecna  prawie w 100 procentach. Historia tej rodziny jest tak wielką treścią, że każda fikcja z nią przegrywała, stąd ten (prawie) realizm. W pozostałych rozdziałach fikcji jest bez porównania więcej - być może moje życie nie jest na tyle barwne, by starczyło na niezwykle zajmującą treść.  Np. postać dziewczynki, która ma pasję rekordów morskich, wzorowana jest na historii naszego znajomego, Arka Pawełka, który przepłynął Atlantyk na pontonie jako pierwszy człowiek na świecie i planował opłynąć Przylądek Horn.

Ale gdybym chciała zapytać, o czym jest ta książka, to...

O miłości. O potrzebie miłości i naturalnej potrzebie odnoszenia miłości do jakiejś czystej postaci. Równocześnie o tym, że to się właściwie nigdy nie ziści. Jest w nas odwieczna tęsknota do bezwarunkowej miłości, stąd może ten wątek dwojga postaci, które spotykają się za młodu i marzą o sobie całe życie. I choć jest to irracjonalne marzenie, zawsze będę się upierać, że  marzenia w życiu są niezbędne. Babel, wymyślając Homera, nie dążyła do konfrontacji, a do podtrzymania iluzji o cudowności świata, dzięki temu jej życie było może pełniejsze. 

To też opowieść o braku komunikacji nawet w XXI wieku i o niedojrzałości emocjonalnej naszej epoki. O zakochanych, którzy nie mają odwagi, by z drugą osobą być naprawdę. Marzą im się podróże, kariera, pieniądze, ale bez konieczności ponoszenia kosztów odpowiedzialności. Homer zawraca Babel głowę liścikami, kusi, a jednocześnie  to wszystko jest takie niezobowiązujące. Co by się stało, gdyby Babel nie spotkała Maksa?! Gdyby nie porwał jej do Słotka - co jest nawiązaniem do rzeszowskiej Słociny (śmiech). Być może ona nie miałaby na tyle determinacji, by swoje życie wypełnić rodziną, mężem, dzieckiem, tym bardziej, że mamił ją ktoś tak atrakcyjny jak Homer. A tak naprawdę, marzenia im są atrakcyjniejsze, tym mniej realne.

To oznacza, że ciąg dalszy prozy w Pani życiu będzie?

Nie wiem. Sama Babel umarła, więc ta opowieść na dziś wydaje mi się zamknięta. Być może skoncentruję się bardziej na pisaniu opowiadań. Nie kryję, że proza przywiązuje do biurka w dłuższych sekwencjach czasowych i  wiele zależy od odzewu czytelników, po tej pierwszej powieści - czy warto tak obciążać kręgosłup (śmiech). Być może ten ewentualny dialog zainspiruje mnie do kolejnej prozatorskiej przygody.

Krystyna Lenkowska, rzeszowska poetka, anglistka, tłumaczka literatury anglosaskiej, wydała dotychczas: „Walc Prowincja” 1991, „Nie deptać przylaszczek” 1999 (YES), „Pochodnio, różo” 2002 (Nowy Świat), „Wiersze Okienne” 2003 (Podkarpacki Instytut Książki), „Wybór Ewy” 2005 (Polski Instytut Wydawniczy), „Sztuka białego” 2008 (Instytut Wydawniczy Erica), „Tato i inne miejsca” 2010 (Miniatura), „Kry i wyspy” 2013 (Mitel) „Zaległy list do pryszczatego anioła”  2014 (Mitel) oraz "Troska" (Lwów 2014). Wiersze, fragmenty prozy, tłumaczenia i eseje publikowała w wielu pismach i antologiach w Polsce, USA, na Ukrainie, w Chinach, Czechach, Albanii, Macedonii, Meksyku, Bośni i Hercegowinie, Indiach. Autorka piosenek, blogerka portalu BIZNESiSTYL.pl, członkini Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Stowarzyszenia Autorów ZAiKS oraz międzynarodowego stowarzyszenia Poetas Del Mundo. W Rzeszowie identyfikowana ze Szkołą YES, którą współtworzyła przez 18 lat, oraz akcjami non-profit w ramach Pretekstów Literackich i Kulturalnej Piwnicy. W 2016 roku wydała swoją pierwszą powieść "Babeliada", o której Bogdan Loebl, znakomity polski poeta, prozaik i publicysta, napisał: „W tej prozie jest wszystko, czego w prozie szukam: wyczucie rytmu i muzyka. Zatem Lenkowskiej wyrosło drugie skrzydło: proza”. 

KOMENTARZE

Lenkowska nagrodzona w międzynarodowym konkursie

Krystyna Lenkowska, poetka, anglistka, tłumaczka literatury...

Diti Ronen w sobotę w Rzeszowie

W sobotę o godz. 17, tym razem na rzeszowskim Rynku w ramach cyklu spotkań "Literatura...

Wieczór poezji Krystyny Lenkowskiej

W najbliższy piątek, 16 maja o godz. 19 w Hotelu Grand odbędzie się spotkanie...

"Preteksty Kulturalne. Dziedzictwo Żydowskie" z Amirem Orem w Rzeszowie

"Preteksty Kulturalne. Dziedzictwo Żydowskie", jakie 13,14 i 21 września odbędą się w Rzeszowie w Muzeum Okręgowym zapowiadają się na jedną z najważniejszych...

Amir Or: Pochodzę z wielu miejsc

- Czuję, że Polska jest moją utraconą ojczyzną, ale i cmentarzyskiem przodków. Jest jak Matka i Niszczycielka, budzi strach, a jednocześnie sympatię i ciekawość - mówił Amir Or, znakomity izraelski poeta w sobotę w Rzeszowie...

zobacz więcej
Reklama

Sławny reżyser Fred Zinnemann po ponad 100 latach wraca do Rzeszowa

"W samo południe" i "Stąd do wieczności" to jego najbardziej znane filmy, ale Fred Zinnemann, światowej sławy reżyser, ma w swym dorobku znacznie więcej znakomitych...

Prawda i piękno w kobiecie - Karol Bąk i jego malarstwo w Rzeszowie

"Malarz - Prawdy, Piękna i Dobra w Kobiecości. Malarz odwiecznej tęsknoty mężczyzn.(…) do delikatnej wrażliwości, łagodności i przede wszystkim melancholii...

Dukielski Żyd jako 16-latek służył w Wojsku Polskim II Rzeczpospolitej

Maksymilian Rosenbluth, dukielski Żyd miał 16 lat, gdy w 1924 roku wstąpił do polskiej armii. Skłamał, podając że ma 18 lat, ponieważ księgi narodzin...

Reklama

Koncert z przebojami Kasi Sobczyk. Evergreeny bigbitu w Rzeszowie

W niedzielę, 12 sierpnia, o godz. 19 na Rynku w Rzeszowie, rozpocznie się koncert wypełniony hitami bigbitu. Publiczność usłyszy przeboje Kasi Sobczyk i evegreeny...

Gary Cooper jako szeryf Will Kane na muralu w Rzeszowie

Dobrze już widać, co będzie przedstawiał mural upamiętniający twórczość Freda Zinnemanna, światowej sławy reżysera, laureata czterech Oscarów, który urodził się w Rzeszowie. To...

Oratorium "Kres Kresów" bezpłatnie w Filharmonii Podkarpackiej

29 lipca w Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie odbędzie się Oratorium Wołyńskie "Kres Kresów" wraz z koncertem muzyki filmowej. Podczas oratorium...

Festiwal Trans/Misje - wielkie święto kultur pogranicza w Rzeszowie

Widowisko teatralno-muzyczne na Wisłoku, klasyczne oratorium, barokowa opera, komedie i dramaty, piosenki Piaf, wystawy, performance, muzyczne wieczory, warsztaty...

Rozsypaniec w Bieszczadach: koncerty i nietuzinkowe kobiety

Rocznice, urodziny, koncerty, a na start spotkanie z nietuzinkowymi kobietami związanymi z Podkarpaciem. 9 sierpnia rozpoczynają się 9. Bieszczadzkie Spotkania ze Sztuką "Rozsypaniec"...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 58

VIP Biznes&Styl Nr. 58
w numerze m.in.:

• JIVR Bike z Mielca • Nauka uprawiana w symbiozie z biznesem • Lekarz, który zaraził się wirusem podróży • Twarze Podkarpacia. 10 lat VIP Biznes&Styl • Plakaty Wiesława Grzegorczyka • Kongres TSLA Expo 2018 Autosan wstaje z kolan • 50 lat zapory i elektrowni
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.