Reklama

Wystawa "Bliźniemu Swemu" nareszcie w Rzeszowie. Aukcja - 3 kwietnia

A A A
Alina Bosak

Dodano: 05-03-2016

Wystawa Bliźniemu Swemu. Fot. Alina Bosak

Wystawa Bliźniemu Swemu. Fot. Alina Bosak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
25 tys. zł za obraz - takie rekordy padały podczas poprzednich edycji Aukcji Sztuki „Bliźniemu Swemu”, która odbywa się w Rzeszowie co 2 lata. W tym roku trafiły na nią dzieła podobne do tych, za które płacono najwyższe kwoty. O które będą się aukcjonerzy bić, próbowali zgadnąć goście wernisażu, w piątek 4 marca, w Filharmonii Podkarpackiej. Licytacja za miesiąc.
 
Wystawa i Aukcja „Bliźniemu Swemu” (w tym roku pt. XIV Biennale Sztuki) odbywa się nieprzerwanie od 1990 roku. Co dwa lata pod młotek idzie około 300 prac znakomitych polskich artystów. Przekazują je sami twórcy, jak i ich rodziny, by wesprzeć szczytny cel, jakim jest pomoc bezdomnym. Fundacja „Bliźniemu Swemu”, poprzez organizację aukcji zbiera bowiem fundusze na rzecz Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta. Wystawa jest pokazywana w całej Polsce, a potem trafia na licytację do Rzeszowa, ściągając wielu kolekcjonerów, właścicieli galerii i miłośników sztuki. Licytować można także przez telefon, więc o niektóre z dzieł toczą się prawdziwe bitwy. Rekordowe sumy, jakie dotychczas padały to 21-25 tys. zł. 

6 lat temu obraz Jacka Sempolińskiego "Głowa Ukrzyżowanego u św. Anny" sprzedano za 21 tys. zł., a „Orkiestrę” Witolda Pałki za  20 tys. zł. Obrazy obu artystów będą do kupienia także w tym roku - Sempolińskiego o podobnym temacie, bo pt. „Ukrzyżowanie u św. Anny”, ale tym razem to nie olej, ale szkic pastelami na kartonie, więc trudno spodziewać się ceny takiej, jak w 2010. Z kolei obraz Witolda Pałki to olej na płótnie, nieco mniejszy niż tamten za 20 tys. zł, ale niewątpliwie wzbudzi emocje wśród licytujących.
 
 
Wśród artystów, których dzieła biły rekordy jest także obraz Tadeusza Dominika. W 2012 roku za jego olej na płótnie aukcjoner zapłacił 25 tys. zł, ale już w 2014 – takiej kwoty za mniej urokliwe dzieło tego samego artysty nie udało się uzyskać. W omawianym 2014 roku cenę 25 tys. zł osiągnął obraz Jacka Sienickiego pt. „Dachy”. To był niewielki olej na płótnie. W tym roku praca Sienickiego podobnej wielkości również jest wystawiona. Ofiarowała ją żona zmarłego w 2000 roku artysty - Wanda Sienicka.
 
Reklama
Na aukcjach organizowanych przez Fundację „Bliźniemu Swemu” pojawiały się prace takich twórców, jak Jerzy Duda-Gracz, Tadeusz Kantor, czy Józef Szajna. Był nawet obraz Pabla Picassa. Przekazał ją prywatny kolekcjoner, który zgodził się przekazać 10 procent ze sprzedaży dzieła na potrzeby podopiecznych Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Cena wywoławcza wynosiła 400 tys. zł. Pasteli pt. „Wojna i pokój" z 1961 r. (36,4 x 26,6 cm) nie udało się jednak sprzedać. 
 
Na tegoroczną, XIV Wystawę i Aukcję "Bliźniemu Swemu" 2016 udało się zgromadzić 273 obrazy, grafiki i rzeźby. Wielu autorów pojawia się tu po raz kolejny. To znakomite nazwiska - Magdalena Abakanowicz (za jej obraz w 2010 roku zapłacono 14 tys. zł), Zdzisław Beksiński (grafika komputerowa w 2010 kosztowała 2,4 tys. zł), Jacek Sienicki, Tadeusz Dominik, Kazimierz Gustaw Zemła (w 2010 roku długo bito się o jego rzeźbę z brązu, która osiągnęła cenę 11 tys. zł), Rafał Olbiński, Ryszard Horowitz, Igor Mitoraj, Jarosław Modzelewski, Jan Berdyszak, Juliusz Joniak, Franciszek Maśluszczak i Franciszek Starowieyski. Cena wywoławcza dla wszystkich jednakowa - 500 zł.
 
 
Zazwyczaj udaje się sprzedać wszystkie prace (chociaż nie stało się tak w 2014 roku, kiedy wystawiono ich aż 317). Od lat łączna kwota uzyskana ze sprzedaży obrazów przekracza pół miliona złotych. W 2010 roku było to 620 tys. zł, w 2012 – około 750 tys. zł, w 2014 – 666 tys. zł. Ile uda się osiągnąć w tym roku? Przekonamy się już 3 kwietnia 2016. O godz. 11. w Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego rozpocznie się licytacja, którą poprowadzi Grażyna Torbicka i Marek Pietkiewicz. Jest możliwość licytacji prac przez telefon, numery: 609 469 500, 502 034 714.   
 
Tegoroczna wystawa jest szczególna, ponieważ zbiega się z 35. rocznica założenia Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta oraz 100. rocznica śmierci Adama Chmielowskiego - św. Brata Alberta – artysty malarza, który za pieniądze zarobione na sprzedaży obrazów, kupował jedzenie dla biednych.  
 
- To najwspanialsza rzecz, kiedy artysta dzieli się swoim talentem, by pomóc drugiemu człowiekowi - zauważył Emil Jurkiewicz, prezes Fundacji "Bliźniemu swemu", otwierając w piątek wystawę w Filharmonii Podkarpackiej. - Wspominam dziś, jak 28 lat temu przyszedł do mnie Zygmunt Czyż ze swoim obrazem. „Emilu, ja nie mam pieniędzy, mam dar i talent, którym się chcę podzielić”. To był kamyk, który poruszył tę wielka lawinę, jaką dziś są aukcje „Bliźniemu Swemu”. Mam nadzieję, że wszystkie prace, które mamy w tym roku, pójdą pod młotek.

KOMENTARZE

Reklama

Anitta Rotter-Pucz - malarka z solińskiego wzgórza

Mówią o niej "Dzikuska znad jeziora" albo bieszczadzka...

Ikony. Autorska galeria Małgorzaty Dawidiuk w Przemyślu

W Przemyślu, w swojej autorskiej galerii...

Szopki - piękna bożonarodzeniowa tradycja

Budowanie szopek jest jednym z najbardziej popularnych elementów bożonarodzeniowej tradycji. Chyba nie ma kościoła w Polsce, w którym na Boże Narodzenie nie stanęłaby taka szopka, najczęściej w formie makiety...

Z kalendarza. Popielec

Dziś Środa Popielcowa (zwana też Popielcem), która w kalendarzu chrześcijańskim rozpoczyna okres wielkiego postu, czyli czas pokuty, nawrócenia, przygotowania na Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Popielec przypada na 46. dzień kalendarzowy przed...

Bóg się rodzi, moc truchleje...

W sferze sacrum, czy profanum? Choć właściwiej byłoby zapytać; w sferze rozmodlenia, czy konsumpcyjnego szaleństwa pozostajemy w czasie świąt Bożego Narodzenia i na wiele tygodni przed nimi? Wnioski mogą być zaskakujące, bo...

Reklama

Rzeszowska premiera spektaklu "Popiełuszko" - teatr szuka źródeł dobra

Jest równie fascynujące jak zło, a w czasach, kiedy to drugie zdaje się niepodzielnie panować, pojawia się niespodziewanie i nie pozwala stracić nadziei...

Orszak Trzech Króli już po raz szósty przeszedł ulicami Rzeszowa

Ulicami Rzeszowa, przy wiosennej pogodzie i wspaniałej atmosferze, pod hasłem "Bóg jest dla wszystkich", przeszedł w sobotę już po raz szósty Orszak Trzech Króli...

"Idiota" na deskach Siemaszkowej

Miłość, nienawiść, pożądanie, cynizm… nieważne czy w Nowym Jorku, Rzeszowie, czy Petersburgu, mogą stać się szczęściem, albo przekleństwem największym. Bez znaczenia jest miejsce, konwencja, epoka. Na końcu i tak najważniejszy...

Zapomniani bieszczadzcy Żydzi

"Gdyby nie synagoga leska i resztki pięciu izraelickich cmentarzy, nikt by się nie domyślił dawnej obecności Żydów w Bieszczadach" - tak Andrzej Potocki rozpoczyna swój przewodnik po judaistycznym nieistniejącym świecie.

Murale na stodołach. "Cichy Memoriał" Arkadiusza Andrejkowa

19 ścian na starych szopach i stodołach stało się podobraziem dla nietypowych murali. To gigantyczne kopie starych zdjęć, przedstawiają ludzi, którzy kiedyś obok mieszkali...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Listopad-Grudzień

VIP Listopad-Grudzień
w numerze m.in.:

• VIP tylko pyta - z Markiem Dareckim o przemyśle 4.0 • Ks. prof. Michał Heller i prof. Krzysztof Jakowicz • Rusza zimowa wyprawa na K2
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY