Reklama

Jedyne w Polsce Muzeum Frasobliwego z Jeżowego

A A A
Antoni Adamski

Dodano: 02-04-2017

Fot. Tadeusz Poźniak

Fot. Tadeusz Poźniak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
Podkarpacka miejscowość Jeżowe znana jest w całej Polsce dzięki Muzeum Chrystusa Frasobliwego, które działa przy Parafii Narodzenia NMP. Kolekcję zebraną przez ks. Ludwika Bielawskiego odwiedziło w ciągu ostatnich lat kilka tysięcy osób z 13 województw Polski oraz z ośmiu krajów Europy. 
 
Muzeum mieści się w zabytkowej plebanii wybudowanej w latach 1822-24, starannie odremontowanej w 2010 r. z udziałem środków unijnych przez ks. proboszcza Krzysztofa Pałaca. Przed wejściem oglądamy kamienny pomnik Chrystusa Frasobliwego wykonany przez Henryka Dąbrowskiego z Janikowa koło Ożarowa. Monument powstał z inicjatywy kolekcjonera, który zgromadził za życia kilkaset obiektów sztuki sakralnej oraz bibliotekę liczącą trzy tysiące woluminów. 
 
Muzeum Frasobliwego, Jeżowe. Fot. Tadeusz Poźniak
Muzeum Frasobliwego, Jeżowe. Fot. Tadeusz Poźniak
 
Obecnie w Muzeum prezentowane jest około 500 eksponatów, z czego ponad 75 proc. to przedstawienia Frasobliwego. Pochodzą one ze wszystkich województw Polski. Niektóre powstały także w Niemczech, Republice Rwandy i na Ukrainie. 
 
Ks. Ludwik Bielawski (1918-2008) pochodził z Brzozowa, zaś ostatnie pół wieku swego pracowitego życia spędził w Jeżowem jako proboszcz i dziekan, a od 1994 - jako rezydent. W roku przejścia na emeryturę otrzymał tytuł prałata honorowego Jego Świątobliwości Jana Pawła II. Pasja księdza zaczęła się od zakupu w 1948 r. figurki Frasobliwego od ludowej rzeźbiarki Katarzyny Rzepki z Albigowej. Zainspirowała go lektura "Na skalnym Podhalu" Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Były tam urzekające opisy codziennego obcowania górali ze świętymi z obrazów i przydrożnych kapliczek. Na wiele lat kolekcjonerstwo uległo zawieszeniu z powodu nadmiaru codziennych obowiązków. Właśnie w Jeżowem ks. Bielawski powrócił do zbierania dzieł sztuki ludowej. Znajomi księża przywozili mu rzeźby Frasobliwego - najczęściej wykonane przez twórców z ich parafii. Kolekcja rozrastała się, przekształcając z biegiem lat w regionalne muzeum. "Tu pracował wielki człowiek" - powiedział ks. Julian Pudło z Brzozowa w homilii wygłoszonej na pogrzebie kapłana. 
 
Rzeźbiona postać Chrystusa Frasobliwego należy od wieków do najbardziej popularnych motywów sztuki ludowej w Polsce (w malarstwie  motyw ten ma znaczenie marginalne). Aż dziw, iż Muzeum w Jeżowem jest bodaj jedynym tego rodzaju w Polsce,  uznawanej w latach międzywojennych za "ojczyznę Frasobliwego". To świadczy o unikalnym znaczeniu tych zbiorów w skali kraju. Mądry kolekcjoner gromadzi bowiem tylko to co piękne i ważne. Trudno dziś o lepszą wizytówkę Podkarpacia. To właśnie tutaj Frasobliwy cieszył się szczególnym szacunkiem - także w niespotykanych w innych regionach kraju ołtarzykach domowych. 
 
Muzeum Frasobliwego w Jeżowem. Fot. Tadeusz Poźniak
Muzeum Frasobliwego, Jeżowe. Fot. Tadeusz Poźniak
 
Reklama
W latach 1509-11 Albrecht Dürer wykonał kartę tytułową do swego drzeworytniczego cyklu "Małej Pasji". Przedstawia ona postać Chrystusa siedzącego na grubo ciosanym kamieniu. Ubrany tylko w perisonium (przepaskę na biodrach), w koronie cierniowej na głowie otoczonej nimbem w kształcie krzyża. Postać Zbawiciela  opartego na prawej ręce pochylona jest do przodu w głębokiej zadumie. To moment oczekiwania na Ukrzyżowanie. Scena, która nie ma swego źródła ani w Ewangeliach kanonicznych ani apokryficznych, stała się dzięki ówczesnemu upowszechnieniu grafiki niezwykle popularna w sztuce Europy środkowej i wschodniej. Ma ona swój świecki odpowiednik w terrakotowym posążku padewskiego  rzeźbiarza Andrea Briosco zwanego Riccio, którą Dürer miał oglądać w czasie swej włoskiej podróży. Przedstawia ona utrudzonego robotnika w momencie odpoczynku. Jego znużenie ma charakter bardziej duchowy niż fizyczny. 
 
Podobnie jak dürerowska  postać opuszczonego, nieszczęśliwego Boga-człowieka zadumanego nad ludzką nędzą, którą  On właśnie rozumie najlepiej.  To ucieleśnienie całej Pasji, która znajduje swój polski odpowiednik w pieśni wielkopostnej: "Ludu, mój ludu cóżem ci uczynił?" Chrystus staje się tu następcą Hioba oraz Adama, za którego grzech i winy jego potomków poniósł śmierć na krzyżu. Dlatego w podkarpackiej odmianie rzeźby widzimy niekiedy Frasobliwego z nogą opartą na czaszce. Pochodzi ona z grobu praojca ludzkości. (Wedle apokryfu Chrystus miał być ukrzyżowany w miejscu, gdzie znajdował się grób Adama.) Kamień, na którym na rycinie Durera spoczywa Chrystus, miał w dawnych wiekach znajdować się  na jerozolimskiej Drodze Krzyżowej. Właściwie było ich kilka  i oznaczały kolejne miejsca Jego upadków, zaś ostatni - miejsce odpoczynku przed śmiercią. 
 
Wśród Frasobliwych z Jeżowego najstarszy jest obraz pochodzący z okolic Lwowa, datowany na około 1750 rok. To pamiątka rodzinna ofiarodawczyni - Anny Mosiewicz z Koszalina. Z końca XIX wieku pochodzi Pieta - kopia Matki Boskiej Limanowskiej. Jest darem Tadeusza Różyckiego - pochodzącego z Jeżowego, a przebywającego na stałe w Paryżu, który ponad 800 razy zagrał Jezusa w misteriach pasyjnych: najpierw w swojej rodzinnej miejscowości, zaś później w Paryżu i na całym świecie. Obecnie najmłodszym, muzealnym rzeźbiarzem Frasobliwego jest dwudziestoletni (2012) Mateusz Borowiec z Boguchwały. W zbiorach są także osobliwości  jak meksykańska butelka z napisem "San Jose", w której Marian Zbierak z Pawłosiowa umieścił figurkę Świętej Rodziny (2010). Aby włożyć ją do środka, każdą z postaci ciął na pionowe pasma, które sklejał ze sobą już w butelce. Z twardego egzotycznego drewna wykonany został - wedle polskich wzorów - Frasobliwy z Rwandy. Rzeźba powstała w szkole rzemiosł prowadzonej przez polskich misjonarzy (dar Stanisława Różańskiego z Nowego Nartu). Figurki wykonane są nie tylko z drewna, lecz także z kości zwierzęcej, grafitu, mas plastycznych i naklejonych na deseczkę nici. Najpiękniejsze są te pierwsze, inspirowane tradycją ludowej snycerki. Inne eksponaty mają charakter nowoczesny: od uproszczonych kubizujących brył po pełne ekspresji postaci cierpiącego Zbawiciela.
 
Muzeum opiekuje się Krzysztof Lesiczka, który stara się powiększać ekspozycję. W ciągu pięciu lat do galerii trafiło 180 nowych eksponatów. A to głównie dzięki twórcom, którzy chcą zostawić po sobie ślad i pamięć w muzealnych salach. Wśród darczyńców są także osoby, które zostały doświadczone przez los oraz  pragnące, by placówka cieszyła oko zwiedzających i była kontynuacją pasji zapoczątkowanej przez ks. Ludwika Bielawskiego. Być może artykuł ten będzie zachętą do twórców, by zechcieli ubogacić zbiory jeżowskiego muzeum.
 
Pisząc tekst korzystałem z prac: Michała Walickiego, O nową interpretację pojęcia "Chrystusa Frasobliwego", Polska Sztuka Ludowa nr.2, 1954, Zygmunta Kruszelnickiego, Ze studiów nad ikonografią Chrystusa Frasobliwego, Biuletyn Historii Sztuki nr.3/4, 1959, Anna  Kuczyńska, Chrystus Frasobliwy w polskiej sztuce ludowej, Polska Sztuka Ludowa nr 4, 1960.  Sylwetkę ks. Ludwika Bielawskiego kreśli też  Krzysztof Lesiczka w styczniowo-lutowym numerze "Podkarpackiej historii" (2016).
 
Muzeum - Zbiornica Figur Chrystusa Frasobliwego w Jeżowem,
37-430 Jeżowe nr 238. 
 
 

KOMENTARZE

Reklama

Stary Cmentarz w Rzeszowie

Stary Cmentarz w Rzeszowie założony w 1792 r. niewiele młodszy jest od Łyczakowskiego we Lwowie...

Oblicza śmierci. Przemijanie wpisane w nasze życie

W mrocznych katakumbach klasztoru kapucynów w...

Rzeszowska premiera na "Źródłach Pamięci" - wzruszające "Kroniki podwórkowe"

Maciej był grzeczny, nie sprawiał kłopotu, Anetka zawsze miała pomysły, ale nie wszystkie jej wychodziły, Pawła koledzy stawiali na...

10 koncertów na szóstym Rzeszów Jazz Festiwal. Start 12 listopada

Dziesięć koncertów gwiazd polskiej sceny jazzowej, w tym występy tak znanych muzyków jak Marek Napiórkowski czy Wojtek Mazolewski. 12 listopada startuje szósta...

Szukając domu w Beskidzie Niskim - "Dziennik Uciekiniera" pisany pod Cergową

Pewnego dnia Joanna Sarnecka, warszawianka, pakuje walizki i wraz z trójką dzieci wyprowadza się do Zawadki Rymanowskiej w Beskidzie Niskim. Jest...

Reklama

"Kolacja dla głupca", czyli dla każdego. Francuska komedia w Teatrze Siemaszkowej

Francuskie komedie znakomicie obnażają śmieszności w ludziach cieszących się społecznym poważaniem, mających o sobie dobre mniemanie...

Wacław Kochanowicz. Malarz wspomnień z Jarosławia

Jego prace malarskie cechuje duży realizm i dbałość o detal. Patrząc na nie, możemy poczuć zapach żywicy czy powietrza przed burzą, a na twarzach ludzi, niczym na zdjęciu, rysują się prawdziwe...

Płaskorzeźba od prezydenta RP i ponad 200 prac na aukcji dla dzieci z hospicjum

Ponad 200 prac, w tym obrazy olejne, grafiki, ikony i rzeźby trafi na aukcję charytatywną na Rzecz Podopiecznych Fundacji Podkarpackie Hospicjum...

Kręcą drugą część "Rzeszowskich januszy". Zdjęcia z "Jadernówki"

Historia Rzeszowa i jego okolic zaklęta w fotografiach sławnego Edwarda Janusza nadal inspiruje twórców skupionych wokół Fundacji Rzeszowskiej. W filmie...

Świąteczne Targi Książki w Rzeszowie. Katarzyna Bonda też będzie

Ponad 30 wydawnictw, świetne ceny książek z rabatami sięgającymi 30 proc. i wielu znakomitych autorów, od których będzie można zdobyć autografy, albo...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY