Reklama

Święto Leszka Kuchniaka w BWA i jego dwa światy: smutny i wesoły

A A A
Alina Bosak

Dodano: 08-09-2017

Leszek Kuchniak.  Fot. Tadeusz Poźniak

Leszek Kuchniak. Fot. Tadeusz Poźniak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
Przydałyby się trzy takie galerie jak Biuro Wystaw Artystycznych w Rzeszowie, żeby pomieścić dzieła, które stworzył Leszek Kuchniak w ostatnim 40-leciu. Ale i w tym naszym jednym udało się pokazać bogactwo wyobraźni i doskonały warsztat artysty. Jakoś pomieścili się też goście wernisażu, których tłum przyszedł, by gratulować jubilatowi.
 
„Leszek Kuchniak. Rzeźba, Malarstwo, Rysunek” to tytuł wystawy z okazji 40-lecia pracy twórczej artysty, którą od czwartku, 7 września, podziwiać można w rzeszowskim BWA. Wernisaż trwał parę godzin. Leszek Kuchniak to jeden z najbardziej znanych i lubianych artystów Rzeszowa, więc na jego jubileusz przybyło mnóstwo osób – przyjaciele z Zespołu Szkół Plastycznych im. Piotra Michałowskiego w Rzeszowie, gdzie jest nauczycielem; Zespołu Szkół Plastycznych w Jarosławiu, którego jest absolwentem, podkarpaccy artyści i wielbiciele. Były gratulacje i prezenty – w tym dwa satyryczne rysunki od mistrzów Henryka Cebuli i Ryszarda Kudziana. Z jazzowym koncertem wystąpił Zenobiusz Kajda Band. 

Piotr Rędziniak z BWA podczas otwarcia przypomniał krótko biografię Leszka Kuchniaka – rzeszowianina, który urodził się w Żarach koło Żagania. Po nauce w jarosławskim „plastyku” studiował na wydziale rzeźby krakowskiej ASP w pracowni prof. J. Bandury. Na tej samej uczelni ukończył Studium Scenografii (u prof. A. Majewskiego). Leszek Kuchniak uprawia malarstwo, rzeźbę i rysunek. Jest perfekcjonistą i słynie z pracowitości. Dotychczas wziął udział w ok. 120 wystawach zbiorowych i zorganizował ponad 100 wystaw indywidualnych w kraju i za granicą. Wielokrotnie nagradzano go za dzieła i dorobek twórczy. W 2015 otrzymał Brązowy Medal Gloria Artis od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
 
 
Fot. Tadeusz Poźniak
   
Na wystawie, która obejmuje obie sale wystawowe BWA, można zobaczyć przekrój całego dorobku artysty. W sali dolnej prezentowane są obrazy, rzeźby i rysunki wykonane między rokiem 1977 a końcówką lat 80-tych. Górna sala poświęcona jest twórczości od lat 90 i zmiany ustrojowej Polski po dzień dzisiejszy.
Reklama
- W latach 90-tych zmieniła się sytuacja w Polsce, zacząłem więcej wyjeżdżać za granicę i zmieniło się także moje malowanie. Wszedłem w inny świat. Ten wcześniejszy był mroczny, pełen tajemnic, buntowniczy, nastawiony na walkę z systemem. Wiele rysunek powstawało wtedy „do szuflady”, bo dotyczyły np. zbrodni katyńskiej. Na tej wystawie jest parę prac, których nigdy wcześniej nie pokazywałem.    
     
Dzisiejsze malowanie Leszka Kuchniaka to obrazy o wiele barwniejsze i radosne. Dominują w nich tematy sacrum i profanum, judaistyczne, cyrkowe, z życia wzięte, powstałe pod wpływem poezji, literatury. To za ich sprawą krytycy umieszczają go w kręgu twórców prezentujących realizm magiczny. 
 
- Maluję to, co przeżywam. Moje obrazy są bardzo osobiste. Inspiruje mnie także twórczość Tuwima, Peipera, Szymborskiej, Bruno Schultza i Singera – opisuje artysta. – Religia zabrania Żydom malowania postaci ludzkich, ich sztuka opiera się na motywach roślinnych. Ja ten świat mogę malować. Tak jak to robił Marc Chagall, mój duchowy guru. 
 
Czuję satysfakcję, że poświęciłem życie sztuce. Codziennie chodzę do pracowni i prawda jest taka, że aby pomieścić wszystkie moje prace, trzeba było umieścić je w trzech takich obiektach jak BWA. Mam wiele prac, ponieważ miałem zwyczaj replikowania tych, które sprzedawałem. Nie wszystkie, oczywiście, ale wszystkie są dla mnie jak dzieci. Praca artysty to praca samotnika, zamknięcie się w pracowni, azylu, ucieczka od świata rzeczywistego. Wymaga to wyrzeczeń. Pracuję przecież także jako nauczyciel, a praca w szkole także do łatwych nie należy, chociaż pewne bezpieczeństwo artyście zapewnia. 
 
Praca twórcza jest walką z samym sobą. Są w niej wzloty i upadki. To wszystko nie przychodzi łatwo. Prościej być odtwórcą, malować landszafty i sprzedawać je za czapkę śliwek. Czym innym jest malowanie twórcze – malowanie swoich przeżyć, doznań. Tu trafiają się lepsze i gorsze dni, słabości. Czasem to męka psychiczna. I bywa, że idąc do pracowni, chętnie skręciłbym na kawę lub piwo. Ale idę pracować. Często słyszę: „Ależ ty jesteś pracowity”. Rzeczywiście jestem. Ale to też daje efekty. 
 
Dlaczego jego malarstwo jest tak lubiane? – Zawsze liczyłem się z odbiorcą, zwykłym człowiekiem. Chciałem być dla niego czytelny. Dlatego nigdy nie byłem abstrakcjonistą. Ale nie mówię, że i tego jeszcze nie spróbuję.
 
 
Fot. Tadeusz Poźniak

KOMENTARZE

Szkoła rysowania według Starowieyskiego w BWA

Aktor, malarz, mistrz rysunku, plakacista, scenograf, autor...

Niezwykłe fotografie Ryszarda Horowitza w BWA w Krośnie

Niezapomniane, surrealistyczne, przetworzone cyfrowo fotografie Ryszarda Horowitza będzie można oglądać na wystawie w krośnieńskim BWA. To wyjątkowa okazja, żeby zobaczyć niezwykłe...

Habitaty Wawrzusiak i więcej Krakowa od jutra w BWA

Rzeszowskie Biuro Wystaw Artystycznych zaprasza w czwartek, 21 kwietnia, o godz. 18. na wernisaż trzech wystaw. Będzie można obejrzeć człekokształtne rzeźby Marioli Warzusiak, prace nieformalnej...

zobacz więcej
Reklama

Anitta Rotter-Pucz - malarka z solińskiego wzgórza

Mówią o niej "Dzikuska znad jeziora" albo bieszczadzka...

Ikony. Autorska galeria Małgorzaty Dawidiuk w Przemyślu

W Przemyślu, w swojej autorskiej galerii...

Z kalendarza. Popielec

Dziś Środa Popielcowa (zwana też Popielcem), która w kalendarzu chrześcijańskim rozpoczyna okres wielkiego postu, czyli czas pokuty, nawrócenia, przygotowania na Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Popielec przypada na 46. dzień kalendarzowy przed...

Bóg się rodzi, moc truchleje...

W sferze sacrum, czy profanum? Choć właściwiej byłoby zapytać; w sferze rozmodlenia, czy konsumpcyjnego szaleństwa pozostajemy w czasie świąt Bożego Narodzenia i na wiele tygodni przed nimi? Wnioski mogą być zaskakujące, bo...

Rzeszowska premiera spektaklu "Popiełuszko" - teatr szuka źródeł dobra

Jest równie fascynujące jak zło, a w czasach, kiedy to drugie zdaje się niepodzielnie panować, pojawia się niespodziewanie i nie pozwala stracić nadziei...

Reklama

Orszak Trzech Króli już po raz szósty przeszedł ulicami Rzeszowa

Ulicami Rzeszowa, przy wiosennej pogodzie i wspaniałej atmosferze, pod hasłem "Bóg jest dla wszystkich", przeszedł w sobotę już po raz szósty Orszak Trzech Króli...

"Idiota" na deskach Siemaszkowej

Miłość, nienawiść, pożądanie, cynizm… nieważne czy w Nowym Jorku, Rzeszowie, czy Petersburgu, mogą stać się szczęściem, albo przekleństwem największym. Bez znaczenia jest miejsce, konwencja, epoka. Na końcu i tak najważniejszy...

Zapomniani bieszczadzcy Żydzi

"Gdyby nie synagoga leska i resztki pięciu izraelickich cmentarzy, nikt by się nie domyślił dawnej obecności Żydów w Bieszczadach" - tak Andrzej Potocki rozpoczyna swój przewodnik po judaistycznym nieistniejącym świecie.

Murale na stodołach. "Cichy Memoriał" Arkadiusza Andrejkowa

19 ścian na starych szopach i stodołach stało się podobraziem dla nietypowych murali. To gigantyczne kopie starych zdjęć, przedstawiają ludzi, którzy kiedyś obok mieszkali...

Fundacja Rzeszowska pokazała film "Rzeszowskie janusze. Rodzina"

Jedna z pierwszych fotografek Galicji i Rzeszów w okresie międzywojennym to temat drugiego już filmu dokumentalnego, jaki Fundacja Rzeszowska nakręciła, wykorzystując...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Listopad-Grudzień

VIP Listopad-Grudzień
w numerze m.in.:

• VIP tylko pyta - z Markiem Dareckim o przemyśle 4.0 • Ks. prof. Michał Heller i prof. Krzysztof Jakowicz • Rusza zimowa wyprawa na K2
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY