Reklama

Wacław Kochanowicz. Malarz wspomnień z Jarosławia

A A A
Ewelina Czyżewska

Dodano: 11-10-2017

Wacław Kochanowicz. Fot. Tadeusz Poźniak

Wacław Kochanowicz. Fot. Tadeusz Poźniak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
Jego prace malarskie cechuje duży realizm i dbałość o detal. Patrząc na nie, możemy poczuć zapach żywicy czy powietrza przed burzą, a na twarzach ludzi, niczym na zdjęciu, rysują się prawdziwe emocje. Niektóre budzą lęk, inne pozwalają cofnąć się w czasie. Bo to właśnie wspomnienia z dzieciństwa są główną tematyką obrazów. Wacław Kochanowicz, bo o nim mowa, od lat dba o to, by następne pokolenia mogły zobaczyć, jak kiedyś wyglądało życie.
 
Talent Wacława Kochanowicza jeszcze w podstawówce odkrył nauczyciel, którego razem z matką malarza, wypędzono ze Lwowa, a potem osiedlili się w podkarpackim Pruchniku. Dzięki tym naukom plastycznym, już jako 10 latek wygrywał ogólnopolskie konkursy. Po skończeniu szkoły podstawowej, poszedł do liceum plastycznego. 
 
- Wówczas było 650 kandydatów, bo to było jedyne liceum plastyczne w Polsce – wspomina Wacław Kochanowicz, artysta - malarz z Jarosławia. -  Po egzaminach wstępnych przyjęli 40 osób, w tym mnie. Niestety do „plastyka” chodziłem tylko rok, bo ojciec - mimo sprzeciwów mamy - stwierdził, że muszę zarabiać pieniądze, a nie być artystą. - Wysłali mnie więc do technikum elektrycznego – dodaje z uśmiechem.
 
Reklama
Po szkole średniej wyjechał na roczne studium na Politechnice Wrocławskiej. – Dzięki temu, już w wieku 22 lat, miałem uprawnienia budowlane i kontrolno – pomiarowe, które później umożliwiły mi pracę na stanowiskach kierowniczych i wysokie zarobki – opowiada artysta. - Po skończonym studium, wyjechałem do Warszawy i pracowałem na Wojskowej Akademii Technicznej. W 1965 roku wziąłem udział w konkursie, zorganizowanym dla Domu Mody Telimena. Wygrałem go i przez następne trzy lata projektowałem dla nich ubrania. W tym czasie bywałem też w warszawskiej kawiarni „U Plastyków”, gdzie do tej pory wiszą moje prace. Tam miałem też okazję poznać m.in. Zdzisława Beksińskiego i kilku innych artystów. Wtedy jednak nie miałem zbyt dużo czasu, by malować. Robiłem to okazjonalnie. Dopiero w 1969 roku, po powrocie na Podkarpacie, na nowo zająłem się pasją.
 
Wacław Kochanowicz maluje przede wszystkim swoje wspomnienia z dzieciństwa. Są to nie tylko sceny rodzajowe, pejzaże, ale i konie, którym oddaje dużo serca. 
 
 
Fot. Tadeusz Poźniak
 
– To nie są przypadkowe pomysły. Chcę pokazać, jak wyglądało życie zaraz po wojnie – wyjaśnia malarz. –Wiele osób starszego pokolenia dziękuje mi za to, że swoją twórczością pozwalam powrócić im do dawnych, zapomnianych do czasów.
 
W dorobku artystycznym malarza jest kilkadziesiąt obrazów. Charakteryzuje je nie tylko sposób malowania, ale przede wszystkim realizm i dbałość o każdy szczegół. Większość swoich rozdaje. - Sprzedaję tylko część, by zarobić na ramy i materiały malarskie – dodaje. – Wystawiam je też na aukcjach charytatywnych m.in. na rzecz Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie. 
 
Obrazy, które można obejrzeć m.in. na wystawie w Jarosławiu, ale i za granicą w USA i w Australii, artysta wykonuje techniką, którą jak zaznacza sam dopracował. 
 
- Większość współczesnych malarzy stosuje suchą akwarelę albo farbę akrylową, a dzięki temu mogą stworzyć obraz w ciągu jednego dnia - wyjaśnia Wacław Kochanowicz. – W moim przypadku namalowanie obrazu zajmuje około miesiąca. Zazwyczaj jednak maluję trzy jednocześnie. To dlatego, że używam farb olejnych, więc muszę długo czekać, aż wyschną. 
 
Obecnie w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie można oglądać prace, jakie artyści przekazali na X Charytatywną Aukcję Obrazów „Artyści Dzieciom”, a które wylicytowane zostaną 22 października. Wśród nich znalazł się „Blask o poranku” Wacława Kochanowicza. Aktualna cena to 3500 zł.

KOMENTARZE

Reklama

Po Podkarpaciu błądzi jesień...

Mamy najpiękniejszy czas w Beskidach i Bieszczadach, czas jesieni. W kadrze od lat...

Czytanie kręci, czytam na okrągło! Targi Książki w Rzeszowie

Katarzynę Bondę, Annę Dziewit - Meller, Artura Górskiego, Tomasza Sekielskiego, Krzysztofa Vargę, Katarzynę Puzyńską oraz wielu innych autorów ulubionych książek...

Malarz życia, czyli 40 lat pracy twórczej Leszka Kuchniaka w rzeszowskim BWA

Leszek Kuchniak, w którego twórczości sacrum przenika się z profanum, mówi o sobie "malarz życia". Zafascynowany Galicją, Rzeszowem, tradycją...

Rzeszowska premiera na "Źródłach Pamięci" - wzruszające "Kroniki podwórkowe"

Maciej był grzeczny, nie sprawiał kłopotu, Anetka zawsze miała pomysły, ale nie wszystkie jej wychodziły, Pawła koledzy stawiali na...

Reklama

Święto Leszka Kuchniaka w BWA i jego dwa światy: smutny i wesoły

Przydałyby się trzy takie galerie jak Biuro Wystaw Artystycznych w Rzeszowie, żeby pomieścić dzieła, które stworzył Leszek Kuchniak w ostatnim 40-leciu...

Henryk Waniek i dziedzictwo śląskie w Muzeum Okręgowym

Na wskroś śląski artysta - malarz i pisarz, Henryk Waniek będzie gościem Pretekstów Kulturalnych w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa, które już w sobotę, 16 września w Muzeum...

Szukając domu w Beskidzie Niskim - "Dziennik Uciekiniera" pisany pod Cergową

Pewnego dnia Joanna Sarnecka, warszawianka, pakuje walizki i wraz z trójką dzieci wyprowadza się do Zawadki Rymanowskiej w Beskidzie Niskim. Jest...

"Kolacja dla głupca", czyli dla każdego. Francuska komedia w Teatrze Siemaszkowej

Francuskie komedie znakomicie obnażają śmieszności w ludziach cieszących się społecznym poważaniem, mających o sobie dobre mniemanie...

Biblijne inspiracje na wystawie Marii Monikowskiej-Tabisz w Galeria r_z

"Mądrość Syracha" to tytuł wystawy malarstwa Marii Monikowskiej-Tabisz, której wernisaż odbędzie się w czwartek, 14 września o godz. 18. w Galerii r_z...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY