Reklama

Historyczne Zaduszki na Podkarpaciu

A A A
Ewelina Czyżewska

Dodano: 27-10-2017

Stary Cmentarz w Rzeszowie. Fot. Tadeusz Poźniak

Stary Cmentarz w Rzeszowie. Fot. Tadeusz Poźniak

Współcześnie dzień 1 listopada jest dniem wolnym od pracy. Dzięki temu, każdy z nas w spokoju może odwiedzić groby zarówno te bliższe, jak i dalsze. Zapalamy znicze, kładziemy wieńce, by w ciszy i zadumie pomyśleć o tych, których już z nami nie ma. Dzień Wszystkich Świętych, o którym mowa, często mylony jest jednak z Dniem Zadusznym. Ten, dziś jest kontynuacją dnia poprzedniego, ale kiedyś wyglądało to inaczej…
 
Drugiego listopada w kościele katolickim obchodzone są „Zaduszki”. Tego dnia wierni, podobnie jak w Święto Zmarłych, odwiedzają groby pamiętając o zmarłych w modlitwach. Początki tego święta przypisuje się św. Odilionowi, opatowi Cluny, który odprawiał nabożeństwa za zmarłych od 998 roku. – W Polsce, pierwsze zapiski dotyczące tego święta, pojawiają się w krakowskich statutach synodalnych z 1320 roku – mówi Judyta Sos, pracownica Muzeum Etnograficznego im. F. Kotuli w Rzeszowie. - Wzmianka o Zaduszkach, widnieje również w statutach kapituły wrocławskiej z 1500 r.
 
Podkarpackie „Zaduszki”
 
Demonologia ludowa jest bardzo różnorodna. - Mieszkańcy podkarpackich wsi wierzyli w to, że człowiek po śmierci znajduje się w innym świecie, jednak nie zrywa on całkowicie kontaktu z naszym – opowiada Judyta Sos.  - Uważano, że dusze osób, które zmarły śmiercią naturalną pomagają ludziom i otaczają ich opieką. Jeśli jednak, ktoś zmarł nagle i w sposób nienaturalny, a zwłaszcza popełnił samobójstwo, nie mógł zaznać spokoju. 
 
Zależnie od rodzaju śmierci wierzono, że zmarły może przybrać postać topielca, południcy, latawca albo innego upiora. - Istoty te, stanowiły dla żyjących zagrożenie – kontynuuje pracownica Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie. – Obawiano się, że powrócą na ziemię  np. w wigilię św. Łucji lub wigilię Świąt Bożego Narodzenia i wraz z czarownicami oraz innymi złymi mocami, będą szkodzić ludziom. Uważano też, że dusze pojawiające się na ziemi są rozdrażnione. Te wierzenia były powodem różnych nakazów i zakazów.
 
Osoby zmarłe śmiercią nienaturalną, grzebano w miejscu ich znalezienia. Zwyczaj nakazywał też, aby każdy przechodzień rzucił zieloną gałąź na taką mogiłę. Gałęzie te podpalano w dzień Zaduszny. Według wierzeń, miało to pomóc zmarłemu w odpokutowaniu błędów popełnionych za życia. Powstałe w ten sposób ogniska, nazywano Krudami. A w kościołach zostawiano trumnę, mszał i stułę, wierzono bowiem, że zmarły kapłan o północy w dniu wszystkich świętych, odprawi mszę dla dusz parafian cierpiących w czyśćcu. 
 
 
Judyta Sos. Fot. Archiwum prywatne
 
Reklama
Każdy region miał też swój zwyczaj. - W okolicach Tarnobrzega w dzień zaduszny, po powrocie z cmentarza, kropiono wodą święconą chatę i całe obejście. W gorlickiem natomiast uważano, że niebezpiecznie jest tego dnia podróżować – opowiada Judyta Sos. - W brzozowskim nie wolno było w tym okresie bielic domów, obawiano się bowiem, że można zalepić wapnem duszę w jakiejś szczelinie. Z kolei w Dzikowie, w lęku przed skrzywdzeniem dusz, które znajdują się na miedzach, unikano prac polowych. A w Dąbrówkach k. Łańcuta, modlono się na cmentarzach przez całą noc. Uważano też, że łzy i rozpacz przeszkadzają zmarłym osiągnąć spokój.
 
Przez wiele lat w kościele wschodnio-chrześcijańskim praktykowany był również pogański zwyczaj, spożywania posiłków na grobach. – Co prawda został on potępiony przez synod w Tours w 567 r.  ale  w okolicach Jasła, występował jeszcze w XIX wieku – wyjaśnia pracownica muzeum. - Echo tych zachowań, widać było w Bieździadce i Kleciach, gdzie na mogiły zamiast świec zanoszono pożywienie. W innych miejscowościach, zgodnie z wiarą, że zmarły może przybrać postać dziada proszalnego albo, że jest on pośrednikiem między światem żywych a umarłych, poczęstunki na grobach zastąpione zostały datkami dla żebraków. Zazwyczaj dawano im pierogi z kapustą, barszcz z ziemniakami, małe bochenki chleba, ewentualnie groch lub kaszę. W czasie II wojny światowej, z powodu baraku jedzenia, darowano żebrakom drobne sumy pieniędzy.
 
Dzień zaduszny bywa pluśny, niebo płacze, ludzie płaczą  i dziadów chlebem raczą
 
Interesujący obyczaj występował w Grodzisku Dolnym, gdzie urządzano tzw. „dziadowskie bale”. - Bogaci gospodarze przygotowywali obfity posiłek, na który zapraszali dwudziestu żebraków – opisuje Judyta Sos. - Po posiłku, biesiadnicy odśpiewywali różaniec za zmarłych z danej rodziny. Podobne obiady, aczkolwiek skromniejsze, wyprawiano również w Humniskach. Z okolic Dubiecka natomiast, pochodzi przysłowie „Dzień zaduszny bywa pluśny, niebo płacze, ludzie płaczą  i dziadów chlebem raczą”. 
 
Dziś przede wszystkim skupiamy się na przystrojeniu grobów. Jest to dość nowy zwyczaj. – Kiedyś strojono głównie mogiły osób, które zmarły młodo – wyjaśnia pracownica muzeum etnograficznego w Rzeszowie. – Pleciono dla nich wianki z jedliny. Był też zwyczaj palenia świateł na grobach. Ten zapoczątkowany został w miastach. W Straszydlu chodziło się odwiedzać groby z jedną święcą. Ustawiano ją na mogile, odmawiano modlitwy, później zabierano i stawiano na kolejnym grobie. Osoby uboższe, których nie było stać na świece, prosiły innych, aby postawili choć na chwilę na grobach zmarłych z ich rodzin. Wierzono bowiem, że ogień ten ogrzewa dusze i pomaga im trafić do raju.

KOMENTARZE

Domy na Podkarpaciu, czy projekt jest dla nas ważny?

Gdy w latach 60-70 XX wieku zlikwidowano na wsi...

Alternatywa dla gwaru, tłumu i stresu - urlop w klasztorze

Majorka, Teneryfa a może Rodos? My proponujemy urlop w klasztorze benedyktyńskim. Zakonnicy znają sposób na udany wypoczynek, inny niż wszystkie o których dotąd słyszeliście...

Stanisław Bielawka - wójt z prawdziwego zdarzenia

Stanisław Bielawka, wójt Komańczy, choć pochodzi z samego serca Krakowa, tak ukochał przestrzeń i świeże powietrze, że w 1983 roku zdecydował się osiąść z rodziną w tej miejscowości...

zobacz więcej
Reklama

Stary Cmentarz w Rzeszowie

Stary Cmentarz w Rzeszowie założony w 1792 r. niewiele młodszy jest od Łyczakowskiego we Lwowie...

Oblicza śmierci. Przemijanie wpisane w nasze życie

W mrocznych katakumbach klasztoru kapucynów w...

Rzeszowska premiera na "Źródłach Pamięci" - wzruszające "Kroniki podwórkowe"

Maciej był grzeczny, nie sprawiał kłopotu, Anetka zawsze miała pomysły, ale nie wszystkie jej wychodziły, Pawła koledzy stawiali na...

10 koncertów na szóstym Rzeszów Jazz Festiwal. Start 12 listopada

Dziesięć koncertów gwiazd polskiej sceny jazzowej, w tym występy tak znanych muzyków jak Marek Napiórkowski czy Wojtek Mazolewski. 12 listopada startuje szósta...

Szukając domu w Beskidzie Niskim - "Dziennik Uciekiniera" pisany pod Cergową

Pewnego dnia Joanna Sarnecka, warszawianka, pakuje walizki i wraz z trójką dzieci wyprowadza się do Zawadki Rymanowskiej w Beskidzie Niskim. Jest...

Reklama

"Kolacja dla głupca", czyli dla każdego. Francuska komedia w Teatrze Siemaszkowej

Francuskie komedie znakomicie obnażają śmieszności w ludziach cieszących się społecznym poważaniem, mających o sobie dobre mniemanie...

Wacław Kochanowicz. Malarz wspomnień z Jarosławia

Jego prace malarskie cechuje duży realizm i dbałość o detal. Patrząc na nie, możemy poczuć zapach żywicy czy powietrza przed burzą, a na twarzach ludzi, niczym na zdjęciu, rysują się prawdziwe...

Płaskorzeźba od prezydenta RP i ponad 200 prac na aukcji dla dzieci z hospicjum

Ponad 200 prac, w tym obrazy olejne, grafiki, ikony i rzeźby trafi na aukcję charytatywną na Rzecz Podopiecznych Fundacji Podkarpackie Hospicjum...

Kręcą drugą część "Rzeszowskich januszy". Zdjęcia z "Jadernówki"

Historia Rzeszowa i jego okolic zaklęta w fotografiach sławnego Edwarda Janusza nadal inspiruje twórców skupionych wokół Fundacji Rzeszowskiej. W filmie...

Świąteczne Targi Książki w Rzeszowie. Katarzyna Bonda też będzie

Ponad 30 wydawnictw, świetne ceny książek z rabatami sięgającymi 30 proc. i wielu znakomitych autorów, od których będzie można zdobyć autografy, albo...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY