Reklama

Murale na stodołach. "Cichy Memoriał" Arkadiusza Andrejkowa

A A A
Redakcja

Dodano: 25-01-2018

Fot. facebook/Arkadiusz Andrejkow

Fot. facebook/Arkadiusz Andrejkow

19 ścian na starych szopach i stodołach stało się podobraziem dla nietypowych murali. To gigantyczne kopie starych zdjęć, przedstawiają ludzi, którzy kiedyś obok mieszkali. Dzięki projektowi „Cichy Memoriał” Arkadiusza Andrejkowa znów wracają do ludzkiej pamięci. Aby ich zobaczyć, trzeba objechać kawał Podkarpacia, ale można też zajrzeć na wystawę dokumentujących to dzieło zdjęć w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie.

Arkadiusz Andrejkow, artysta z Sanoka, twórca murali przeniósł swoją sztukę na stodoły. Na mapie jego malarskiej wędrówki jest m.in. Gorajec, Jankowce, Myczkowce, Wolica Piaskowa, Załuż, Orelec i wiele innych. Powstało w sumie 19 prac, w około 10 miejscowościach.

- Projekt narodził się na początku 2017 roku. Jego głównymi warunkami było odnalezienie ciekawych powierzchni na stodołach i szopach, znajdujących się na terenach wiejskich Podkarpacia – mówi Andrejkow. - Następnym etapem było poproszenie ludzi o pokazanie starych zdjęć z rodzinnych albumów i wybranie fotografii, które zostaną przeniesione na ścianę. Wybierając zdjęcia na poszczególne ściany ważne było, aby pochodziły z tej samej miejscowości, w której znajduje się malowany przeze mnie budynek. Połączyły się tutaj dwie drogi – malarstwo inspirowane starą fotografią, które zaczęło się u mnie jeszcze w czasach przygotowywania pracy licencjackiej, oraz upodobanie do dziwnych powierzchni.

Jak dodaje artysta od początku, kiedy zaczął malować na ścianach, przechodząc przez etap tradycyjnego graffiti, poszukiwał nietypowych powierzchni. Drewnianych, niezagruntowanych betonów, brzydkich ścian. - To mnie inspirowało – mówi. - Wiedziałem, że natura zrobiła tam już sporą część pracy stricte malarskiej za mnie. Może to i trochę lenistwo – nigdy nie lubiłem etapu załatwiania pozwoleń, dźwigania wiader farb emulsyjnych, wałków. Postawiłem na minimalizm i ciekawie to wyszło.

Reklama

Przemierzając różne wioski, spostrzegł spory malarski potencjał w starych stodołach i szopach. - Pomyślałem, że mogłyby stanowić nietypową, plenerową galerię sztuki ulicznej. Ściany drewnianych stodół były dla mnie idealnie przygotowanymi podłożami malarskimi poprzez swoją surowość i brak podkładu były praktycznie gotowe, aby przystąpić do pracy – opowiadał Andrejkow w filmie dokumentującym projekt. - Najpierw rozważałem namalowanie przeskalowanych portretów starych ludzi. Ale to było typowe dla mojej sztuki. Chciałem pokazać coś nowego.

Dlatego wybrał fotografie przedstawiające rodziny. Najczęściej były to zdjęcia rodzin właścicieli stodół, na których malował. Każda praca powstawała w jeden dzień. To obrazy transparentne, postacie zdają się być częścią obiektu i wychodzić ze ściany ku widzowi. – Jakby tu były od zawsze - mówi Andrejkow.

Arkadiusz Andrejkow w jednym z wywiadów zdradził, że projekt będzie kontynuował. Chce stworzyć mural w każdym podkarpackim powiecie. Marzy mu się także mapa, z którą będzie można tę niezwykłą, plenerową galerię zwiedzić.

Sztukę Arkadiusza Andrejkowa można podziwiać także w Sanoku, gdzie namalował mural przedstawiający historię tego miasta. Wiele jego prac znajdziemy również spacerując po Rzeszowie. Autorstwa Andrejkowa jest portret Edwarda Janusza, znanego rzeszowskiego fotografa, na garażu przy ul. Jagiellońskiej, twarze polskich i ukraińskich artystów na studzienkach nad Wisłokiem, dziewczynka ze słuchawkami na ścianie przychodni i portret Tadeusza Nalepy przy ul. Jagiellońskiej.

Arkadiusz Andrejkow urodził się w 1985 r. w Sanoku. Odbył studia na kierunku Edukacja Plastyczna w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Sanoku i na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. Dyplom artystyczny zrealizował w pracowni malarstwa prof. Marka Pokrywki w roku 2010. Uprawia malarstwo i sztukę graffiti. Jego dorobek twórczy prezentowany był na kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą.

KOMENTARZE

Ogromny ekologiczny mural na zaporze w Solinie

Zamiast zwykłego mycia ściany zapory na Jeziorze Solińskim...

Tadeusz Nalepa prawie gotowy. Nowy mural w Rzeszowie

Arkadiusz Andrejkow, autor największego w Rzeszowie...

Mural z ułanami odsłonięto podczas artystycznej biesiady w Boska Dolinie

Szwadron w galopie to temat muralu o powierzchni 5x2,5 m, który ozdobił ścianę w zagrodzie edukacyjnej ze stadniną koni Boska Dolina w Dylągówce...

Reklama

Anitta Rotter-Pucz - malarka z solińskiego wzgórza

Mówią o niej "Dzikuska znad jeziora" albo bieszczadzka...

Ikony. Autorska galeria Małgorzaty Dawidiuk w Przemyślu

W Przemyślu, w swojej autorskiej galerii...

Z kalendarza. Popielec

Dziś Środa Popielcowa (zwana też Popielcem), która w kalendarzu chrześcijańskim rozpoczyna okres wielkiego postu, czyli czas pokuty, nawrócenia, przygotowania na Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Popielec przypada na 46. dzień kalendarzowy przed...

Bóg się rodzi, moc truchleje...

W sferze sacrum, czy profanum? Choć właściwiej byłoby zapytać; w sferze rozmodlenia, czy konsumpcyjnego szaleństwa pozostajemy w czasie świąt Bożego Narodzenia i na wiele tygodni przed nimi? Wnioski mogą być zaskakujące, bo...

Rzeszowska premiera spektaklu "Popiełuszko" - teatr szuka źródeł dobra

Jest równie fascynujące jak zło, a w czasach, kiedy to drugie zdaje się niepodzielnie panować, pojawia się niespodziewanie i nie pozwala stracić nadziei...

Reklama

Orszak Trzech Króli już po raz szósty przeszedł ulicami Rzeszowa

Ulicami Rzeszowa, przy wiosennej pogodzie i wspaniałej atmosferze, pod hasłem "Bóg jest dla wszystkich", przeszedł w sobotę już po raz szósty Orszak Trzech Króli...

"Idiota" na deskach Siemaszkowej

Miłość, nienawiść, pożądanie, cynizm… nieważne czy w Nowym Jorku, Rzeszowie, czy Petersburgu, mogą stać się szczęściem, albo przekleństwem największym. Bez znaczenia jest miejsce, konwencja, epoka. Na końcu i tak najważniejszy...

Zapomniani bieszczadzcy Żydzi

"Gdyby nie synagoga leska i resztki pięciu izraelickich cmentarzy, nikt by się nie domyślił dawnej obecności Żydów w Bieszczadach" - tak Andrzej Potocki rozpoczyna swój przewodnik po judaistycznym nieistniejącym świecie.

Murale na stodołach. "Cichy Memoriał" Arkadiusza Andrejkowa

19 ścian na starych szopach i stodołach stało się podobraziem dla nietypowych murali. To gigantyczne kopie starych zdjęć, przedstawiają ludzi, którzy kiedyś obok mieszkali...

Fundacja Rzeszowska pokazała film "Rzeszowskie janusze. Rodzina"

Jedna z pierwszych fotografek Galicji i Rzeszów w okresie międzywojennym to temat drugiego już filmu dokumentalnego, jaki Fundacja Rzeszowska nakręciła, wykorzystując...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Listopad-Grudzień

VIP Listopad-Grudzień
w numerze m.in.:

• VIP tylko pyta - z Markiem Dareckim o przemyśle 4.0 • Ks. prof. Michał Heller i prof. Krzysztof Jakowicz • Rusza zimowa wyprawa na K2
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY