Reklama

Teatr "Bo Tak" oficjalnie w Rzeszowie

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 09-09-2013

Grzegorz Pawłowski, Mariola Łabno - Flaumenhaft, Beata Zarembianka, Marek Kępiński. Fot. T. Poźniak

Grzegorz Pawłowski, Mariola Łabno - Flaumenhaft, Beata Zarembianka, Marek Kępiński. Fot. T. Poźniak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
W niedzielę na deskach sali kameralnej Filharmonii Podkarpackiej odbyła się oficjalna premiera spektaklu „Prawda” Floriana Zellera w reżyserii Marcina Sławińskiego. Spektakl po raz pierwszy można było zobaczyć już w czerwcu, ale właśnie tym wrześniowym występem teatr w Rzeszowie „Bo Tak” na dobre rozpoczął swoją działalność na Podkarpaciu. Tym szczęśliwiej, że przy pełnej sali i z owacją widzów na stojąco. W poniedziałek „Bo Tak” wystąpi na Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu, a potem przyjedzie mu walczyć o widza. Ale jak słusznie zauważyła Lidia Bogaczówna, zastępca przewodniczącej Związku Artystów Scen Polskich, obecna na niedzielnej premierze „Prawdy”: Nic tak dobrze nie robi sztuce, jak konkurencja.
 
Czy była to aluzja do siedzącego na widowni Remigiusza Cabana, dyrektora Teatru im. Wandy Siemaszkowej? Być może, ale nie to jest najważniejsze. Istotny jest fakt, że miłośnik teatru w Rzeszowie ma kolejny adres, pod którym może szukać dobrej, na profesjonalnym poziomie robionej rozrywki. Choć nie ma wątpliwości, że bohaterkami wrześniowej premiery są: Mariola Łabno-Flaumenhaft i Beata Zarembianka, aktorki Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, które z pasji, chęci grania i miłości do teatru założyły swój prywatny teatr w ramach Stowarzyszenia Teatr „Bo Tak”. 
 
Bycie przedsiębiorczym nie jest ani łatwe, ani proste, tym bardziej, jeśli się działa w tak delikatnej materii, jaką jest teatr. Trzeba wykazać się elastycznością, która pozwala zdobyć sponsorów, dobrać ciekawy repertuar i jeszcze zapewnić widownię. Jak na razie Teatrowi „Bo Tak” się udaje, ale przed nim kolejne miesiące trudnej pracy i walki o trwałe miejsce na teatralnej mapie Rzeszowa.
 
Debiut nigdy nie jest łatwy, tak samo było w tym przypadku. Pierwsze próby do spektaklu odbywały się w zaprzyjaźnionej plebanii, a same pomysłodawczynie teatru musiały stać się menedżerkami kultury, które tworzą wydarzenie i na swoje barki biorą całą jego obsługę: plakaty, patronaty medialne i tysiące innych spraw, które są chlebem powszednim każdego biznesowego przedsięwzięcia, a powstanie nowego teatru takowym jest.
 
Premiera przy pełnej sali i z owacją na stojąco
 
Reklama
Oficjalna premiera zakończyła się sukcesem oklaskiwanym przez tłum widzów. Beata Zarembianka i Mariola Łabno – Flaumenhaft mają podstawy przypuszczać, że nową teatralną miejscówkę w Rzeszowie widzowie zapamiętają na dłużej.  Sala kameralna Filharmonii Podkarpackiej, to adres dobrze znany, wywołujący pozytywne skojarzenia, w dodatku sama sala na około 200 osób, stylowa a jednocześnie swojska i przyjazna, zdaje się idealna na sztuki w obsadzie do 6 osób. Widz czuje się częścią świata teatru, a jednocześnie następuje dobry przepływ energii pomiędzy sceną a publiką. 
 
Jak zauważył Marcin Sławiński, znany i ceniony w Polsce reżyser, który wziął na swoje barki odpowiedzialność pierwszego powitania, pierwszych gości w Teatrze „Bo Tak”, bez względu na to, co zdarzy się w kolejnych dniach, miesiącach, czy latach, wszyscy byliśmy świadkami historycznego wydarzenia, bo czegoś, co materializuje się w tym mieście, w tym miejscu po raz pierwszy. Sukces kolejnych teatralnych wieczorów zależy od widzów, którzy muszą chcieć przychodzić do Teatru „Bo Tak”.
 
Teatru, który swoją działalność zaczyna od premiery „Prawdy” Floriana Zellera, popularnego, francuskiego dramatopisarza młodego pokolenia. „Prawda” w wykonaniu Teatru, „Bo Tak” to grający pierwsze skrzypce: Grzegorz Pawłowski i Beata Zarembianka oraz świetnie im partnerujący: Mariola Łabno-Flaumenhaft oraz Marek Kępiński. Muzycznie całość dopełnia Jarosław Babula. Dla Grzegorza Pawłowskiego rola Filipa to możliwość „wygrania się”, jego bohater skupia wokół siebie wszystkie wątki i postaci, a scena dialogu Filipa i Paula, w której panowie szczerze, przy alkoholu wyznają sobie, jak od wielu miesięcy zdradzają swoje żony i siebie samych, to dziesięciominutowe morze śmiechu dla widzów i znakomita gra aktorska Marka Kępińskiego.
 
Zresztą przez ponad półtorej godziny widzowie są nieustannymi świadkami śmiesznych, ale i „strasznych” dialogów oraz gagów, jak choćby stwierdzenia: Z czym wiąże się mówienie prawdy? Z końcem wszystkich związków na świecie. Więcej. Z zagładą cywilizacji! Albo: Sypiasz z moją żoną, sypiasz z moją kochanką i ty jesteś moim najlepszym przyjacielem?! Ale o miłości, a przed wszystkim o prawdzie w tym spektaklu jest dużo więcej. Może nie tak dużo, jak patetycznie wzdycha w jednej ze scen główny bohater: Bo czymże jest prawda? Nad tym pytaniem najwięksi filozofowie się głowili i niczego na pewno nie stwierdzili. Ale na pewno warto tę sztukę fragmentami zinterpretować trochę głębiej, niż tylko jako zabawną komedyjkę.

Co zaś dalej z Teatrem „Bo Tak”? Na pewno wszyscy czekają już na kolejną premierę, ale ta dopiero w 2014 roku. – Na razie panujemy grać około 8 spektakli w miesiącu i zawsze w takim terminie, który nie będzie kolidował z naszymi zobowiązaniami w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej – mówią Beata Zarembianka i Mariola Łabno- Flaumenhaft. Do końca tego roku nowy rzeszowski teatr skoncentruje się na występach z „Prawdą”. Kolejne tytuły są w planach, zwłaszcza, że teatr ma kojarzyć się nie tylko z komedią, ale z dobrą sztuką w ogóle.  W planach są spektakle muzyczne - być może współpraca z Janem Szurmiejem, obyczajowe i dużo dobrej literatury współczesnej.
 

KOMENTARZE

TEATR bo tak. Nowy teatr w Rzeszowie

Na teatralnej mapie Rzeszowa pojawia się kolejne ciekawe miejsce. Teatry prywatne...

Cała prawda o "Prawdzie" Teatru "Bo Tak"

W piątek i sobotę po raz pierwszy na deskach sali kameralnej Filharmonii...

Polityczna farsa w Teatrze Bo Tak

Bawmy się - karnawał trwa, w tym roku tylko do 9 lutego, tym bardziej dajmy się uwieść...

Nowoczesny sprzęt wojskowy - pokaz w CWK w Jasionce

Nowoczesny sprzęt wojskowy - m.in. broń, pojazdy opancerzone i latające statki rozpoznawcze - będzie prezentować ponad 100 instytucji i firm z całego kraju podczas międzynarodowej konferencji...

"Janek i Haneczka" w niedzielę w Instytucie Muzyki

W niedzielę, 23 listopada o godz. 15 w sali koncertowej Wydziału Muzyki UR przy ul. Dąbrowskiego w Rzeszowie, grupa teatralna "TEATRINO - Latający Dywan", działająca przy Stowarzyszenie na Rzecz...

zobacz więcej
Reklama

Anitta Rotter-Pucz - malarka z solińskiego wzgórza

Mówią o niej "Dzikuska znad jeziora" albo bieszczadzka...

Ikony. Autorska galeria Małgorzaty Dawidiuk w Przemyślu

W Przemyślu, w swojej autorskiej galerii...

Z kalendarza. Popielec

Dziś Środa Popielcowa (zwana też Popielcem), która w kalendarzu chrześcijańskim rozpoczyna okres wielkiego postu, czyli czas pokuty, nawrócenia, przygotowania na Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Popielec przypada na 46. dzień kalendarzowy przed...

Bóg się rodzi, moc truchleje...

W sferze sacrum, czy profanum? Choć właściwiej byłoby zapytać; w sferze rozmodlenia, czy konsumpcyjnego szaleństwa pozostajemy w czasie świąt Bożego Narodzenia i na wiele tygodni przed nimi? Wnioski mogą być zaskakujące, bo...

Rzeszowska premiera spektaklu "Popiełuszko" - teatr szuka źródeł dobra

Jest równie fascynujące jak zło, a w czasach, kiedy to drugie zdaje się niepodzielnie panować, pojawia się niespodziewanie i nie pozwala stracić nadziei...

Reklama

Orszak Trzech Króli już po raz szósty przeszedł ulicami Rzeszowa

Ulicami Rzeszowa, przy wiosennej pogodzie i wspaniałej atmosferze, pod hasłem "Bóg jest dla wszystkich", przeszedł w sobotę już po raz szósty Orszak Trzech Króli...

"Idiota" na deskach Siemaszkowej

Miłość, nienawiść, pożądanie, cynizm… nieważne czy w Nowym Jorku, Rzeszowie, czy Petersburgu, mogą stać się szczęściem, albo przekleństwem największym. Bez znaczenia jest miejsce, konwencja, epoka. Na końcu i tak najważniejszy...

Zapomniani bieszczadzcy Żydzi

"Gdyby nie synagoga leska i resztki pięciu izraelickich cmentarzy, nikt by się nie domyślił dawnej obecności Żydów w Bieszczadach" - tak Andrzej Potocki rozpoczyna swój przewodnik po judaistycznym nieistniejącym świecie.

Murale na stodołach. "Cichy Memoriał" Arkadiusza Andrejkowa

19 ścian na starych szopach i stodołach stało się podobraziem dla nietypowych murali. To gigantyczne kopie starych zdjęć, przedstawiają ludzi, którzy kiedyś obok mieszkali...

Fundacja Rzeszowska pokazała film "Rzeszowskie janusze. Rodzina"

Jedna z pierwszych fotografek Galicji i Rzeszów w okresie międzywojennym to temat drugiego już filmu dokumentalnego, jaki Fundacja Rzeszowska nakręciła, wykorzystując...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Listopad-Grudzień

VIP Listopad-Grudzień
w numerze m.in.:

• VIP tylko pyta - z Markiem Dareckim o przemyśle 4.0 • Ks. prof. Michał Heller i prof. Krzysztof Jakowicz • Rusza zimowa wyprawa na K2
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY