Reklama

Ech, te bieszczadzkie połoniny, zwabiły teatr wędrowny

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 23-08-2015

Fot. Tadeusz Poźniak

Fot. Tadeusz Poźniak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
Jedni szukali w nich wolności, inni schronienia przed niepłaconymi alimentami i szarą rzeczywistością, jeszcze inni wychodzili na połoniny raz, drugi, a potem już nijak nie potrafili żyć na nizinach. Bieszczady. Góry, które mają nie tylko magię - wyśpiewaną, wymalowaną w ikonach, wyrzeźbioną w świątkach - ale i bolesną historię; wielokulturową, wielonarodową, związaną z wysiedleniami, przesuwaniem granic, w końcu z wymordowanymi wsiami i opuszczonymi cmentarzyskami. To wszystko jest w najnowszym spektaklu Teatru im. Wandy Siemaszkowej "Wyżej niż połonina. Saga w VI aktach" według Tomasza Żaka. Na piątkową premierę w cerkwi w Baligrodzie tłumnie przybyli bieszczadnicy, na szczęście. Bo to o nich i dla nich jest ta opowieść.

Bieszczady w filmie, poezji, prozie, wszystko to było. Ale w teatrze? Od piątku są i na scenie. Dobrze, że na bieszczadzką modłę. Aktorzy grający w spektaklu już od jakiegoś czasu "wędrowali" szlakami. Przystanęli na retortach, bo bez słynnych bieszczadzkich wypalaczy węgla drzewnego nijak o tych górach opowiadać. Zapukali do "Chatki Puchatka", by pokłonić się Lutkowi Pińczukowi, w końcu przysiedli w dzikich sadach, gdzie już dawno gospodarzy nie widziano, ale pamięć o Łemkach i Bojkach wciąż żywa. Tak rodził się spektakl, który od wielu lat "chodził po  głowie" Tomaszowi Żakowi, który sam z Bieszczadami przez wiele lat był związany, wielu historii był świadkiem i wielu legendarnych bieszczadników, czy jak kto woli zakapiorów, poznał.
 
Było oczywiste, że bieszczadzkiej sagi nie da się przenieść na tradycyjne deski teatru, ruszył więc teatr w Bieszczady. I tak przez kolejne trzy tygodnie wędrować będzie przez osady, zatrzymując się w cerkwi, synagodze, remizie strażackiej, domu kultury, na dziedzińcach ruin i zamków, wszędzie tam, skąd najbliżej wyruszyć by można na zielone połoniny i gdzie od lat przecinają się szlaki bieszczadników.
 
A opowieść jest wzruszająca, zwłaszcza dla tych, którzy z Bieszczadami związani są od lat i którzy w głównych bohaterach odnajdują siebie samych, albo sąsiadów zza miedzy. Spektakl rozpoczyna się i kończy procesją, zadawałoby się dawnym, bardzo religijnym elementem, w przedstawieniu niezwykłym ze względu na figurę „Anioło-Biesa”, kwintesencję Bieszczadów, specjalnie na potrzeby spektaklu stworzoną i niesioną przez znakomitego rzeźbiarza – Piotra Worońca, artystę nawet nie tyle bieszczadzkiego, co beskidzkiego oraz na udział w procesji bieszczadników, którzy towarzyszą zawodowym aktorom. W Baligrodzie byli to: Ryszard „Bury” Denisiuk, z Bieszczadami związany prawie 60 lat, najbardziej znany ze swych „dusiołków” rzeźbionych w pracowni w Cisnej oraz Piotr „Rogalik” Rogala, od 20 lat w Bieszczadach, pieśniarz, poeta, mówiąc najkrócej.
 
W kolejnych spektaklach bieszczadnicy wspierający zawodowych aktorów będą się zmieniać i tak zobaczyć będzie można jeszcze m.in.: Adama „Łysego” Glinczewskiego, Przemka „Chmielu” Chmielewskiego i innych.
 
Tomasz Żak, pisząc scenariusz bieszczadzkiej opowieści nie krył, że ważne są dla niego wspomnienia o Jędrku Połoninie i Wojtku Bellonie – kultowych postaciach Bieszczadów, a które na niebiańskie połoniny odeszły równo dwadzieścia i trzydzieści lat temu.
 
Teatralna opowieść snuje się właśnie wokół Jędrka i jego żony Grażyny. Przemysław Sejmicki w nieśmiertelnym kowbojskim kapeluszu, bandanie, chudy – zdaje się Jędruś Połonina jak żywy, przed laty król bieszczadzkiej bohemy, który na koniu wjeżdżał do knajpy i nigdzie dłużej nie zagrzał miejsca. Mariola Łabno – Flaumenhaft, świetna w roli jego żony Grażyny. Piękna, pełna nadziei w sukni ślubnej i odarta z bieszczadzkich złudzeń w waciaku.
 
 
Reklama
Bo historia Bieszczadów, to nie piękne widoki, opowieści w schronisku na Wetlińskiej i buki zachwycające czerwienią. To przede wszystkim losy ludzi, którzy w Bieszczady uciekali, bo szukali wolności, zapomnienia, bo tutaj łatwiej było żyć z fantazją, gdzie alkohol lał się strumieniami, gdzie nie trzeba było martwić się o meldunek, gdzie jakoś przetrwało się zbierając jagody, runo, najmując do wyrębu drzewa, albo rzeźbiąc świątki sprzedawane turystom. Tutaj przaśny PRL był bardziej znośny, kolorowy, tu nikt nikogo o nic nie pytał. Ale w tym wszystkim dużo też było nieszczęścia, porzuconych żon i dzieci, dziewczyn za jedno piwo na szlaku, pogmatwanych historii miłosnych, swad z Bogiem i samym sobą. I to wszystko w tym spektaklu jest.
 
Widzowie słuchają sześciu historii, w których łatwiej lub trudniej doszukają się życiorysów najbarwniejszych postaci związanych z Bieszczadami. Grażyna i Joanna, główne bohaterki układając kamienie pamięci wymieniają: Lutka Pińczuka, Zdzicha Rodosa, Wojtka Bellona, Zdzisława Pękalskiego, legendarnego „Majstra Biedę” z piosenki Wojtka Belona, czyli Władysława Nadopotę, w końcu Krzysztofa Brossa, Ryszarda „Prezesa” Krzeszowskiego i innych. 
 
"Wyżej niż połonina. Saga w VI aktach" to też nawiązanie do tragicznej przeszłości Bieszczadów. Akcji „Wisła”, która wyrzuciła z tych gór rdzennych mieszkańców, rzezi, gdy nagle sąsiad Rusin już był wrogiem Polakowi, a Polak za żonę łemkowskiej dziewczyny nijak nie mógł pojąć. Nagle granica rozdzieliła sąsiadów, a porzucone, wymordowane wsie zarastały lasem. Nagle na grobach łemkowskich i bojkowskich nie było komu świeczki postawić, a kolejne greckokatolickie cerkwie zamieniły się w katolickie kościoły. Robert Chodur w roli Tadka i  Robert Żurek jako Hrynio, świetnie tamtą, ciągle trudną historię odgrywają. Drewniany „Anioło-Bies” dopełnia skrywaną opowieść.
 
W tym tyglu ludzkich losów, historii, miłości, dramatów, biedy, piękna przyrody, nie mniej ważne są w spektaklu piosenki Wojtka Bellona śpiewane z Wolną Grupą Bukowiną oraz poezja Jerzego Harasymowicza. Jego wiersz „ W górach jest wszystko, co kocham” kończy też przedstawienie. Szkoda, że samej muzyki w spektaklu nie ma więcej, tym bardziej, że pomysł z wykorzystaniem starych instrumentów, jest świetny. Ot, taka to saga i repertuar ciągle aktualny i obowiązkowy dla wszystkich miłośników Bieszczadów.  
 
II Premiera Bieszczadzka
 
28 sierpnia 2015r. – Zatwarnica – Kino „Końkret”
29 sierpnia 2015r. – Ustrzyki Dolne – Muzeum Młynarstwa i Wsi
30 sierpnia 2015r. – Olszanica – Pałac Biesa
 
III Premiera Sanocka
 
4 września 2015r. – Sanok – dziedziniec zamku
5 września 2015r. – Zagórz – ruiny klasztoru
12 września 2015r. – Polańczyk – przystań Ośrodka Unitra
13 września 2015r. – Lesko – synagoga

IV Premiera Rzeszowska
 
19 września 2015r. – Sadowniczo – Szkółkarski Zakład Doświadczalny w Albigowej k. Rzeszowa
 
Scenariusz i reżyseria Tomasz A. Żak
Scenografia Krzysztof Szczęsny, niestety nie doczekał premiery, zmarł w czerwcu tego roku
Obsada
Justyna Król
Mariola Łabno-Flaumenhaft
Robert Chodur
Waldemar Czyszak
Przemysław Sejmicki (gościnnie)
Robert Żurek
Wsparcie merytoryczne Andrzej Potocki, znawca Bieszczadów
 
Spektakl „Wyżej niż połonina. Saga w VI aktach" można oglądać za darmo dzięki dofinansowaniu, jaki projekt otrzymał w ramach programu dotacyjnego „Kultura dostępna". Wszystkie spektakle rozpoczynają się o godzinie 20. Bezpłatne wejściówki są do odbioru na godzinę przed spektaklem w miejscu prezentacji. Organizatorzy proszą jednak o rezerwację miejscówek.

Rezerwacja biletów: bilety@teatr-rzeszow.pl
 
Dział Sprzedaży i Marketingu
17 853 22 52 / 17 853 20 01 wew. 330, 341
661 559 123/ 693 376 995

KOMENTARZE

Drugi dom - zbędny luksus czy inwestycja?

W pierwszym toczy się codzienne życie, drugi nabiera rumieńców w weekendy, ferie czy wakacje. Pierwszy jest bazą, do której wraca się po ciężkim dniu pracy, w drugim odpoczywa się od nadmiaru codzienności...

Ekologia przyszłością motoryzacji

Obok, samochodów wyposażonych w tradycyjne silniki, pojawiają się hybrydy oraz pojazdy całkowicie elektryczne. Po ponad stu latach motoryzacji i milionach litrów spalonego paliwa, okazuje się, że przyszłość motoryzacji...

zobacz więcej
Reklama

Stary Cmentarz w Rzeszowie

Stary Cmentarz w Rzeszowie założony w 1792 r. niewiele młodszy jest od Łyczakowskiego we Lwowie...

Oblicza śmierci. Przemijanie wpisane w nasze życie

W mrocznych katakumbach klasztoru kapucynów w...

10 koncertów na szóstym Rzeszów Jazz Festiwal. Start 12 listopada

Dziesięć koncertów gwiazd polskiej sceny jazzowej, w tym występy tak znanych muzyków jak Marek Napiórkowski czy Wojtek Mazolewski. 12 listopada startuje szósta...

Od Edwarda Janusza do Atelier Aparat Caffe

Od połowy listopada Fundacja Wspierająca Rozwój Kultury Aparat Caffe ma nowy lokal przy ul. Grunwaldzkiej 24, nazwany Atelier. To kilkadziesiąt metrów od historycznego miejsca: od dawnego atelier Edwarda Janusza...

Świąteczne Targi Książki w Rzeszowie. Katarzyna Bonda też będzie

Ponad 30 wydawnictw, świetne ceny książek z rabatami sięgającymi 30 proc. i wielu znakomitych autorów, od których będzie można zdobyć autografy, albo...

Reklama

Rzeszowskie Spotkania Teatralne - bez "Starego", za to ze Słowakami

Dziesięć dni potrwa rozpoczynający się 17 listopada 4. Festiwal Nowego Teatru – 56. Rzeszowskie Spotkania Teatralne. W tym roku hasła przewodnie to: Nowe mitologie...

Alicja Rega w sobotę leci do Gruzji na Eurowizję. Głosujemy od 24 listopada!

Rzeszowska ekipa Alicji Regi i przedstawiciele Telewizji Polskiej już w sobotę wylatują do Gruzji, gdzie 26 listopada w Pałacu Olimpijskim...

Edward Janusz znany i nieznany. Co zrobić z takim bogactwem?!

Rzeszów posiada ponad 30-tysięczny zbiór klisz szklanych z zakładu fotograficznego Edwarda Janusza. Przedstawiają one mieszkańców i życie miasta od lat 80/90 XIX stulecia...

W całości namalowany film. "Twój Vincent" zachwyca

Dorota Kobiela miała 16 lat, gdy zakochała się w obrazach Vincenta van Gogha, a jako dorosła kobieta do młodzieńczego marzenia wróciła w sposób najlepszy z możliwych – wspólnie z Hugh...

Wyspiański - artysta totalny w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli

Od piątku, 10 listopada do połowy grudnia w Muzeum Regionalny w Stalowej Woli znakomita wystawa – Wyspiański. W 110. rocznicę śmierci artysty udało się zebrać...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY