Reklama

"Afryka" wygrała Festiwal Nowego Teatru w Rzeszowie

A A A
Alina Bosak

Dodano: 02-11-2015

Fot. Magda Hueckel

Fot. Magda Hueckel

Grand Prix 02 Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie zdobyła „Afryka” Teatru Polskiego w  Bydgoszczy. Jury wyróżniło również aktorów i twórców pięciu innych spektakli.   
 
Przez dziesięć październikowych dni Rzeszów był centrum teatralnych wydarzeń w Polsce. Na scenie Teatru im. Wandy Siemaszkowej, który od 54 lat jest gospodarzem Rzeszowskich Spotkań Teatralnych (RST) zaprezentowano najciekawsze premiery polskich scen z ostatniego roku. Wszystkie mieściły się w aktualnej formule RST, które od roku funkcjonują jako Festiwal Nowego Teatru. 
 
Jury, któremu przewodniczył Michał Centkowski najwyżej oceniło „Afrykę” Agnieszki Jakimiak w reż. Bartosza Frąckowiaka z Teatru Polskiego im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy. Spektakl zdobył Grand Prix i statuetkę festiwalu, Bartosz Frąckowiak - nagrodę indywidualną w wysokości 5000 zł (ufundowaną przez Marszałka Województwa Podkarpackiego), a Krzysztof Kaliski, który opracował muzykę zarówno do „Afryki”, jak i innego konkursowego spektaklu „Klęski w dziejach miasta”, otrzymał Nagrodę Główną dla Osobowości Artystycznej w wysokości 5000 zł (ufundowaną przez Marszałka Województwa Podkarpackiego). W uzasadnieniu werdyktu, jury określiło „Afrykę”, jako „błyskotliwą, przejmującą i odważną, choć świadomą swej ułomności, próbę opowiedzenia o tym, o czym opowiedzieć się nie da”.
 
W przedstawieniu wyobrażony reporter wyrusza do Afryki śladami Ryszarda Kapuścińskiego, którego książki stały się ważnym punktem odniesienia dla twórców spektaklu. „Kapuściński podróżował po Afryce w latach, 50-70-tych, kiedy dochodziło do wyzwalania tamtejszych państw spod władzy europejskich mocarstw kolonialnych. Nas interesowało to, co dzieje się w Afryce dzisiaj. Kiedy nasz bohater przybywa do Konga, Lagos, Ugandy, Ghany, spotyka tam wyłącznie białych i tworzy reportaże o nich i o ich bardzo różnych relacjach z Afryką”, tłumaczy Bartosz Frąckowiak w dokumencie na temat spektaklu. Jego „Afryka” to próba pokazania naszych wyobrażeń o tym kontynencie i pokazania istotnych - ekonomicznych, społecznych, politycznych oraz kulturowych – tematów z nim związanych. „ Chcieliśmy otworzyć debatę i otworzyć polski teatr na zjawiska które dzieją się pozornie daleko od nas. Aby świadomie konstruować i kształtować swoje życie i myślenie o lokalności, warto myśleć w szerszej perspektywie i dostrzegać, jak żyją i myślą inni ludzie, i jak to jest powiązane z naszą codziennością,” dodaje Frąckowiak.  
 
Nagrody dla teatrów z Krakowa, Gdańska, Wrocławia i Warszawy
 
Podobnie „zaangażowanych” spektakli było podczas Festiwalu Nowego Teatru więcej. Między innymi „nie-boska komedia. WSZYSTKO POWIEM BOGU!” Pawła Demirskiego wg Zygmunta Krasińskiego w reż. Moniki Strzępki z Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, który jury również nagrodziło przyznając wyróżnienia aktorskie w wysokości 1000 zł Dorocie Pomykale oraz Marcie Nieradkiewicz. Nie wiem, dlaczego nie również Dorocie Segdzie, której rolę widownia, ale i gazeta festiwalowa określiła jako znakomitą. Trzecie wyróżnienie aktorskie otrzymała natomiast, trzeba przyznać, że również świetna - Małgorzata Gorol z „Podróży zimowej” wg Elfriede Jelinek w reż. Pawła Miśkiewicza z Teatru Polskiego we Wrocławiu. 
 
Pozostałe nagrody zgarnął Teatr Wybrzeże w Gdańsku i Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie. Ten pierwszy za „Portret damy” Magdy Kupryjanowicz wg Henry’ego Jamesa w reż. Eweliny Marciniak (Nagroda Prezydenta Miasta Rzeszowa w wysokości 2900 zł dla Dominiki Knapik za choreografię i Nagroda za scenografię w wysokości 3500 zł dla Katarzyny Borkowskiej za opracowanie warstwy wizualnej spektaklu). W przypadku warszawskiej grupy Nagroda dla Młodego Twórcy w wysokości 3500 zł przypadła Michałowi Buszewiczowi za tekst „Aktorów żydowskich”.
 
Reklama
Niestety, żadnej nagrody nie udało się zdobyć rzeszowskiej premierze. Mocno multimedialna sztuka „Kurka Wodna – katastrofa jest coraz bliżej” wg Stanisława Ignacego Witkiewicza w reż. Jana Nowary jest próbą pokazania zagubionego człowieka w świecie rządzonym przez ekonomiczne sekty i obciążonego widmem nadciągającej rewolucji, która tym razem będzie mieć pewnie wymiar religijny (nawiązanie do zagrożeń ze strony islamskich ekstremistów).
 
To był festiwal zaangażowany 

W wywiadzie udzielonym gazecie festiwalowej, Joanna Puzyna-Chojka, dyrektor RST –Festiwalu Nowego Teatru podkreśla: „Nazwa festiwalu wskazywać ma na poszukiwanie nowej koncepcji dramatyczności i – co się z tym wiąże – na przesuwanie granic teatru w kierunku innych dziedzin sztuki: performansu, koncertu, wideoinstalacji. Ten ruch wywołany jest w znacznej mierze przez ekspansję technologii cyfrowych i nowych mediów, która wymusza redefinicję starych mediów, w tym teatru”.
 
Sztuka zawsze poszukiwała nowych środków, nowych form przekazu, więc wprowadzenie do niej multimediów jest zrozumiałe. Na pewno kuszą one współczesnych reżyserów. Ale nie zawsze z sukcesem. Teatr to w końcu nie kino i wyścig za efektami specjalnymi jest w jego przypadku pozbawiony sensu. Tu chodzi o uruchamianie wyobraźni, niedosłowności, umowne rekwizyty i miejsca wydarzeń. 
 
Multimedia można wykorzystać, oczywiście ze smakiem. Dowiódł tego prof. Bogdana Achimescu, który wraz ze studentami Pracowni Transmediów ASP w Krakowie przygotował instalację pt. „Ustawa zasadnicza”. Pokazana została ona w Rzeszowie w ramach 3. Multimedia Szajna Festiwalu, który towarzyszył Festiwalu Nowego Teatru. Wystawę zaprojektowano specjalnie pod wnętrze Sali Industrialnej Hotelu Rzeszów. W ciemnej hali, którą w niektórych tylko miejscach rozjaśnia punktowe światło lub obraz z projektorów, twórcy fundują zwiedzającemu szybka lekcję z Konstytucji RP.
 
Od artykułu pierwszego, mówiącego, że „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.”, poprzez kolejne mówiące, że godność człowieka jest przyrodzona i niezbywalna, „Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii”, po te o niezawisłości sądów i równości wobec prawa. Na wyświetlanej jak u okulisty tablicy z literami można przeczytać słowo: „konstytucja”, ale tu inaczej niż u lekarza – im bliżej obrazu podchodzimy, tym litery zacierają się coraz bardziej. Ci, którzy zabierają się do władzy, także coraz bardziej ślepi stają się na zapisy Ustawy zasadniczej. A powtarzane przez nich słowa przysięgi: „Ślubuję sumiennie wykonywać obowiązki wobec narodu”  brzmią jak te odtwarzane przez automat na wystawie głośniki – pusto i zimno. Wystawa krakowskich artystów powstała z myślą o wyborach parlamentarnych, które odbyły się w trakcie rzeszowskiego festiwalu.   
 
Podczas rzeszowskiej imprezy widać było, że sztuka chce być ważnym głosem w publicznej debacie o problemach współczesności. Żyjemy w świecie, w którym ustalony po II wojnie światowej porządek co rusz się chwieje, a widmo zimnej wojny znów wraca. Radio co dzień przynosi nowe informacje - Stany Zjednoczone wysyłają niszczyciela na Morze Południowochińskie, gdzie Chińczycy nie bacząc na szanowanie międzynarodowego terytorium budują sztuczne wysypy, Rosja zgarnęła kawałek Ukrainy, a w Syrii dochodzi do religijnych mordów. 
 
„Chcemy widzieć teatr w sieci powiązań, jako istotny element życia publicznego: odbicie toczących się w nim sporów, projekcję możliwych scenariuszy, wreszcie – to najbardziej utopijny koncept – narzędzie formowania świadomości widzów (…)”, napisała w nocie na otwarcie festiwalu Joanna Puzyna-Chojka.
 
Trudno ocenić, czy nowa formuła teatru przypadła już do gustu rzeszowskiej publiczności. Może tej przyzwyczajonej do tradycyjnego teatru – nie, ale ta poszukująca w nim czegoś nowego i oczekująca, intelektualnego fermentu, tematów do rozmów i twórczej atmosfery – na pewno nie została rozczarowana.  
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

Baśniowa gwiazda według Andersena

Baśnie Hansa Christiana Andersena stały się kanwą spektaklu "Gwiazdka pana...

Multimedialna premiera w Teatrze im. Siemaszkowej

Piątkowa premiera na Dużej Scenie Teatru im. W. Siemaszkowej...

Trwają Rzeszowskie Spotkania Karnawałowe

Od 7 do 9 lutego w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie odbędą...

"Pan Tadeusz" po raz setny na scenie Siemaszkowej

We wtorek, 11 lutego o godz. 11 w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej po raz setny wystawiony zostanie spektakl "Pan Tadeusz" w reżyserii Ireny Jun.

"Na pełnym morzu" w Teatrze Maska

Na jednoaktówkę Sławomira Mrożka "Na pełnym morzu" w reżyserii Joanny Zdrady zaprasza w w piątek, 28 lutego na godz. 19 Teatr "Maska" w ramach Sceny dla Dorosłych.

zobacz więcej
Reklama

Anitta Rotter-Pucz - malarka z solińskiego wzgórza

Mówią o niej "Dzikuska znad jeziora" albo bieszczadzka...

Ikony. Autorska galeria Małgorzaty Dawidiuk w Przemyślu

W Przemyślu, w swojej autorskiej galerii...

Z kalendarza. Popielec

Dziś Środa Popielcowa (zwana też Popielcem), która w kalendarzu chrześcijańskim rozpoczyna okres wielkiego postu, czyli czas pokuty, nawrócenia, przygotowania na Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Popielec przypada na 46. dzień kalendarzowy przed...

Bóg się rodzi, moc truchleje...

W sferze sacrum, czy profanum? Choć właściwiej byłoby zapytać; w sferze rozmodlenia, czy konsumpcyjnego szaleństwa pozostajemy w czasie świąt Bożego Narodzenia i na wiele tygodni przed nimi? Wnioski mogą być zaskakujące, bo...

Rzeszowska premiera spektaklu "Popiełuszko" - teatr szuka źródeł dobra

Jest równie fascynujące jak zło, a w czasach, kiedy to drugie zdaje się niepodzielnie panować, pojawia się niespodziewanie i nie pozwala stracić nadziei...

Reklama

Orszak Trzech Króli już po raz szósty przeszedł ulicami Rzeszowa

Ulicami Rzeszowa, przy wiosennej pogodzie i wspaniałej atmosferze, pod hasłem "Bóg jest dla wszystkich", przeszedł w sobotę już po raz szósty Orszak Trzech Króli...

"Idiota" na deskach Siemaszkowej

Miłość, nienawiść, pożądanie, cynizm… nieważne czy w Nowym Jorku, Rzeszowie, czy Petersburgu, mogą stać się szczęściem, albo przekleństwem największym. Bez znaczenia jest miejsce, konwencja, epoka. Na końcu i tak najważniejszy...

Zapomniani bieszczadzcy Żydzi

"Gdyby nie synagoga leska i resztki pięciu izraelickich cmentarzy, nikt by się nie domyślił dawnej obecności Żydów w Bieszczadach" - tak Andrzej Potocki rozpoczyna swój przewodnik po judaistycznym nieistniejącym świecie.

Murale na stodołach. "Cichy Memoriał" Arkadiusza Andrejkowa

19 ścian na starych szopach i stodołach stało się podobraziem dla nietypowych murali. To gigantyczne kopie starych zdjęć, przedstawiają ludzi, którzy kiedyś obok mieszkali...

Fundacja Rzeszowska pokazała film "Rzeszowskie janusze. Rodzina"

Jedna z pierwszych fotografek Galicji i Rzeszów w okresie międzywojennym to temat drugiego już filmu dokumentalnego, jaki Fundacja Rzeszowska nakręciła, wykorzystując...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Listopad-Grudzień

VIP Listopad-Grudzień
w numerze m.in.:

• VIP tylko pyta - z Markiem Dareckim o przemyśle 4.0 • Ks. prof. Michał Heller i prof. Krzysztof Jakowicz • Rusza zimowa wyprawa na K2
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY