Reklama

Lady Pank, Republika oraz Doda - jak teatr szuka duszy i schodzi do piekła

A A A
Alina Bosak

Dodano: 21-09-2016

Fot. Maciej Mikulski/Teatr im. W. Siemaszkowej

Fot. Maciej Mikulski/Teatr im. W. Siemaszkowej

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
„Ja ci to mówię, mówię, ja ci to mówię, mówię - I’m najlepsza! Dziunia! w klubie!”, ryczy całkiem ładnie Dagny Cipora. Ale to nie koncert disco polo, tylko najnowszy spektakl Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Widzom nie jest do śmiechu, właśnie wrócili z zaświatów. Człowiek jednak ma duszę, czyż jej poszukiwanie nie jest największą przygodą? To jedno z pytań, które stawia Jan Nowara, reżyser sztuki „Romantyzm – Nowe Oczyszczenie”.   

Z jednej strony dzieła największych romantyków – Słowackiego, Mickiewicza, Byrona, z drugiej – przeboje Lady Pank, Republiki, Bajmu i innych. W tych muzycznych rządzi Narcyz, Dziunia i Bruce Lee, żądza pieniądza, sławy i rozdmuchane ego, w tych romantycznych – dusze szamoczą się w czyśćcu, niezaspokojone, dręczone wizjami dawnego życia i tęskniące za wiecznym szczęściem. Jan Nowara w spektaklu „Romantyzm – Nowe Oczyszczenie” zderza ze sobą dwa światy, próbując pokazać jałowość wszechobecnej konsumpcji i gwiazdorstwa, które nijak się mają do kondycji ludzkiego ducha i poczucia spełnienia.

W zatomizowanym społeczeństwie zapatrzonych w siebie indywiuuów i w świecie, w którym sławę można osiągnąć w pięć minut, wrzucając odpowiedni filmik na You Tube, zaskakująco trafnie brzmią słowa romantyków. W ich tekstach człowiek wciąż przecież szamocze się między swoją wielkością i marnością, wadząc się z Bogiem. Jednak u nich wszystko co uczynione zostanie na ziemi, znajdzie potem zapłatę w niebie, tymczasem współczesny człowiek o duszy zdaje się nie myśleć. Żyje tu i teraz. Bo jutra może nie być. Dusza istnieje, przekonują twórcy spektaklu i rząd udręczonych, czy to mieszkańców zaświatów czy, jak kto woli, postaci z sennych koszmarów wędruje przez widownię na teatralną scenę. Ich pojawienie się co rusz przerywa koncert przebojów – głośny i efektowny, ze ze srebrnym konfetti i dobrze oddający współczesne „życie na maksa”.

Fot. Maciej Mikulski/Teatr im. W. Siemaszkowej

Reklama

Sztuka mała pierwszą premierę tuż przed wakacjami, w Podziemnej Trasie Turystycznej. Teraz, przeniesiona na Dużą Scenę teatru przy ul. Sokoła, wraca w nowej odsłonie. Zmiana miejsca i scenografii wyszła spektaklowi na dobre. Publiczność nie musi już grupkami wędrować przed korytarze podziemnej trasy i walcząc z okolicznościami takimi, jak niewygoda i chłód, skupiać się na tekstach romantycznych poetów. O wiele więcej uwagi można im poświęcić, będąc wygodnie usadowionym na widowni. Co więcej, scenografia stworzona w teatrze przez Marka i Macieja Mikulskich bardziej kojarzy się ze schodzeniem do piekielnych czeluści, niż ta w rzeszowskich piwnicach, które do takiej aranżacji może i są dobre, ale też o wiele trudniejsze ze względu na sporą przestrzeń i wymagające warunki akustyczne.

W teatrze udało się natomiast stworzyć na jednej scenie dwa światy – ziemski i pozaziemski. Pomogły  w tym m.in. multimedia. Z ich pomocą na przezroczystej przesłonie, kojarzącej się z ułudą tego, za czym goni człowiek, zdjęcia rozświetlonej metropolii przeplatają się z obrazami sądu ostatecznego, piekła i potępionych dusz. Przed kotarą lśniące stroje śpiewających gwiazd, a z tyłu blade czaszki i rozpięte jak na krzyżu tkaniny.

Uznanie należy się Pawłowi Dajewskiemu, autorowi choreografii. To, w jaki sposób poprowadził aktorów śpiewających koncert, powiedzmy disco, jak przerysował sceniczne ruchy celebrytów, posługując się pastiszem i ironią, pozwoliło widzowi odczytać tak „wybitne” teksty, jak „Dziunia” zespołu Pewex, w duchu innym niż disco polo. Brawa należą się, śpiewającej czwórce, z Mariolą Łabno-Flaumenhaft na czele, która właśnie świętuje 30 lat pracy na scenie. Wraz z nią wspaniale „gwiazdorzą” na scenie – Dagny Cipora, Michał Chołka i Robert Żurek. Z „duchów” najwięcej dreszczy wywołuje Beata Zarembianka (Ewa) i Sławomir Gaudyn (Konrad), ale i pozostali zapadają w pamięć widza, który po spektaklu nie ma innego wyjścia, jak zastanowić się nad sprawą także swojej duszy.       

 

Romantyzm – Nowe Oczyszczenie, w reż. Jana Nowary

Obsada: Joanna Baran, Dagny Cipora, Karolina Dańczyszyn, Justyna Król, Mariola Łabno-Flaumenhaft, Małgorzata Machowska, Małgorzata Pruchnik-Chołka, Beata Zarembianka, Michał Chołka, Sławomir Gaudyn, Józef Hamkało, Wojciech Kwiatkowski, Adam Mężyk, Mateusz Mikoś, Piotr Napieraj, Robert Żurek.

Scenariusz i reżyseria: Jan Nowara

Opracowanie muzyczne: Paweł Nafus

Choreografia: Tomasz Dajewski

Przygotowanie wokalne: Bożena Stasiowska-Chrobak

Scenografia i multimedia: Marek i Maciej Mikulscy

KOMENTARZE

Aneta Adamska, twórczyni teatru "Przedmieście"

Jej spektakle przyciągają tłumy coraz to nowych miłośników...

Felieton z wierszem

Kupuję ser, wymieniam olej. Z tomu ? Powiedzieć. Cokolwiek?, 2011 r.

Prokuratura nie ma lekko

W mediach długo nie ustaje wrzawa wokół afery Amber Gold. Nic dziwnego, dla wielu osób to prawdziwy...

Krzysztof Kolberger - życie i teatr

Z Krzysztofem Kolbergerem, aktorem i reżyserem teatralnym, rozmawiają Aneta Gieroń i Jaromir Kwiatkowski.

Grażyna Kazanowska - życie to jest teatr... w Bieszczadach

Nie przemysł, czy praca w laboratorium, ale taniec i teatr były jej żywiołem od dziecka. I trudno, żeby było inaczej, skoro przed szeroką publicznością zadebiutowała już...

zobacz więcej
Reklama

Anitta Rotter-Pucz - malarka z solińskiego wzgórza

Mówią o niej "Dzikuska znad jeziora" albo bieszczadzka...

Ikony. Autorska galeria Małgorzaty Dawidiuk w Przemyślu

W Przemyślu, w swojej autorskiej galerii...

Szopki - piękna bożonarodzeniowa tradycja

Budowanie szopek jest jednym z najbardziej popularnych elementów bożonarodzeniowej tradycji. Chyba nie ma kościoła w Polsce, w którym na Boże Narodzenie nie stanęłaby taka szopka, najczęściej w formie makiety...

Z kalendarza. Popielec

Dziś Środa Popielcowa (zwana też Popielcem), która w kalendarzu chrześcijańskim rozpoczyna okres wielkiego postu, czyli czas pokuty, nawrócenia, przygotowania na Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Popielec przypada na 46. dzień kalendarzowy przed...

Bóg się rodzi, moc truchleje...

W sferze sacrum, czy profanum? Choć właściwiej byłoby zapytać; w sferze rozmodlenia, czy konsumpcyjnego szaleństwa pozostajemy w czasie świąt Bożego Narodzenia i na wiele tygodni przed nimi? Wnioski mogą być zaskakujące, bo...

Reklama

Rzeszowska premiera spektaklu "Popiełuszko" - teatr szuka źródeł dobra

Jest równie fascynujące jak zło, a w czasach, kiedy to drugie zdaje się niepodzielnie panować, pojawia się niespodziewanie i nie pozwala stracić nadziei...

Orszak Trzech Króli już po raz szósty przeszedł ulicami Rzeszowa

Ulicami Rzeszowa, przy wiosennej pogodzie i wspaniałej atmosferze, pod hasłem "Bóg jest dla wszystkich", przeszedł w sobotę już po raz szósty Orszak Trzech Króli...

"Idiota" na deskach Siemaszkowej

Miłość, nienawiść, pożądanie, cynizm… nieważne czy w Nowym Jorku, Rzeszowie, czy Petersburgu, mogą stać się szczęściem, albo przekleństwem największym. Bez znaczenia jest miejsce, konwencja, epoka. Na końcu i tak najważniejszy...

Zapomniani bieszczadzcy Żydzi

"Gdyby nie synagoga leska i resztki pięciu izraelickich cmentarzy, nikt by się nie domyślił dawnej obecności Żydów w Bieszczadach" - tak Andrzej Potocki rozpoczyna swój przewodnik po judaistycznym nieistniejącym świecie.

Murale na stodołach. "Cichy Memoriał" Arkadiusza Andrejkowa

19 ścian na starych szopach i stodołach stało się podobraziem dla nietypowych murali. To gigantyczne kopie starych zdjęć, przedstawiają ludzi, którzy kiedyś obok mieszkali...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Listopad-Grudzień

VIP Listopad-Grudzień
w numerze m.in.:

• VIP tylko pyta - z Markiem Dareckim o przemyśle 4.0 • Ks. prof. Michał Heller i prof. Krzysztof Jakowicz • Rusza zimowa wyprawa na K2
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY