Reklama

Schron kolejowy w Stępinie. Tu Hitler spotkał się z Mussolinim

A A A
Opracowanie Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 19-07-2016

Schron kolejowy w Stępinie. Tu Hitler spotkał się z Mussolinim

Jeżeli podczas wakacyjnych wędrówek traficie do Strzyżowa lub Frysztaka, warto wybrać się do pobliskich miejscowości Stępina i Cieszyna, aby obejrzeć schron kolejowy oraz bunkry bojowe i bierne, stanowiące fragment niemieckich fortyfikacji z okresu II wojny światowej. Kompleks schronów Kwatery Dowodzenia „Południe” to rzecz unikatowa w skali europejskiej.

Jak powstały?

Wiosną 1940 r. Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych hitlerowskiego Wermachtu wybrało Podkarpacie na lokalizację jednej z wysuniętych kwater dowodzenia, przygotowanych dla kierowania operacją zmierzającą do opanowania ZSRS. Jeden z głównych obiektów zlokalizowano we wsi Stępina. Prace budowlane rozpoczęto w lecie 1940 r. Projektowanie i wykonawstwo spoczywało na największej niemieckiej organizacji budowlanej - Organizacji Todta.

Dla zamaskowania rzeczywistego przeznaczenia inwestycji, oficjalnie przedsięwzięcie zarejestrowano jako budowa jednego z zakładów dla berlińskiej firmy chemicznej „Askania - Werke”. Plac budowy objęty był ścisłą ochroną wojskową i dostęp do wznoszonych schronów żelbetonowych mieli tylko upoważnieni Niemcy. Łącznie zatrudnionych było ok. 3-6 tysięcy ludzi. Budowę zakończono w lecie 1941 r.

27-28 sierpnia 1941 r. odbyło się tu spotkanie Adolfa Hitlera z Benito Mussolinim. Przez cały okres wojny obiekt utrzymywano w stałej gotowości na przyjęcie pociągu sztabowego lub innego pociągu specjalnego. W czerwcu 1944 r. wojska sowieckie dotarły do Sanu, Niemcy zarządzili ewakuację, od 3 do 29 sierpnia 1944r. utrzymywała się tu linia frontu, który następnie przesunął się ok. 15 km na zachód. Przez 4 miesiące funkcjonował tu radziecki szpital polowy, który oprócz własnych namiotów, wykorzystywał poniemieckie budynki pomocnicze. Po rozpoczęciu ofensywy w styczniu 1945 r. szpital wyruszył za przemieszczającymi się na zachód wojskami. Przy głównej drodze, nieopodal schronów, pozostał cmentarz, gdzie chowano żołnierzy zmarłych podczas pobytu w szpitalu.

Po wojnie schrony znajdowały się pod nadzorem Wojska Polskiego, które jednak nie miało koncepcji na wykorzystanie obiektu, dlatego też w latach 60. przekazano go w dzierżawę Rzeszowskiemu Oddziałowi NBP. Schron miał być składnicą mennicy państwowej, a także miejscem dla ukrycia ważnych dokumentów, środków płatniczych i depozytów, jednak bank zrezygnował z obiektu jako docelowego punktu ewakuacyjnego. Został on przejęty w dzierżawę przez Rolniczą Spółdzielnię Produkcyjną w Stępinie. Schron kolejowy i techniczny zostały zaadoptowane, wyposażone w urządzenia klimatyzacyjne i weszły w skład kompleksu produkcyjnego pieczarkarni. Po roku 1990 nastąpiło przerwanie produkcji pieczarek z przyczyn ekonomicznych. Przez fakt, że obiekt był długie lata zagospodarowany i należycie konserwowany, zachował się w dobrym stanie do dzisiaj. Schrony bierne i bojowe zostały wykreślone z ewidencji wojskowej w latach 70. XX w. Jeden z nich służy jako piwniczka gospodarcza, pozostałe są puste i można do nich wejść (najlepiej z latarką i zachowując ostrożność). W roku 2000 z ewidencji wojskowej został również wykreślony schron kolejowy i przekazany gminie Frysztak. Niestety, schron techniczny jest w rękach prywatnych i zobaczenie jego wnętrza jest utrudnione.

Opis schronów

Reklama

Zespół schronów obejmuje obszar o wymiarach ok. 1000 x 500 m, leżący w dolinie strumienia Stępinka. Zachowało się 7 obiektów o konstrukcji żelbetowej. Cały zespół liczył kilkadziesiąt budynków, wieży strażniczych, bunkrów bojowych i strzelniczych. W skład zespołu wchodziło także kilka budynków drewnianych wraz z willą przeznaczoną dla dowódców najwyższej rangi. Około 600 m od głównego bunkra znajdowało się trawiaste lądowisko dla samolotów. Zespół dzieli się na dwie grupy budowli: o znaczeniu zasadniczym (tunel i maszynownia) i uzupełniające (bunkry osłonowe i pozostałe obiekty). Trzeba zaznaczyć, że całość była zaplanowana, wybudowana i urządzona z niemiecką precyzją. Zespół był całkowicie samowystarczalny i przygotowany na wszelkie działania wojenne. Niestety, brak jest jakichkolwiek zdjęć i dokumentów, które dałyby wiedzę na temat wyglądu i prawdziwego przeznaczenia fortyfikacji wybudowanej z takim rozmachem.

Żelbetowy schron tunelowy dla pociągu ma długość prawie 400 m. Usytuowany jest równolegle do rzeki, u stóp pokrytego lasem zbocza. Ze względu na znaczną długość, ułatwiającą trafienie bombą lotniczą, ma w rzucie poziomym kształt wycinka łuku kołowego o załamaniu około 10 stopni. W poprzecznym przekroju pionowym budowla ma kształt niesymetrycznego ostrołuku, dla sprowokowania poślizgu trafiających bomb lotniczych. Grubość murów w niektórych miejscach przekracza 3 metry. Według niemieckiej klasyfikacji odporności obiektów fortyfikacyjnych z 1939 r., schron zapewniał przebywającym wewnątrz ludziom całkowite bezpieczeństwo przy kilkukrotnym trafieniu w to samo miejsce pocisku artyleryjskiego kalibru 220 mm (waga około 500 kg.). Do schronu prowadzi łącznie 9 otworów komunikacyjnych, każdy wyposażony był w śluzę chroniącą przed wybuchem oraz skażeniami chemicznymi i biologicznymi. Wewnątrz schronu znajdowało się szereg pomieszczeń magazynowych i schronowych dla załogi i obsługi pociągu.


Schron kolejowy połączony był podziemnym kanałem ze schronem technicznym, który stanowił jego zaplecze. Budynki oddalone są od siebie o około 80 m. Maszynownia podzielona była na kilka połączonych łącznikiem bloków, w każdym z nich znajdowały się urządzenia zapewniające funkcjonowanie całego zespołu: grzewcze, zaopatrujące w wodę, produkujące energię elektryczną, filtrujące powietrze. W budynku tym znajdowały się też zapasy wszelkich paliw i materiałów. 

Pięć bunkrów bierno-bojowych  jest oddalonych maksymalnie 400 m od głównego obiektu. Wszystkie o doskonałej odporności na wybuchy, o grubości ścian ok. 2 m. Zadaniem ich było ukrycie drużyn piechoty i zablokowanie dostępu do głównych obiektów. Wszystkie zaopatrzone były w stanowiska ogniowe i urządzenia filtrujące powietrze.

Stan zachowania wszystkich schronów jest dobry. Jednak z roku na rok widoczne są coraz większe uszkodzenia korozyjne na powierzchni zewnętrznej ścian. Schron kolejowy i techniczny dzięki częściowemu wykorzystywaniu przez okres powojenny były stale nadzorowane i nie doszło do ich dewastacji. Schrony bojowe i bierne mają otwarte zasuwy w strzelnicach i niedrożne kratki ściekowe, co powoduje niewielkie wnikanie wód opadowych. Zachowało się kilka sztuk oryginalnych drzwi gazoszczelnych i pancerzy strzelniczych. Po roku 1945 zostały zdemontowane wszystkie oryginalne urządzenia wentylacyjno-filtrujące, elektryczne i inne, ale w późniejszych latach, ze względu na rozmaite rodzaje wykorzystania obiektów, można znaleźć prowizoryczne urządzenia zastępcze.

Zwiedzanie

W wakacje Trasa „Kwatera Dowodzenia” jest czynna od wtorku do niedzieli w godz. od 10 do 18. W innych dniach i godzinach – po uzgodnieniu telefonicznym (nr 880 061 040). Ceny biletów wstępu: 5 zł – normalny, 2 zł – dzieci do lat 16, bezpłatnie – dzieci do lat 5. Przewodnik tylko dla grup powyżej 15 osób – dopłata 1 zł od osoby.

Temperatura w schronach jest niska, dlatego – zwłaszcza w maju i czerwcu – zaleca się zabranie z sobą ciepłej odzieży. W lecie odczuwalny jest natomiast przyjemny chłód. Zwiedzanie trwa ok. 1 godziny. Na miejscu jest do dyspozycji: bezpłatny parking; miejsce na ognisko, piknik czy biesiadę; kabina toaletowa; zadaszona wiata.

Szczegóły, zapytania pod nr tel. 880 061 040 (Maciej Piękoś), email: tunelstepina@gmail.com.

Więcej o tej turystycznej atrakcji na stronie internetowej www.schronkolejowy.pl

KOMENTARZE

Z każdej strony świata na Podkarpacie

Z różnych powodów ludzie od zawsze decydują się na rewolucyjne zmiany...

Na 2013 rok przedsiębiorcy zachowują ostrożny optymizm

Rok 2013 będzie dla podkarpackich...

"Matrioszka Rosja i Jastrząb" - spotkanie z korespondentem Polskiego Radia w Rosji

W czwartek, 14 listopada o godzinie 18.00 w Klubie Akademickim IQ w WSIiZ odbędzie się spotkanie z Maciejem Jastrzębskim, korespondentem...

Wspólne kolędowanie dla dzieci

Już w niedzielę, 5 stycznia, o godzinie 19.00 w Teatrze Maska rzeszowscy aktorzy, dziennikarze i muzycy zaśpiewają piękne polskie kolędy. To już ósmy wspólny Charytatywny Koncert Kolęd "Serca sercom", którego celem jest zebranie...

zobacz więcej
Reklama

W Rzeszowie świąteczne oświetlenie i... bombka 3D!

Kilka dni temu Rzeszów rozbłysnął świątecznym...

Podkarpackie bombki zdobią choinki na całym świecie!

Bombki z Nowej Dęby to małe dzieła sztuki. Pięknie zdobione, perfekcyjnie wykonane. Za to właśnie ceni je, można to powiedzieć bez najmniejszej przesady - cały świat. Ale na tym właściciel...

Sianki. Gdzie na Podkarpaciu Piłsudski wczasował

Jest takie miejsce na Podkarpaciu, dziś odludne, zapomniane, ale w czasie II Rzeczpospolitej bardzo popularne, wręcz modne, gdzie wczasował m.in. Józef Piłsudski z córkami. To Sianki, ze słynny...

Obuwnik z Przemyśla personalizuje buty dla klientów z całego świata

Zaczynali od malowania butów na stole w mieszkaniu, mając do dyspozycji kilka barwników i pędzli. Po niespełna dwóch latach o oryginalnych personalizacjach...

Reklama

Koniecznie do zobaczenia Muzeum Młynarstwa i Wsi w Ustrzykach Dolnych

Przez sąsiedzką niezgodę powstała jedna z najlepszych polskich komedii - "Zemsta", a przez przypadek, a może bardziej kobiecą nieustępliwość, jedna z największych...

Otwarcie IP Cliniq. Rzeszów ważnym ośrodkiem chirurgii plastycznej?

- Chcemy w chirurgii plastycznej zyskać taką renomę jaką cieszą się szpitale w Polanicy i Łęcznej – zdradził swoje marzenie Stanisław Mazur, twórca...

Polacy chcą zdobyć K2 zimą. Wśród śmiałków Maciej Bedrejczuk z Rzeszowa

29 grudnia rozpoczyna się wyprawa 12 śmiałków, którzy chcą dokonać czegoś, co dotychczas było niemożliwe. Zdobyć K2, majestatyczną...

Oko hybrydowe przyszłością światowej okulistyki

Dr Gibran Syed Khurshid z Kliniki Okulistyki University of Florida w Gainesville (USA) wszczepił implant bionicznego oka ARGUS II już czterem osobom. Po operacji, przy użyciu specjalnych okularów...

Rodzinny biznes na tyrolskim dachu świata. Reportaż Anny Konieckiej

Tux tux Hintertux! - wszyscy śpiewają, klaszczą, wystukują rytm. Niektórzy tańczą, tzn. drepczą w miejscu. Spontanicznych tancerzy coraz więcej. Muzyka na...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Listopad-Grudzień

VIP Listopad-Grudzień
w numerze m.in.:

• VIP tylko pyta - z Markiem Dareckim o przemyśle 4.0 • Ks. prof. Michał Heller i prof. Krzysztof Jakowicz • Rusza zimowa wyprawa na K2
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY