Reklama

Podkarpackie na wakacje

A A A
Antoni Adamski

Dodano: 27-06-2017

Rynek Galicyjski w Sanoku (fot. T. Poźniak)

Rynek Galicyjski w Sanoku (fot. T. Poźniak)

Przyjezdni, ale i miejscowi mogą zobaczyć dziś w naszym regionie dużo więcej niż wczoraj. I nie chodzi tu pseudoatrakcje w rodzaju o "parku dinozaurów". Mamy mądre, oparte na lokalnych tradycjach projekty i dobre realizacje, adresowane do odbiorów nie tylko z Polski, lecz i z całej Europy. 
 
- W roku 2009 zwiedzałem wspaniałą cerkiew św. Bojana w Sofii z X wieku, figurującą na Liście UNESCO. Wtedy przyszedł mi do głowy pomysł przejęcia niszczejącej cerkwi św. Paraskewy w Radrużu - wspomina Stanisław Piotr Makara, dyrektor Muzeum Kresów w Lubaczowie.
 
W 2010 r. wojewoda przekazał cerkiew Muzeum, ale bez środków na jej konserwację. A jednak unikalny zabytek z XVI w. został odnowiony za pieniądze władz centralnych i samorządowych oraz ze środków konserwatora zabytków. Cerkiew jest dostępna dla turystów, a jej wpis na Listę UNESCO spowodował wręcz najazd zwiedzających do Radruża.
 
Kilka lat wcześniej Muzeum Kresów w podobny sposób uzyskało dodatkowy budynek ekspozycyjny, gdzie odbywają się wystawy sztuki współczesnej – np. Ogólnopolskie Triennale Rysunku w Lubaczowie. Prace laureatów Triennale pokazywane były niedawno w Warszawie i Atenach. W starym spichlerzu – głównej siedzibie Muzeum - można obejrzeć świetną kolekcję sztuki staropolskiej i cerkiewnej, judaika, zbiory etnograficzne, historyczne oraz militaria.  
 
 
Sanok, leżący na szlaku turystów udających się w Bieszczady, ma co najmniej dwa wspaniałe obiekty. W Muzeum Budownictwa Ludowego pod kierunkiem dyrektora Jerzego Ginalskiego powstał Dwór ze Święcan oraz Rynek Galicyjski. Rynek to wizja małego miasteczka z przełomu XIX/XX w.
 
Zgromadzono tu najpiękniejsze zabytki budownictwa drewnianego: domy mieszkalne oraz zakłady usługowe np. zakład fryzjerski (dom z Dębowca z końca XIX w.), zakład fotograficzny (Brzozów XIX w.), piekarnia (Niebylec XIX w.), sklep kolonialny (Jaśliska pocz. XX w.), apteka (Stara Wieś XIX w.). Są także urzędy: gminy (Jedlicze koniec XIX w.), pocztowy (Brzozów kon.XIXw,) oraz karczma (Sanok XIX w.) z kręgielnią i remizą z Golcowej (1920). Na specjalną uwagę zasługują dwa rzadko spotykane obiekty: domy żydowskie z Ustrzyk Dolnych (kon. XIX w.) i z Jaćmierza  (1847r.). W ten sposób pokazano syntezę wielokulturowych miasteczek naszego regionu z ich najważniejszymi funkcjami: mieszkalną, handlową i usługową. Budynki są skromne, parterowe (niektóre to niemal chałupy), wykonane z drewna jodłowego na kamiennych podmurówkach. Zachwycają swą urodą architektury pochodzącej z nieistniejącego już świata. Kryte gontem, z malowniczymi gankami, bielone lub zwracające uwagę bogatą fakturą ręcznie obrabianego siekierami ciesielskimi surowego drewna.
 
Osobliwością jednego z domów żydowskich jest weranda z otwieranym  dachem tzw. kuczka. Służyła ona jako miejsce modlitw w czasie Sukkot - Święta Szałasów. Pieczołowicie odtworzone zostało wnętrze domu nauczyciela z Dębowca z poł. XIX w. Tutaj urodził się profesor geografii Stanisław Pawłowski, późniejszy rektor Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Z budynków użyteczności publicznej na uwagę zasługują urzędy: gminy oraz  pocztowy, a  także remiza strażacka z niewielką salą teatralną. Poczesne miejsce na Rynku zajmuje karczma ze starym bufetem, ogromnym piecem oraz pawilonem kręgielni.
 
 
 
W nowym skrzydle Zamku – siedzibie Muzeum HistorycznegoGaleria Zdzisława Beksińskiego. Zgromadzono w niej ok. 100 obrazów, kolekcje: rysunków i fotografii oraz arcyciekawe dokumenty. Do Zamku została także przeniesiona warszawska pracownia malarza. Centralne miejsce zajmują w niej sztalugi z niedokończonym obrazem. Przedstawia on objętą rękami, pozbawioną twarzy głowę anonimowego człowieka – stałego bohatera jego malarstwa. W przeciwległym kącie wysokie lustro, które służyło do tego by w całości obejrzeć malowany obraz. Pracownia była wąska, brakowało „odejścia”. Na sanockiej ekspozycji jest ona szersza o 1,30 metra niż w rzeczywistości.
 
W pracowni całą ścianę zajmuje regał szczelnie wypełniony setkami kaset CD z muzyką poważną, która stale towarzyszyła artyście w czasie malowania. Na drzwiczkach meblościanki plakat z sanockiej wystawy malarstwa, który Beksiński bardzo lubił oraz odbitki grafiki komputerowej. Na tylnej ściance – w widocznym miejscu  koperta z testamentem, w którym artysta cały swój majątek przekazał sanockiemu Muzeum Historycznemu.

Za oknem naturalnej wielkości zdjęcie wstrętnego gierkowskiego blokowiska, na które codziennie spoglądał Beksiński. Nie zwracał na ten widok uwagi. Dbał o to, by mieć spokojne miejsce do pracy. Na dwóch niższych kondygnacjach zgromadzone zostały prace Beksińskiego ze wszystkich okresów twórczości.
 
Reklama
- Klucz chronologiczny w wypadku Beksińskiego zawodzi. Trzeba było  znaleźć inny porządek –wyjaśnia Wiesław Banach, dyrektor Muzeum Historycznego, inicjator budowy Galerii i autor scenariusza wystawy. Porządek ten polega na przenikaniu się różnych motywów, które wciąż na nowo opracowywane towarzyszyły artyście przez całe życie: ludzka postać i zbliżenie twarzy, fantastyczne krajobrazy i budowle: wieże, gmachy, lochy i zamki, motyw krzyża... Na każdym piętrze ważne miejsce zajmuje twórczość z lat 70-tych. To „okres fantastyczny”. Pod koniec życia forma obrazów ulega uproszczeniu i zmonumentalizowaniu. Anonimowe głowy pozbawione są rysów twarzy, a postaci - cech indywidualnych. Przypominają ekshumowane z masowych grobów ciała pozbawionych nazwisk ofiar. Ta ekspozycja to wstrząsający „Labirynt Beksińskiego”.
 
Szklany szlak
 
Krosno oferuje przyjezdnym zwiedzanie Centrum Dziedzictwa Szkła. To unikalny w skali kraju zespół obiektów pokazujących współczesny przemysł szklarski oraz jego 90-letnią tradycję. W rozbudowanym i unowocześnionym gmachu dawnej hali targowej w Rynku turysta zobaczy wytop, obróbkę i zdobienie szkła.
 
Produkty powstające na oczach zwiedzających – także z ich udziałem –  można kupić w sklepie przy Centrum. Budynek mieści się na skarpie; ma on trzy podziemne kondygnacje. W zachodniej pierzei Rynku mieszczą się nigdy przedtem nie udostępniany turystom dawne kupieckie piwnice, zbudowane w XVI-XVII stuleciach. Tutaj znajdują się kolejne ekspozycje, m.in. poświęcone regionalnym szklarzom-artystom  oraz sala tematyczna „Szkło w fizyce”. Udało się pozyskać prace wywodzącego się z Krosna Stanisława Borowskiego, artysty o światowej renomie. Jego figuralne kompozycje ze szkła osiągają cenę ok. 50 tys. euro.
 
W Muzeum Okręgowym powstała ekspozycja historyczna pokazująca przemysł szklarski od lat 20. XX w. po najnowsze szkło artystyczne oraz dekoracyjno-użytkowe. To dzieła miejscowych twórców i projektantów, pracujących w Krośnieńskich Hutach Szkła oraz w 13 hutach prywatnych. Dzięki nim ręcznie formowane szkło miejscowe wyróżnia się jakością na tle masowej produkcji europejskiej oraz azjatyckiej. Miasto powołało także nowy oddział Muzeum Rzemiosła. To wieża kościoła farnego z XVII w.; zobaczymy w niej trzy unikalne barokowe dzwony oraz ekspozycję zegarów.
 
Szlachecki dwór w Kopytowej
 
Z centrum Krosna kursuje ekologiczna kolejka. Obwozi ona turystów po zabytkach położonych w najbliższej okolicy. W Kopytowej Andrzej Kołder zaprasza do Muzeum Kultury Szlacheckiej. Odremontował zniszczony, chylący się ku upadkowi dwór i umeblował stare wnętrza, odtwarzając dawną siedzibę ziemiańską. W Kopytowej gościli członkowie rodu Kamienieckich, którym pobliski zamek w Odrzykoniu podarował Władysław Jagiełło. Kamienieccy stwierdzili, że czują się w Kopytowej jak we własnym domu. W ub.r. odwiedził Kopytową prezydent RP Bronisław Komorowski. A. Kołderowi brakuje funduszy na remont folwarcznej stodoły. Znajdzie się w niej muzeum etnograficzne, do którego zebrał 300 eksponatów oraz unikalne muzeum zagłady ziemiaństwa. Zobaczymy tam dokumenty parcelacyjne, zdjęcia archiwalne, a przede wszystkim zdewastowane sprzęty dworskie np. porąbaną siekierą barokową sekreterę z resztkami misternej intarsji.

 
Na przedmieściach Jasła leży Karpacka Troja, czyli skansen archeologiczny w Trzcinicy - dzieło życia Jana Gancarskiego, dyrektora Muzeum Podkarpackiego w Krośnie. Z maksymalną wiernością zrekonstruowano tu domostwa i umocnienia obronne z różnych epok istnienia osady. W latach 2100-1650 p.n.e. zbudowano  tu pierwszy gród obronny. Mieszkańcy zajmowali się rolnictwem, hodowlą, myślistwem, rybołówstwem, tkactwem, obróbką kamienia. Na okres między 1650-1350 p.n. przypadł kolejny etap rozwoju osady. Pełniła ona ważną rolę: docierały tu nawet wpływy odległej kultury egejsko-anatolijskiej. Gromadzono bogactwa w postaci biżuterii ze złota, wyrobów z brązu, bursztynu, paciorków z fajansu oraz wyroby z ceramiki. We wczesnym średniowieczu (780-1031 r. n.e.) istniał tu kolejny potężny gród z wałami o łącznej długości 1250 m. Uległ on zniszczeniu u schyłku rządów Mieszka II. Z tej epoki pochodzi srebrny skarb wykopany przez archeologów i pokazywany w nowoczesnym centrum wystawowym. Odtworzono tam realia życia z dawnych epok tak, że do Trzcinicy przyjeżdżają tłumy turystów, aby „dotknąć przeszłości”.
 
Militarna Blizna

Swoje programy turystyczne mają także gminy. W Bliźnie (gm. Ostrów) koło Pustkowa jest Park Historyczny. To tutaj hitlerowcy w odizolowanym od świata poligonie przeprowadzali w latach 1943 - 44 próby z rakietami V1 i V2 – supertajną „cudowną bronią” Hitlera, która miała zmienić losy II wojny światowej. Park Historyczny to poligon Blizna w pomniejszeniu. Za wysokim, drewnianym płotem widzimy stojącą pionowo rakietę V2, która złudzenia przypomina oryginalny pocisk.  Jej wysokość wynosi 14 m, zaś rozpiętość lotek w dolnej części korpusu przekracza 3,5 m. Rakieta jest w środku pusta. Na dobrą sprawę dałoby się w niej zainstalować oryginalny układ napędowy odnaleziony w okolicznych lasach. Jego system jest tak zaawansowany technologicznie, że można porównywać go do współczesnego komputera. W górnej części bojowej wersji V2 mieściły się materiały wybuchowe (dynamit, trotyl). Ćwiczebną (nieuzbrojoną) wersję rakiety wypróbowywano na poligonie w Bliźnie ze zmiennym powodzeniem. Wiele pocisków spadało, rozrywając się w najbliższej okolicy. Do dziś w pobliskich lasach oglądać można głębokie leje, przypominające kratery wygasłych wulkanów. Potężne wybuchy powodowało umieszczone w nich paliwo: trzy tony spirytusu. 
 
 
Przydatne linki:
 
Cerkiew w Radużu: cerkiew-radruz.horyniec.info
Muzeum Kresów w Lubaczowie: www.muzeumkresow.eu
Muzeum Kultury Szlacheckiej w Kopytowej: www.kopytowamuseum.eu
Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie: www.miastoszkla.pl
Skansen Archeologiczny Karpacka Troja: www.karpackatroja.pl
Blizna - Park Historyczny: www.parkhistorycznyblizna.pl
Muzeum Historyczne w Sanoku: www.muzeum.sanok.pl 

KOMENTARZE

Podkarpackie na wakacje. Bieszczady Andrzeja Potockiego

Andrzej Potocki, dziennikarz, reportażysta...

Najpiękniejsze podkarpackie zakątki w WiMBP w Rzeszowie

Do końca wakacji można oglądać wystawę...

XII Podkarpackie Targi Edukacyjne EduSalon od wtorku w Rzeszowie

Blisko stu wystawców - publiczne i prywatne uczelnie wyższe z całej Polski oraz z zagranicy (m. in. z Anglii, Danii, Holandii, Szwecji), szkoły policealne oraz doradcy zawodowi...

Podkarpackie kurorty

Nasz region znany jest z czterech uzdrowisk: Iwonicza, Rymanowa, Horyńca i Polańczyka. Moglibyśmy mieć ich przynajmniej z dziesięć, w tym unikalne w skali europejskiej. Problem w tym, że od przybytku boli głowa.

zobacz więcej
Reklama

Pociąg z Rzeszowa na Słowację - już od wakacji!

"Wojak Szwejk" to nazwa bezpośredniego połączenia...

Podkarpacie na wakacje. Dwór w Kopytowej

W 1939 roku było ich w Polsce 16 tysięcy. Obecnie - po wojnie i reformie...

Maciejewka - przenosiny z serca Londynu w Bieszczady

Ewa zakochała się w Zahoczewiu od pierwszego wejrzenia. Decyzję o przeprowadzce z Londynu w Bieszczady podjęli z dnia na dzień. Maciej przed wyjazdem do Polski zdążył jeszcze przygotować obiad...

Podkarpackie na wakacje

Przyjezdni, ale i miejscowi mogą zobaczyć dziś w naszym regionie dużo więcej niż wczoraj. I nie chodzi tu o pseudoatrakcje w rodzaju "parku dinozaurów". Mamy mądre, oparte na lokalnych tradycjach projekty i dobre realizacje, adresowane do odbiorów...

Hindi - pierwsza prawdziwie indyjska restauracja w Rzeszowie

O tym, że przenosimy się z Rzeszowa do Indii widać już przy wejściu. W oknach typowo indyjskie kolory, na ścianach zdjęcia z podróży, a w powietrzu unosi się zapach kurkumy...

Reklama

Z Warszawy w Bieszczady...po życie

Czym chata bogata witają turystów Ania i Paweł z Gęsiego Zakrętu w Zadwórzu. Warszawę rzucili już 10 lat temu i wciąż nie zdążyli zatęsknić za miastem.

Festiwalowy korowód Polonusów uroczyście otworzył ulicę 3 Maja

Ponad 8 mln zł wydanych, ponad 8 miesięcy pracy i... w piątek ponad tysiąc tancerzy, którzy z 14 krajów i 5 kontynentów przyjechali na XVII Światowego Festiwalu...

Podkarpackie na wakacje. Bieszczady Andrzeja Potockiego

Andrzej Potocki, dziennikarz, reportażysta, autor ponad 20 książek o Bieszczadach i Beskidzie Niskim, nie ma wątpliwości, że Bieszczady to nie tyle kraina geograficzna, co klimat miejsca...

Nagrobek admirała Nelsona i inne tajemnice Podkarpacia do odkrycia

Z Edwardem Marszałkiem, leśnikiem, rzecznikiem prasowym Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie rozmawia Alina Bosak.

Podkarpacka kwatera Hitlera

Spotkali się tutaj Hitler z Mussolinim. Po wojnie miał powstać tu rezerwowy skarbiec NBP. Skończyło się na pieczarkarni, magazynach i bazie transportowej. Dopiero od kilkunastu lat niemiecki schron w Stępinie-Cieszynie oraz tunel w Strzyżowie...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Czerwiec-Lipiec

VIP Czerwiec-Lipiec
w numerze m.in.:

• Krzysztof Tokarz - Być najlepszym • Prowincja nigdy nie była jałowa • W świecie komiksu Wojciecha Birka • Kongres TSLA Expo 2017 • Podkarpackie start-upy • Rzeźby Józefa Wilkonia • Podkarpacka kwatera Hitlera
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY