Reklama

Podkarpackie na weekend. Tajemniczy ogród pod Przemyślem

A A A
Alina Bosak

Dodano: 26-04-2016

Arboretum w Bolestraszycach. Fot. Tadeusz Poźniak

Arboretum w Bolestraszycach. Fot. Tadeusz Poźniak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
Arboretum w Bolestraszycach nieopodal Przemyśla zachwyca nie tylko tych, co ciekawi są świata przyrody. Spacerując między tysiącami pyszniących się tu roślin, obok stawów zamieszkałych przez żółwie błotne, spotkamy się też z perełkami architektury - historią dawnego dworu i przemyskich fortów, z dziełami sztuki wplecionymi w alejki przez współczesnych artystów i nawet poobserwujemy kosmos. A na pamiątkę zabierzemy sadzonkę derenia lub starej odmiany jabłoni, obiecując sobie szybki powrót do tego niezwykłego miejsca.

Jest tu do odkrycia tyle zakamarków, że wracać trzeba kilka razy w roku, by wszystko zobaczyć. I to nie tylko za sprawą roślin, ale także ogrodowych festiwali, wernisaży sztuki, muzycznych koncertów, czy nowych ekspozycji, pojawiających się tu wraz z odrestaurowanymi obiektami dawnej Twierdzy Przemyśl, czy dworu, w którym niegdyś mieszkał słynny malarz, Piotr Michałowski.
 
Nauka dla ludzi
 
Arboretum i Zakład Fizjografii w Bolestraszycach założył w 1975 roku prof. Jerzy Piórecki. Między Krakowem a Lublinem nie było wówczas żadnej placówki naukowej, która zajmowałaby się systematyką roślin, dendrologią, sztuką ogrodową. - Bez ogrodu botanicznego nie może funkcjonować żaden uniwersytet. Przed wiekami powstawały one przy wydziałach medycznych, a w miarę  rozwoju nauk botanicznych i podróżowania w coraz dalsze zakątki świata, służyły badaniu nowych gatunków - przypomina dr Narcyz Piórecki, syn prof. Pióreckiego i obecny dyrektor Arboretum.  200 lat temu ogrody botaniczne mocno się zadomowiły w całej Europie i od początku pełniły ważną rolę edukacyjną, pokazując nie spotykane w rodzimych stronach egzotyczne rośliny.
 
Na Podkarpaciu znajduje się ponad 500 obiektów podworskich, jednak ze względu na mikroklimat ogród botaniczny postanowiono założyć w Bolestraszycach. Przed wojną istniał tu park, którego założenie w połowie XIX wieku przypisuje się właśnie Piotrowi Michałowskiemu. Z tamtego parku został w dzisiejszym ogrodzie tylko szpaler kasztanowy, dwa cyprysiki groszkowe, świerk i trochę jesionów, lip. Wiele zniszczono w czasie wojny. Z powojennych czasów zostało sporo samosiewów akacji, które w czasie kwitnienia są prawdziwą ozdobą Bolestraszyc. 
 
Na początku Arboretum finansowano z programów badawczych Polskiej Akademii Nauk, dopiero później zyskało status instytucji kultury województwa podkarpackiego. - Pierwsze rośliny przekazały Bolestraszycom inne ogrody botaniczne. Dziś podziwiać tu można już ponad 4 tys. gatunków, w tym tak niezwykłe jak południowoamerykańska gunnera z Amazonii o potężnych, 2-metrowych liściach.  A i tak dwa razy mniejszych niż w naturalnych warunkach - uśmiecha się dr Piórecki.
 
Po 40 latach Arboretum z placówki czysto naukowej i banku genów roślin zagrożonych wyginięciem, zmieniło się w miejsce publiczne - służące edukacji, odkrywaniu świata przez małych i dużych, a także spacerom i rekreacji. W ostatnich latach coraz więcej ludzi przyjeżdża do Bolestraszyc po sadzonki roślin. Nie ma pewniejszego źródła starych odmian jabłoni czy gruszy. Tu kupić można również derenia jadalnego - roślinę niegdyś cenioną, a potem zapomnianą, w której popularyzacji ogromne zasługi ma właśnie dr Narcyz Piórecki. - Dereń zawiera składniki zbawienne dla oczu i serca, dlatego wspólnie z Akademią Medyczną i Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu pracujemy nad preparatami leczniczymi. 
 
Stawy z kotewką i żółwiami
 
Ogród zajmuje niemal 30 ha i zmienia się z tygodnia na tydzień. Wiosną kwitną magnolie i bzy, potem azalie i irysy (Arboretum posiada Narodową Kolekcję Irysów z grupy Laevigatae), wodne lilie i akacje. Są tu nie tylko historyczne odmiany owocowych drzew, ale i rosochate wierzby, bogate kolekcje roślin wrzosowatych, szklarniowych i biblijnych. Gatunki wpisane na czerwoną listę roślin rzadkich, zagrożonych i ginących.
 
Z myślą o niewidomych i niepełnosprawnych stworzono ogród sensualny, w którym łatwo dotknąć i powąchać rośliny umieszczone na podwyższonych rabatkach
 
 
W arboretum znajdują się trzy stawy. Nad lustrem wody prowadzi drewniany mostek, dzięki któremu lepiej przyjrzeć się można kwitnącym liliom - dumie Bolestarszyc. Na starych mapach widać, że w przedwojennym parku także stawy się znajdowały. Prof. Pióreki zastał tu jednak jedynie zabagniony wierzbowy zagajnik. Zbiornik wyczyściło wojsko ? jednostki z Żurawicy i Przemyśla. Nie bez powodu. Bolestraszyce specjalizują się w roślinach wodnych. Są tu kolekcje roślin chronionych - bagiennych, przybrzeżnych. Rośnie kotewka, orzech wodny oraz lilie wodne. - Mamy ich ponad 70 odmian. Ubarwiają nasz staw, kwitnąc od czerwca aż do mrozów - opowiada dr Piórecki. 
 
Reklama
W stawach mieszkają żółwie błotne, chronione i rzadko w Polsce spotykane. W Bolestraszycach podziwiać je można do woli. Kilkanaście osobników lubi wygrzewać się na słońcu niespecjalnie przejmując się turystami. 
 
Mury pełne historii
 
Położone na wzgórzu, w zakolu Sanu, Bolestraszyce od kilkuset lat były miejscem obronnym. Przypomina o tym kaplica znajdująca się w miejscu dawnej wieży, do której można wspiąć się po kamiennych schodach lub wybrać łagodniejszy podjazd. - To ciekawy obiekt  - zwraca uwagę dyrektor Piórecki. - Kaplica mieściła się tutaj już w XVIII wieku, ale w połowie XIX wieku, podczas wojny krymskiej, Austriacy zamienili ją na fort. Przypominają o tym otwory strzelnicze w murze. Obecnie jest architektoniczną perełką. Odtworzono w niej fragmenty renesansowych zdobień z początku XVI w., neogotyckie sklepienie i okna. Centralne miejsce zajmuje ołtarz współczesnego artysty Zbigniewa Juszczaka, nawiązujący do lwowskiego baroku. W ubiegłym roku została poświęcona i jest obecnie obiektem sakralnym
 
Dzięki wsparciu konserwatora zabytków i dotacji przyznanej przez sejmik województwa podkarpackiego nie tylko odnowiono kaplicę, ale trwa również renowacja znajdujących się pod nią podziemi - już w przyszłości będą udostępniane zwiedzającym z przewodnikiem.
 
O dawnych właścicielach Bolestraszyc przypomina dwór. Został wyremontowany i mieści się w nim Muzeum Przyrodnicze. Prezentowane są w nim polskie ptaki i chrząszcze z różnych części  świata. Tym najmniejszym dokładnie można się przyjrzeć pod mikroskopem. Nie wszyscy wiedzą, że na dachu dworku zamontowana jest kamera do obserwacji nieba. i zanieczyszczenia światłem. To projekt popularno-naukowy, który pasuje do miejsca, gdzie tak widoczny jest związek człowieka z przyrodą i kosmosem. Fazy księżyca i pory roku mają wpływ na rośliny. Dlatego w wybrane dni zwiedzający mogą obserwować przez teleskop plamy na słońcu, a dla niewidomych stworzono pierwsze w Polsce tyfloplanetarium (planetarium dotykowe).  
 
 
Nieopodal dworu znajdują się budynki z salami wystawowymi i Galerią u Piotra, w której co miesiąc odbywają się wernisaże. W ostatnich latach, dzięki grantom i dotacjom z różnych programów oraz wsparciu samorządu województwa podkarpackiego, w arboretum przybyło wiele interesujących obiektów. W 2007 roku przywieziono tu ponad stuletnią chłopską chałupę z Kalwarii Pacławskiej i odtworzono przy niej dawny, wiejski ogródek. Rosną w nim rośliny dzikie jadalne, zioła. Starą 200-letnią stodołę modrzewiową spod Lubaczowa przysposobiono na salę wykładową i deszczochron. - Ściągamy jeszcze plebanię z Jodłówki, która będzie służyła nam jako Centrum Obsługi Turystów i sprzedaży produktów tradycyjnych - mówi dr Piórecki. - Chcemy, aby owoce z naszych ekologicznych sadów służyły jako surowiec dla producentów tradycyjnej żywności. Odtwarzamy stare receptury na dżemy, soki, ocet itd. To może wzbogacić także ofertę podkarpackich hoteli i również przysłużyć się rozwojowi turystyki. 
 
Pole dla artystów

Około 5 lat temu Arboretum otwarło nową część (udostępniana zwiedzającym od czerwca), w której odbywa się Festiwal Ogrodów. Różne pomysły ogrodowych aranżacji i sztuki wplecionej w naturę prezentują artyści, ogrodnicy, twórcy z całego kraju, związani z uczelniami m.in. w Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Łodzi, Lublinie. Kilkadziesiąt aranżacji układa się w intrygującą i ciekawą wystawę, na której podziwiać można takie ciekawostki, ja np. zegar wodny czy kapliczka postindustrialna.
 
- Wszystkie ogrody, od pierwszego ogrodu w Bolonii, który ma już ponad 500 lat, po dzisiejsze w Poczdamie, Wersalu, prezentują także rzeźbę i sztukę. Nie może być inaczej w Bolestraszycach-zauważa dr Narcyz Piórecki. - Pokazujemy ludziom, jak organizować architekturę krajobrazu, przestrzeń swoich prywatnych ogrodów.
 
Sztuka wrosła w bolestraszyckie alejki także za sprawą artystycznych plenerów, podczas których powstają wikliniarskie dzieła. Gniazda, monstrualne gąsienice i kokony, a nawet dzwonnica przy poświęconej przed rokiem kaplicy powstały z plecionych wierzbowych witek.   
 
- Staramy się, aby przez cały rok turysta mógł zobaczyć coś ciekawego, nowego - podkreśla dr Piórecki. - Pokazujemy, że związek człowieka z przyrodą jest wielowymiarowy. Odwiedzając Bolestraszyce można się dużo dowiedzieć o historii, astronomii, botanice, zoologii, ale także o kuchni, bo temu ma służyć nasz pomysł, by zaoferować turystom produkty lokalne z naszych owoców
 
Arboretum od 20 kwietnia do 31 października 2016 r. otwarte jest codziennie: w dniach roboczych od godz. 9.00 do 18.00, w soboty, niedziele i święta od godz. 10.00 do 18.00.

Imprezy 
 
Święto Kwitnących Sadów - 1 maja
Noc Świętojańska - czerwiec 
Festiwal Ogrodów - czerwiec
Międzynarodowy Plener Artystyczny "Wiklina w Arboretum" - lipiec
Festiwal Derenia - wrzesień
 
 
Tekst w ramach cyklu "Podkarpackie na weekend" powstał przy współpracy z Województwem Podkarpackim.

KOMENTARZE

Podkarpackie kurorty

Nasz region znany jest z czterech uzdrowisk: Iwonicza, Rymanowa, Horyńca i Polańczyka. Moglibyśmy mieć ich...

Podkarpackie na wakacje

Przyjezdni, ale i miejscowi mogą zobaczyć dziś w naszym regionie dużo więcej niż wczoraj. I nie chodzi tu o pseudoatrakcje w rodzaju "parku dinozaurów". Mamy mądre, oparte na lokalnych tradycjach projekty i dobre realizacje, adresowane do odbiorów...

Podkarpackie RPO w Brukseli

W czwartek do Komisji Europejskiej w Brukseli trafi gotowy Regionalny Program Operacyjny Województwa Podkarpackiego na lata 2014 ? 2020, w ramach którego do naszego regionu w ciągu najbliższych lat ma spłynąć ponad 2 mld 200 mln euro.

zobacz więcej
Reklama

Z Warszawy w Bieszczady...po życie

Czym chata bogata witają turystów Ania i Paweł z Gęsiego Zakrętu w Zadwórzu...

Slavinia - modne ubrania spod Sanoka w stylu urban folk

Z rodzinnych stron wyprowadzili się kilka...

Jak schładzać organizm podczas upałów

Katarzyna Grzebyk: Lato długo trzymało nas w niepewności, a teraz – zgodnie z prognozami - ma zalać nas falą upałów. Jak chronić się przed upałami i schładzać, żeby przy okazji nie zaszkodzić swojemu zdrowiu...

Torebki Czajkaczajka z Jasła kupują klienci z Azji, Australii i... Podkarpacia

Elżbieta Czajka ma do dyspozycji niewielką pracownię z jedną maszyną, dwoje własnych rąk do pracy, głowę pełną pomysłów oraz marzenia...

Festiwalowy korowód Polonusów uroczyście otworzył ulicę 3 Maja

Ponad 8 mln zł wydanych, ponad 8 miesięcy pracy i... w piątek ponad tysiąc tancerzy, którzy z 14 krajów i 5 kontynentów przyjechali na XVII Światowego Festiwalu...

Reklama

Proziaki jak od babci. Proza częstuje podkarpackimi przysmakami

Przy ulicy Hetmańskiej w Rzeszowie od kilku tygodni można kupić proziaki - podkarpacki przysmak na bazie mąki, kefiru i sody. Serwuje je niewielki lokal Proza. Proziaki...

Dobroczynność i moda Basi Olearki na balu w Arłamowie

Już po raz trzeci w Hotelu Arłamów przez jeden wrześniowy weekend od 15 do 17 września królować będzie dobroczynność. Bal charytatywny SERCE BEZ GRANIC – BLIŹNIEMU SWEMU organizowany...

Do końca sierpnia za darmo zbadasz poziom cukru i zmierzysz ciśnienie

W rzeszowskim Centrum Leczenia Chorób Cywilizacyjnych Medicarpathia do końca sierpnia bezpłatne badania, które są najskuteczniejszą metodą walki z chorobami...

Rzeszowska blogerka modowa w rozmiarze plus size

Na pytanie dlaczego zaczęła prowadzić bloga modowego odpowiada, że kocha modę i wszystko co jest z nią związane. Wydawać więc by się mogło, że to kolejny, na którym obejrzeć można aktualną...

Mistrz z wyprawy na Elbrus potrzebuje pomocy. Rusza bieg charytatywny

Tomek Brzeski, uczestnik ubiegłorocznej wyprawy Izabeli Zatorskiej na Elbrus i mistrz Polski w skialpinizmie, uległ w kwietniu poważnemu wypadkowi. Przyjaciele...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY