Reklama

Simone Moro, himalaista: Mam nadzieję, że K2 zimą zdobędą Polacy

A A A
Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 30-12-2016

Archiwum  Simone Moro

Archiwum Simone Moro

Historia himalaizmu jest jak książka. Wspinanie zimą jest jej ostatnim rozdziałem, a zdobycie K2 będzie ostatnią stroną tego rozdziału. Simone Moro, słynny włoski himalaista, który 26 lutego tego roku – wraz z Alexem Txikonem, hiszpańskim wspinaczem narodowości baskijskiej, i Pakistańczykiem Alim Sadparą – zapisał właśnie przedostatnią stronę, zdobywając szczyt Nanga Parbat (8126 m n.p.m.), ma nadzieję, że tę ostatnią stronę zapiszą ci, od których zaczęło się zimowe wspinanie – Polacy.
 
Nanga Parbat to dziewiąty co do wysokości szczyt Ziemi, a jednocześnie jedyny w Himalajach, z którym zimowa walka trwała tak długo – bezpośrednio przed Nangą zostały zdobyte trzy szczyty w Karakorum. Ale to, że na himalajskie kolosy wejść zimą było łatwiej, jest akurat zrozumiałe. Jak mi bowiem tłumaczył w 2013 r., niedługo po zdobyciu Broad Peaku, Adam Bielecki, wspinanie w Karakorum zimą nie da się porównać z Himalajami ze względu na o wiele ostrzejszy klimat – niższą temperaturę i mocniejsze wiatry. 
 
Ale wracajmy na Nagą Górę. Wspinacze nazywają ją „górą-mordercą”. Według statystyk, do 2005 r. odnotowano na nią „tylko” 263 wejścia, podczas zdobywania szczytu zginęło aż 62 wspinaczy. Choć trzeba też podkreślić, że, mimo wielu wypraw, Naga Góra zimą szczęśliwie oszczędzała śmiałków, co w jej przypadku było – jak widać - dużą łaskawością.
 
Jako pierwsza próbowała zdobyć Nangę zimą w sezonie 1992/93 francuska wyprawa w składzie: Eric Monier i Monique Loscos. W sumie, aż do szczęśliwego finału, próbowały tego 34 wyprawy, w tym aż 15 polskich. Zimą 2015/2016 działały tu – niestety, bez powodzenia - aż trzy polskie wyprawy: Nanga Light 2015/16 (Tomasz Mackiewicz, Francuzka Elisabeth Revol i Pakistańczyk Arsalan Ahmed Ansari), Nanga Stegu Revolution 2015/16 (Adam Bielecki  i Jacek Czech) oraz „Nanga Dream - Justice for All” pod kierownictwem Marka Klonowskiego. 
 
Tomasz Mackiewicz tak się „zakręcił” na punkcie Nangi, że spędził tu sześć ostatnich zimowych sezonów. - To koniec, więcej już tu nie przyjadę – stwierdził w styczniu br., po kolejnej nieudanej próbie.
 
Więcej szczęścia miał międzynarodowy zespół, w skład którego – oprócz Moro, Txikona i Sadpary – weszła także Włoszka Tamara Lunger. Panowie stanęli na szczycie, Lunger zabrakło niewiele. 
 
Warto podkreślić, że 49-letni Simone Moro jest obecnie liderem himalaizmu zimowego. Jako drugi – po Jerzym Kukuczce – zdobył zimą cztery ośmiotysięczniki, ale jednocześnie jest pierwszym i jedynym, który ma na koncie cztery pierwsze wejścia (Sziszapangma, Makalu, Gaszerbrum II  i Nanga Parbat). Po trzy pierwsze wejścia mają Jerzy Kukuczka, Krzysztof Wielicki i Maciej Berbeka, po dwa – Denis Urubko i Adam Bielecki.
 
Wewnętrzny głos rozsądku

Moro, Txikon i Sadpara stanęli na szczycie Nagiej Góry 26 lutego br. o godz. 15.37.  Siedem minut po czasie, który określili wcześniej jako graniczny. 
 
- Byliśmy tam 10, maksymalnie 15 minut, po czym Alex i Ali zaczęli powtarzać: „schodzimy, schodzimy” – wspominał Simone Moro. - Patrzę, a oni naprawdę zaczęli schodzić. Zatrzymałem ich i mówię: „chłopaki, a jakieś zdjęcia?” A oni na to: „nie, żadnych zdjęć, jest zbyt zimno i niebezpiecznie”. No to mówię: „słuchajcie, jesteśmy pierwsi, którzy weszli zimą na Nanga Parbat i nie zrobimy sobie jednego pieprzonego zdjęcia?” „Nie, jak zdejmiemy rękawiczki, to potracimy palce”. „Dobra, to ja stracę palce”. Zrobiłem zdjęcie Alexowi i Aliemu, a oni od razu: „no to schodzimy”. Ja na to: „a mi nie zrobicie zdjęcia?” Ali zrobił mi zdjęcie z Alexem. Zażartowałem: „zrób jeszcze kilka, bo są darmowe”. Sprawdziłem potem; niestety, moje wszystkie zdjęcia były prześwietlone. Przeprowadziłem więc jeszcze z Alim krótki kurs fotografii na szczycie i potem udało mu się zrobić moje dobre zdjęcie.
 
Niespełna 100 metrów przed szczytem wycofała się bardzo wyczerpana Tamara Lunger, która zaczęła zostawać coraz bardziej z tyłu. - W pewnym momencie usłyszała wewnętrzny głos: albo zawrócisz, albo zostaniesz tu na zawsze. Postanowiła posłuchać tego wewnętrznego głosu – stwierdził Simone Moro. 
 
Odwrót Tamary był dramatyczny. Popełniła błąd przeskakując niewielką szczelinę i w rezultacie spadła 200 metrów, całkowicie tracąc kontrolę nad sytuacją. Starała się wprawdzie zatrzymać upadek czekanem, ale siła rozpędu była tak duża, że nie była w stanie nic zrobić. Na szczęście udało się jej zatrzymać w jedynym miejscu, gdzie był świeży śnieg, który wyhamował jej spadanie. Porozbijała się jednak solidnie. - Dzięki temu, że zawróciła, uratowała swoje życie i tak naprawdę uratowała nas – stwierdził Simone Moro. Gdyby bowiem zdecydowała się na pójście na szczyt, partnerzy musieliby jej pomagać w drodze powrotnej, a byli na to zbyt wyczerpani.
 
Włoski himalaista dodał też ważne i znamienne słowa: - Może nazwisko Tamary nie będzie ujęte w statystykach, ale my uważamy, że zdobyliśmy szczyt w cztery osoby. Szczególnie, że Tamara w ogóle nam nie powiedziała o tym upadku i o tym, że miała obrażenia. Zrozumiałem, że jest naprawdę niezwykłym wspinaczem, bo nie słyszałem, by w historii himalaizmu była druga taka osoba, która podczas historycznego wejścia zrezygnowała tak blisko szczytu, słuchając wewnętrznego głosu rozsądku. Mimo wszystko była naprawdę szczęśliwa i zadowolona.
 
Nie wspinamy się dla nagród

Moro i Txikona, pytany przez Piotra Pustelnika, co takiego atrakcyjnego jest w zimowym himalaizmie, skoro kojarzy się on przede wszystkim z tym, że jest „zimno i strasznie”, stwierdził, że lubi zimowe wspinanie, bo wtedy jest w górach wyłącznie ze swoim partnerem. - Zimą wspinanie jest inne – podkreślił Moro. - Nie chodzi tylko o to, żeby wejść na szczyt. Liczy się każdy krok, bo czasami jest to pierwszy krok zrobiony zimą na tej wysokości. W lecie, gdy się nie wejdzie na szczyt, uznaje się to za porażkę. W zimie natomiast czujemy się jak odkrywcy. Bo eksploracja to nie jest tylko osiągnięcie celu. To także podróż, droga, którą pokonujemy. 
 
Dla Alexa Txikona sprawa jest prosta: - Ja po prostu wolę zimę od lata. Ale też byłem całkowicie zafascynowany, kiedy zobaczyłem po raz pierwszy K2 zimą. To była zupełnie inna góra niż latem. 
 
Reklama
Pierwsi zimowi zdobywcy Nanga Parbat nie spodziewają się, że za to osiągnięcie zostaną uhonorowani Złotym Czekanem, zwanym wspinaczkowym Oscarem (prestiżowa nagroda przyznawana od 1991 r. przez francuską organizację Groupe de Haute Montagne oraz magazyn „Montagne” – przyp. JK). Dlaczego? - Bo myślimy, że aby coś ocenić, trzeba wiedzieć, co się ocenia – tłumaczył Moro. - Tylko dwa razy z rzędu w historii Złotego Czekana było tak, że w jury zasiadali ludzie, którzy wiedzieli, o co chodzi w zimowym himalaizmie. Byli to Krzysztof Wielicki i Denis Urubko. 
 
Simone Moro wspominał, że po zdobyciu zimą 2010/2011 Gaszerbrumu II (8035 m n.p.m.), na uroczystości wręczania Złotych Czekanów usłyszał, że było to za łatwe przejście do takiej nagrody. Był tam wtedy Reinhold Messner, pierwszy zdobywca Korony Himalajów i Karakorum, który skomentował to krótko: „nie wiecie, co mówicie”. - Czasami trzy miesiące w bazie zimą są dużo trudniejsze niż wspinanie latem na ośmiotysięczniki – stwierdził Włoch
 
Odpowiadając na pytanie Piotra Pustelnika o perspektywy zimowego wejścia na K2, Simone Moro wyraził nadzieję, że szczyt ten zostanie zdobyty przez Polaków. – Bo to wy otworzyliście tę historię w 1980 r., kiedy Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki zdobyli zimą pierwszy ośmiotysięczny szczyt – Mount Everest. Mieliście wtedy bardzo słaby sprzęt i nikt nie wierzył, że  będzie to w ogóle możliwe - tłumaczył.  
 
- Myślę, że aby zdobyć K2 zimą, potrzebne są na to trzy zimy. Po to, żeby zrozumieć tę górę. Podobnie jak Simone, mam nadzieję, że to wy, Polacy, zdobędziecie K2 zimą – dodał Alex Txikon.
 
- Podczas pierwszych moich wypraw zimowych popełniłem wiele błędów. Nie potrafiłem się dobrze ubrać, podejmowaliśmy złe decyzje, przyjmowaliśmy złą strategię. Po prostu w zimie jest zupełnie inaczej niż latem – stwierdził Alex Txikon. I dodał: - Najważniejsze jest to, żeby nie być zaślepionym chęcią zdobycia szczytu jako pierwszy, bo tak naprawdę najistotniejsze podczas tych wypraw jest to, by przeżyć. 
 
Simone Moro zimą nauczył się na ośmiotysięcznikach dwóch rzeczy. Pierwsza: trzeba być bardzo skutecznym, myśleć jak przeżyć i zawsze mieć plan B. - Nie można tracić czasu na niepotrzebną złość, bo to może nas kosztować życie – przekonywał włoski wspinacz.
 
Druga rzecz, której się nauczył, to bycie cierpliwym. - Najlepiej nie kupować biletu powrotnego z określoną datą, a jeżeli już, to powinien to być termin po 20 marca – tłumaczył. - Ludzie nas pytali, dlaczego to my weszliśmy na ten szczyt. Sprawa jest prosta. Po prostu tam byliśmy (inne wyprawy zrezygnowały wcześniej – przyp. JK). Kiedy nagle okazało się, że jest ładna pogoda, obejrzałem się, patrzę, a tu nikogo nie ma. Jestem tylko ja, Alex, Tamara i Ali…
 
 
Polacy byli pierwsi 

Himalaizm zimowy wymyślili Polacy. Za prekursora zimowej wspinaczki jest uważany wybitny wspinacz i kierownik wypraw, Andrzej Zawada (zmarł w 2000 r.) Przyczyna była prozaiczna: polscy wspinacze, z przyczyn politycznych (żelazna kurtyna!), zostali pozbawieni możliwości konkurowania o pierwsze letnie wejścia na ośmiotysięczniki. Kiedy już wyjazdy w Himalaje stały się możliwe, okazało się, że wspinacze zachodni zdobyli wcześniej wszystko, co było do zdobycia. Polacy rzucili im więc wyzwanie do konkurowania w niesamowicie ekstremalnej wspinaczce, jaką jest zdobywanie gór wysokich zimą. 
 
13 lutego 1973 r.  Andrzej Zawada z Tadeuszem Piotrowskim zdobyli Noszak w Hindukuszu (7492 m n.p.m.). Było to pierwsze wejście człowieka zimą na szczyt siedmiotysięczny. Prawie dokładnie 7 lat później, 17 lutego 1980 r., Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy, członkowie narodowej wyprawy kierowanej przez Andrzeja Zawadę, dokonali pierwszego zimowego wejścia na ośmiotysięcznik – i to od razu na najwyższy szczyt Ziemi, Mount Everest (8848 m n.p.m.). Dziełem Polaków było osiem pierwszych zimowych wejść na ośmiotysięczniki - mówiąc ściśle, na Sziszapangmę (8027 m n.p.m.), zdobytą zimą (14 stycznia 2005 r.) jako ósmy w kolejności szczyt ośmiotysięczny, weszli razem Polak Piotr Morawski (zginął w 2009 r. na Dhaulagiri – 8167 m n.p.m.) i Włoch Simone Moro. Pierwsze wejście na Makalu (8463 m n.p.m.), zdobyte zimą jako dziewiąty szczyt, było jednocześnie pierwszym, które odbyło się bez udziału Polaków. Dokonali go 9 lutego 2009 r. Włoch Simone Moro i Kazach Denis Urubko.
 
Nanga Parbat została zdobyta zimą jako trzynasty z czternastu ośmiotysięczników. Na dziesięciu z nich jako pierwsi zameldowali się Polacy (w przypadku Sziszapangmy był to, jak napisałem, sukces polsko-włoski). Ostatni polski wyczyn to pierwsze zimowe wejście na Broad Peak (8047 m n.p.m.), na którym 5 marca 2013 r. stanęło aż czterech wspinaczy: Adam Bielecki, Artur Małek, Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski. Niestety, był to sukces okupiony wielką tragedią: dwaj ostatni zginęli w drodze powrotnej do bazy.
 
K2 dla Polaków?

Do zdobycia zimą został jeszcze największy kąsek – K2, drugi co do wysokości szczyt Ziemi (8611 m n.p.m. Niewątpliwie najtrudniejszy. Ekstremalny klimat panujący w Karakorum plus ogromne trudności techniczne i wysokość czynią z K2 górę szczególnie niebezpieczną, zwłaszcza zimą. To główna przyczyna tego, że jak dotąd, skutecznie opiera się ona zimowym śmiałkom.  
 
Miejmy nadzieję, że opinia Simone Moro okaże się prorocza i że to Polacy staną pierwsi na szczycie. Wydawało się, że taka szansa nadarzy się nadchodzącej zimy. Jednak komitet organizacyjny narodowej wyprawy na K2 odwołał ekspedycję. Himalaista i przedsiębiorca Janusz Majer, przewodniczący komitetu organizacyjnego, tłumaczył to „dużymi trudnościami logistycznymi”. Mówiąc prostszym językiem – zabrakło pieniędzy. Na początku września br. Krzysztof Wielicki, który miał pokierować wyprawą, przyznał, że brakuje 700 tysięcy złotych, a czas naglił, bo trzeba było opłacić tragarzy i wysłać ich ze sprzętem, zanim drogę do bazy pod K2 pokryją śniegi. Tych pieniędzy nie udało się "zorganizować", choć uczestnicy i członkowie komitetu organizacyjnego wyprawy do końca mieli nadzieję, że fundusze się znajdą.
 
Jak się dowiedziało Polskieradio.pl, wyprawa dojdzie do skutku, ale dopiero w kolejnym zimowym sezonie 2017/2018. Jest ona promowana hasłem "K2 dla Polaków”. Również Simone Moro uważa, że Polakom ten szczyt się po prostu należy. I pewnie nie jest to z jego strony wyłącznie kokieteria, bo Włoch przyznaje, że inspiracją do jego zimowego wspinania były wyczyny m.in. Kukuczki i Wielickiego. Dlatego już zapowiedział, że nie zamierza atakować K2 tej zimy.
 
Czy Polacy, którzy rozpoczęli zimowy wyścig w górach wysokich, również go zakończą, czy też sprawdzi się opinia Piotra Pustelnika, który swego czasu stwierdził, że - w jego mniemaniu - zimowe wejście na K2 nie nastąpi w tym stuleciu?!

KOMENTARZE

Piotr Pustelnik: na ośmiotysięczniki już nie wrócę

Z Piotrem Pustelnikiem, himalaistą, zdobywcą...

Adam Bielecki. W drodze na najwyższe szczyty Ziemi

Należy do jednych z najmocniejszych himalaistów...

Chętnie wróciłbym na K2. Nie lubię zostawiać za sobą niedokończonych tras

Z MACIEJEM BEDREJCZUKIEM, rzeszowianinem, uczestnikiem Zimowej Narodowej wyprawy na K2, rozmawia Katarzyna Grzebyk

Reklama

Podkarpackie na wakacje

Przyjezdni, ale i miejscowi mogą zobaczyć dziś w naszym regionie dużo więcej niż wczoraj. I nie chodzi...

6 najpiękniejszych zdjęć Podkarpacia wiosną

Zdjęcie z widokiem na otulony mgłami XIX-wieczny kościół...

Duch Mycielskich wciąż błąka się po pałacu w Wiśniowej

Polska gościnność, europejska kultura - mówiono o domu rodziny Mycielskich w Wiśniowej. Do ich galicyjskiego dworu niedaleko Strzyżowa na początku XX wieku zjeżdżali znakomici...

K. Paluch Wooden Bags. Drewniane dzieła sztuki

Model NR-03 składa się z ok. 600 elementów, w tym 250 pierścieni, które Krzysztof Paluch robi i szlifuje sam z aluminiowej rurki. Potem każdy z 250 pierścieni skleja do siebie klejem dwuskładnikowym...

Prywatne fortece wokół Przemyśla

Przez pół wieku: w latach 1955 – 2005 Fort XII Werner w Żurawicy pod Przemyślem był wojskowym magazynem uzbrojenia i amunicji. Otoczony solidnym ogrodzeniem, pilnie strzeżony, pozostawał niedostępny dla osób postronnych...

Reklama

Włoski dla początkujących. Za darmo we włoskiej restauracji w Rzeszowie

Od czwartku, 9 sierpnia w Rzeszowie rozpoczyna się darmowy kurs włoskiego od podstaw, podczas którego uczestnicy będą poznawać także z kulturę...

Lokalni twórcy wychodzą z pracowni na Targi Mody Made in Rzeszów

Trzynaście marek z branży fashion z Rzeszowa i okolic zaprezentuje swoje projekty podczas pierwszych Targów Mody Made in Rzeszów. W niedzielę, 12 sierpnia na placu...

Curry Me - orientalne smaki w centrum Rzeszowa

Z pozoru mały lokal we wnęce, w ścisłym centrum Rzeszowa. A w środku? Bogactwo smaku, zapachu i kultury orientu. Curry Me, restauracja, którą założył Cezar Łuniewski, miłośnik orientalnej kuchni...

Łańcucka Storczykarnia zachwyca od 10 lat. 28 czerwca wstęp za 1 zł

Pod koniec czerwca minie dziesięć lat od otwarcia łańcuckiej Storczykarni, jedynego takiego miejsca w Polsce, w którym rośnie kilkaset odmian tych pięknych...

Trzy utalentowane kobiety na start "Rozsypańca" w Bieszczadach

Angela Gaber, Dorota Zielińska i Marta Sidorowska - trzy utalentowane kobiety, pasjonatki i artystki, związane z Podkarpaciem, rozpoczną zbliżający się festiwal "Rozsypaniec"...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 58

VIP Biznes&Styl Nr. 58
w numerze m.in.:

• JIVR Bike z Mielca • Nauka uprawiana w symbiozie z biznesem • Lekarz, który zaraził się wirusem podróży • Twarze Podkarpacia. 10 lat VIP Biznes&Styl • Plakaty Wiesława Grzegorczyka • Kongres TSLA Expo 2018 Autosan wstaje z kolan • 50 lat zapory i elektrowni
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.