Reklama

Ośrodek leczenia anoreksji i bulimii w Malawie. Jedyne takie miejsce w Polsce

A A A
Katarzyna Grzebyk

Dodano: 07-04-2013

Od lewej: Elżbieta Sas i Katarzyna Górka (fot. T. Poźniak)

Od lewej: Elżbieta Sas i Katarzyna Górka (fot. T. Poźniak)

Prowadzony przez fundację „Drzewo życia” prywatny ośrodek leczenia anoreksji i bulimii, pierwsze i jedyne tego typu miejsce w Polsce, gdzie udzielana jest kompleksowa pomoc w zaburzeniach odżywiania, znajduje się w … Malawie, w domu jednorodzinnym niczym specjalnie nie wyróżniającym się z reszty otoczenia. Ale i fundacja i ośrodek stanowią potężną broń w walce z anoreksją i bulimią, chorobami zataczającym coraz szersze kręgi. Pomocy szukają tu zrozpaczeni rodzice głodzących się dzieci, a także sami chorzy z całej Polski, a nawet USA, Irlandii i Anglii.
 
Na kompleksową pomoc specjalistów od zaburzeń odżywiania pewnie do dziś nie można by było liczyć, gdyby nie gorzkie doświadczenia Elżbiety Sas sprzed kilku lat. Pani Elżbieta przez lata zmagała się z anoreksją córki. Nie mogąc nigdzie znaleźć pomocy fachowców w tej dziedzinie, z chorobą córki walczyła własnymi metodami prób i błędów. I kiedy po sześciu latach okazało się, że córka wygrała z anoreksją właśnie pod wpływem metod stosowanych wspólnie z mamą, Elżbieta Sas postanowiła podzielić się tymi doświadczeniami z innymi. Razem z Barbarą Matus-Chmurą, psychologiem, która przez lata pracowała w USA z osobami mającymi zaburzenia odżywiania, powołała Fundację „Drzewo życia” (obecnie fundację prowadzi samodzielnie - przyp. red.). Nie mając pieniędzy na budowę ośrodka, gdzie pacjenci przyjeżdżaliby na turnusy i terapię, ani szans na zdobycie budynku np. z dala od miasta, przeznaczyła fundacji wybudowany dla siebie, syna i córki dom. 
 
Bez szans na kontrakt z NFZ i dofinansowanie unijne
 
- Po trzech latach funkcjonowania fundacji i ośrodka widzę, jak postępuje, a nawet galopuje w Polsce problem anoreksji i bulimii. Na anoreksję zapadają nie tylko nastolatki, a 12-letnie dziewczynki, granica wieku coraz bardziej się zaniża. W ciągu trzech lat udzieliliśmy pomocy około 100 pacjentkom z różnych miast w Polsce, a także z zagranicy, z USA Irlandii i Anglii - mówi Elżbieta Sas. - Szkoda, że tego problemu nie dostrzegają osoby „na górze”.
 
Na refundację z NFZ-u ośrodek nie ma co liczyć, bo jest zbyt „małą” jednostką. Na dofinansowanie unijne także nie. Powód? Brak statystyk choroby (co jest wymagane przy przyznawaniu dotacji). Te statystyki dopiero się tworzą dzięki współpracy fundacji z pracownikami naukowymi uczelni wyższych z całej Polski. Ośrodek utrzymuje się z 1 proc. przekazywanego na fundację i z funduszy oraz pomocy materialnej od lokalnych sponsorów i osób zaprzyjaźnionych. Na początku pomoc zaoferowali lokalni samorządowcy i politycy, ale na obietnicach się skończyło. Za terapię na turnusach pacjenci płacą z własnej kieszeni. Ale turnus i terapia to jedyna szansa, żeby spróbować powalczyć o zdrowie, bo co dziesiąty przypadek tej choroby kończy się, niestety, śmiercią.

Reklama
Współpracująca z ośrodkiem psychoterapeutka, Katarzyna Górka mówi, że anoreksja i bulimia to choroby pochodzące z systemu rodzinnego. - Dziecko, jako najwrażliwszy członek rodziny, bierze coś na siebie. W psychoterapii metasystemowej mówi się, że dziecko podąża w stronę śmierci i robi to dla rodzica albo za rodzica. Czasem podąża za rodzicem, który już umarł, albo za takim, który chce umrzeć popadając w różne nałogi. Anoreksja to forma miłości, dziecko jest gotowe umrzeć za rodzica - tłumaczy Katarzyna Górka. - Natomiast przyczyną bulimicznej formy choroby mogą być konflikty rodzinne: nadmierne objadanie się i wymioty to nieradzenie sobie z emocjami, to narzucanie sobie czegoś albo wyrzucanie czegoś z siebie.
 
Autorska metoda
 
W malawskim ośrodku leczenie pacjentek - głównie dziewczynek, nastolatek i kobiet - odbywa się na podstawie autorskiego programu Elżbiety Sas i Barbary Matus-Chmury, zaakceptowanego i udoskonalanego stale w zależności do potrzeb pacjentów przez specjalistów z zakresu psychiatrii, psychologii i dietetyki. Podczas 4- lub 6-tygodniowego, a czasem nawet dłuższego turnusu, pacjentki mają zapewnioną: terapię grupową i indywidualną (3 razy w tygodniu), terapię rodzinną, zajęcia z dietetykiem, zajęcia z zakresu podnoszenia własnej wartości, zajęcia z istoty choroby, zajęcia artystyczne (odwracające uwagę pacjentki po spożyciu posiłku). Pacjentki same przygotowują sobie posiłki. Mają także zajęcia z pracy z ciałem, np. uczą się salsy.
 
- Oczywiście taki turnus to dopiero początek walki z chorobą, dlatego zapewniamy konsultacje ze specjalistami przez kilka miesięcy po turnusie, później pacjentka musi kontynuować leczenie w miejscu zamieszkania - wyjaśnia Elżbieta Sas. - Paradoksem anoreksji jest fakt, że chory musi dojść do tego etapu, że sam musi poprosić o pomoc. Zdarza się, że rodzice proszą i błagają, mówią, że pieniądze nie grają żadnej roli, ale nie można pomóc 19-latce, która tej pomocy nie chce. Katarzyna Górka dodaje, że są też i tacy rodzice, którzy są w stanie zapłacić za terapię dziecka mnóstwo pieniędzy, ale sami nie chcą poddać się terapii rodzinnej, choć jest ona konieczna w przypadku 12-, 14-letnich dziewczynek.
 
Leczenie w Malawie ostatnią deską ratunku
 
W najbliższych planach fundacji jest zorganizowanie podczas wakacji turnusu dla rodzin, zwłaszcza rodziców z 12-,13-,14-latkami, ponieważ w przypadku tak młodych pacjentek jedynie forma terapii rodzinnej może przynieść efekt. Elżbieta Sas chciałaby też zmienić siedzibę ośrodka. W Malawie są bardzo dobre warunki, leczenie odbywa się w warunkach domowych, ale ośrodek sąsiaduje z prywatnymi domami jednorodzinnymi, co dla obydwu stron może być trochę krępujące. Założycielka fundacji wymarzoną siedzibę widzi w pobliskim pałacu w słocińskim parku.
Prowadzenie fundacji i powołanie ośrodka, który pomógł wielu pacjentkom, to ogromna satysfakcja dla Elżbiety Sas. Najmilsze są te chwile, gdy pacjentki albo ich rodziny dzwonią, by podzielić się swoim szczęściem. I cieszy się razem z nimi, bo sama doświadczyła tego na własnej skórze. Raz zadzwoni mama wyleczonej anorektyczki i powie, że pani Ela w ostatniej chwili wydarła jej córkę z rąk śmierci. Innym razem była bulimiczka z nowiną, że właśnie udało się jej zajść w ciążę. Jeszcze innym była anorektyczka pochwali się, że wyszła za mąż. - Mimo tych wszystkich trudności, nie żałuję. Wiem, że nasz ośrodek w wielu przypadkach jest ostatnią deską ratunku - dodaje Elżbieta Sas.

KOMENTARZE

Reklama

Slavinia - modne ubrania spod Sanoka w stylu urban folk

Z rodzinnych stron wyprowadzili się kilka...

Jak schładzać organizm podczas upałów

Katarzyna Grzebyk: Lato długo trzymało nas w niepewności, a teraz...

Torebki Czajkaczajka z Jasła kupują klienci z Azji, Australii i... Podkarpacia

Elżbieta Czajka ma do dyspozycji niewielką pracownię z jedną maszyną, dwoje własnych rąk do pracy, głowę pełną pomysłów oraz marzenia...

Proziaki jak od babci. Proza częstuje podkarpackimi przysmakami

Przy ulicy Hetmańskiej w Rzeszowie od kilku tygodni można kupić proziaki - podkarpacki przysmak na bazie mąki, kefiru i sody. Serwuje je niewielki lokal Proza. Proziaki...

Dobroczynność i moda Basi Olearki na balu w Arłamowie

Już po raz trzeci w Hotelu Arłamów przez jeden wrześniowy weekend od 15 do 17 września królować będzie dobroczynność. Bal charytatywny SERCE BEZ GRANIC – BLIŹNIEMU SWEMU organizowany...

Reklama

Do końca sierpnia za darmo zbadasz poziom cukru i zmierzysz ciśnienie

W rzeszowskim Centrum Leczenia Chorób Cywilizacyjnych Medicarpathia do końca sierpnia bezpłatne badania, które są najskuteczniejszą metodą walki z chorobami...

Rzeszowska blogerka modowa w rozmiarze plus size

Na pytanie dlaczego zaczęła prowadzić bloga modowego odpowiada, że kocha modę i wszystko co jest z nią związane. Wydawać więc by się mogło, że to kolejny, na którym obejrzeć można aktualną...

Mistrz z wyprawy na Elbrus potrzebuje pomocy. Rusza bieg charytatywny

Tomek Brzeski, uczestnik ubiegłorocznej wyprawy Izabeli Zatorskiej na Elbrus i mistrz Polski w skialpinizmie, uległ w kwietniu poważnemu wypadkowi. Przyjaciele...

Przemyskie muzeum wyprodukowało klip promujący Przemyśl i młodych artystów

Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej wyprodukowało videoklip, który promuje Przemyśl oraz młodych artystów. Teledysk powstał w wyniku współpracy...

Harmonijne piękno na pokazie mody Basi Olearki

"Harmony" - premierę szóstej już kolekcji ubrań rzeszowskiej projektantki, Basi Olearki można było zobaczyć w sobotę na trzeciej edycji balu charytatywnego SERCE BEZ GRANIC – BLIŹNIEMU SWEMU zorganizowanego...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY