Reklama

Anna Koniecka: Podatek od chodzenia boso

A A A
Anna Koniecka

Dodano: 04-06-2015

Anna Koniecka. Fot. Tadeusz Poźniak

Anna Koniecka. Fot. Tadeusz Poźniak

Jaka jest różnica pomiędzy megalomanią a poczuciem własnej wartości, pokazują tak zwane elity władzy. Piszę tak zwane, gdyż z prawdziwą elitą mają tylko tyle wspólnego, że też się wyróżniają. Ale raczej paskudnie, cynicznie, arogancko, chamsko... Jeśli ktoś uważa, że przesadziłam, niech sięgnie chociażby do kolejnych, ujawnionych ostatnio nagrań ze znanej z podsłuchów warszawskiej restauracji, gdzie ludzie z kręgów władzy lubią podczas sutych biesiad recenzować chudą polską rzeczywistość. Którą – czyżby o tym zapomnieli – sami współtworzą.
 
Od platformianej komisarz europejskiej dowiadujemy się na przykład, że górnictwem na Śląsku rządzi banda, a nawet banda na bandzie. Zaś peeselowski koalicjant – wicepremier, odpowiedzialny za gospodarkę, to debil. Tą oceną jednak wicepremier RP nie poczuł się urażony, gdyż jak wyznał mediom, ta śwarna dziołcha (czyli komisarz ze Śląska) nie tylko o nim to powiedziała. Czyli nie ma to jak znaleźć się w doborowym towarzystwie?!

 Sam fakt, że podczas wspomnianej biesiady dał się podsłuchać jak baba w maglu szef CBA, pozostawiam bez komentarza. Kiedy obejmował stanowisko, mówiono o nim z uznaniem, że to jest młot na bandziorów, twardziel, który oko w oko walczył z mafią. Ale z kelnerami, jak widać, sobie nie poradził. 
 
Gdybym rządziła (niezawisłym z definicji, w praktyce różnie bywa) wymiarem sprawiedliwości, to odpuściłabym winę knajpianym podsłuchiwaczom. Dzięki nim ciemny lud ma przecież informacje z pierwszej ręki, dlaczego jest jak jest w tym pięknym kraju. I komu to konkretnie zawdzięczamy. A poza tym można się pocieszyć, że nasze elity polityczne tak całkiem oderwane od rzeczywistości nie są, skoro twierdzą, że tylko idiota chce pracować za 6 tys. złotych miesięcznie. Albo złodziej (bo resztę sobie i tak dokradnie). 
 
Elity polityczne zajmują ostatnie miejsca w kolejce po obywatelski szacunek. Ale to ich wcale nie zraża. Ślą umizgi do wyborców jakby nic się nie stało, jakby nie było afer, żenujących geszeftów w stylu wyłudzania kilometrówek czy obiadków i egzotycznych podróży z rodziną na koszt podatników. Grunt to miedziane czoło i dobre samopoczucie poparte przekonaniem, że wystarczy poprawić makijaż (marketing polityczny a’la plastik), schować pod dywan demony, odgrzać stare obietnice i… kolejne cztery lata można się bujać na salonach.

Kiedy (nie)miłościwie panująca klasa polityczna traci klasę i czy w ogóle ją kiedykolwiek miała to osobny temat - selekcji negatywnej do zawodu polityk. Jak niegdyś do zawodu nauczycielskiego, gdzie szli zwłaszcza ci, co nie mieli szans dostać się na studia stawiające wyższe wymagania. Tak było za mojej młodej Polski i jeszcze długo potem. Na szczęście już nie jest. Tu powołuję się na rodziców, którzy mają teraz dzieci w szkołach i nie narzekają na poziom nauczycieli lecz na poziom nauczania. A to się zawsze da wyrównać korepetycjami. Można też, dla internacjonalnego szlifu posłać dziecię na studia prywatne chociażby do Lwowa, gdzie w bratniej oraz łagodniejszej pod względem wymagań i kosztów atmosferze dostanie do łapki wymarzony papier/dyplom. Dajmy na to, doktora. Praktykę będzie zdobywać na nas. Wszak nie nauka a praktyka czyni mistrza.
 
Reklama
W wyścigu do stanowisk politycznych kryterium wiedzy i intelektu nigdy nie obowiązywało, i nie sądzę, że prędko się pod tym względem coś zmieni. A dokładniej: ludzie osiągający sukcesy na polu zawodowym do polityki się nie pchają. Mają co robić. Mają z czego żyć. Proste. Kiedy słyszę, że do polityki idzie ktoś, kto zapewnia, że osiągnął już wszystko w swoim fachu i teraz pragnie tylko „się poświęcić” (dla dobra powszechnego), to jakoś słabo w to wierzę, chociaż bardziej bym chciała.
 
Kto powiedział, że wraz z dorastaniem tracimy bezpowrotnie naiwną wiarę dziecka?
 
Pani profesor Irenie Lipowicz, która jest rzecznikiem praw obywatelskich, nie brakuje wiary w sens poświęcania się dla dobra ogółu, a tym bardziej wiary we własne dokonania w tej materii.„Jeżeli człowiek naprawdę ma już poczucie, że wiele rzeczy udało się osiągnąć, to chciałby to kontynuować i prowadzić dalej”. Tak prof. Lipowicz uzasadnia swą nieodpartą wolę ubiegania się o drugą kadencję na stanowisku rzecznika. Pierwsza kadencja upływa w lipcu. No i jest konsternacja. Z paru powodów. Jednym z nich jest to, że żaden z poprzednich rzeczników, nawet tak cenionych i szanowanych jak profesor Ewa Łętowska, na następną kadencję sam się nie pchał i publicznie siebie nie zachwalał.
 
Z osiągnięć pani rzecznik zapamiętałam szczególnie dwa. Pierwsze, gdy wystąpiła w interesie lekarzy, żeby nie oni lecz administracja placówki medycznej wzięła na siebie obowiązek informowania pacjenta, gdzie może otrzymać świadczenie, którego odmówił mu lekarz, powołując się na klauzulę sumienia. Na przykład odmówił medycznie i prawnie uzasadnionej aborcji.  
 
Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz nie znalazła powodu, żeby ująć się za kobietami, odsyłanymi z kwitkiem od placówki do placówki, rozpaczliwie szukającymi pomocy, do której też przecież mają prawo…
 
Drugie, szczególne osiągnięcie RPO, jakie chcę przypomnieć, nie dotyczy ludzkich dramatów wynikających ze stawiania etyki ponad prawem. Dotyczy pieniędzy. Chodzi o to, że tylko niespełna 10 procent gospodarstw domowych płaci abonament rtv, co zdaniem prof. Lipowicz narusza konstytucyjną zasadę powszechności ponoszenia ciężarów publicznych. Abonament jest bowiem daniną publiczną na cele ogólnospołeczne - tak to definiuje.
 
Gwoli przypomnienia: danina to świadczenie o charakterze przymusowym, którą płacił poddany swemu panu, albo władca słabszy silniejszemu władcy. Od tamtych czasów system fiskalny się nieco zmienił i teraz płacimy podatki. Czy sprawiedliwie rozłożone na wszystkich obywateli? Ano nie. Posłowie nie płacą m.in. podatku od diet. Ich kwota wolna od podatku to 27 360 zł. Reszta społeczeństwa - 3 091 zł. 

Ilu posłów nie płaci abonamentu rtv, nie wiadomo. Ale spokojnie. Widać znają lepiej niż RPO status prawny Telewizji Polskiej SA. Otóż Telewizja Polska SA nie jest przedsiębiorstwem państwowym jak za PRL-u, kiedy to na obywateli nałożono obowiązek płacenia abonamentu. Telewizja Polska SA jest spółką akcyjną, czyli mówiąc wprost – jest prywatną firmą.
 
Czemu zatem wszyscy obywatele mieliby płacić haracz (sorki – daninę publiczną) na prywatną firmę? Owszem, mogą płacić ale klienci tej spółki, pod warunkiem, że wcześniej strony zawrą stosowną umowę, zgodnie z kodeksem prawa handlowego. I znów gwoli przypomnienia: kodeks prawa handlowego wciąż w tym kraju obowiązuje, chociaż niepolitycznie jest o tym czasami pamiętać. Jeśli jednak wszyscy ulegniemy tej amnezji, prędko się okaże, że każą nam płacić daninę od wszelkiego stanu posiadania w przestrzeni publicznej – a więc nawet od męża, parasola czy butów. Choćbyśmy ich wcale nie używali. 
 
PS. Chodzą słuchy, że wystąpienie rzecznika naszych obywatelskich praw to jest preludium do wprowadzenia szykowanego cichcem podatku audiowizualnego. Który ma obowiązywać na zasadzie: prąd w domu masz, to znaczy, żeś potencjalnym odbiorcą rtv jest. Podatek od potencjału – proste a jakie genialne! I ile nowych możliwości opodatkowania otwiera?!

KOMENTARZE

Biznes z klasą - na salonach

Chwała z własnych ust śmierdzi. Paskudne, ale trafne. Nie ja wymyśliłam, lecz popieram...

Trump w kisielu. Felieton Krzysztofa Martensa

W moim domu Stefan Kisielewski obecny był od zawsze. Bardzo go cenię, przede wszystkim jako niezwykle utalentowanego aforystę. Genialne "Rzeczy najmniejsze" są aktualne do dzisiaj.

Jesteśmy głęboko podzielonym, ale jednym narodem

Z prof. Aleksandrem Hallem, historykiem, ministrem w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, rozmawiają Aneta Gieroń i Jaromir Kwiatkowski.

zobacz więcej
Reklama

Od karabeli do katany. Płatnerz z Łańcuta

Antoni Adamski: W jaki sposób w XX wieku został Pan płatnerzem...

75. rocznica rzezi wołyńskiej. Czego nie wiemy? Co ustalono?

Pięć głów ściętych Polaków z okazji piątej rocznicy powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii, miał otrzymać w 1947 roku, od najbliższych współpracowników naczelny...

Opowieść dragomana. Profesor Kłodkowski o współczesnych Indiach

Z prof. Piotrem Kłodkowskim, orientalistą, ambasadorem, podróżnikiem, autorem książki "Imperium boga Hanumana", rozmawia Aneta Gieroń

Tragicznie zginęła Joanna Puzyna-Chojka, dyrektor rzeszowskiego festiwalu

W wypadku komunikacyjnym na Bałkanach zginęła dr Joanna Puzyna-Chojka , teatrolog, od 2014 roku dyrektor programowy Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie...

Reklama

Zmarł Władysław Pogoda. Żył pięknie i skrzypce po nim zostały

W środę, 20 czerwca, zmarł jeden z najwybitniejszych muzyków ludowych z Podkarpacia - Władysław Pogoda. Twórca słynnej w całym kraju kapeli i laureat Nagrody...

Lutek Pińczuk, dawny gospodarz schroniska na Połoninie Wetlińskiej z nagrodą

Ludwik Pińczuk - człowiek, historia i legenda. To o Lutku śpiewano przez dziesięciolecia piosenkę z refrenem "Mam konia z grzywą rozwianą...

Mężczyzna od kuchni. Pomaganie wciąga i dobry kontakt z ludźmi też!

Z Mateuszem Mokrzyckim, ratownikiem medycznym, rozmawia Idalia Stochla

Prof. Andrzej Urbanik - lekarz, który zaraził się wirusem podróży

Zwiedził 110 krajów świata, niektóre kilkakrotnie. Tylko do Nepalu wracał osiem razy. Dwa razy objechał świat dookoła, mając w kieszeni przysłowiowe grosze...

Lokatorzy dworu w Babicy: najstarsza blogerka, milicja i chorzy psychicznie

Mury dworu w Babicy - pięknej posiadłości, ulokowanej na zacisznym terenie doliny Wisłoka w powiecie strzyżowskim - w ciągu 150 lat zamieszkiwało...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 58

VIP Biznes&Styl Nr. 58
w numerze m.in.:

• JIVR Bike z Mielca • Nauka uprawiana w symbiozie z biznesem • Lekarz, który zaraził się wirusem podróży • Twarze Podkarpacia. 10 lat VIP Biznes&Styl • Plakaty Wiesława Grzegorczyka • Kongres TSLA Expo 2018 Autosan wstaje z kolan • 50 lat zapory i elektrowni
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.