Reklama

Bałagan pod kołdrą i pod czaszką. Felieton Magdy Zimny - Louis

A A A
Magdalena Zimny - Louis

Dodano: 20-04-2016

Magdalena Zimny - Louis. Fot. Tadeusz Poźniak

Magdalena Zimny - Louis. Fot. Tadeusz Poźniak

Niezależnie od czasów, w jakich żyjemy i środowisk, w jakich przyszło nam się obracać, publiczne wygłaszanie szczerej, z głębin naszego gustu płynącej opinii, zawsze wiąże się z ryzykiem.  Jeśli  chcemy, by nam spalono dom lub wyrzucono  z pracy, wykopano z rodziny lub kręgu przyjaciół, walmy śmiało, co myślimy.  Własne zdanie, wyrobione starannie niczym ciasto drożdżowe, przeważnie ciężko oburza, wkurza i obraża innych, zamyka drzwi, gasi światło nad radosnymi stosunkami międzyludzkimi.  Polityczny, światopoglądowy, religijny spór na niejednej rodzinnej tafli zrobił rysę i niejeden łańcuch przyjaźni rozerwał.
 
Język mój czasami do krwi gryzę, kiedy go próbuję poskromić, żeby tego swojego zdania nie wygłosić komentując cudze życie, konkretniej jeszcze, cudze stosunki małżeńskie lub sposób wychowywania dzieci, upodobania modowe, dietetyczne czy wybory wakacyjne. Dodać trzeba, absolutnie niezgodne z moimi! 
 
Ach jakby się chciało, prosto z mostu sypnąć, co się naprawdę myśli o mężu tyranie koleżanki, który jej grosz na zakupy wydziela jakby księgowym w spółce był, choć tylko ubezpieczeniami handluje, w ciężką depresję wpędza licząc jej zmarszczki oraz wypite kieliszki wina. O zupie sąsiadki spod czwórki, smakującej jak wywar ze ścierki, swoje zdanie wyrazić… Ech… Znajomym o ich dzieciach wreszcie prawdę w oczy powiedzieć i uświadomić, że wprawdzie chłopaki rosną szybko jak chwasty na działce, ale też jak to chwasty, do niczego się w przyszłości nie nadadzą, jeśli ich tak dalej będą rozpuszczać. Jakaż pokusa wielka człowiekiem targa, aby powiedzieć temu, co głosował na inną partię, że on dureń jest, tępy jak łeb karpia i niech ze wstydu spłonie, bo tyle mu tylko zostało. 
 
Reklama
Szlachetne własne zdanie, które niczym pieśń rewolucyjna z piersi się wyrywa, wypowiedziane głośno, przynieść nam może natychmiastową ulgę … ale nic poza tym. Neutralna rozmowa przechodzi w wykład, walec rusza z ochotą tratować cudze szczęście, aby sobie ulżyć. Ty sobie to kup, ty tam jedź,  tego nie rób, to powinieneś, tego ci nie radzę dotykać, z tamtym się rozstań, wyłącz, przełącz, nie płać… Wszystko to w dobrej wierze, bo przecież chcemy pomóc, intencje mamy czyste, troskę w sercu, więc dlaczego, do cholery jasnej, posądzają nas o wstrętne, natrętne wtrącanie się w cudze sprawy?! Jakie to wtrącanie, skoro my z sympatii chcemy podzielić się naszym zdaniem z drugą osobą, obdarzyć ją skarbem naszego doświadczenia, pomóc, oświecić, uratować… Według naszej receptury będzie wam się żyć godniej i weselej, więc skąd ten chłód, niechęć i obraza? My chcemy dla was dobrze… 
 
Niestety osaczeni jesteśmy również przez osoby, które wciąż NAM grzebią w osobistych sprawach, naciskając na wszystkie odciski, jakie mamy. Mówią nam, co warto, a czego nie wolno, gdzie kupić, gdzie sprzedać, jak się ubrać, w którym banku pieniądze trzymać i gdzie zjeść kolację przy świecach, dokąd pojechać na weekend, kiedy zmienić opony z letnich na zimowe.  Te osoby są po prostu źle wychowane, przemądrzałe, wścibskie i wydaje im się, że wszystko wiedzą najlepiej, a prawda jest taka, że guzik  wiedzą! Po prostu NAM zazdroszczą! Pakują się na nasze prywatne salony  w butach i usiłują rozstawiać po kątach nasze psy, naszych mężów,  lodówki oraz książki, tymczasem same mają wielki bałagan pod kołdrą i pod czaszką. Czerpią przekonanie o własnej nieomylności z oceanu pychy i zarozumialstwa, a przy tym udają, że nam dobrze życzą… A fuj! 

KOMENTARZE

Reklama

Pamięć o Powstaniu Warszawskim

Z Barbarą Wyrzykowską, łączniczką w Powstaniu Warszawskim, emerytowaną nauczycielką...

Amalia z Brühlow Mniszchowa. Pani z rokokowej Dukli

Polska historiografia różnie oceniała...

Maria Fajger nowym prezesem ARiMR. Na razie pełniącym obowiązki

Od wtorku, 1 sierpnia Maria Fajger jest prezesem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Warszawie. Pełnienie obowiązków prezesa ARiMR powierzyła jej premier...

Saksonka na rzeszowskim Zamku

Joanna von Stein zu Jettigen (1723 - 1783) druga żona Jerzego Ignacego Lubomirskiego (1687- 1753) nie wyróżniała się szczególnymi przymiotami poza urodą. Historycy postrzegają ją jednak jako osobę, która sprawiła - choć może nie...

Witaj szkoło! Felieton Magdaleny Zimny - Louis

W mediach buchnęła kampania reklamowa skierowana do rodziców szykujących swoje pociechy do nowego roku szkolnego. Każdy kochający rodzic dostaje z ekranu wskazówkę, żeby nie powiedzieć zawoalowany...

Reklama

Krzysztof Tokarz. Cel jest jasny - być najlepszym

O Krzysztofie Tokarzu, prezesie Specjału, piszą nie bez podziwu: "Postawił się Biedronce i Lidlowi. Polski menedżer jednoczy sklepikarzy pod polską flagą i kosi miliardy". Sensacyjny tytuł potwierdzają...

Ryszard Jania: W motoryzacji ważny jest sojusz!

Gdy w 1993 roku Pilkington jako producent szkła budowlanego wchodził do Polski, Ryszard Jania był tarnobrzeskim wicewojewodą. Gdy na fali motoryzacyjnego boomu w Polsce w 1997 roku powstawał Pilkington...

Prof. Zbigniew Krysiak: Europa potrzebuje Roberta Schumana

Z prof. Zbigniewem Krysiakiem, prezesem Instytutu Myśli Roberta Schumana w Warszawie, rozmawia Antoni Adamski

Sprawiedliwi i Zygmunt Rolat - Holocaust w ich pamięci

- Nasz ojciec zaryzykował życie całej rodziny, ukrywając od 1942 roku Mojżesza Kestena na strychu. Mówił nam, że drugiemu człowiekowi trzeba pomóc, bo może i my znajdziemy się kiedyś...

Walczył w AK i budował schron dla Hitlera. Właśnie otrzymał Krzyż Oficerski

Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, jedno z najwyższych odznaczeń państwowych, otrzymali w poniedziałek 28 sierpnia dwaj mieszkańcy...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY