Reklama

Bezpowrotnie mija "belle époqu". Felieton Krzysztofa Martensa

A A A
Krzysztof Martens

Dodano: 01-08-2016

Krzysztof Martens Fot. Tadeusz Poźniak

Krzysztof Martens Fot. Tadeusz Poźniak

Nieuchronnie zbliża się „fin de siècle”  –  koniec ery demokracji, jaką znamy. Druga połowa XX wieku była okresem wzrostu i dojrzewania naszej cywilizacji. Dzisiaj, zgodnie z teorią cyklicznego rozwoju, wchodzimy w fazę rozkładu. Okazało się, że ciepła woda w kranie straciła swój urok, nic nam się nie podoba, świat nas nudzi.

Spokojne życie nuży i rodzi potrzebę zmiany. Wszystkie wartości się zdewaluowały, prawda nie istnieje, świat się zmienia w fantastycznym tempie. Społeczeństwa nie nadążają za tymi zmianami, człowiek staje się gatunkiem zagrożonym. Jak opisać panujące dzisiaj nastroje? Nasuwa mi się nieodparcie dawno zapomniane słowo – DEKADENCJA. To prawda, że to słowo kojarzy się ze chyłkiem Cesarstwa  Rzymskiego, ale nie tylko.

W 1886 roku grupa francuskich poetów stworzyła czasopismo „ Le Decadent”

Sprzeciwiali się oni obowiązującym ówcześnie zasadom moralnym, hołdowali indywidualizmowi, promowali nowe trendy artystyczne.

W drugiej dekadzie XXI wieku, słowem dekadencja  posługuje się wielu publicystów na świecie w celu opisania zjawisk politycznych, społecznych i moralnych zachodzących w ostatnich latach.

Reklama

Ich zdaniem, pozytywistów wypierają dekadenci, a towarzyszą temu obawy przed nadciągająca zagładą. W tle pojawiają się: terroryzm, migracja i zmiany klimatyczne. Osamotnienie jednostki, brak wizji przyszłości, a nawet wizja braku przyszłości sprawiły, że pozytywistyczny optymizm kilku ostatnich dekad zostaje powoli zadeptywany przez dekadencki pesymizm. Popatrzmy na to, co się dzieje na świecie. Brexit jest wbrew oczywistym interesom Wielkiej Brytanii. Mało tego, grozi rozpadem imperium. Mimo to w referendum zwyciężyło pragnienie zmiany za wszelką cenę. W Stanach Zjednoczonych popularność Donalda Trumpa, któremu bliżej do klauna, niż do polityka, obrazuje skalę znudzenia i zmęczenia wyeksploatowaną elitą dotychczasowych władców. W Turcji prezydent Erdogan jawnie dąży do dyktatury i cieszy się rosnącym poparciem społecznym. Polacy i Węgrzy też zatęsknili za rządami silnej ręki.

Dominującą cechą dekadencji jest „tumiwisizm” - nie należy się niczym zbytnio ekscytować. Wszystko już widzieliśmy, wszystko już było, nasza egzystencja stała się nieatrakcyjna, potrzebujemy coraz mocniejszych bodźców. Trudno się więc dziwić, że rzeczywistość się dostosowuje.

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami polityka przestaje się kojarzyć z szermierką na słowa, szachami, czy pokerem, a staje zwyczajną brutalną bijatyką.

Jeden z angielskich polityków zapytany dlaczego wygłosił przed Brexitowym referendum bardzo brutalne przemówienie, odparł: „ nikt nie lubi wygłaszać przemówień, które nie budzą emocji”.

Miał rację, nikt nie lubi dzisiaj słuchać wypowiedzi mądrych i wyważonych.

Dekadencję nie należy mylić z degrengoladą. Demokracja się znudziła, bo jej procedury działają za wolno i prawdziwi demokratyczni politycy uważają politykę za sztukę kompromisu. Dekadenci chcą mieć wszystko tu i teraz, a kompromis jest dla nich oznaką słabości. Nie istnieje obiektywna prawda, rządzi bagaż indywidualnych oczekiwań i subiektywna interpretacja. Sięgając do wiersza „ Nie wierzę w nic” klasyka z czasów Młodej Polski, Kazimierza Przerwy – Tetmajera, lepiej zrozumiemy przesłanie dekadentów:

„Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie

Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię we wszystkich zapałów…

I jedna mi już tylko wiara pozostała

Że konieczność jest wszystkim, wola ludzka niczym”

Czy te słowa nie ilustrują  poglądów i postaw młodego pokolenia w XXI wieku?

Przebija z nich negacja sensu jakiegokolwiek działania i jałowość wzniosłych idei. Wielkie idee nie przystają do rzeczywistości i w związku z tym są skazane na zapomnienie.

Zdaję sobie sprawę z tego, że dekadencja jest zjawiskiem cyklicznym i może dotknąć każdego społeczeństwa.  Jak z tym niekorzystnym zjawiskiem walczyć? Nie mam skutecznej recepty. Może trzeba przeczekać? Każdy cykl kiedyś się kończy.

KOMENTARZE

Kuchnia i jadalnia - kobiecy niezbędnik

Nic tak nie cieszy gospodarza spotkania jak zadowoleni goście. Aranżacja...

Jak biznes, to tylko na Podkarpaciu

Rafał Subbotko, prezes spółki Gühring Sp. z o.o. przyznaje, że szef firmy po...

Stan wojenny: byliśmy naiwni

Z Leszkiem Waliszewskim, w 1981 r. przewodniczącym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność"...

Kobiety aktywne, czyli matki, liderki i pasjonatki

Z jednej strony Barbara Gromadzka, mama ósemki dzieci, a obok niej Paulina Różyło, pasjonatka latania, jedyna w Polsce kobieta ? pilot doświadczalny prototypów samolotów PZL "Mielec". I jak tu mierzyć...

Zasłużeni dla Rzeszowa. Medale dla duchownego i przewodnika turystycznego

W niedzielę Rzeszów świętował jubileusz 661-lecia miasta, a dokładnie rocznicę przekazania 19 stycznia 1354 roku przez Kazimierza III Wielkiego...

zobacz więcej
Reklama

O miłości. SERCA SEDNO

Zajmuję się sercem na co dzień, trzymam je w ręku, przecinam i szyję: naczynia wieńcowe, zastawki...

Rodzeństwo lekarzy z Rudnikiem nad Sanem w krwiobiegu

Z wikliniarstwem, dyskretnym, żeby nie powiedzieć...

Zamiast noworocznych postanowień - spełnianie marzeń!

Rozmowa z Małgorzatą Niemiec-Bocheńską, menedżerem kariery, coachem i założycielem Instytutu Kariery

Historia Kamila Bogackiego w Instytucie Polskim w Wiedniu

Na łamach naszego magazynu VIP Biznes&Styl kilkanaście miesięcy temu ukazał się artykuł redaktora Antoniego Adamskiego poświęcony doktorowi Kamilowi Janowi Bogackiemu, znakomitemu...

Piotr Pilch. Wicewojewoda nowym członkiem zarządu województwa

Od poniedziałku, dotychczasowy wojewoda podkarpacki został wybrany na nowego członka zarządu województwa podkarpackiego. Podczas sesji sejmiku radni odwołali dotychczasowego...

Reklama

Nazwy ulic zmienione, teraz czas na usuwanie pomników

W wyniku ustawy dekomunizacyjnej na Podkarpaciu zmieniono w ciągu ostatniego roku nazwy 41 ulic. To jeszcze nie wszystkie, ale i tak znacznie więcej niż było ich na liście przekazanej do...

Nie żyje Leszek Czerwiński, były dyrektor Szpitala Miejskiego w Rzeszowie

Dr Leszek Czerwiński miał 79 lat. Mawiał o sobie wilnianin, bo choć urodzony w Łowiczu, to dzieciństwo spędził w Wilnie. Absolwent Śląskiej...

Cenne dokumenty AK w muzeum w Przemyślu

Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej wzbogaciło się o fragment archiwum Armii Krajowej: około sto dokumentów z pierwszej połowy roku 1943. Znalezione na strychu jednej z kamienic, są obecnie badane przez dr. Grzegorza...

Dr Andrzej Surowiec konsultantem wojewódzkim chirurgii ogólnej

Dr n. med. Andrzej Surowiec, na co dzień ordynator w Klinice Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie, od pierwszego lutego ponownie...

Trump ma w nosie los Jerozolimy. Felieton Krzysztofa Martensa

Kocham miasta, ale nigdy nie czułem się dobrze w Jerozolimie. Specyficzna atmosfera w mieście, którego nazwa kojarzy się z pokojem, nie ułatwia kontemplowania jego piękna...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Listopad-Grudzień

VIP Listopad-Grudzień
w numerze m.in.:

• VIP tylko pyta - z Markiem Dareckim o przemyśle 4.0 • Ks. prof. Michał Heller i prof. Krzysztof Jakowicz • Rusza zimowa wyprawa na K2
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY