Reklama

Cisza, którą zabrał Internet. Felieton Magdaleny Zimny - Louis

A A A
Magdalena Zimny - Louis

Dodano: 26-02-2017

Magdalena Zimny - Louis. Fot. Tadeusz Poźniak

Magdalena Zimny - Louis. Fot. Tadeusz Poźniak

Przyszedł luty, miesiąc ludzi całkowicie z życia niezadowolonych. Euforia świąteczna minęła, pragnienie wiosny dopiero w zalążku, człowiek dotkliwie zaczyna odczuwać BRAK. Niespokojny jakiś od ściany do ściany się tłucze, coś go dręczy, niezidentyfikowany lęk, niedotleniona potrzeba zmiany swojego życia. Chce się dowiedzieć, czego mu brakuje, więc szuka w sieci, tam na pewno podpowiedzą, czego najbardziej potrzeba zgaszonemu przez zimę człowiekowi. Słońca? Igrzysk? Miłości? Seksu? Czy może bardziej tradycyjnie, pieniędzy, akceptacji, satysfakcji z wykonywanej pracy? A może ciszy…? Ciszy, którą bezpowrotnie zabrał mu Internet. 
 
Potwór w ciągłym ruchu, ten wielki wrzask, który atakuje nocami i rankami. Miliony stron, miliony informacji, opinii, donosów, plebiscytów, olbrzymia pralka, do której wrzucamy również swoje szmaty. Słyszymy jak buczy, co chwilę sprawdzamy, co się aktualnie pierze i na jakim programie. W każdej sieci  po jakimś czasie, kiedy już odtąd-dotąd przepłyniemy, orientujemy się, że to jednak jest więzienie. Wplątaliśmy się w Sieć, bo chcieliśmy wiedzieć więcej, wiedzieć natychmiast, wiedzieć co jest pod podszewką, lecz gdy już przepłyniemy ten ocean wiedzy, ogarnia nas przerażenie.
 
Reklama
Co z tą wiedzą zrobić? Gigabajty informacji w naszych głowach pozostają niestrawione i zalegają niczym owoc śliwki w żołądku, miesiącami. Więc zaczynamy chorować. Jak można cieszyć się zdrowiem, dobrym samopoczuciem i udanym życiem finansowo-rodzinnym, skoro na ziemi, na wszystkich jej krańcach, przelewa się wysoką falą zło? Biją się, podpalają, wysadzają, wykańczają, głodują i marnują. Moja złotówka mogłaby napoić i odziać, ale odbiorca za daleko. Słowo pocieszenia należałoby wysłać, ale adresu nie podali. Można by zaprotestować, tylko pojedynczego głosu nie będzie słychać w jazgocie nieprawości. Sieć atakuje dalej, pod koniec dnia podsuwa nam obrazy z życia innych ludzi, którym wiedzie się znacznie lepiej niż nam, a to jest chyba najbardziej dołujące. 
 
Dla relaksu, w przerwie pomiędzy strachem a zazdrością, prosimy Sieć o przepis na placki ziemniaczane, ale zamiast placków dostajemy w wyskakujących znikąd okienkach, reklamy butów przecenionych do marginesu kosztów produkcji, oferty okazyjnego zakupu zgniataczy czosnku, biletów lotniczych do Erywania, lakierów do paznokci, które nie schodzą i spray’u na plamy, po użyciu którego schodzi wszystko. Jedno nieuważne kliknięcie przekierowuje naszą uwagę na stronę sklepową, gdzie na kilogramy można kupić kwasek cytrynowy i wziąć pożyczkę w minutkę. 
 
Nieporządek w Sieci jest dobrze zaplanowany, czyhają na nas producenci wszystkiego, od informacji po złote myśli. Chcąc zabrać radość dnia powszedniego, albo naciągnąć, albo przerazić, ewentualnie odchudzić. 

Telewizja krzyczy jeszcze głośniej, na jednym kanale głosami pięknych, młodych i bogatych, na drugim głosem wykluczonych, okradzionych, osieroconych i brzydkich. Jedni proszą – kochajcie i podziwiajcie mnie, drudzy – pomóżcie, zlitujcie się. Patrzysz i sam nie wiesz, czy bardziej zazdrościsz, czy współczujesz? 
 
Przerażony i zdruzgotany, niepewny swojego miejsca na ziemi, rzucasz wszystko i jedziesz w Bieszczady, żeby zamknąć się, odseparować, zanurzyć w ciszy przerwanej tylko odgłosami natury - ćwir, ćwir, szu, szu, bzzz, bzzz… I kiedy zaczynasz czuć, że wszystko w twej głowie wraca na odpowiednie półki, kłopoty z oddychaniem mijają, wzmaga się apetyt na kotlet schabowy i ogarnia chęć wzięcia udziału w obchodach 30-lecia matury, przychodzi pod twoją jaskinię spokoju lokalny zbieracz złomu i plastiku, i pyta: Słyszałaś pani, co się wyrabia? To się w głowie nie mieści! Do czego to doszło! Niech sobie pani lepiej wiadomości włączy…. 
 

KOMENTARZE

Reklama

Od słodkiej pasji do cukierniczego sukcesu Keksu

Apetyt na słodkie nie mija! Wbrew modom i dietom, nadal...

Tajemnicze ciała pod 3-go Maja. Rzeszowska Paniaga kryje zagadki

Z dr. hab. Andrzejem Rozwałką, prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego, dyrektorem Instytutu Archeologii oraz Dariuszem Bobakiem, zastępcą dyrektora zarządu Fundacji Rzeszowskiego...

Oni oraz "Mistrz i Małgorzata"

Gdyby nie Krosno, nie byłoby nowego przekładu "Mistrza i Małgorzaty", twierdzi zgodnie rodzina Przebindów, filologów, tłumaczy i naukowców, która zaskoczyła rynek wydawniczy nowym tłumaczeniem literackiego arcydzieła. Nie byłoby...

Z miłości do słodkości. Cukiernicza legenda Orłowski i Rak

Znana rzeszowska Cukiernia Julian Orłowski i Kazimierz Rak obchodzi w tym roku 40-lecie istnienia. W 1977 roku założyli ją dwaj przyjaciele, cukiernicy z wykształcenia: Julian...

Reklama

Chasyd kocha podróżnych i ubogich

Ze Zbigniewem Józefem Tobiasiewiczem, Żydem z Jarosławia, rozmawia Antoni Adamski

Świat zobaczy Rzeszów jako stolicę polskiego przemysłu lotniczego

Z Markiem Bujnym, wiceprezesem Ultratechu sp. z o.o. i członkiem zarządu Stowarzyszenia Dolina Lotnicza, rozmawia Aneta Gieroń

Coaching - w czym i jak może ci pomóc

Z ANNĄ BARAN, dyrektorem International Coach Federation Rzeszów, rozmawia Katarzyna Grzebyk

Uszu nadstawiać warto! Felieton Magdaleny Zimny - Louis

Przeciskając się przez tłumy ludzkie buszujące po sklepach w przedświątecznej gorączce, nasłuchiwałam pilnie, o czym mowa. Nigdy nie wiesz, kto komu akurat będzie dyktował przepis...

Bywa, że największe przekleństwo staje się źródłem naszej mocy!

Z Justyną Garstecką, założycielką i właścicielką firmy Motherhood, zajmującej się produkcją akcesoriów dla dzieci i kobiet w ciąży, rozmawia Aneta...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Marzec-Kwiecień

VIP Marzec-Kwiecień
w numerze m.in.:

• Justyna Garstecka - Motherhood • Wielokulturowa Europa • Oni oraz ,,Mistrz i Małgorzata" • Targi Aerospace w Rzeszowie • Kongres TSLA Expo 2017 • Muzyczny Festiwal w Łańcucie • Zagadki Paniagi
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY