Reklama

Szalona Zośka Komedowa pamiętana w Bieszczadach

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 18-08-2016

Reprodukcja fotografii Krzysztofa Komedy.

Reprodukcja fotografii Krzysztofa Komedy.

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
Crazy Girl – Zośka Komedowa - Trzcińska, żona i muza Krzysztofa Komedy, wybitnego pianisty jazzowego, twórcy muzyki filmowej. Szalona, barwna kobieta, która przez ponad 20 lat mieszkała w Chmielu w Bieszczadach. 
 
Dziś mało kto pamięta, ale w latach 60. XX wieku popularność Krzysztofa Komedy i jego żony Zofii Komedowej, zwanej Szaloną Dziewczyną, od utworu „Crazy Girl”, który Komeda specjalnie dla niej skomponował, była ogromna. Zocha Komeda - Trzcińska już od lat 50. XX wieku związana była ze środowiskiem jazzowym. Legenda polskiego jazzu, promotorka, uczestniczka festiwali jazzowych w Sopocie, a od 1959 roku  także żona i muza Krzysztofa Komedy. Komedowa organizowała i prowadziła koncerty wielu grup jazzowych: Drążka, Kurylewicza, kierowała Piwnicą pod Baranami i Jazz Klubem Helikon w Krakowie. Organizowała Festiwal Wokalistów Jazzowych w Lublinie, Pianistów Jazzowych w Kaliszu oraz Jazz Jantar na Wybrzeżu. Sześć lat po śmierci Krzysztofa Komedy w 1969 roku zdecydowała się osiąść w Bieszczadach, w Chmielu w gminie Lutowiska, gdzie spędziła ponad 20 lat i za którymi do końca życia tęskniła już po powrocie do Warszawy.
 
 Zośka nie warszawska, nie hollywoodzka, ale bieszczadzka
 
Reklama
- Poznałem Zofię Komedową w leskiej Synagodze, gdzie powstała galeria sztuki Bieszczadzkiego Domu Kultury – wspomina Andrzej Potocki. – Zapytała mnie: czy ktoś byłby zainteresowany kupnem bonów dolarowych. Dziś mało kto pamięta, ale w PRL-u  były zamiast dolarów, a te Zofia Komedowa otrzymywała z tantiem ze Stanów Zjednoczonych. W tamtej siermiężnej rzeczywistości, w szarych Bieszczadach, była niczym kolorowy ptak, szalona dziewczyna z dużego miasta, po pobycie w Los Angeles i z jednej paczki towarzyskiej z Markiem Hłasko, Romanem Polańskim i Agnieszką Osiecką. Bardzo aktywna, zaangażowana w zakładanie pierwszej w Polsce Solidarności Rolników Indywidualnych oraz współorganizatorka  pierwszego chłopskiego strajku w Ustrzykach Dolnych. 
 
Sam jej przyjazd w Bieszczady w latach 70. też nie był przypadkowy. Zofia Komedowa w rozmowie z Markiem Różyckim jr. wspominała:   - Bieszczady, to była moja samoobrona przed  „warszawką” i „Księstwem Warszawskim”. Ja pochodzę z kresów – co prawda bliskich, znad Buga, ale już etnicznych ziem ukraińskich, gdzie ludność wiejska była Ukraińcami, gdzie były cerkwie i pięknie śpiewano msze gregoriańskie. Nie mogłam wrócić w moje strony rodzinne, więc pojechałam w Bieszczady, bo częściowo przypominało mi to majątek Dryszczów. Dziwny zbieg okoliczności, że osiedliłam się w tym miejscu w Bieszczadach, gdzie mój ojciec przyjeżdżał na polowania i mam z nim zdjęcie z tego okresu.
 
Dziwnym, szalonym zbiegiem okoliczności są też książki, które do dziś krążą w Bieszczadach, a które pochodzą ze zbiorów Zofii Komedowej.
 
- Mama miała dużą bibliotekę, ponad 1000 książek i chętnie pożyczała je sąsiadom. Wiele z tych książek nigdy do niej nie powróciło, ale ciągle żyją w Bieszczadach razem ze wspomnieniami o mamie. Sam zbiór książek Zofii Komedowej na stałe trafił już do Cisnej, do tutejszej biblioteki - mówi Tomasz Lach. 
 
I choć Cisna leży kawał drogi od Chmielu w gminie Lutowiska, gdzie żyła Zofia Komedowa, to jednak tutaj była już dyrektorka Gminnego Centrum Kultury i Ekologii, Julia Kubica zorganizowała festiwal Crazy Girls, którego pierwsza edycja poświęcona była właśnie Zosi Komedowej. 

KOMENTARZE

Reklama

Ryszard Jania: W motoryzacji ważny jest sojusz!

Gdy w 1993 roku Pilkington jako producent szkła budowlanego...

Saksonka na rzeszowskim Zamku

Joanna von Stein zu Jettigen (1723 - 1783) druga żona Jerzego Ignacego Lubomirskiego (1687-...

Witaj szkoło! Felieton Magdaleny Zimny - Louis

W mediach buchnęła kampania reklamowa skierowana do rodziców szykujących swoje pociechy do nowego roku szkolnego. Każdy kochający rodzic dostaje z ekranu wskazówkę, żeby nie powiedzieć zawoalowany...

Tadeusz Ferenc: Jeszcze nie zdecydowałem, czy wystartuję w wyborach

Z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa, rozmawia Aneta Gieroń

Prof. Zbigniew Krysiak: Europa potrzebuje Roberta Schumana

Z prof. Zbigniewem Krysiakiem, prezesem Instytutu Myśli Roberta Schumana w Warszawie, rozmawia Antoni Adamski

Reklama

Świat rzeszowskich rzemieślników. Kapelusze od pani Stasi

Pochodzi z Kresów, z Dobromila. Szczęśliwy przypadek sprowadził ją do Rzeszowa, gdzie od kilku dekad prowadzi kultowy biznesy. Najpiękniejsze kapelusze w mieście od zawsze...

Sprawiedliwi i Zygmunt Rolat - Holocaust w ich pamięci

- Nasz ojciec zaryzykował życie całej rodziny, ukrywając od 1942 roku Mojżesza Kestena na strychu. Mówił nam, że drugiemu człowiekowi trzeba pomóc, bo może i my znajdziemy się kiedyś...

Pola Minster: Kobiety zawsze będą miały trudniej w życiu

Z Polą Minster, artystką malarką, której wystawa gościła w rzeszowskiej Galerii TO TU w Rzeszowie rozmawia Alina Bosak.

Wykładowca WSPiA został specjalistą od wykrywacza kłamstw

Arkadiusz Szajna, wykładowca WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej został jedynym na Podkarpaciu i jednym z pierwszych w Polsce ekspertem z zakresu badań poligraficznych, certyfikowanym...

Walczył w AK i budował schron dla Hitlera. Właśnie otrzymał Krzyż Oficerski

Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, jedno z najwyższych odznaczeń państwowych, otrzymali w poniedziałek 28 sierpnia dwaj mieszkańcy...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY