Reklama

Z każdej strony świata na Podkarpacie

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 13-03-2016

Atsuko Ogawa. Fot. T. Poźniak

Atsuko Ogawa. Fot. T. Poźniak

Polska? Gdzie to jest? – gorączkowo rozmyślał Alam Shah Mohd Chowdhury. Młody Bengalczyk kończył właśnie w stolicy Bangladeszu college i miał szanse na rządowe stypendium w Polsce.  Prawie 30 lat temu w pół godziny podjął decyzję o wyjeździe gdzieś na kraniec Europy i tak szczęśliwie trwa w tej decyzji od ponad dwóch dekad w Rzeszowie. Atsuko Ogawa po prostu wsiadła w Kioto do  samolotu, wylądowała w Krakowie i na stałe została w Polsce. – U Japończyków takie rzeczy się zdarzają – z wdziękiem macha ręką japońska pianistka i jakby nic się nie stało od prawie 10 lat smakuje pracę i życie w Przemyślu. Dla Ayhama Mohsina, po Damaszku, pięknej stolicy Syrii, gdzie się urodził, i Moskwie, gdzie ukończył studia ze stomatologii i specjalizację z ortodoncji, przyjazd do Dynowa był - mówiąc delikatnie - szokiem. Ten szybko minął, a w Ayhamie Mohsinie odezwała się syryjska pracowitość – od kilku lat prowadzi znany w Rzeszowie gabinet NZOZ „Ortodent” . Polska? Świadomy i szczęśliwy wybór – mówi Walery Sienkiel, przed laty chłopak z niewielkiego białoruskiego miasteczka Indura, dziś ordynator oddziału ortopedii i traumatologii narządu ruchu w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny w Rudnej Małej.

Z miłości, z tęsknot za spokojnym życiem, z chęci odnalezienia miejsca na ziemi, które zagwarantuje lepsze wykształcenie, pracę, dom… Z różnych powodów ludzie od zawsze decydują się na rewolucyjne zmiany w swoim życiu i… o dziwo te zmiany prawie zawsze są zmianami na lepsze.
 
Śladami Chopina

Atsuko Ogawa była maleńką, ledwie 3-letnią dziewczynką, która gdzieś daleko, w japońskim Kioto grała już Chopina. – I zabrzmi to nieprawdopodobnie, ale już wtedy znałam słowo Polska – opowiada Atsuko. – Studia w Akademii Muzycznej w Osace, potem dwuletnie studia podyplomowe w Polsce, wszystko to było moją wędrówką śladami Chopina. Odkąd pamiętam, codziennie gram sześć godzin dziennie, i nieważne, jak bardzo jestem zmęczona, ćwiczenia i systematyczna praca w życiu pianistki są najważniejsze.

Najważniejsza jest rodzina i praca

- Tylko ciężko i systematycznie pracując, człowiek ma szansę na sukces – uparcie powtarza Ayham Mohsin, Syryjczyk, który w 1999 r. na stałe osiadł w Polsce, mimo że wcześniej z sukcesami prowadził własny gabinet ortodontyczny w centrum Damaszku, a po przyjeździe do Polski przez dwa lata był tylko pomocnikiem swojej żony w niewielkim Dynowie.
 
Można sobie zadać pytanie, po co to wszystko? – Bo zakochałem się w Agnieszce, mojej żonie – ot, cała odpowiedź, śmieje się Ayham Mohsin. – Dla mnie najważniejsza jest rodzina i praca. Z wszystkim innym wszędzie dam sobie radę – mówi Ayham. Syn znanego i szanowanego w Damaszku adwokata, który w latach 80.  XX wieku, w ramach rządowego stypendium wyjechał na studia stomatologiczne do Moskwy. Tam poznał młodą Polkę, wkrótce zostali małżeństwem, a po studiach osiedli w Damaszku.

- Dla mnie to był wspaniały czas, gabinet w centrum miasta coraz lepiej się rozwijał, Damaszek był moim ukochanym miejscem, ale Agnieszka nie do końca była w Syrii szczęśliwa – wspomina Ayham Mohsin. – W 1999 r. zgodziłem się wszystko zostawić i na stałe osiąść w Polsce. Świetnie znałem język arabski, angielski, rosyjski, byłem pewny, że bez problemu szybko nauczę się polskiego i nostryfikuję dyplom.
 
I rzeczywiście, dziś Ayham mówi idealną polszczyzną, z ogromną świadomością odmiany rzeczowników przez przypadki i nieregularnej odmiany wielu polskich czasowników. Ale wtedy, 16 lat temu, Ayham, Agnieszka i mała Marysia wylądowali ze słonecznego, wielkomiejskiego Damaszku w szarym i prowincjonalnym Dynowie. – To był dla mnie szok – opowiada Ayham. - Co gorsza, w kolejnych dwóch latach w ogóle nie mogłem pracować w zawodzie, w tym czasie odbywałem staże w Krakowie i trochę pomagałem żonie. Nigdy wcześniej i nigdy później nie przeżyłem tak trudnego czasu w moim życiu, zdesperowany kilka razy chciałem pakować walizki i wracać do Damaszku. Tam byłem wziętym ortodontą, w Polsce dopadła mnie bezradność i beznadzieja.
 
Najważniejsza jest praktyka

- Coś o tym wiem - uśmiecha się Alam  Chowdhury. – Gdy w 1987 r. wylądowałem na lotnisku w Warszawie, nie chciałem wysiąść z samolotu. Nie mogłem uwierzyć, że to szare, skromne, ciemne miasto może być stolicą jakiegoś państwa. Zwłaszcza, że moja wiedza o Polsce była wtedy żadna. W kolejnych miesiącach też nie było lepiej. Alam, który w Bangladeszu zdał egzaminy na medycynę, w Łodzi, w Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców, usłyszał, że nie ma szans na miejsce w akademiku na Akademii Medycznej. Ewentualnie może zostać inżynierem.

- Od dziecka interesowało mnie budownictwo. Pomyślałem, dlaczego nie? Tak trafiłem na Politechnikę Rzeszowską – wspomina Alam Chowdhury.

Reklama
Kończąc budownictwo na Politechnice Rzeszowskiej ciągle dość słabo radził sobie z językiem polskim, ale uparł się, że najważniejsza jest praktyka na budowie. W 1994 r. obronił dyplom, a tydzień później poszedł na spotkanie w sprawie pracy. – To było w Inżynierii Rzeszów. Usiadłem przed właścicielem firmy, dostałem angielski tekst do przetłumaczenia i pytanie, skąd pochodzę. Właściciel firmy w latach 80. pracował w Libii, a jego szefem był Bengalczyk. Z Inżynierią Alam Chowdhury  związany jest już ponad 20 lat. W tym czasie zdążył być szefem kilku projektów, które zapamiętał na długo. To on odpowiadał za rozbudowę Liceum Sztuk Plastycznych przy ul. Dąbrowskiego w Rzeszowie, budowę Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu, w końcu za budowę siedziby Inżynierii Rzeszów i przejścia podziemnego pod rzeszowską zaporą, które połączyło bulwary.

Z Białorusi przez Zakopane do Rzeszowa
 
Walery Sienkiel urodził się na Białorusi, ale w polskiej rodzinie. W domu mówiło się lokalną mieszanką rosyjskiego, polskiego i białoruskiego, w szkole niepodzielnie królował rosyjski, w domu dziadków polski. – Jestem i czuję się Polakiem – mówi Walery Sienkiel. – Studia medyczne ukończyłem jeszcze w Grodnie, ale swoje życie od zawsze chciałem związać z Polską. Po części udało się to już w trakcie studiów, gdy przyszły ortopeda przyjeżdżał do Polski  na staże. W 1995 r. polska rzeczywistość stała się dla niego codziennością. Po ukończonych studiach medycznych znalazł się na stypendium rządowym w Zakopanem. Pobyt pod Giewontem przedłużył się do 2000 r. i były to jedne z najważniejszych pięciu lat w życiu Walerego Sienkiela. Tutaj trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Ortopedyczno – Rehabilitacyjnego, prowadzonego przez prof. Daniela Zarzyckiego, gdzie zrobił pierwszy stopień specjalizacji z ortopedii i traumatologii narządu ruchu. Tutaj też dostał tak duży zastrzyk wiedzy, doświadczenia i umiejętności, że korzysta z niego do dziś, w końcu tutaj założył rodzinę i w Zakopanem urodziło mu się pierwsze dziecko.

- Dlaczego Polska? – zastanawia się Walery Sienkiel. -  Bo mam duże poczucie polskości i było dla mnie oczywiste, że tutaj będę miał dużo większe szanse na rozwój zawodowy oraz komfort życia niż na Białorusi- odpowiada. - Poza tym jestem człowiekiem, który nie ma większego problemu z adaptacją w nowym miejscu pracy, czy życia. Ważna jest rodzina, życie duchowe i wiara w Boga, ludzie którzy cię otaczają i praca którą wykonuję, a miejsce, w którym funkcjonuję nie ma dla mnie aż takiego znaczenia. „...Umiem opływać w dostatki, umiem też znosić biedę…” i cieszą mnie możliwości, jakie z tego wynikają.
 
Dziś Walery Sienkiel mówi po polsku właściwie bez cienia akcentu, a czy kiedyś spotkał się ze złośliwościami, że to ten z „Ukrainy” albo z „Białorusi”? – Może i tak, ale tego nie rozpamiętuję. W pierwszych latach spędzonych w Polsce mówiłem z silnym wschodnim zaśpiewem, ale z pogardliwymi uwagami się nie spotkałem. Niektórzy koledzy, raczej z sympatii do dziś witają się, wykrzykując moje imię z mocnym, wschodnim akcentem. Trudno to jednak nazwać złośliwością, raczej żartobliwym puszczeniem „oka”. 
 
Od 2000 r. Walery Sienkiel jest związany z Rzeszowem, tutaj znalazł pracę, gdy w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 powstawała ortopedia, a dr Arkadiusz Bielecki kompletował zespół lekarzy na nowym oddziale. Od kilku lat Walery Sienkiel jest też ordynatorem oddziału ortopedii i traumatologii narządu ruchu w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny w Rudnej Małej k. Rzeszowa. Tutaj tworzy coś w rodzaju środowiska „kręgosłupowego”.  Klinika, korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych, wykonuje różnego rodzaju zabiegi endoskopowe na kręgosłupie, w tym na odcinku szyjnym, piersiowym i lędźwiowym. Operacje małoinwazyjne endoskopowe na kręgosłupie zostały wprowadzone w klinice w 2009 r. Bardzo często zabiegi te dotyczą dyskopatii i zwyrodnień kręgosłupa. Obejmują m.in. nukleoplastykę i endoskopowe usuwanie przepuklin dysków. Szpital jest jedynym ośrodkiem na Podkarpaciu, a także wiodącym w Polsce, jeśli chodzi o leczenie dyskopatii kręgosłupa metodami małoinwazyjnymi.

Syryjczyk zakochany w Rzeszowie
 
Ayham Mohsin, gdy wraca do swoich medycznych początków na Podkarpaciu, przyznaje, że po raz pierwszy poczuł się w Polsce u siebie, gdy w 2002 r. otrzymał ograniczone prawo wykonywania zawodu i już był na prostej drodze do nostryfikacji dyplomu z ortodoncji. Gdy w 2005 r. zakładał własny gabinet, w Polsce, w Rzeszowie był już naprawdę szczęśliwy. – Damaszek słynie z handlu od 5 tysięcy lat, przedsiębiorczość mamy we krwi – żartuje Ayham. W Rzeszowie ma dziś własny gabinet, dom, żonę i trójkę dzieci. 
 
Japonka zakochana w Chopinie i Polsce
 
Atsuko Ogawa, która w Przemyślu na stałe osiadła pięć la temu, twierdzi, że w Polsce znalazł spokój i szczęście. Wspólnie z Igą Dżochowską prowadzi Centrum Kultury Japońskiej „YAMATO”.  Udziela lekcji gry na fortepianie, uczy japońskiego, żyje spokojniej i bliżej natury, niż było to możliwe w Kioto. - Niekiedy tęsknię do rodziny, Akademii Muzycznej w Osace, gdzie byłam nauczycielem, ale jestem pewna, że Polska jest moim przeznaczeniem – opowiada Atsuko. Gdy przyjechała tu po raz pierwszy w 1979 r. na studia podyplomowe, nie przeraziły ją zimno, brzydota, kartki na żywność w sklepach. Widziała tylko rozemocjonowanych, ekspresyjnych ludzi, melancholię, bliskie kontakty międzyludzkie, gościnność, romantyzm pomieszany z szaleństwem i te wierzby płaczące jak u Chopina.
 
W kolejnych latach tamte wspomnienie nie dawały jej spokoju i nieustannie myślała, jakby w Polsce osiąść na stałe. – W 1981 r. byłam na koncercie w Łańcucie i szczerze mówiąc myślałam, że tutaj kończy się Polska, a dalej to już tylko republiki Związku Radzieckiego – wspomina ze śmiechem Atsuko. – Od 1994 r. na stałe współpracuję z Igą Dżochowską, ona zorganizowała większość moich recitali i to ona pomogła mi zorganizować życie w Polsce, gdy w 2007 r. z jedną walizką wysiadłam na lotnisku w Krakowie z mocnym postanowieniem, że już tylko w Polsce chcę mieszkać i pracować. Ciągle jednak trudno przyzwyczaić mi się do polskiej mentalności. W Japonii panuje żelazna dyscyplina, skromność, pokora, obowiązkowość. Życie jest wielkim pędem. W Polsce odwrotnie, życie jest wolniejsze, ale ludzie dużo bardziej ekspresyjni.

KOMENTARZE

Wojna w Syrii oczyma Syryjczyka

Z Ayhamem Mohsinem, Syryjczykiem, ortodontą i właścicielem NZOZ "Ortodent" w Rzeszowie...

...I NAGLE BUM!

Nagłe rozerwanie opony zdarza się rzadko, ale jest bardzo niebezpieczne. Co może być powodem? Z reguły mamy do czynienia...

Weekend w japońskim klimacie

Co łączy egzotyczną Japonię z Podkarpaciem? Od czternastu lat Festiwal Kultury Japońskiej...

Wiosenny powiew Japonii w Radiu Rzeszów

Dwie utalentowane japońskie pianistki - Atsuko Ogawa i Rika Matsuoka wystąpią z recitalem fortepianowym w Radiu Rzeszów. Koncert odbędzie się 11 marca o godz. 19.30 w Studiu Koncertowym im. Tadeusza Nalepy.

Machiny Leonarda da Vinci w Stalowej Woli

To nazwisko znają wszyscy. Ale czy każdy wie, ile rozwiązań technicznych, z których korzystamy dzisiaj, zrodziło się w głowie genialnego wizjonera ponad pięć wieków temu? Leonardo da Vinci, bo o nim mowa, należy...

zobacz więcej
Reklama

Od karabeli do katany. Płatnerz z Łańcuta

Antoni Adamski: W jaki sposób w XX wieku został Pan płatnerzem...

75. rocznica rzezi wołyńskiej. Czego nie wiemy? Co ustalono?

Pięć głów ściętych Polaków z okazji piątej rocznicy powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii, miał otrzymać w 1947 roku, od najbliższych współpracowników naczelny...

Opowieść dragomana. Profesor Kłodkowski o współczesnych Indiach

Z prof. Piotrem Kłodkowskim, orientalistą, ambasadorem, podróżnikiem, autorem książki "Imperium boga Hanumana", rozmawia Aneta Gieroń

Tragicznie zginęła Joanna Puzyna-Chojka, dyrektor rzeszowskiego festiwalu

W wypadku komunikacyjnym na Bałkanach zginęła dr Joanna Puzyna-Chojka , teatrolog, od 2014 roku dyrektor programowy Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie...

Reklama

Lutek Pińczuk, dawny gospodarz na Połoninie Wetlińskiej z nagrodą

Ludwik Pińczuk - człowiek, historia i legenda. To o Lutku śpiewano przez dziesięciolecia piosenkę z refrenem "Mam konia z grzywą rozwianą, z podkowy trysnęła...

Mężczyzna od kuchni. Pomaganie wciąga i dobry kontakt z ludźmi też!

Z Mateuszem Mokrzyckim, ratownikiem medycznym, rozmawia Idalia Stochla

Prof. Andrzej Urbanik - lekarz, który zaraził się wirusem podróży

Zwiedził 110 krajów świata, niektóre kilkakrotnie. Tylko do Nepalu wracał osiem razy. Dwa razy objechał świat dookoła, mając w kieszeni przysłowiowe grosze...

Lokatorzy dworu w Babicy: najstarsza blogerka, milicja i chorzy psychicznie

Mury dworu w Babicy - pięknej posiadłości, ulokowanej na zacisznym terenie doliny Wisłoka w powiecie strzyżowskim - w ciągu 150 lat zamieszkiwało...

Dlaczego Fred Zinnemann nigdy nie wspominał o rodzinnym Rzeszowie?

Dlaczego Fred Zinnemann, kilkukrotny zdobywca Oscara, reżyser m.in. westernu "W samo południe", nigdy nie wspominał, że urodził się i wychował w Rzeszowie? - Dziadek...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 58

VIP Biznes&Styl Nr. 58
w numerze m.in.:

• JIVR Bike z Mielca • Nauka uprawiana w symbiozie z biznesem • Lekarz, który zaraził się wirusem podróży • Twarze Podkarpacia. 10 lat VIP Biznes&Styl • Plakaty Wiesława Grzegorczyka • Kongres TSLA Expo 2018 Autosan wstaje z kolan • 50 lat zapory i elektrowni
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.