Reklama

Julian ze wzgórz Gwoźnicy

A A A
Katarzyna Grzebyk

Dodano: 26-08-2014

Reprodukcja Tadeusz Poźniak

Reprodukcja Tadeusz Poźniak

 „W niczym nie przypominał wiejskiego chłopaka. Drobny, szczupły, skupiony intelektualista o dużej dojrzałości sądów (…) Powaga stanowiła nieodłączny atrybut jego twarzy. Kiedy jadł zupę, podnosił łyżkę do ust takim gestem, jakby czynił zaszczyt zupie, że raczy ją konsumować. Sylwetkę miał zawsze wyprostowaną, sztywną, był ucieleśnieniem mózgowca, nie zmysłowca, nosiciel treści wyłącznie intelektualnych” - tak wspominał go Jalu Kurek. Zdaniem innych, wyglądał jak olimpijczyk albo „własny pomnik na cokole”. Julian Przyboś, urodzony w Gwoźnicy Dolnej (gm. Niebylec): w historii literatury jeden z najważniejszych poetów XX wieku. Dla gwoźnickich rodaków wpływowy pan z Warszawy, dla wielu członek PZPR, dla Tadeusza Różewicza mistrz, dla córki Uty czuły ojciec, który nauczył ją żyć w zachwycie.
 
Dla Podkarpacia jest… wstydliwy. Podczas gdy znani poeci mają swoje muzea, pod ich nazwiskami przyznawane są nagrody literackie, a miejsca, skąd się wywodzą, stają się atrakcyjne turystycznie, Przyboś ma… skromne muzeum (z powodu remontu nieczynne od kilku lat) i dwie biblioteki (w Strzyżowie i Przeworsku) pod swoim imieniem. Z pewnością niepopularność Przybosia w rodzinnych stronach związana jest z jego przynależnością do PZPR, z której ostatecznie po kilku latach wystąpił, ale czy ten fakt powinien przekreślać pamięć o jego dorobku i wpływie na kształt poezji?!
 
Bosy, wrażliwy, szczęśliwy

Urodził się 5 marca 1901 roku w Gwoźnicy Dolnej jako piąte z siedmiorga dzieci małorolnego chłopa Józefa Przybosia i Heleny z Petyniaków. - Tata opowiadał o pastuszym życiu w Gwoźnicy, bo jako dziecko pasał tam krowy; o zabawach wiejskich chłopaków. Jego dzieciństwo w Gwoźnicy było ubogie, ale szczęśliwe, myślę, że w dużym stopniu dzięki mojej babce Helenie, która była dobrą i mądrą kobietą. Potrafiła dostrzec niezwykłe uzdolnienia swojego syna i mimo przecież niełatwej sytuacji materialnej, wykształcić go - wspomina jego córka Uta Przyboś, warszawianka, poetka, malarka. 
Od najmłodszych lat zdradzał talent i wielką wrażliwość, mimo że warunki, w jakich dorastał,  były bardzo surowe - do czasów szkolnych nie miał butów! Szczęścia szukał w prozaicznej codzienności, np. w zapachu siana i świetle księżyca. Podobnie jak rówieśnicy czerpał radość z pieczenia ziemniaków w ognisku czy strzelania batem, a jednak różnił się od nich. W dzieciństwie przeprowadzał ćwiczenia duchowe, w efekcie których raz doznał mistycznego spotkania z aniołem w gwoźnickim kościele, o czym napisał po latach w „Zapiskach bez daty”. Jego poetycka wyobraźnia dawała upust we wczesnej młodości - wraz z młodszym bratem Władkiem kilkakrotnie widzieli malutką karocę, zaprzężoną w konie z kłaniającym się stangretem i damami w środku, jak przejeżdżała wzdłuż ścian pod powałą. Młody Julian podobno posiadał też dar pozwalający mu widzieć kto, skąd i w jakiej sprawie miał przyjść.
 
Z Gwoźnicy do Rzeszowa szło się na piechotę przez bezdroża wiele godzin. Ile razy musiał przemierzać tę trasę Julian Przyboś po tym, gdy jako dwunastolatek dostał się do tamtejszego gimnazjum (obecnego I LO)? W 1920 roku zdał w rzeszowskim gimnazjum maturę, która była przepustką do dalszej edukacji – na polonistyce na Uniwersytecie Jagiellońskim. Tam wspólnie z bratem Stefanem odtworzył akademickie Koło Literacko-Artystyczne, które bracia Przybosiowie następnie przekształcili w Klub Akademicki "Dionizy". Bracia mieli duży wpływ na życie krakowskiego środowiska literackiego, a Julian wkrótce został najwybitniejszym przedstawicielem Awangardy Krakowskiej. 
 
„Na kawałku ojcowizny wiersz najlepiej się udał”
 
Reklama
Stosunki z Gwoźnicą nieco się rozluźniły przez studia, a następnie pracę w Sokalu, Cieszynie i Lwowie, choć zawsze chętnie wracał tu na wakacje. Na dłużej zatrzymał się w rodzinnej wsi po tym, jak w październiku 1941 roku został aresztowany przez gestapo, a następnie uwolniony dzięki staraniom pierwszej żony Bronisławy. Zaszył się na wsi, pomagając w pracy na roli w gospodarstwie swojego ojca i brata aż do jesieni 1944 roku. Tu przyszła na świat jego pierwsza córka, Wanda. Pobyt w Gwoźnicy był owocny, o czym można wyczytać w wierszu pt. „Żyjąc sobie spacerem”: „Na kawałku ojcowizny wiersz najlepiej się udał” - mówi podmiot liryczny.  Powstało tu wiele z wierszy opublikowanych w tomikach „Póki my żyjemy” (1944) i „Miejsce na ziemi” (1945). 
Po wojnie jako sympatyk władzy ludowej zaangażował się w odbudowę życia kulturalnego i od tej pory jego kontakty z Gwoźnicą były coraz rzadsze. Zamieszkał w Krakowie, potem w Szwajcarii, wreszcie w Warszawie, pełniąc różne funkcje urzędnicze. Jego córka Uta przyznaje, że ojciec nie lubił pracy biurowej. - Pamiętam, że chodził wyprostowany, z podniesioną głową, trochę jakby obok rzeczywistości. Nie był typem „gryzipiórka” zgarbionym nad biurkiem, kochał otwarte przestrzenie, lubił sport: pływał, jeździł na nartach, nigdy nie poleciał szybowcem, ale wielokrotnie mówił jakie to musi być wspaniałe czuć pod sobą powietrze - wspomina.
 
Czuły ojciec i pan z miasta

Uta jest trzecią z kolei córką poety i jedyną z drugiego małżeństwa z Danutą Kulą. Urodziła się, gdy miał 55 lat; spędziła z nim jedynie czternaście następnych. - Nie był typem tatusia, który gotuje zupki, chociaż nie… pamiętam jedną. Ugotował dla mnie zupę mleczną z jedną dużą kluską, choć klusek powinno być w niej więcej. Do dziś nie lubię zup mlecznych… Tata dużo mi czytał i zwracał uwagę na to co ja czytam; „przerabianie” szkolne nie obrzydziło mi ani „Pana Tadeusza”, ani powieści Sienkiewicza. Chadzał ze mną na spacery, pokazywał wspaniałość świata, nadawaliśmy imiona drzewom. Myślę, że nie mówiąc o tym, wraz z moją mamą nauczył mnie żyć w zachwycie. Był człowiekiem zdyscyplinowanym, miał w sobie taki wewnętrzny spokój i ład, ale też i czujność poetycką - mówi o ojcu.
Po tym jak na stałe zamieszkał w Warszawie, w Gwoźnicy ludziom wydawało się, że jest potężny i wpływowy. Niektórzy mieli mu za złe, że nie załatwił asfaltowej drogi dla wsi, choć sam wraz z rodziną mieszkał w pięćdziesięciometrowym mieszkaniu w bloku. Żył problemami rodzinnej wsi i jej mieszkańców. Do Gwoźnicy planował wybrać się jesienią 1970 roku wspólnie z żoną i córką, bo miał tam być kręcony o nim film. Nie zdążył. Zmarł na serce 6 października 1970 roku podczas przemawiania w czasie zjazdu tłumaczy literatury polskiej. Na serce chorował od czasów niewoli u bolszewików w 1920 roku (Przyboś był jednym z „orląt lwowskich” w 1919 roku, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r.- przyp. red.), a może jeszcze wcześniej? Podobno, kiedy jeszcze był w łonie matki, w ognisku tragicznie zginęła jego starsza siostra. Matka boleśnie przeżyła tragedię, a to przeżycie miało się odbić na zdrowiu Julka.
 
W Gwoźnicy na zawsze

Poeta życzył sobie, aby po śmierci jego ciało zostało spalone, a prochy wsypane do Wisły, a jeśli byłoby to niemożliwe, pragnął być pochowany na górze Patria w Gwoźnicy. Ponieważ nie jest to miejsce „grzebalne”, został pochowany na samej górze gwoźnickiego cmentarza. - Wiem, że część rodzinnej wioski nie mogła zaakceptować, że pogrzeb nie był religijny. Podkarpacie jest regionem bardzo religijnym, a mój tata - jak wiadomo - nie był człowiekiem wierzącym. We wczesnej młodości był bardzo wierzący, przeprowadzał nawet ćwiczenia duchowe, miał widzenia mistyczne, ale były to czasy gdy dla wielu „niebo stanęło w płomieniach”. Nie był też indyferentny, jak obecnie wielu ludzi, miał za dużą wiedzę i wrażliwość. Do końca było w nim zmaganie. Tak mi się wydaje - tłumaczy Uta Przyboś. - W wierszu pisał, że chce spocząć „wśród oraczy”, ale czy rzeczywiście tak chciał, skoro myślał o Patrii (najwyższy szczyt w okolicy – przyp. aut.)? A może słowa wiersza były mocniejsze, prorocze? 
 
W artykule wykorzystałam informacje zawarte w książkach: Wspomnienia o Julianie Przybosiu, oprac. i wstęp Janusz Sławiński, Warszawa 1976 oraz „Julian Przyboś. Życie i dzieło poetyckie”, red. St. Frycie.

KOMENTARZE

Tadeusz Różewicz nie żyje

W czwartek rano zmarł we Wrocławiu Tadeusz Różewicz. Jeden z najwybitniejszych i najbardziej cenionych współczesnych polskich poetów, dramaturgów, i prozaików miał 92 lata. Poeta debiutował w 1947 roku tomikiem "Niepokój".

Janusz Szuber: Poezja nie znosi demokracji

"Wiersze to pewne zdobyte doświadczenie, ale jest kłopot, kiedy już dojdziemy do pewnego spełnienia. To jest sygnał: człowieku! już o tym pisałeś, powtarzasz się - w tej chwili mam taki etap" - mówił Janusz...

zobacz więcej
Reklama

Od karabeli do katany. Płatnerz z Łańcuta

Antoni Adamski: W jaki sposób w XX wieku został Pan płatnerzem...

75. rocznica rzezi wołyńskiej. Czego nie wiemy? Co ustalono?

Pięć głów ściętych Polaków z okazji piątej rocznicy powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii, miał otrzymać w 1947 roku, od najbliższych współpracowników naczelny...

Opowieść dragomana. Profesor Kłodkowski o współczesnych Indiach

Z prof. Piotrem Kłodkowskim, orientalistą, ambasadorem, podróżnikiem, autorem książki "Imperium boga Hanumana", rozmawia Aneta Gieroń

Tragicznie zginęła Joanna Puzyna-Chojka, dyrektor rzeszowskiego festiwalu

W wypadku komunikacyjnym na Bałkanach zginęła dr Joanna Puzyna-Chojka , teatrolog, od 2014 roku dyrektor programowy Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie...

Reklama

Lutek Pińczuk, dawny gospodarz na Połoninie Wetlińskiej z nagrodą

Ludwik Pińczuk - człowiek, historia i legenda. To o Lutku śpiewano przez dziesięciolecia piosenkę z refrenem "Mam konia z grzywą rozwianą, z podkowy trysnęła...

Mężczyzna od kuchni. Pomaganie wciąga i dobry kontakt z ludźmi też!

Z Mateuszem Mokrzyckim, ratownikiem medycznym, rozmawia Idalia Stochla

Prof. Andrzej Urbanik - lekarz, który zaraził się wirusem podróży

Zwiedził 110 krajów świata, niektóre kilkakrotnie. Tylko do Nepalu wracał osiem razy. Dwa razy objechał świat dookoła, mając w kieszeni przysłowiowe grosze...

Lokatorzy dworu w Babicy: najstarsza blogerka, milicja i chorzy psychicznie

Mury dworu w Babicy - pięknej posiadłości, ulokowanej na zacisznym terenie doliny Wisłoka w powiecie strzyżowskim - w ciągu 150 lat zamieszkiwało...

Dlaczego Fred Zinnemann nigdy nie wspominał o rodzinnym Rzeszowie?

Dlaczego Fred Zinnemann, kilkukrotny zdobywca Oscara, reżyser m.in. westernu "W samo południe", nigdy nie wspominał, że urodził się i wychował w Rzeszowie? - Dziadek...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 58

VIP Biznes&Styl Nr. 58
w numerze m.in.:

• JIVR Bike z Mielca • Nauka uprawiana w symbiozie z biznesem • Lekarz, który zaraził się wirusem podróży • Twarze Podkarpacia. 10 lat VIP Biznes&Styl • Plakaty Wiesława Grzegorczyka • Kongres TSLA Expo 2018 Autosan wstaje z kolan • 50 lat zapory i elektrowni
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.