Reklama

Sposób na biznes? Firma rodzinna na pokolenia

A A A
Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 21-08-2015

Fot.archiwum Ewy Tomaszek

Fot.archiwum Ewy Tomaszek

Spółka Max Elektro obecna jest na rynku od roku, ale jej powstanie było poprzedzone ponad 20-letnimi doświadczeniami Ewy i Janusza Tomaszków. Historia firmy pokazuje, jak z niewielkich rozmiarów sklepu stworzyć potężną sieć zakupową, nie dać się zagranicznej konkurencji, osiągnąć rynkowy sukces oraz zdobyć zaufanie sklepów, które jako akcjonariusze stały się współwłaścicielami firmy.
 
Zaczynali od osobnych biznesów. Ewa współpracowała głównie z firmami włoskimi, prowadząc w Albigowej firmę, której działalność polegała na hurtowej sprzedaży sprzętu AGD marki ARDO. Janusz zajmował się sprzedażą polskich produktów Amiki w Łańcucie. - Włosi nie chcieli, abym wspólnie z mężem prowadziła firmę, nie chcieli zdradzać swoich tajemnic - wspomina Ewa Tomaszek. - Dla nas małżeństwo było jednak ważniejsze niż prowadzenie spółek, zwłaszcza, że cały czas byliśmy dla siebie konkurencją.
 
"Galicja Tomaszek"
 
Postanowili połączyć obie spółki jawne w spółkę z o.o. "Galicja Tomaszek" i wprowadzić do niej wszystkie marki z branży AGD. Pierwszy człon nazwy nawiązuje do regionu, z jakiego się wywodzą; drugi - do nazwiska rodowego męża. Użycie go jest nieprzypadkowe - wskazuje na wartość firmy rodzinnej, z którą wiąże się specyficzny etos, uczciwość, tradycja, gwarancja rzetelności. - Dziś dochodzi do Polaków, że biznesy rodzinne na zachodzie Europy są bardzo stabilne - podkreśla Ewa Tomaszek. - My wprowadziliśmy już trzecie pokolenie do naszej firmy (pierwsze to rodzice pana Janusza - Eugenia i Kazimierz, którzy w latach 80. XX w. prowadzili sklep sieci Domar i po zmianach ustrojowych przejęli go na własność; trzecie to córka państwa Tomaszek - Melania, również zaangażowana w sprawy rodzinnej firmy - przyp. aut.). Płyniemy własnym nurtem. Nie za szybko, bo każdą maszynę można "przegrzać", gdy pracuje zbyt intensywnie. Baczne obserwowanie branży, kontrola finansów, świadoma polityka, konsekwencja w działaniu, trafność podejmowanych decyzji - to wszystko spowodowało, że jesteśmy i dobrze się mamy.
 
W 2005 r., już jako jedna firma, skoncentrowali się na studiach mebli kuchennych. Choć pierwsza myśl, by zostawić sprzęt "wolnostojący" i zająć się tym pod zabudowę pojawiła się jeszcze w latach '90, podczas targów w Poznaniu. - Zobaczyłam wtedy po raz pierwszy taki sprzęt, który dopiero wchodził do sprzedaży - wspomina. - Stwierdziłam, że kiedyś zajmę się sprzedażą sprzętu do zabudowy i znajdę inny kanał zbytu.
 
Dzisiaj "Galicja Tomaszek" jest firmą ogólnopolską. Centrala firmy mieści się w Łańcucie, oprócz tego funkcjonują także oddziały w Katowicach, Poznaniu i Warszawie. Firma zatrudnia ponad 220 osób.
 
Max Kuchnie

Współpracują z ponad 300 niezależnymi studiami mebli kuchennych zrzeszonymi w Sieci Max Kuchnie, poprzez zawarcie umowy franczyzowej. - Sieć powstała w 2013 roku. Do studiów mebli kuchennych dostarczamy sprzęt AGD - opowiada Ewa Tomaszek. - Dodatkowo obsługujemy największe fabryki mebli w Polsce i jako jedyna firma zaopatrujemy je w sprzęt AGD.
 
Nasza rozmówczyni przyznaje, że rynek zabudowy i studiów mebli kuchennych jest bardzo trudnym rynkiem, m.in. dlatego, że najważniejszą częścią biznesu dla studiów są meble. To z ich sprzedaży czerpią największe zyski, a sprzęt AGD traktują jako dodatek. Pracują w nich projektanci i architekci, którzy mają artystyczną duszę, znają się na designie, trendach, wyposażaniu wnętrz, natomiast niekoniecznie na skutecznej sprzedaży. - Produkcja mebli kuchennych zajmuje ok. czterech tygodni -  tłumaczy Ewa Tomaszek. - W tym czasie trzeba skompletować cały sprzęt (zlew, bateria, płyta, piekarnik, zmywarka, okap, lodówka itp.), tak, by dostarczyć wszystkie urządzenia na dzień montażu mebli. Konfekcjonowanie sprzętu wymaga dużego doświadczenia, sporych nakładów finansowych i odpowiedniej powierzchni magazynowej. Konieczny jest również bogaty wybór asortymentu, ponieważ jeżeli podczas montażu u klienta okaże się, że jakiś sprzęt jest uszkodzony, należy natychmiast dowieźć w zamian inny, sprawny egzemplarz.

Max Elektro
 
To najnowsze "dziecko" Ewy i Janusza Tomaszków. Firma powstała przed rokiem. Prowadzi w pewnym sensie działalność pionierską. Aby ową "pionierskość" wyjaśnić, musimy cofnąć się do lat '90. Powstawały wtedy tzw. grupy zakupowe, które składały się z hurtowni podobnych do "Galicji Tomaszek". - Grupa zakupowa - tłumaczy Ewa Tomaszek - to było zrzeszenie hurtowni, w którym jedna firma była np. z Krakowa, druga z Warszawy, trzecia z Poznania itd.  
 
Grup zakupowych powstało wtedy w Polsce bardzo wiele. Powodem był większy potencjał, dzięki któremu negocjowano lepsze warunki zakupu u poszczególnych dostawców. Grupy zakupowe świetnie się rozwijały mniej więcej do 2010-2011 r. - W międzyczasie ich apetyty rosły, budowały własne sieci sprzedaży detalicznej, poszerzały własne terytoria działania i - co się z tym wiąże - wchodziły sobie wzajemnie w drogę  konkurując ze sobą cenami - opowiada Ewa Tomaszek. Firmy tworząc grupy zakupowe wykazały się dobrym pomysłem, natomiast zabrakło im spójności i konsekwencji w działaniu.
 
W efekcie grupy zakupowe zbankrutowały i zniknęły z rynku. - My nie przyłączyliśmy się nigdy do żadnej grupy zakupowej, choć przyznaję, że w pewnym momencie mieliśmy na to ochotę - mówi Ewa Tomaszek. - Dlatego nie korzystaliśmy z dobrych warunków zakupu od producentów - dodaje. Ale -  z perspektywy tego, co się stało w Polsce z grupami zakupowymi - nie żałuje tamtej decyzji. - Rozwaga i czujność zwyciężyły - podkreśla.
 
Tworząc Max Elektro, Ewa i Janusz Tomaszek wyciągnęli wnioski z ostatnich 20 lat, a zwłaszcza z historii grup zakupowych. - Firmy tworzące grupy zakupowe podpisywały umowy franczyzowe z niezależnymi sklepami -  opowiada Ewa Tomaszek. - Kiedy te upadały, sklepy musiały ściągać ich logotypy, na które pracowały często przez kilkanaście lat. Dzisiaj czują się oszukane, bo nie pracowały na własny szyld, lecz na szyld kogoś, kto zbankrutował.
 
Reklama
Dlatego wspólnie z prawnikami, Ewa i Janusz uznali, że najlepszą formą współpracy będzie stworzenie grupy zakupowej i jednocześnie powołanie spółki akcyjnej, której akcjonariuszami będą członkowie Sieci Max Elektro. Będąc firma ogólnopolską przygotowaną do obsługi sklepów zwróciliśmy się do dostawców sprzętu AGD przedstawiając naszą wizję i koncepcję rozwoju dystrybucji. Wszystkim bardzo się spodobała i dzięki temu cały czas wspierają nas w wielu działaniach jakie podejmujemy - opowiada Ewa Tomaszek. - Założyliśmy, że Max Elektro będzie grupą zakupową, którą tworzyć będą niezależne sklepy sprzedające urządzenia AGD. Przekazaliśmy z "Galicji Tomaszek" logo na własność do powołanej spółki akcyjnej Max Elektro. Wyemitowaliśmy akcje, których zakup zaoferowany został członkom grupy zakupowej Max Elektro. Tworzą oni akcjonariat, mając prawo do korzystania z loga Max Elektro jak również możliwość decydowania o dalszym rozwoju sieci i marki Max Elektro.
 
Z podmiotami chętnymi do wejścia do spółki akcyjnej zaczęli rozmawiać we wrześniu 2013 r. Zebrali ich do dziś 320. Ewa uznaje to za wielki sukces, świadczący o tym, że w krótkim czasie zyskała zaufanie wielu sklepów. - Nie chcemy, żeby ta grupa miała więcej członków niż jest w Polsce miast powiatowych - tłumaczy. - Obsługujemy więcej sklepów, ale nie chcemy, by ktoś należący do Sieci Max Elektro obawiał się, że ma konkurencję w swoim mieście. Podpisujemy z nimi umowy oparte na partnerskich zasadach współpracy i wzajemnym zaufaniu. Taka umowa, w przeciwieństwie do umowy franczyzy, nie ma żadnych kar umownych, ani innych obostrzeń.
 
Ewa Tomaszek podkreśla, że budowanie zaufania było w przypadku akcjonariuszy procesem. -  Przystępując poprzez zakup akcji do Max Elektro, każdy podmiot staje się współwłaścicielem marki - przekonuje. Przyznaje jednak, że niełatwo było zmienić mentalność i myślenie ludzi, początkowo traktowali nasz pomysł z dużą rezerwą. - Dziś są zadowoleni, że ktoś inaczej ich traktuje - mówi Ewa Tomaszek.
 
Fot. archiwum Ewy Tomaszek
 
Firma rodzinna

"Galicja Tomaszek" zatrudniająca 220 osób, jest firmą rodzinną. Ale osoby z najbliższej rodziny stanowią niespełna 10 proc. zatrudnionych. Wśród nich jest m.in. córka Ewy i Janusza.
 
- Jeżeli córka będzie chciała odziedziczyć w przyszłości część czy całą firmę, to będę z tego powodu bardzo szczęśliwa, będzie to dla mnie potwierdzeniem, że warto było ciężko pracować - ówi Ewa Tomaszek.
 
Jak się pracuje z najbliższą rodziną w jednej firmie? - Bardzo dobrze - śmieje się Ewa. - Cała nasza rodzina i wszyscy pracownicy wiedzą, że traktuję wszystkich w ten sam sposób. Praca jest pracą, a dom domem - wszyscy doskonale zdają sobie z tego sprawę.
 
Założycielka Max Elektro przyznaje, że kiedy prowadzi się biznes wspólnie z mężem, angażując w wiele działań córkę, to trudno jest nie przynosić pracy do domu. Starają się wprawdzie, by rozmowy o firmie nie dominowały w czasie wolnym od pracy, jednak niekiedy jest to nieuniknione. Mąż jest zaangażowany w sprawy finansowe firmy. Strategia firmy to domena Ewy, która podkreśla, że 10 lat temu, jako jedyna firma z branży, wprowadziła własną markę sprzętu AGD. Najpierw była to marka Neto, ale gdy okazało się, że nazwa jest zbyt zbieżna z wchodzącym akurat do Polski dyskontem spożywczym Netto ? musieli podjąć decyzję o rebrandingu i tak powstała marka Kernau.
 
Sukcesy i porażki
 
- Największy sukces? To, że jesteśmy z mężem ciągle razem, że umieliśmy rozdzielić obowiązki między siebie, że ciągle się kochamy. Ludzie pytają nas, jak to możliwe? Przebywamy ze sobą kilkanaście godzin dziennie - w pracy i w domu - wylicza Ewa Tomaszek. - Sukcesem jest to, że bardzo wielu ludzi pracuje u nas od samego początku istnienia firmy, zwłaszcza w siedzibie w Łańcucie. Cieszy mnie fakt, że przy tak dużym napływie zagranicznego kapitału my nadal funkcjonujemy, a nasza kondycja finansowa jest naprawdę dobra. Ludzie ufają temu, co robimy, wierzą w kolejne projekty, które wdrażamy.
 
Porażki? Największa była właściwie niezależna od nich, a związana ze światowym kryzysem, który dość mocno uderzył w firmę, bazującą tylko na własnym kapitale. Musiała ona ograniczyć koszty funkcjonowania, by nie zwalniać ludzi i tempa rozwoju.
 
Zdaniem Ewy dziś największą barierą w biznesie są urzędy - zwłaszcza izby skarbowe oraz nieustające kontrole, które przeszkadzają w prowadzeniu firmy. - Ktoś, kto nie prowadził nigdy własnej działalności gospodarczej, nie zrozumie tych, którzy ją prowadzą - podkreśla Ewa Tomaszek.
 
Co ją napędza w działalności biznesowej? Ludzie. Kocham ludzi. Podczas rozmów z nimi dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy. To oni mi podpowiadają, oni mnie motywują.
 
Plany na przyszłość
 
Plany to rozwój dwóch dużych projektów, które obecnie realizują: Max Kuchnie, czyli studia mebli kuchennych, i Max Elektro, czyli sieć sklepów AGD. "Galicja Tomaszek" pozostanie przy prowadzeniu działalności hurtowej, ponieważ - jak Ewa Tomaszek zapewniała partnerów z Max Elektro - nie będzie tworzyć im wewnętrznej konkurencji i nie powieli działań swojej konkurencji, która nie tylko oferowała franczyzę, ale otwierały też własne sklepy detaliczne, co było nieuczciwe wobec małych rodzinnych sklepów, które musiały konkurować ze sklepami swojego franczyzodawcy. - Najważniejsze, że "Galicja Tomaszek" nie będzie wchodzić na teren Max Elektro - tłumaczy Ewa Tomaszek. Nasi partnerzy mogą być spokojni o swoja przyszłość w tej kwestii.
 
Założycielka Max Elektro zapytana co wg niej wydarzy się w przyszłości odpowiada: - Co przyniosą kolejne lata, trudno jest dzisiaj przewidzieć, w ostatnich miało miejsce bardzo wiele wydarzeń,  które nikomu wcześniej przez myśl nie przeszły. - Jedno jest pewne - ja konsekwentnie będę realizować swoje plany rozwoju. Chcę budować mocną pozycję obu młodych marek Max Kuchnie i Max Elektro, chcę, aby niezależny handel był w Polsce postrzegany jako bardzo fachowy, rzeczowy i uczciwy doradca klienta.

KOMENTARZE

Aneta Adamska, twórczyni teatru "Przedmieście"

Jej spektakle przyciągają tłumy coraz to nowych miłośników...

Wciąż nam się chce - rozmowa z Martą Półtorak

Marta Półtorak ? prezes zarządu firmy Marma Polskie...

Ewelina Wilk - wiara, że można osiągnąć wszystko

Dwudziestosześciolatka wierzy w historię jednostki...

Moda - męska rzecz

Od wielu lat najsłynniejszymi twórcami, często wręcz dyktatorami mody są mężczyźni. Jej odbiorcami są jednak głównie kobiety. Tak przynajmniej wnioskować można obserwując polską ulicę.

Urzędnicza elegancja

Czy urzędnicza moda jest potrzebna? Na pewno, choćby po to, by uniknąć wpadek, które pozostają w pamięci petentów dużo dłużej i mocniej niż te poprawne stroje. A przecież paniom pracującym w urzędzie też można przedstawić propozycje kobiece...

zobacz więcej
Reklama

Od karabeli do katany. Płatnerz z Łańcuta

Antoni Adamski: W jaki sposób w XX wieku został Pan płatnerzem...

Beskid Niski. W dzikim ogródku z aniołami i widokiem na Cergową

Towarzystwo na wzgórzu między Iwlą a Teodorówką nieźle się dobrało. Hodowca kóz i psychiatra z Lublina, pani Leokadia z Kołobrzegu i producent kamiennych pieców...

Nie uważam, że wszystko w tym kraju musi być partyjne

Z dr. Pawłem Kucą, politologiem z Uniwersytetu Rzeszowskiego, rozmawia Aneta Gieroń

Dlaczego Fred Zinnemann nigdy nie wspominał o rodzinnym Rzeszowie?

Dlaczego Fred Zinnemann, kilkukrotny zdobywca Oscara, reżyser m.in. westernu "W samo południe", nigdy nie wspominał, że urodził się i wychował w Rzeszowie? - Dziadek...

Reklama

Nie żyje Rafał Potocki, dziennikarz Polskiego Radia Rzeszów

W czwartek wieczorem zmarł Rafał Potocki, reportażysta, reporter, wielokrotny szef letniej audycji Radio Biwak, znakomity dziennikarz i publicysta. We wrześniu skończyłby...

"Mężczyzna od kuchni." Życie to najlepsze, co mnie w życiu spotkało!

Z dr. Maciejem Ulitą, rzecznikiem prasowym Uniwersytetu Rzeszowskiego, rozmawia Idalia Stochla

Mężczyzna od kuchni. Dlaczego Wujek Mati?!

Mateusz Wójcik (Wujek Mati) współwłaściciel rodzinnej firmy jubilerskiej SILVEXCRAFT oraz twórca marki Giorre, której tradycje sięgają połowy lat 80-tych. Wokalista i lider rzeszowskiego zespołu 0% Normy...

Dyrektor biblioteki uniwersyteckiej w zawodach Ironman na Hawajach

Dr Bożena Jaskowska, dyrektor Biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskiego, spełniła swoje sportowe marzenie i uzyskała kwalifikację na Mistrzostwa Świata Ironman na Hawajach...

100 lat niepodległej Polski. BIZNESiSTYL.pl "Na Żywo"

100 lat temu Polska odzyskała niepodległość. Entuzjazm był niebywały. Udało się scalić społeczeństwo. Zorganizowano państwo. Uruchomiono gospodarkę, dźwignięto przemysł i… wybuchła...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 59

VIP Biznes&Styl Nr 59
w numerze m.in.:

• Sprężyny gazowe z FA Krosno • Ratowanie cerkwi w Baligrodzie • Lasowiak, co leczy serca i rozwija nowe technologie • Japońskie roboty i ręczna robota w Hucie Szkła w Jaśle • 100 lat niepodległej Polski
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.