Reklama

Małżeństwo naukowców w informatycznym biznesie

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 28-08-2015

Fot. Tadeusz Poźniak

Fot. Tadeusz Poźniak

Był 1989 rok, gdy do Ministerstwa Finansów wszedł młody informatyk z Rzeszowa i poprosił o zgodę na utworzenie firmy z kapitałem zagranicznym. Dociekliwy urzędnik, gdy usłyszał, że przedmiotem działalności będą programy komputerowe, w pierwszej chwili nie zrozumiał, a potem z rozbrajającą szczerością przyznał, że taki biznes „nie przejdzie”, musi być coś konkretnego. Więc powstało - sprowadzanie z Nowego Jorku denimu i szycie dżinsów, do tego biznesplan na dwa lata i… pozwolenie na polsko - amerykańską spółkę joint venture stało się możliwe. – Ani jednej pary dżinsów, oczywiście nie uszyliśmy, ale od 25 lat SoftSystem nieustannie się rozwija i dziś spółka zatrudnia ponad 520 osób, a nasze oprogramowania dla laboratoriów medycznych oraz szpitali są w setkach placówek na świecie – wspomina Waldemar Waligóra, współwłaściciel i prezes rzeszowskiego SoftSystemu.
 
Oprogramowanie z rzeszowskiej firmy jest nawet w prestiżowych, amerykańskich klinikach Mayo Clinic, gdzie leczeni są amerykańscy prezydenci. A zaczęło się? Przez szczęśliwy przypadek, jak to zwykle bywa.
 
Pochodzący z Buska - Zdroju Waldemar Waligóra, był jeszcze uczniem liceum, gdy na olimpiadzie matematycznej zajął bardzo dobre miejsce. Przy okazji tamtego konkursu trafił na Politechnikę Świętokrzyską, gdzie po raz pierwszy w życiu zobaczył komputer. Tak go to zafascynowało, że potem już zawsze podświadomie szukał rzeczy związanych z informatyką. Na komputerach typu ICL zaczął pracować na studiach, a w 1985 roku został asystentem na Politechnice Rzeszowskiej w Katedrze Automatyki i Informatyki.
 
- Wspólnie z Eugeniuszem Eberbachem byliśmy pionierami rzeszowskiej informatyki.  Pierwsze pokolenie informatyków opuszczających Politechnikę Rzeszowską, to byli nasi wychowankowie – mówi prezes Waligóra.
 
On sam w 1988 roku miał już gotowy doktorat i … sporo wolnego czasu - jego promotor był bowiem jeszcze przed habilitacją. Tym razem szczęśliwy przypadek sprawił, że od koleżanki żony otrzymał zaproszenie do USA i na kilka miesięcy wyjechał do Nowego Jorku.
 
- Na miejscu znalazłem ogłoszenie w polskiej gazecie, że w firmie potrzebny jest informatyk. Poszedłem na egzamin i zdałem go na 105 proc. – jedno zadanie zrobiłem na dwa sposoby – opowiada ze śmiechem Waldemar Waligóra. Tą firmą była Soft Computer Consultants, specjalizująca się w oprogramowaniu dla laboratoriów medycznych, gdzie pracował już polski informatyk z doktoratem, a który był tak utalentowany, że właściciele firmy poszukiwali kolejnych informatyków właśnie wśród Polaków. Waligóra przepracował tam kilka miesięcy, w tamtym czasie powierzono mu m.in. napisanie bazy danych dla banków krwi w Stanach Zjednoczonych i ten program zwany SoftBankiem do dziś, w nieco zmienionej wersji, nadal się sprzedaje. On sam po powrocie do Polski nie wrócił już na uczelnię. W 1990 roku założył SoftSystem, gdzie wraz z dwoma amerykańskim braćmi został współwłaścicielem.
 
Bardzo szybko SoftSystem stał się jeszcze bardziej rodzinną firmą - w biznes w 1991 roku zaangażowała się także Jolanta Waligóra.

- To była trudna decyzja – przyznaje. – Byłam wtedy kilka miesięcy po obronie doktoratu z nauk biologicznych i w trakcie urlopu wychowawczego po urodzeniu córki. - Uwielbiałam zajęcia ze studentami, miałam dużo publikacji, w dodatku zajmowanie się nauką w Polsce na początku lat 90. XX wieku było dużo bardziej stabilnym i szanowanym zajęciem niż biznes, na który patrzono z podejrzliwością.
 
Fot. Tadeusz Poźniak
 
Wspólne studia w Charkowie, a w Rzeszowie wspólny biznes
 
Waligórowie uznali jednak, że chcą, potrafią ze sobą współpracować i zaczęli budować silną markę informatyczną. Już wcześniej, jeszcze na studiach przekonali się, że mogą na siebie liczyć. Obydwoje pochodzą z tego pokolenia, które kończąc liceum ze świetnymi ocenami, mogło studiować w jednym z krajów byłego Bloku Wschodniego. On z Buska - Zdroju, ona z Rzeszowa, spotkali się w Charkowie (Ukraina) w byłym Związku Radzieckim, na studiach pobrali się i razem wrócili już na stałe do Rzeszowa. Dzięki temu od początku szanowali w SoftSystemie swoje odrębne zdania i decyzje, a to pozwoliło jemu skoncentrować się na zagadnieniach czysto informatycznych, ona natomiast przejęła na siebie obowiązki związane z HR-em, księgowością, administracją. Na początku w firmie zatrudnionych było kilkanaście osób, ale z każdym rokiem rosła liczba zamówień, a tym samym zwiększało się zatrudnienie.
 
- Do około 150. pracownika świetnie orientowałam się w imionach żon, mężów i dzieci wszystkich zatrudnionych – śmieje się Jolanta Waligóra. – Dziś przy ponad 500 osobach zatrudnionych i osobach towarzyszących nie jest to już możliwe, choć przynajmniej raz w roku spotykamy się na imprezach firmowych. W SoftSystemie mamy już drugie pokolenie pracowników, bo do pracy przychodzą dzieci, które rodziły się naszym pracownikom w latach 90. XX wieku. To pokazuje, że stawiamy na stałą współpracę. Większość współpracowników jest z nami od wielu lat.
 
- Programowanie jest wspaniałe, pozwala walczyć z najlepszym przeciwnikiem, własnymi błędami – opowiada Waldemar Waligóra. – W dodatku na przestrzeni ostatnich 25 lat w sposób niebywały zmieniła się technologia informatyczna. Mówiąc najprościej, to czym się zajmujemy, to tworzenie i obsługa systemów informatycznych dla laboratoriów i szpitali. W rzeczywistości jest to fascynujące połączenie świata informatyki i medycyny a i tak działające tylko w określonych wycinkach. Od czasu, kiedy ludzkość odkryła genotyp, są miliony możliwości badań nad sekwencją genową każdego człowieka, a ta u każdego z nas jest inna. 
 
Około 200 banków krwi przyszpitalnych w USA używa oprogramowania z rzeszowskiego SoftSystemu. Prezes Waligóra doskonale pamięta, jak sam nad nim pracował, ile czasu spędzał w banku krwi w szpitalu na Long Island, w końcu jak z amerykańskim kolegą prezentował jego możliwości na kongresie banków krwi w Los Angeles. To były czasy bez maili, telefonów komórkowych, po wszystko trzeba było kilka razy w roku latać do USA, materiały przywozić do Rzeszowa, a na miejscu informatycy tworzyli. Dziś ponad 150 szpitali w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie pracuje na oprogramowaniach z Rzeszowa. A na najbliższe dwa, trzy lata firma ma już komplet zamówień.
 
Reklama
Gdy w 2000 roku opisany został genom ludzki, w niespełna dwa lata w Rzeszowie powstała pierwsza na świecie komercyjna baza danych i tę najczęściej kupują duże centra naukowe do badań genetycznych. O ile na podstawie próbki krwi można dokonać kilkudziesięciu testów, to w przypadku genomu ludzkiego mówimy o milionach kombinacji. Dzięki dobremu oprogramowaniu można przetwarzać niebywałe ilości informacji, dlatego skok jakościowy w medycynie i nauce jest niebywały. Genetyka to też bardzo młoda gałąź wiedzy, tu ciągle trwają nowe badania i ciągle potrzebne jest nowe oprogramowanie. Dzięki temu rzeszowski SoftSystem pracuje na potrzeby takich naukowych gigantów jak University of Michigan, czy Mayo Clinic.  Ponad 250 ludzi w Rzeszowie przez ponad 2 lata pracowało non stop nad odpowiednim oprogramowaniem do badań genetycznych, by zadowolić naukowców.  Na co dzień wygląda to tak, że lekarze ściśle współpracują z informatycznymi architektami i analitykami, jak wiedzę medyczną przełożyć na pewne obiekty, które programiści oprogramowują, a następnie testerzy sprawdzają, wykrywają błędy i gdy produkt jest gotowy, trafia do klienta. Lekarze szybko wymyślają coś nowego, inaczej mówiąc, ciągle chcą nowych funkcjonalności w istniejącym oprogramowaniu i tak jest to proces nieustannego rozwoju. 
 
- W tym roku w kwietniu mieliśmy prezentację naszego oprogramowania m.in. dla francuskiej policji kryminalnej, być może dzięki temu zaistniejemy na rynku francuskim. W tej chwili implementujemy nowo powstałe laboratorium w Singapurze.  Były prezentacje naszych możliwości w Dubaju i Australii i ciągle stawiamy sobie nowe wyzwania – dodaje prezes Waligóra. - Nasze oprogramowania nieustannie próbują dawać odpowiedzi na pytania, jakie stawia im świat nauki. Mają związek ze zdrowiem i życiem ludzkim, a to niebywale podnosi poprzeczkę jakości i odpowiedzialności.
 
 
Ciągła weryfikacja jakości produktów mających związek ze zdrowiem i życiem ludzkim
 
Stąd między innymi ciągła weryfikacja jakości produktów, na każdym etapie ich tworzenia. SoftSystem jest jedyną w Polsce firmą posiadającą ISO 13485:2012 dla wyrobów medycznych w zakresie projektowania i produkcji rozwiązań informatycznych dla instytucji medycznych.  - To potwierdza, jak skrupulatnie kontrolujemy produkty, które produkujemy, począwszy od wymagań klienta, przez analizę, architekturę, programowanie, testowanie i znów zadowolenie klienta – wylicza Jolanta Waligóra. – Nasi pracownicy nieustannie się szkolą, wysyłamy ich do centrali firmy w Clearwater, analitycy nieustannie kontaktują się z klientami i tylko dzięki temu możemy tworzyć coś wyjątkowego. Warto też pamiętać, że postęp w medycynie możliwy jest w dużej mierze dzięki postępowi w informatyce. Dziś można prowadzić telekonferencje, testerzy, programiści w Polsce i USA są ze sobą w stałym kontakcie, online oglądają efekty swojej pracy, korygują błędy. A jeszcze kilkanaście lat temu było to absolutnie niemożliwe. 
 
Serwerownia SoftSystemu w Rzeszowie jest lustrzanym odbiciem serwerowni Soft Computer Consultants na Florydzie, zatrudniającej ok. 1000 osób.  Obie firmy połączone są światłowodem i w momencie awarii serwerowni na Florydzie, Rzeszów natychmiast przejmuje obsługę klientów na całym świecie. W razie, gdyby huragan, albo inne zdarzenie losowe zniszczyło centrum telefonicznej obsługi Soft Computer Consultants w New Jersey, Rzeszów w ciągu 15 minut jest w stanie przejąć i obsługiwać wszystkie telefony informacyjne i interwencyjne.  
 
To potwierdza tezę, jak bardzo „skurczył” się nam świat. Prawie wszystko można załatwić w mailach, szkolenia może prowadzić ekspert z dowolnego miejsca na świecie, a pracownicy na kilku kontynentach mogą w nich uczestniczyć. W przyszłości ten świat będzie dawał ogromne możliwości pod każdą szerokością geograficzną, ale pod warunkiem, że będzie to bardzo dobrze wyedukowana, znająca języki obce osoba. 
 
Fot. Tadeusz Poźniak
 
- Nasz syn może pracować  z każdego miejsca na Ziemi, gdzie jest dostęp do szybkiego Internetu. Biuro ma w Dublinie w Irlandii, szefa w New Jersey, a podwładnych w Indiach i na Węgrzech. Wszyscy są online i wszyscy pracują w Citibank – wylicza Waldemar Waligóra. – I co pewnie nie będzie zaskoczeniem, jest informatykiem, absolwentem Politechniki Warszawskiej. 

Co ciekawe, większość pracowników zatrudnionych w SoftSystemie, to informatycy wykształceni w Rzeszowie, są też absolwenci uczelni na Śląsku, we Wrocławiu, Warszawie, ale Rzeszów dominuje.
 
Stolica Podkarpacia staje się swego rodzaju polską Doliną Krzemową. Coraz więcej dużych firm z Polski zakłada tutaj swoje filie, bo ma pewność, że jest tu mnóstwo dobrze wykształconych informatyków. 
 
– Także dlatego chcemy współpracować z jedną z prywatnych uczelni, z którą wspólnie układamy program nauki informatyki na studiach inżynierskich, specjalnie pod nasze potrzeby. W SoftSystemie będą się odbywać praktyki, staże, a najlepsi studenci znajdą u nas zatrudnienie – mówi Jolanta Waligóra. – Od zawsze jesteśmy przekonani, że pracujemy ze wspaniałymi ludźmi. Kreatywnymi i mądrymi. Gdy jeździmy na Florydę, do naszych wspólników, oni za każdym razem nas pytają, co takiego jest w Polakach, że gdy przyjeżdżają do Stanów Zjednoczonych na kontrakty, ich dzieci idą do szkół, to wystarczy, że nauczą się dobrze języka angielskiego, a natychmiast zostają najlepszymi uczniami w klasie. Co najmniej kilkadziesiąt osób na przestrzeni tych 25 lat wyjechało z Rzeszowa do centrali firmy w Stanach Zjednoczonych na kontrakty i wielu zostało tam na stałe. Wielu z nich jest już obywatelami amerykańskimi. 
 
Naszym sukcesem są nasi pracownicy
 
- To, co udało się nam osiągnąć, chyba przerosło nasze wyobrażenia, bo choć kochamy, to co robimy, nie sądziliśmy, że kiedykolwiek będziemy zatrudniać ponad 500 osób – przyznają zgodnie Waligórowie. – Naszym sukcesem są nasi pracownicy.
 
I tylko można zadać sobie pytanie, co właścicieli firmy informatycznej zafascynowało w hotelarstwie, że od 5 lat są właścicielami SPA Hotelu Splendor w Siedliskach.
- Od zawsze interesował mnie zdrowy styl życia, znam się na tym od strony naukowej, wiem, jak jest to istotne dla naszego zdrowia i pomyślałam, że stworzę znakomite centrum SPA. W Splendorze to się udało – mówi Jolanta Waligóra.
 
Ten hotel to też kontynuacja pewnych tradycji rodzinnych. W Busku-Zdroju, w rodzinnym domu Waldemara Waligóry był pensjonat, który Waligórowie planowali rozwijać biznesowo, aż do czasu, gdy dwójka architektów przekonała ich, że piękne miejsce na SPA jest w Siedliskach. Tam mieli spory kawałek ziemi, już wcześniej kupowany przez lata. A wszystko przez to, że prezes SoftSystemu od dawna zachwycał się widokami na pierwszej górze Pogórza Dynowskiego i chciał w tym miejscu spędzać jak najwięcej czasu, bez konieczności zaglądania w okna sąsiadom.
 
Dziś są dumni, że udało się im stworzyć miejsce, gdzie nie ma kiczu i plastiku, wszystkie meble są z litego drewna, a dookoła tylko naturalne materiały wykończeniowe. SPA urządzili oryginalnymi meblami sprowadzonymi z Indii, a w kuchni uznają tylko żywność ekologiczną, żadnych półproduktów. 
 
- Hotelarstwa cały czas się uczymy, ale przynosi nam to coraz większą radość, efekty też są coraz bardziej widoczne – przyznaje Jolanta Waligóra. – Angażuję się w to bardzo, udało mi nawet wciągnąć w ten biznes córkę, która ciągle jeszcze jest odpowiedzialna za dział szkoleń w SoftSystemie, ale coraz bardziej pomocna jest też w Splendorze.
 
Gdy znana restauratorka, Magda Gessler, w trakcie swoich podróży zatrzymała się w ich hotelu, byli mile zaskoczeni jej wpisem do książki gości i pochwałą kuchni. Od tamtej wizyty wracała jeszcze kilkakrotnie. Z pewnością dla miejsca i restauracji, ale też dla widoków, jakie roztaczają się wokół hotelu. Okolice Lubeni, Siedlisk są przepiękne. 

- Konsekwentnie idziemy swoją drogą. Zawsze tak działaliśmy i hotel tego nie zmienił. Najważniejsza jest jakość, profesjonalizm, zaangażowanie oraz pokora i szacunek dla drugiego człowieka. Tego wymagamy od siebie i od naszych współpracowników w biznesie – mówią Waligórowie. - I to się nie zmieni. 
 
 

KOMENTARZE

Biznes na szpilkach - kobiety sukcesu

Prywatnie są żonami i matkami. Znamy je jednak z zupełnie innej strony. Przedstawicielki...

Firmy rodzinne. Blaski i cienie

Najtrudniejsze są początki. Praca od świtu do nocy, by zbudować firmę. Gdy wszystko...

Chińska szansa

Opinia Tomasza Konika, partner w Deloitte, lider Deloitte China Services Group w Polsce, na temat współpracy biznesowej...

Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości - pomoc na starcie

AIP, czyli Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości, to największa w Europie sieć 40 centrów testowania swojego pomysłu na biznes w warunkach rynkowych. Pakiet AIP umożliwia...

Mój biznes - mój sukces. Warto skorzystać z dotacji

Bezzwrotne dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej są szansą dla ludzi ambitnych i przedsiębiorczych ? twierdzą Piotr z Chmielnika i Małgorzata z Biecza, którzy z takich dotacji...

zobacz więcej
Reklama

Od karabeli do katany. Płatnerz z Łańcuta

Antoni Adamski: W jaki sposób w XX wieku został Pan płatnerzem...

Beskid Niski. W dzikim ogródku z aniołami i widokiem na Cergową

Towarzystwo na wzgórzu między Iwlą a Teodorówką nieźle się dobrało. Hodowca kóz i psychiatra z Lublina, pani Leokadia z Kołobrzegu i producent kamiennych pieców...

Nie uważam, że wszystko w tym kraju musi być partyjne

Z dr. Pawłem Kucą, politologiem z Uniwersytetu Rzeszowskiego, rozmawia Aneta Gieroń

Dlaczego Fred Zinnemann nigdy nie wspominał o rodzinnym Rzeszowie?

Dlaczego Fred Zinnemann, kilkukrotny zdobywca Oscara, reżyser m.in. westernu "W samo południe", nigdy nie wspominał, że urodził się i wychował w Rzeszowie? - Dziadek...

Reklama

Nie żyje Rafał Potocki, dziennikarz Polskiego Radia Rzeszów

W czwartek wieczorem zmarł Rafał Potocki, reportażysta, reporter, wielokrotny szef letniej audycji Radio Biwak, znakomity dziennikarz i publicysta. We wrześniu skończyłby...

"Mężczyzna od kuchni." Życie to najlepsze, co mnie w życiu spotkało!

Z dr. Maciejem Ulitą, rzecznikiem prasowym Uniwersytetu Rzeszowskiego, rozmawia Idalia Stochla

Mężczyzna od kuchni. Dlaczego Wujek Mati?!

Mateusz Wójcik (Wujek Mati) współwłaściciel rodzinnej firmy jubilerskiej SILVEXCRAFT oraz twórca marki Giorre, której tradycje sięgają połowy lat 80-tych. Wokalista i lider rzeszowskiego zespołu 0% Normy...

Dyrektor biblioteki uniwersyteckiej w zawodach Ironman na Hawajach

Dr Bożena Jaskowska, dyrektor Biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskiego, spełniła swoje sportowe marzenie i uzyskała kwalifikację na Mistrzostwa Świata Ironman na Hawajach...

100 lat niepodległej Polski. BIZNESiSTYL.pl "Na Żywo"

100 lat temu Polska odzyskała niepodległość. Entuzjazm był niebywały. Udało się scalić społeczeństwo. Zorganizowano państwo. Uruchomiono gospodarkę, dźwignięto przemysł i… wybuchła...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 59

VIP Biznes&Styl Nr 59
w numerze m.in.:

• Sprężyny gazowe z FA Krosno • Ratowanie cerkwi w Baligrodzie • Lasowiak, co leczy serca i rozwija nowe technologie • Japońskie roboty i ręczna robota w Hucie Szkła w Jaśle • 100 lat niepodległej Polski
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.