Reklama

Warszawianka od pokoleń osiadła w domu przytulonym do Otrytu!

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 01-11-2015

Viktoria Krystosik. Fot. Tadeusz Poźniak

Viktoria Krystosik. Fot. Tadeusz Poźniak

Sam środek Bieszczadów, dom przytulony do stoku Otrytu, dookoła tylko góry… i nagle na tym „końcu świata” ktoś gra na pianinie. - Nie ma czegoś takiego, jak koniec świata, tam zwykle jest początek nowego, lepszego świata – śmieje się Viktoria Krystosik. Warszawianka od kilku pokoleń, która 26 lat temu zobaczyła Bieszczady i już wiedziała, gdzie będzie jej dom. 
 
Dziewicza przyroda, która pozwala zachować człowiekowi zewnętrzny i wewnętrzny spokój, okazała się tak ważna dla Viktorii, że już jako piętnastolatka, która w 1989 roku trafiła w Bieszczady na obóz wędrowny, wiedziała, że tutaj będzie jej dom. 
 
Warszawianka od pokoleń, z Mokotowa i Saskiej Kępy, tak zachwyciła się spokojem tego miejsca, że od tamtego pierwszego obozu, wracała tu już co roku. Gdy jak studentka psychologii na Uniwersytecie Warszawskim wychodziła za mąż, udało się jej przekonać męża, by pieniądze otrzymane w prezencie ślubnym przeznaczyć na kupno działki w Bieszczadach. Wypatrzyła piękne dwa hektary w Chmielu, na stoku Otrytu, w otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego i już w swojej głowie widziała dom, na który przyszło jej poczekać 20 lat.
 
- Chciałam pracować z ludźmi i pomagać.  W liceum marzyłam o prowadzeniu ośrodka rozwoju wewnętrznego, a koleje życia powoli doprowadziły mnie do tego miejsca – opowiada Viktoria. I choć trudno zauważyć na pierwszy rzut oka, ma w sobie nieprawdopodobny hart ducha. Przed laty potrafiła całą dobę jechać z małymi córeczkami z Warszawy do Chmiela, tylko po to, by kilka dni pobyć w sąsiedztwie gór. Nigdy nie postrzegała też Bieszczadów jako formy ucieczki przed światem. Kończąc kolejne studia, zawsze tu wracała, bo uważała je za dobre miejsce do pracy. Blisko przyrody, na odludziu, widziała tu szanse dla siebie i swojej rodziny na szczęśliwe życie.
 
Jej rodzice byli przerażeni, gdy wiele lat temu z ledwie trzymiesięczną córką Oleną i byłym mężem wędrowała w środku zimy do schroniska Pod Małą Rawką. – Byliśmy młodzi, ale nigdy nie brakowało nam odpowiedzialności – mówi Viktoria Krystosik. – To miejsce dobrze kształtuje charakter, co widać po historii moich dzieci. Niczym niezakłócona natura zachwyca, a historia tych gór ma swoje ogromne znaczenie, uczy pokory i szacunku dla przeszłości. Kiedyś mówiono o Bieszczadach; co gospodarstwo, inne wyzwanie. Taka tolerancja wyznaniowa, światopoglądowa jest mi bliska. I pewnie dlatego bardzo się wzruszyłam, gdy jakiś czas temu na naszej górce w Chmielu ćwiczył jogę znajomy Polak z Kanady, a ponad 80 - letni sąsiad z Krywego, podszedł do mnie mówiąc, że nie chciał do nas zachodzić, bo widział, że ktoś się modlił. Nie chciał mu przeszkadzać, bo przecież wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga i każdy modli się na swój sposób.
 
Ale ten dom, z okien którego Viktoria patrzy dziś na górską panoramę, stoi dopiero od 3 lat, a ona w Bieszczady na stałe przyjechała dopiero 6 lat temu. – Wcześniej były studia, wychowanie córek, wyjazd na kilka lat do Kanady, gdzie pracowałam w ośrodku dla młodzieży z problemami psychicznymi, zgłębianie tajników hatha jogi wg metody Sivanandy, kurs dla nauczycieli w Aśramie Sivanandy w Val- Morin w Kanadzie, w końcu zajęcia prowadzone w centrum Sivanandy w Montrealu – mówi.
 
I choć tęskniła do swojej górki w Chmielu, po powrocie z Kanady znów na kilkanaście lat osiadła w Warszawie, na Saskiej Kępie, gdzie opiekowała się bliską krewną. – To było wspaniałe doświadczenie dla mnie oraz Oleny i Marcysi, moich córek. Przebywanie na co dzień z osobą, która potrzebuje naszej pomocy, jest najlepszą lekcją empatii – mówi Viktoria Krystosik. – To był też czas intensywnego dokształcania się, ukończyłam Instytut Integralnej Psychoterapii Gestalt w Krakowie, szkołę Psychoterapii Zorientowanej na Proces oraz dwuletni staż w Młodzieżowym Ośrodku Psychoterapii w Warszawie. I gdy okazało się, że w Warszawie nic nas już nie trzyma, na zawsze odeszła moja cioteczna prababka, wyjazd do Chmiela stał się czymś tak naturalnym jak oddychanie.

Viktoria, Marcysia i Olena wynajęły domek w Chmielu, ale szybko okazało się, że z kwatery muszą zrezygnować. Wtedy przesądził głos dziewczynek - te zdecydowały, że zamieszkają w maleńkiej, 15 – metrowej chatce na ich górce w Chmielu, gdzie bez wody i prądu przez dwa lata dzielnie dawały sobie radę. Dziewczynki dojeżdżały do szkoły podstawowej i gimnazjum w Lutowiskach, a Viktoria kilka razy w tygodniu do pracy w Sanoku.
 
 
Reklama
-  Ciężkie czasy, ale dziewczynki ani raz się nie zbuntowały, wręcz przeciwnie, wspierały mnie w trwaniu tutaj, a ja nigdy niczego nie zrobiłam wbrew ich woli. Trzy lata temu udało się nam wybudować dom i tak trwa nasz najlepszy, bieszczadzki czas, w którym dwa lata temu urodził się jeszcze mój synek Remigiusz. 
 
Ktoś może się zastanowić, co może wyniknąć z nauki przy świecach oraz noszenia wody ze strumienia? Wszystko, co najlepsze. Marcysia rozwinęła tutaj swoją muzyczną pasję, znalazła w Lesku świetną nauczycielkę muzyki. Olena miała tak imponujące wyniki w nauce, że będąc jeszcze w gimnazjum w Lutowiskach wyjechała na stypendium do Wielkiej Brytanii, tam ukończyła liceum, a w tym roku rozpoczęła w Londynie studia z literatury porównawczej. 
 
- Pamiętam czas, gdy w środku zimy, w nocy wracałam z pracy w poradni psychologicznej w Sanoku, zatrzymywałam się pod naszą górką, dłuższą chwilę odpoczywałam w samochodzie, a potem w śniegu po uda przez pół godziny brnęłam do naszej maleńkiej chatki na szczycie – wspomina Viktoria. – Wychodziłam na górę, widziałam dziewczynki, słyszałam tę ciszę dookoła i wiedziałam, że to ma sens, że przetrwamy i doczekamy się domu z ogromnym drewnianym tarasem. I on jest - Bieszczadzkie Marzenie. Nazwa oczywiście nie przypadkowa, bo prosto z serca, symbol licealnych marzeń, które stały się życiowym spełnieniem.
 
I może trudno w to uwierzyć, ale Marcysia i Olena czują się z Chmielem i Bieszczadami bardzo mocno. Olena zafascynowana jest nie tylko literaturą, ale też tworzeniem optymalnych systemów edukacyjnych i niewykluczone, że kiedyś będzie tworzyła własną szkołę, być może też w górach, ale w Bułgarii, skąd pochodzi jej narzeczony. Obie dziewczynki zgłębiają też tajniki jogi, a Viktorii coraz lepiej udaje się tworzyć w Chmielu, w ich domu – ośrodek rozwoju świadomości, gdzie odbywają się zajęcia i warsztaty i gdzie zatrzymuje się coraz więcej turystów.
 
Urzekają widoki i klimat miejsca - niezwykły spokój, jaki panuje na górce. Absolutna cisza, którą niekiedy przerywają piękne dźwięki płynące z pianina – to Marcysia gra Remigiuszowi.
 
Viktoria, która w Centrum Rozwoju Edukacji w Warszawie ukończyła cykl szkoleń m.in. „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały i jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”, „Rodzeństwo bez rywalizacji” oraz „Nastolatek”, prowadzi też w domu w Chmielu szkołę dla rodziców i wychowawców rekomendowaną przez  MEN. - Uczymy się o potrzebach dzieci, jak zadbać o ich sferę emocjonalną. Dziecko, bowiem tak się zachowuje, jak się czuje – mówi Viktoria. – I to nieprawdopodobne, jak dobre efekty pracy z młodzieżą i rodzicami osiąga się organizując warsztaty blisko przyrody. Dużo szybciej następuje wyciszenie, nawiązanie kontaktu. Tego nie da się porównać do warsztatów w zamkniętych salach, w dużych ośrodkach. A niestety, współczesny świat składa się z presji, presji, raz jeszcze presji i w końcu depresji. 
 
Viktoria nie kryje, że joga, medytacja, są jej sposobem na życie. - W kulturze europejskie mamy bardzo zaniedbaną strefę emocjonalną i duchową, a mocno nakierowani jesteśmy na wyścig materialny. To błąd, za który płacimy zdrowiem i życiem – mówi. – Tak jak karmimy nasze ciało, tak samo trzeba karmić ducha. Może to być medytacja, modlitwa, każdy w swoim sercu musi sobie odpowiedzieć sam. 
 
- Mam duszę pioniera, bo pewnie wielu patrzyło na moje poczynania z przerażeniem, a ja wiem, że one mają sens – śmieje się Viktoria. – Chciałabym swoją wiedzą i doświadczeniem dzielić się z jak największą liczbą osób, zwłaszcza, że od tutejszych mieszkańców otrzymałam dużo wsparcia i ciepła. Stąd między innymi lekcje i warsztaty jogi organizowane cyklicznie w Chmielu dla osób z Polski i z zagranicy. 
 
Trudności wyzwalają niezwykłe siły i hartują osobowość. Trzeba tylko być cierpliwym – uważa Viktoria. – Bliskość przyrody daje nieprawdopodobną siłę, w bieszczadzkiej głuszy łatwiej dostrzegać rzeczy najważniejsze i umieć karmić emocje. Moje córki rozwinęły tutaj swoje talenty dużo bardziej, niż być może będąc w Warszawie. Jestem pewna, Olena także, że bez Lutowisk nie byłoby brytyjskiego liceum i studiów w Londynie. To miejsce, gdzie tak wiele trudów przeszłyśmy, paradoksalnie bardzo nas uszczęśliwiło i hojnie obdarzyło. Ale trzeba umieć słuchać siebie, zwłaszcza na przekór tym, którzy każą trzymać się schematów. 

KOMENTARZE

Reklama

Od karabeli do katany. Płatnerz z Łańcuta

Antoni Adamski: W jaki sposób w XX wieku został Pan płatnerzem...

Beskid Niski. W dzikim ogródku z aniołami i widokiem na Cergową

Towarzystwo na wzgórzu między Iwlą a Teodorówką nieźle się dobrało. Hodowca kóz i psychiatra z Lublina, pani Leokadia z Kołobrzegu i producent kamiennych pieców...

Nie żyje Rafał Potocki, dziennikarz Polskiego Radia Rzeszów

W czwartek wieczorem zmarł Rafał Potocki, reportażysta, reporter, wielokrotny szef letniej audycji Radio Biwak, znakomity dziennikarz i publicysta. We wrześniu skończyłby...

Dlaczego Fred Zinnemann nigdy nie wspominał o rodzinnym Rzeszowie?

Dlaczego Fred Zinnemann, kilkukrotny zdobywca Oscara, reżyser m.in. westernu "W samo południe", nigdy nie wspominał, że urodził się i wychował w Rzeszowie? - Dziadek...

Reklama

Nie uważam, że wszystko w tym kraju musi być partyjne

Z dr. Pawłem Kucą, politologiem z Uniwersytetu Rzeszowskiego, rozmawia Aneta Gieroń

Mężczyzna od kuchni. Dlaczego Wujek Mati?!

Mateusz Wójcik (Wujek Mati) współwłaściciel rodzinnej firmy jubilerskiej SILVEXCRAFT oraz twórca marki Giorre, której tradycje sięgają połowy lat 80-tych. Wokalista i lider rzeszowskiego zespołu 0% Normy...

"Mężczyzna od kuchni." Życie to najlepsze, co mnie w życiu spotkało!

Z dr. Maciejem Ulitą, rzecznikiem prasowym Uniwersytetu Rzeszowskiego, rozmawia Idalia Stochla

Dyrektor biblioteki uniwersyteckiej w zawodach Ironman na Hawajach

Dr Bożena Jaskowska, dyrektor Biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskiego, spełniła swoje sportowe marzenie i uzyskała kwalifikację na Mistrzostwa Świata Ironman na Hawajach...

100 lat niepodległej Polski. BIZNESiSTYL.pl "Na Żywo"

100 lat temu Polska odzyskała niepodległość. Entuzjazm był niebywały. Udało się scalić społeczeństwo. Zorganizowano państwo. Uruchomiono gospodarkę, dźwignięto przemysł i… wybuchła...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 58

VIP Biznes&Styl Nr. 58
w numerze m.in.:

• JIVR Bike z Mielca • Nauka uprawiana w symbiozie z biznesem • Lekarz, który zaraził się wirusem podróży • Twarze Podkarpacia. 10 lat VIP Biznes&Styl • Plakaty Wiesława Grzegorczyka • Kongres TSLA Expo 2018 Autosan wstaje z kolan • 50 lat zapory i elektrowni
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.