Reklama

Meble.pl - bo z rodziną najlepiej wychodzi się ... w biznesie

A A A
Katarzyna Grzebyk

Dodano: 27-04-2016

Stanisław i Jarosław Czarnik. Fot. Tadeusz Poźniak

Stanisław i Jarosław Czarnik. Fot. Tadeusz Poźniak

 
Po zmianach ustrojowych Stanisław Czarnik stracił pracę w przedsiębiorstwie, w którym pracował przez 20 lat. W 1990 roku wraz z trzema kolegami założył firmę Czarnik, która sprowadzała do polski traki Wood Mizer, a potem stopniowo rozszerzała działalność, aż przerosła ją spółka-córka Meble.pl S.A. Ta, założona przez syna Jarosława, skupia dziś kilka serwisów internetowych związanych z branżą wnętrzarską, a rok temu postanowiła zmienić działalność z reklamowej na sektor e-commerce, pozwalając klientom na zakup mebli, akcesoriów, laminatów oraz materiałów do produkcji mebli. Syn i ojciec przyznają jednak zgodnie, że ten biznes nigdy by się nie udał, gdyby w 2003 roku Jarosław nie uwierzył w moc Internetu i nie kupił domeny za 50 tys. zł. Bardzo duże w tamtym czasie pieniądze.
 
Syn Stanisława Czarnika, Jarosław, uwierzył w możliwości Internetu, kiedy ten w Polsce jeszcze raczkował. Tak powstała spółka Meble.pl, która przez pierwsze lata była nierentowna, a dziś zatrudnia w Rzeszowie ponad 130 osób i ma ambicje zdobywać rynek europejski. Meble.pl przerosła spółka-matkę, która zatrudnia siedem osób i tak jak 25 lat temu jest punktem dilerskim i serwisowym firmy Wood Mizer. W rodzinnym biznesie pracuje Stanisław Czarnik z żoną oraz jego syn Jarosław z żoną i dwiema córkami.  - Przez tyle lat prowadzenia biznesu potrafimy się dogadać, co wcale nie jest proste w przypadku firm rodzinnych -  zaznacza Jarosław Czarnik.
 
Od tartaku po branżę e-commerce
 
Stanisław Czarnik założył firmę wraz z dwoma kolegami z rodzinnej Kąkolówki, po tym jak zostało rozwiązane państwowe przedsiębiorstwo, w którym przez ponad 20 lat pracował. Firma otrzymała nazwę Czarnik, bo tak nazywali się wszyscy trzej wspólnicy. - Nie byliśmy spokrewnieni - przyznaje Stanisław Czarnik. - Prowadzenie działalności było trudne, bo do tej pory o nic nie musieliśmy się troszczyć, mieliśmy pracę i pensje. Po założeniu firmy o wszystko musieliśmy zadbać sami. 
 
Spółka Czarnik od początku była związana z firmą Wood Mizer, znanym producentem traków. To nie przypadek - pan Stanisław wraz z jednym ze wspólników, pracował przez pewien czas w USA u Jerzego Hajduczyka, który w 1990 roku sprowadził traki do Polski. Firma Czarnik pierwotnie była jedynym punktem dilerskim i serwisowym Wood Mizera w Polsce. - Pamiętam jak dziś, gdy w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, Jerzy Hajduczyk zadzwonił do mnie z informacją, że przejeżdżając przez Kanadę, zobaczył małą maszynę, która świetnie radziła sobie z dużym drzewem. Przysłał mi kasetę video, żebym pokazał tartacznikom pracę tej maszyny. Ciężko było ich przekonać, zresztą sam nie wierzyłem, jak zobaczyłem pracę Wood Mizera - wspomina Stanisław Czarnik.
 
Firma wzięła kredyt 30 tys. USD i zakupiła własny trak, zajęła się produkcją drewna. Tartak bardzo szybko się rozwijał. W latach 1991 - 2001 firma Czarnik świadczyła usługi dla największych firm budowlanych i była największym tego typu przedsiębiorstwem w regionie. Handlowała też sklejkami i pytami OSB. Miała również epizod w budowie domów: wybudowała na rzeszowskiej Baranówce dziewięć domów w zabudowie szeregowej w technologii szkieletu drewnianego, w typowym amerykańskim systemie budownictwa (konstrukcja drewniana, płyty OSB, wełna mineralna, gont bitumiczny, siding). W 1998 roku zatrudniała już 70 pracowników. W tym samym roku z firmy odszedł pierwszy wspólnik, w 2001 roku - drugi. Wtedy do firmy jako współwłaściciel wszedł syn pana Stanisława, Jarosław. 
 
Nauka biznesu w tartaku i na wózku widłowym
 
Miał już spore doświadczenie, bo karierę w biznesie zaczynał w wieku 18 lat, dorabiając sobie w firmie ojca. Dwa lata później został pracownikiem fizycznym w tartaku. - Miałem szczęście pracować na wszystkich stanowiskach w firmie, od sprzątacza, pomocnika operatora maszyny, przez operatora wózka widłowego do manipulatora surowca. Po kilku latach zdobyłem posadę majstra. Dzięki temu wiem, jak wygląda praca, zwłaszcza fizyczna, na wielu stanowiskach w mojej firmie - mówi Jarosław Czarnik.
 
Jarosław szukał nowego pomysłu na biznes. Najpierw postanowił rozszerzyć działalność o produkcję mebli na zamówienie. Ponieważ interesował się dopiero raczkującym w Polsce Internetem, postanowił kupić domenę, która miała promować wyroby meblarskie. - Dowiedziałem się, kto jest właścicielem domeny meble.pl i w 2003 roku odkupiłem ją na rynku wtórnym za niemałą cenę, bo ok. 50 tysięcy złotych. To była wielka inwestycja, choć mój tato nie do końca wiedział o co chodzi, bo z Warszawy przywiozłem jedynie kartkę papieru - wspomina prezes firmy Meble.pl S.A.
 
Zakup domeny siłą napędową biznesu
 
Reklama
Zakup ten okazał się punktem zwrotnym w rozwoju biznesu. Zamówienia na meble spływały z całej Polski, a gdy zaczęły nadchodzić zamówienia z Londynu, właściciel domeny zrozumiał, jak duży tkwi w niej potencjał. - Stwierdziłem, że skoro taką małą firmę znalazł ktoś w Londynie, szkoda wykorzystywać domenę jedynie do promocji lokalnej działalności. Postanowiłem zbudować serwis reklamowy, w którym właściciele firm meblowych mogliby prezentować na nim swoją ofertę. W ten sposób w 2004 roku powstał serwis Meble.pl i zaczął się dość szybko rozwijać - przyznaje Jarosław Czarnik. 
 
Przez dwa i pół roku serwis był nierentowny, finansowała go firma Czarnik, dokładając do niepewnego biznesu po kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Trudne początki wynikały z faktu, że przedstawicielom serwisu bardzo trudno było przekonać przedsiębiorstwa z branży meblowej do wykupywania reklam. Branża meblarska nie rozumiała Internetu, a tym bardziej konieczności reklamowania się, natomiast Jarosław Czarnik chciał uczynić serwis liderem w branży. Meble.pl miały być najlepszym, największym i prestiżowym serwisem. Jego właściciel nie chciał też sprzedawać reklam za pół darmo. Budowanie serwisu trwało kilka lat, w tym czasie Meble.pl wykupiły kilka konkurencyjnych domen i działających serwisów branżowych.
 
W 2008 roku do Jarosława Czarnika zgłosił się fundusz inwestycyjny IIF zainteresowany dokapitalizowaniem serwisu, co wiązało się z utworzeniem osobnej spółki. Po negocjacjach właściciel zgodził się odsprzedać część udziałów i powstała spółka Meble.pl Sp z o.o. gdzie firma Czarnik wniosła aportem zorganizowaną część swojego przedsiębiorstwa a IIF wniósł niemały zastrzyk gotówki. W latach 2014 i 2015 kolejni inwestorzy prywatni dokapitalizowali spółkę, która w międzyczasie zmieniła status na spółkę akcyjną. Obecnie Firma Czarnik pozostawiła sobie 60 procent udziałów, pozostali akcjonariusze mają 40 procent. Okazało się, że była to dobra decyzja, bo firma po zmianie modelu biznesowego na spółkę akcyjną zaczęła się rozwijać jeszcze szybciej. W 2008 roku Meble.pl liczyły sześciu pracowników i miały 3 miliony złotych przychodu z reklam. Niedługo później do Mebli.pl zaczęli przechodzić całe działy personalne firmy Czarnik, która skoncentrowała się na działalności handlowej i serwisowej Wood Mizera. 
 
Unikatowa technologia produkcji mebli na wymiar
 
Meble.pl S.A. skupia dziś kilka serwisów internetowych związanych z branżą wnętrzarską. Rok temu postanowiła zmienić działalność z reklamowej na sektor e-commerce, pozwalając klientom na zakup mebli, akcesoriów, laminatów, materiałów do produkcji mebli.
 
- Obecnie koncentrujemy się na najnowszym przedsięwzięciu, jakim są meble na wymiar do samodzielnego montażu. Jest to unikatowy projekt na skalę europejską. Jego wyjątkowość polega na tym, że klient może zamówić przez Internet pojedynczy mebel wg własnych wymiarów, wybrać kolor z palety ponad 200 dekorów, a następnie w całkowicie automatyczny sposób zostaje zaprogramowany cykl produkcyjny. Klient na etapie tworzenia w konfiguratorze mebla widzi od razu cenę. Produkcja również jest zautomatyzowana począwszy od magazynu przez proces cięcia, oklejania krawędzi, a następnie wykonywane są wszelkie nawierty i frezowania. Człowiek występuje wyłącznie w fazie pakowania. Klient otrzymuje meble do samodzielnego montażu w ciągu 7 dni od dnia opłacenia zamówienia. Montaż jest niezwykle prosty, gdyż również instrukcje generowane są automatycznie pod zamówienie klienta.  
 
Meble.pl są jedyną firmą w Europie, która posiada taką technologię produkcji mebli na wymiar, ale pracuje już nad kolejnymi innowacyjnymi rozwiązaniami. - W kwietniu ruszamy z produkcją szaf przesuwnych, pracujemy też nad kolekcją mebli gabinetowych - dodaje prezes Meble.pl S.A. - Obecnie mamy 45 milionów przychodów rocznie i bardzo ambitne plany rozwojowe. Poszukujemy inwestorów z grubym portfelem, bo planujemy duże inwestycje. 
 
Jarosław Czarnik przyznaje, że ten biznes nigdy by się nie udał, gdyby w 2003 roku nie uwierzył w moc Internetu i nie kupił domeny. - Pracowałem w tartaku, kupując domenę, porywałem się z przysłowiową motyką na księżyc. Zachciało mi się stworzyć najlepszy serwis meblarski, o czym nie miałem bladego pojęcia. Udało się. Duże wsparcie dały nam środki unijne, skorzystaliśmy z czterech programów, na początku tego roku złożyliśmy kolejne wnioski - mówi. - Jako polska firma chcemy zdobywać rynki europejskie i zbudować markę "Meble" w Europie. 
 
Firma Meble.pl ma kilka oddziałów w Polsce (od 1 kwietnia 2016 r. dużą powierzchnię w Warszawie). Skupuje już europejskie domeny meblowe. Ostatnią dużą transakcją był zakup domeny "meble.com", bo plany biznesowe właścicieli firmy wcale nie kończą się na Europie.

KOMENTARZE

Reklama

Pamięć o Powstaniu Warszawskim

Z Barbarą Wyrzykowską, łączniczką w Powstaniu Warszawskim, emerytowaną nauczycielką...

Amalia z Brühlow Mniszchowa. Pani z rokokowej Dukli

Polska historiografia różnie oceniała...

Maria Fajger nowym prezesem ARiMR. Na razie pełniącym obowiązki

Od wtorku, 1 sierpnia Maria Fajger jest prezesem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Warszawie. Pełnienie obowiązków prezesa ARiMR powierzyła jej premier...

Saksonka na rzeszowskim Zamku

Joanna von Stein zu Jettigen (1723 - 1783) druga żona Jerzego Ignacego Lubomirskiego (1687- 1753) nie wyróżniała się szczególnymi przymiotami poza urodą. Historycy postrzegają ją jednak jako osobę, która sprawiła - choć może nie...

Witaj szkoło! Felieton Magdaleny Zimny - Louis

W mediach buchnęła kampania reklamowa skierowana do rodziców szykujących swoje pociechy do nowego roku szkolnego. Każdy kochający rodzic dostaje z ekranu wskazówkę, żeby nie powiedzieć zawoalowany...

Reklama

Krzysztof Tokarz. Cel jest jasny - być najlepszym

O Krzysztofie Tokarzu, prezesie Specjału, piszą nie bez podziwu: "Postawił się Biedronce i Lidlowi. Polski menedżer jednoczy sklepikarzy pod polską flagą i kosi miliardy". Sensacyjny tytuł potwierdzają...

Ryszard Jania: W motoryzacji ważny jest sojusz!

Gdy w 1993 roku Pilkington jako producent szkła budowlanego wchodził do Polski, Ryszard Jania był tarnobrzeskim wicewojewodą. Gdy na fali motoryzacyjnego boomu w Polsce w 1997 roku powstawał Pilkington...

Prof. Zbigniew Krysiak: Europa potrzebuje Roberta Schumana

Z prof. Zbigniewem Krysiakiem, prezesem Instytutu Myśli Roberta Schumana w Warszawie, rozmawia Antoni Adamski

Sprawiedliwi i Zygmunt Rolat - Holocaust w ich pamięci

- Nasz ojciec zaryzykował życie całej rodziny, ukrywając od 1942 roku Mojżesza Kestena na strychu. Mówił nam, że drugiemu człowiekowi trzeba pomóc, bo może i my znajdziemy się kiedyś...

Walczył w AK i budował schron dla Hitlera. Właśnie otrzymał Krzyż Oficerski

Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, jedno z najwyższych odznaczeń państwowych, otrzymali w poniedziałek 28 sierpnia dwaj mieszkańcy...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY