Reklama

Bez teatru nijak żyć! Benefis Marioli Łabno - Flaumenhaft

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 20-06-2017

Mariola Łabno - Flaumenhaft. Fot. Tadeusz Poźniak

Mariola Łabno - Flaumenhaft. Fot. Tadeusz Poźniak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
Na zacnym fotelu królowej przez kilka godzin w poniedziałkowy wieczór w Wojewódzkim Domu Kultury Mariola Łabno - Flaumenhaft zbierała hołdy i pochwały za trzy dekady na teatralnych deskach, ale w końcu Królowa Sceny jest tylko jedna! Podczas uroczystego  benefisu, rzeszowska aktorka uhonorowana została też Złotym Krzyżem Zasługi od Prezydenta RP Andrzeja Dudy, Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis od ministra kultury oraz nagrodą od prezydenta Rzeszowa.
 
Benefis w Klubie Turkus przygotowało Towarzystwo Kultury Teatralnej w Rzeszowie, które od 6 lat świętuje jubileusze najwybitniejszych rzeszowskich aktorów. Laudację na cześć Marioli Łabno - Flaumenhaft wygłosiła Milena Tejkowska, a koledzy - aktorzy z Teatru im. Wandy Siemaszkowej: Justyna Król, Małgorzata Pruchnik - Chołka, Michał Chołka oraz Marek Kępiński przygotowali dla niej niespodziankę sceniczną. Nie zabrakło też akcentu z zaprzyjaźnionego Teatru Maska - Henryk Hryniewiecki wystąpił z piękną, wzruszającą "animacją lalki", która do złudzenia przypominała Mariolę Łabno.
 
Specjalnie dla jubilatki zaśpiewała też Barbara Szałapak, aktorka  Teatru Ludowego w Krakowie, która w poniedziałkowy wieczór wystąpiła w podwójnej roli. Jako członek zarządu Związku Artystów Scen Polskich gratulowała też Marioli Łabno 30 lat na scenie. Jubilatka doczekała się nawet okazjonalnej poezji, a wiersze na jej cześć wygłosili: Marek Pękala oraz Milena Tejkowska.
 
- Bez teatru nie potrafię i nie chcę wyobrażać sobie życia - mówi Mariola Łabno - Flaumenhaft. I zdania nie zmienia od 30 lat, odkąd jako 22 - latka zadebiutowała na deskach Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie rolą ślicznej Angeliki Arnoux w "Balu manekinów".  8 lat później, jeszcze ładniejsza jako Panna Młoda w "Weselu", debiutowała w rzeszowskim teatrze Siemaszkowej. Filigranowa blondynka, z warkoczami spływającymi za pas, zachwyciła publiczność. A Mariola Łabno - Flaumenhaft?! Jeszcze nie wiedziała, ale przeczuwała, że Rzeszów stanie się dla niej ważny. Przez ostatnie 22 lata wrosła w miasto, w "Siemaszkę" na amen. 
 
 
Fot. Tadeusz Poźniak
 
Reklama
Przez trzy dekady wykreowała ponad 100 postaci teatralnych. Trudno wymienić wszystkie, ale nie da się zapomnieć  Marioli jako Tytanii - Hypolity w "Śnie nocy letniej", Maszy w "Trzech siostrach", Laury w "Szklanej menażerii", Kataryniarza w "Sztukmistrzu z Lublina", o którym reżyser spektaklu, wybitny Jan Szurmiej, powiedział, że jest najlepszym ze wszystkich, jakie reżyserował. Była też Marleną Dietrich w "Piaf", genialną "Shirley  Valentine", świetną Telimeną w "Panu Tadeuszu" i niepokojącą Angelą w "Coś w rodzaju miłości". Ostatnio nie sposób oderwać od niej wzroku w "Romantyzmie - Nowym Oczyszczeniu".
 
- Za każdym razem staram się zaczarować widza, wprowadzić go w tę nieprawdopodobną atmosferę, magię, która dzieje się w teatrze, swego rodzaju kłamstwo, ale jakże piękne i szlachetne - opowiada Mariola. - I gdy widzę te szeroko otwarte źrenice drugiego człowieka na widowni - to jest wspaniałe.  Całą energię, jaką mogę czerpać od widza - jego  zdziwienie, zachwyt, syk bólu albo łzę. To wszystko są magiczne chwile, dla których warto dać całą siebie. I ludzie to czują, dziękują za spektakle, chcą zamienić choćby kilka słów na ulicy, w kolejce. W sms-ach ślą ciepłe słowa, życzenia, dzielą się emocjami, a wszystko to łechce próżność i uskrzydla. Dzięki temu 4 lata temu miała zapał i odwagę, by wspólnie z Beatą Zarembianką stworzyć prywatny Teatr "Bo Tak", którego jest pomysłodawczynią i współwłaścicielką, a z którym świętowała już 4 premiery.
 

Fot. Tadeusz Poźniak
 
Marioli Łabno - Flaumenhaft  udała się rzadka sztuka połączenia pasji z zawodem oraz radości bycia wśród ludzi. Wszyscy oni: przyjaciele, wierni widzowie oraz wielbiciele jej talentu tak szczelnie wypełnili w poniedziałek przestrzeń Klubu Turkus, że życzeniom i gratulacjom nie było końca. Przez wiele lat była aktywnym członkiem Lions Club w Rzeszowie, który tworzyła. Bez niej nie wyobrażają sobie już życia wychowankowie Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci z Dysfunkcjami Rozwojowymi "BRUNO" z  Rzeszowa, z którymi od kilku lat  przygotowuje sztuki teatralne. Pokochali ją  też uczniowie i nauczyciele z Zespołu Szkół w Ropczycach, gdzie kolejne osoby zaraża miłością do teatru i gdzie systematycznie wraca, by wspierać ich w scenicznych przedsięwzięciach.
 
- Dlatego jestem wdzięczna losowi, że mogę pracować,  dotykać szlachetnej materii teatru, wadzić się z moimi postaciami. Bo aktor żyje wtedy, kiedy gra - mówi jedna z najpopularniejszych  i najbardziej lubianych aktorek Teatru im. Wandy Siemaszkowej.  

KOMENTARZE

TEATR bo tak. Nowy teatr w Rzeszowie

Na teatralnej mapie Rzeszowa pojawia się kolejne ciekawe miejsce. Teatry prywatne...

Mariola Łabno-Flaumenhaft: Modna w życiu i na scenie

Mariola Łabno ? Flaumenhaft, jedna z najbardziej...

Premiera "Prawdy" Teatru "Bo Tak"

W niedzielę na deskach sali kameralnej Filharmonii Podkarpackiej odbędzie się oficjalna...

Czym nas kusi Teatr Siemaszkowej?!

Kilka tygodni temu było performatywne czytanie sztuk Tadeusza Różewicza, w piątek w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie doczekaliśmy się kolejnego nowego przedsięwzięcia - otwarcia Kawiarni Artystycznej, która wiedzie...

Premiera spektaklu "Janek i Haneczka"

Przy pełnej sali, jakiej nie powstydziłby się dobry festiwal teatralny, w niedzielę w sali koncertowej Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego odbyła się premiera spektaklu "Janek i Haneczka" grupy teatralnej "TEATRINO...

zobacz więcej
Reklama

Saksonka na rzeszowskim Zamku

Joanna von Stein zu Jettigen (1723 - 1783) druga żona Jerzego Ignacego Lubomirskiego (1687-...

Świat rzeszowskich rzemieślników. Kapelusze od pani Stasi

Pochodzi z Kresów, z Dobromila. Szczęśliwy przypadek sprowadził ją do Rzeszowa, gdzie od kilku dekad prowadzi kultowy biznesy. Najpiękniejsze kapelusze w mieście od zawsze...

Janusz Szuber uhonorowany statuetką VIP magazynu VIP BIZNES&STYL

W Muzeum Historycznym, miejscu szczególnym dla Janusza Szubera, ten wybitny polski poeta, felietonista i eseista na stałe związany z Sanokiem, odebrał statuetkę VIP...

Kasowski - od fotograficznej pasji po zakład w Rzeszowie

Na ulicy Kościuszki w zakładzie fotograficznym Franciszka Kasowskiego spotykać można każdego, kto kocha dobrą fotografię. Początki kultowej dziś firmy sięgają lat 80-tych. Cztery...

Reklama

Pola Minster: Kobiety zawsze będą miały trudniej w życiu

Z Polą Minster, artystką malarką, której wystawa gościła w rzeszowskiej Galerii TO TU w Rzeszowie rozmawia Alina Bosak.

Ryszard Dudek żegna BWA wystawą. Obok akcja-interpretacja

"Trzydziestoośmioptyk" to cykl obrazów, które Ryszard Dudek namalował w 2016 i 2017 roku – ostatnim roku swojej pracy w BWA. Dyrektor rzeszowskiego Domu Sztuki odchodzi na emeryturę...

Powrót Abrahama. Ocaleni Żydzi z Podkarpacia

Nie byłoby dziś licznej gromadki dzieci i wnuków Abrahama Segala z Izraela, gdyby nie Cwynarowie z Markowej. Jego losy udało się lepiej poznać w 2004 roku, kiedy w Markowej odsłaniano pomnik poświęcony...

Z getta w Rzeszowie do Hollywood. Roman Harte, ocalony Żyd z Podkarpacia

Na grobie Wiktorii i Józefa Ulmów w Markowej jest napis "Kto ratuje jedno życie, jakby świat cały ratował". To tutaj, w muzeum ich imienia, które...

Odeszli w ostatnim roku...

W ostatnim roku pożegnaliśmy wiele osób zasłużonych i związanych z Podkarpaciem. Przypominamy sylwetki kilku postaci ważnych dla regionu.

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY