Reklama

Artystyczne wędrówki Nikifora do Rzeszowa, Krosna, Jasła i Przemyśla

A A A
Antoni Adamski

Dodano: 06-06-2018

Nikifor, reprodukcja Piotr Droździk, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu

Nikifor, reprodukcja Piotr Droździk, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu

Od lat trzydziestych ubiegłego stulecia do ostatnich lat swego życia Nikifor odbywał liczne podróże artystyczne. Przemierzył nie tylko najbliższe okolice z malowniczą Doliną Popradu. Odwiedził także Tarnów, Rzeszów, Krosno, Jasło i Przemyśl. Dotarł nawet do Lwowa.

Nie było z tym najmniejszego problemu – wyjaśnia Zbigniew Wolanin, etnograf, kurator Muzeum Nikifora w Krynicy – Oddziału Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. – Pociąg odjeżdżał z Krynicy o godzinie 7, we Lwowie był punktualnie na 15. Między dawną stolicą Galicji a uzdrowiskiem panował ożywiony ruch. Przyjeżdżała tu na odpoczynek cała elita kulturalna i biznesowa. Wybudowano nawet dla niej specjalny dom wczasowy „Lwigród”.

Podróże Nikifora były pełne niespodzianek, ponieważ najczęściej nie stać go było na bilet kolejowy. Szukał pomocy u współpasażerów, próbował sprzedawać swoje obrazki, których nikt nie chciał. Gdy te usiłowania nie przynosiły rezultatów, konduktor wysadzał go na najbliższej stacji. Malarz nie odczuwał tego jako dotkliwej przykrości, gdyż nadarzała mu się okazja do namalowania kolejnego dworca kolejowego. Uwielbiał ten temat. Przedstawiał zarówno małe wiejskie stacyjki, jak i ogromne dworce mijanych miast.

Dworzec kolejowy w Przemyślu, reprodukcja Piotr Droździk, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu

Dworzec kolejowy w Przemyślu, reprodukcja Piotr Droździk, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu

Po wojnie kolejowe przygody Nikifora nabrały szczególnego charakteru. W ramach akcji „Wisła” od kwietnia do lipca 1947 roku władze przesiedliły miejscowych Łemków z terenów Beskidu i Bieszczad na Ziemie Odzyskane. Widoki Krynicy pędzla artysty-żebraka wzbudziły szczególną czujność milicji: może pracuje on dla UPA? Wysiedlony wówczas Bazyli Sowa wspominał: „Jażem był wysiedlony 17 lipca i wtedy przywieźli do Łabowej tego Nikifora. Strasznie go obstawiali, bo szpiega przywieźli! (…) Znałem go z Krynicy sprzed wojny i tak sobie myślałem, żeby niemowa był szpiegiem – to raczej dziwne”.

Trzy razy zesłany, zawsze wracał do Krynicy

Malarz miał część języka przyrośniętą do podniebienia przez co niezrozumiale bełkotał. Ta niemożność porozumienia z władzą przesądziła o jego losie. Wywieziony pod Szczecin wrócił koleją oraz pieszo – tak, jak się dało - do Krynicy. Z miejsca został zesłany po raz drugi już nie jako szpieg, lecz jako Łemko. Gdy wrócił powtórnie, miał zostać odesłany po raz trzeci - tym razem za żebractwo.

Wówczas ujął się za nim burmistrz, a zarazem lekarz naczelny uzdrowiska, Ryszard Marmoń. 31 sierpnia 1948 r. wystawił mu zaświadczenie z pieczęciami i doklejoną fotografią.  Czytamy w nim, iż Nikifor, zwany „Matejko”, jest synem głuchoniemej o nieznanym nazwisku. Urodzony w 1895 roku (wg jego zapodania) jest kawalerem i trudni się ulicznym malarstwem. „Wzrostu średniego, włosy ciemnoblond, czoło wysokie z lekką łysiną z przodu, oczy szare, nos proporcjonalny, niewyraźna mowa i przytępiony słuch”.

Dokument wystarczył na kolejne siedem lat. W sierpniu 1955 r. milicja odebrała mu go, zatrzymując właściciela za włóczęgostwo i kierując do domu starców. Interweniował wówczas historyk sztuki Andrzej Banach z Krakowa, powojenny odkrywca sztuki Nikifora. Banach napisał mu również na kartce swój adres „na wszelki wypadek”, choć nie wierzył, iż malarz potrafi z niego skorzystać. Jakież było jego zdziwienie, gdy zjawił się nieoczekiwanie. Wizyta trwała dwa tygodnie. Nikofor regularnie wracał do Banacha. Powstał wtedy wizerunek krakowskiej kamienicy przy ul. Mikołajskiej. Podobnie jak później kamienicy w Warszawie, w której mieszkał etnograf Aleksander Jackowski. Nikifor miał znakomitą pamięć do architektury. Na akwareli utrwalił detale obu budynków. Ich wygląd poddał jednak pewnym korektom. W kamienicy krakowskiej zmienił nieładne wystawy sklepowe. Warszawską podwyższył o jedno piętro. Obie ulice upiększył obsadzając je drzewkami, których w rzeczywistości nie było. Będąc w stolicy namalował także Pałac Kultury i Nauki, lecz otoczył go domami. Zmienił proporcje gmaszyska, czym wprawił w podziw architektów, znajomych Aleksandra Jackowskiego.

Dworzec kolejowy w Krośnie, reprodukcja Piotr Droździk, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu

Podróżował także własnym samochodem, z kierowcą

 Ostatnie podróże Nikifor odbywał własnym samochodem, prowadzonym przez jego opiekuna artystę-plastyka Mariana Włosińskiego. Przyjechał nim przed gmach warszawskiej „Zachęty”, która w 1967 r. zorganizowała retrospektywną wystawę jego prac. Z Włosińskim odbył także lotniczą podróż do Bułgarii. W samolocie dopytywał, dlaczego nad chmurami nie widzi latających aniołów. Przywiózł serię nadmorskich pejzaży oraz wizerunki: własny i opiekuna jadących na wielbłądach. Ostatnie swoje podróże odbywał do okolicznych cerkiewek, m.in. w Pielgrzymce k. Jasła. Zmarł 10 października 1968 r. w sanatorium gruźliczym w Foluszu pod Jasłem.

Pisząc o życiu i wędrówkach Nikifora niczego nie możemy stwierdzić z całkowitą pewnością. Podróże Doliną Popradu i trasą kolejową do Lwowa w latach 30.  można uznać za wędrówki artystyczne. Świadczą o tym jego szkicowniki, na kartach, których znajdujemy widoki cerkiewek, kościołów, dworców kolejowych, krajobrazy oraz panoramy miast. Raczej nie malował z natury.

Nikifor nieustannie doskonalił swój warsztat

Odtwarzał zapamiętany widok. Jeśli nie był pewny jakiegoś szczegółu, kilkakrotnie wracał w to samo miejsce. Malarz z biegiem lat doskonalił swój warsztat tak, aż osiągnął biegłość kandydata na studia architektoniczne. Świadczy o tym precyzyjny wizerunek wieży katedry tarnowskiej oraz kościoła oo. bernardynów w Rzeszowie. Pojawia się on na kartach szkicownika kilkakrotnie. Raz z nieistniejącym w rzeczywistości szpiczastym hełmem wieży od strony zachodniej. Na kolejnych szkicach artysta kształt hełmu poprawił na barokowy. Zwraca uwagę wejście od południa umieszczone w nawie (a nie w parterze wieży), zwieńczone spiczastym daszkiem, który nie istnieje. Można wyjaśnić te zmiany „ulepszeniami” dokonywanymi niekiedy w czasie malowania. Korekty są raz mniejsze, raz większe. Na przykład kopułę cerkwi w Tyliczu przedstawił przymocowaną łańcuchami. „To dlatego, żeby wiatr nie zerwał”- wyjaśniał. Łańcuchy nigdy nie istniały - ani w Tyliczu, ani na dachu żadnej innej cerkwi.

Reklama

Reprezentacyjne dworce we Lwowie i Przemyślu (podpisanym: „PRZEMYSŁ”) zwracają uwagę dbałością o precyzyjne odtworzenie fasad budowli łącznie z detalem architektonicznym. Małomiasteczkowy dworzec w Krośnie ma również charakter studium z natury. Kłopoty sprawia widok dworca wiedeńskiego. Czyżby Nikifor zapuścił się aż tak daleko? Wyjaśnienie pośrednio przynosi ilustracja o zupełnie innym charakterze. Przedstawia ona dwóch starszych panów we frakach. Pod spodem napis: „ACCORD-FRANCO-ALLMAN”. Nie znaczy to, iż artysta znał francuski, skoro niezbyt dobrze władał polskim. Po prostu skopiował ilustrację dotyczącą podpisania jakiegoś porozumienia francusko-niemieckiego tak, jak posłużył się fotograficznym widokiem dworca wiedeńskiego.

Dworzec kolejowy w Wiedniu, reprodukcja Piotr Droździk, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu

Był „poetą architektury”: malował dworce kolejowe, dźwigi i statki

Miłość do dworców kolejowych pozostała Nikiforowi na całe życie. Przedstawia je wielokrotnie, tworząc nawet wiejskie stacyjki tam, gdzie nigdy nie poprowadzono linii kolejowej, jak np. we Florynce czy Szczawniku koło Muszyny. Ukryte u podnóża gór, oświetlone blaskiem zachodzącego słońca pozostają bezludne.  W tamtych czasach na dworcach skupiało się życie codzienne zarówno metropolii jak i niewielkiej mieściny. Tymczasem na akwarelkach Nikifora nigdy nie pojawia się sylwetka człowieka ani lokomotywa ze składem pociągu na torach. Malarz odtwarzał urządzenia techniczne, takie jak dźwigi portowe i przepływające statki. Przechowywał w swoich zbiorach do wykorzystania nawet katalog maszyn rolniczych.

Dzieje się tak dlatego, iż Nikifor był „poetą architektury”- jak nazwał go jeden z krytyków jego twórczości. Ukształtowany został jako artysta w latach międzywojennych, kiedy wokół niego pojawiały się proste, oszczędne bryły budynków nowoczesnych. Takich jak np. słynna „Patria” wybudowana przez Jana Kiepurę za honoraria z koncertów. To luksusowy, modernistyczny hotel projektu znanego warszawskiego architekta prof. Bogdana Pniewskiego, z zachowanym do dziś stylowym wnętrzem (sprowadzane z Włoch marmury i alabastry) oraz tarasem wypoczynkowym na dachu.  W swojej kompozycji Nikifor oszczędną funkcjonalistyczną architekturę przekształca zgodnie ze swoim gustem z minionej epoki. Likwiduje płaski dach na rzecz tradycyjnego - spadzistego. Rozczłonkowaną pionowymi dźwigarami fasadę przerabia na fronton tradycyjnego budynku sanatoryjnego. Jeszcze większe zmiany widzimy na akwareli przedstawiającej Nowy Dom Zdrojowy projektu prof. Witolda Minikiewicza. To podręcznikowy przykład funkcjonalistycznej architektury lat 30. Proste fasady z krytym pasażem handlowym wspartym na betonowych filarach, duże przeszklone powierzchnie, fontanna przed wejściem. Cały ten niesłychanie prosty język stylu awangardowego Nikifor zastąpił swoim własnym w duchu eklektyzmu. Dom Zdrojowy zyskał spadzisty dach, znikł charakterystyczny pasaż handlowy. Cofnięta w głąb część środkowa z głównym wejściem zyskała nieistniejącą w rzeczywistości wieloboczną wieżę, zaś na jej dachu malarz ustawił fantastyczną fontannę z amorkiem. Była ona zaprzeczeniem tej istniejącej - w stylu modernistycznym.

Muzeum Nikifora w Krynicy Zdroju, fot. Tadeusz Poźniak

Matejko z Krynicy wiedział, ile warta jest jego sztuka

Nikifor okazał się surowym krytykiem architektury awangardowej. Preferował tę tradycyjną – eklektyczną, rodem z II połowy XIX stulecia. Skąd ta świadomość u pozornie zamkniętego na świat zewnętrzny człowieka? Aleksander Jackowski przeglądał kiedyś wraz Nikiforem albumy malarstwa. Nikifor bezbłędnie rozpoznawał jego charakter: „To niemieckie!”- mówił oglądając reprodukcję obrazu Cranacha. „To francuskie” - wskazywał na płótno Watteau. Gardził nagością  Rubensa i Bouchera. W Wenus z Milo krytykował nie tylko jej obnażone piersi, lecz także brak rąk. Cenił sobie tematykę religijną, portrety królów, krajobrazy, sceny rodzajowe (Bruegla). Wyraźnie ożywił się oglądając Celnika Rousseau: „Kolega!”- skomentował. Jednego z naiwnych malarzy jugosłowiańskich obdarzył najwyższym możliwym komplementem: „Matejko!”. Nikifor, odkąd obejrzał „Bitwę pod Grunwaldem”(?) sam przybrał jego nazwisko podpisując się „Nikifor Matejko z Krynicy”. W ten sposób manifestował, iż doskonale wie, jak wiele warta jest jego sztuka.

W czasie podróży Nikifor świadomie doskonalił swe umiejętności rysunku. Korzystał również z katalogów i książek. Wśród nich znalazły się zeszyty specjalistycznego wydawnictwa dla architektów „Monographies des batiments modernes” z końca XIX w. Jego celem było propagowanie francuskich projektów budynków publicznych wykonanych w eklektycznych stylach: neorenesansu i neobaroku. Zeszyty miały zatłuszczone od częstego przeglądania kartki. Z tym wydawnictwem wiążą się domysły, którym zaprzeczyć, ani których potwierdzić nie sposób. Otóż architekt Tadeusz Stryjeński wraz z bratem Karolem postanowili Nikifora kształcić. W tym celu zabrali go do Krakowa. Tadeusz Stryjeński wykładał w Miejskiej Szkole Przemysłu Artystycznego w Krakowie i organizował kursy dla  zdolnej ubogiej młodzieży. Po pewnym czasie (roku? dwóch latach?) pechowi dobroczyńcy zniechęcili się do trudnego ucznia, z którym nie mogli zamienić nawet kilku zdań. Odesłali go z powrotem do Krynicy. Pewną wskazówką może być wspomniane wydawnictwo. W skrzyni malarza zachowały się zeszyty od 1 do 36, zaś w Bibliotece Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie numery od 37 do 60, z adnotacją w karcie katalogowej, iż zostały zakupione od Stryjeńskiego.

Architektura Nikifora wskazuje cel, dla którego została zbudowana. Na dachu, w zwieńczeniu zastygła tańcząca para. To tutaj mieści się sala taneczna. Latarnię kopuły zdobi lira, co znaczy, iż jest to altana koncertowa. Na iglicy umocowano ozdobny rogalik: to gmach piekarni. Widać także zwierzęta, a nawet popiersie palącego papierosa mężczyzny. Dymią kominy wspaniałego gmachu: to fabryka dolarów - symbol amerykańskiego bogactwa. Tylko wnętrza kościołów i cerkwi zaludniają postacie świętych, a także duchowieństwa. Pojawia się autoportret artysty w koronie cerkiewnego patriarchy lub w infule biskupiej. To Nikifor od ołtarza głosi swoje przesłanie. Zasiada na honorowym miejscu na „Uczcie malarzy”, sprawuje surowe sądy nad złoczyńcami, którzy wyrządzili mu krzywdę.

Nikifor z "Soborczykiem", fot. Tadeusz Poźniak

Na pytania: „Dlaczego maluje?”, Nikifor odpowiada: „Po to, aby ludzie wiedzieli, jak wygląda piekło i niebo”. A na to odpowiedzi udzielić może tylko jego sztuka.

Pisząc tekst korzystałem m.in. z: Andrzej Banach, Nikifor mistrz z Krynicy, Kraków 1957; Andrzej Banach, Nikifor, Warszawa 1983; Barbara Banaś, Nikifor (1895-1968), Warszawa 2006;  Aleksander Jackowski, Świat Nikifora, Gdańsk 2005; Tadeusz Szczepanek, Z badań nad twórczością Nikifora, PSL nr 4/1974;  Andrzej Osęka, Zbigniew Wolanin (wstęp), Nikifor, Olszanica 2000; Jerzy Zanoziński, Andrzej Banach (wstęp), Nikofor – katalog wystawy w „Zachęcie”, Warszawa 1967.

Dziękuję Dyrekcji Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu oraz Panu Zbigniewowi Wolaninowi za pomoc w powstaniu publikacji o Muzeum Nikifora w Krynicy, posiadającym największy zbiór prac artysty. W ciągu 22 lat istnienia Muzeum odwiedziło pół miliona zwiedzających.

KOMENTARZE

Reklama

W uprawianiu nauki najważniejsze są wątpliwości!

Z prof. nadzw. dr. hab. Anną Siewierską-Chmaj, rzeszowianką, rektorem Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie, rozmawia Aneta Gieroń

Nie żyje Monika Szymańska

W czwartek, 14 czerwca zmarła Monika Szymańska, założycielka i współwłaścicielka firmy INNpuls, ekspertka ds. funduszy unijnych. Przed laty związana z Rzeszowską Agencją Rozwoju Regionalnego, gdzie była kierownikiem Centrum Obsługi Inwestora...

Dyrektor uniwersyteckiej biblioteki wicemistrzynią świata w triathlonie

Dr Bożena Jaskowska, dyrektor Biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskiego została wicemistrzynią świata w triathlonie wśród amatorów. Zawody odbyły się...

Reklama

Po ślubie Harrego i Meghan wielbiciele monarchii mogą spać spokojnie!

Matka Księcia Harrego, Lady Diana Spencer, kilka dni przed ślubem z Karolem następcą tronu Brytyjskiej Monarchii chciała się wycofać i zerwać zaręczyny...

Dopóki będzie inwestycyjny boom, dopóty trwać będzie rynek pracownika!

Z Katarzyną Szudy, współwłaścicielką i dyrektorem zarządzającym Agencji Rekrutacyjnej HR Contact w Podkarpackim Parku Naukowo - Technologicznym...

Ojciec Ludwik Wiśniewski troszczy się o Kościół. Książka jest dowodem

Z dr. Wergiliuszem Gołąbkiem, rektorem Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, o książce o. Ludwika Wiśniewskiego "Nigdy nie układaj...

Paulina Grobelna: Kocham Rzeszów całą sobą

Sposobów na okazanie patriotyzmu jest mnóstwo. Jedni noszą koszulki z biało-czerwonymi flagami, inni kolczyki z polskim orłem, a jeszcze inni tatuują na ciele patriotyczne symbole. Właśnie jedną z takich...

Opowieści turystyczne czas zacząć. Felieton Magdy Louis

W kraju, w którym byłem, siedem godzin lotu… tak lakonicznie rozpoczynał swoje opowieści turystyczne pewien znajomy ksiądz. Nie chciał nigdy wyjawić gdzie był, pod jaką szerokością...

zobacz więcej

POLECANE

VIP MARZEC-KWIECIEŃ

VIP MARZEC-KWIECIEŃ
w numerze m.in.:

• W uprawianiu nauki najważniejsze są wątpliwości! • Mamy rynek pracownika • Bogusław Barnaś - najważniejsza jest wyobraźnia • Twarze Podkarpacie 10 lat VIP Biznes&Styl • Kongres TSLA Expo 2018 • Bolidy Caro Cars z Mielca • 57. Muzyczny Festiwal w Łańcucie
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.