Reklama

Grażyna Łobaszewska: Śpiewając, dzielę się emocjami

A A A
Z wokalistką i kompozytorką Grażyną Łobaszewską rozmawia Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 12-10-2015

Fot. Jaromir Kwiatkowski

Fot. Jaromir Kwiatkowski

Podczas koncertu usłyszałem uwagę jednego z widzów: „najbardziej czarny kobiecy głos w Polsce”. Pewnie ten komplement już Pani słyszała. Jak Pani na niego reaguje?
 
Jeżeli ktoś tak słyszy, to dlaczego nie? Czasem mi się wydaje, że mówią tak dlatego, iż moje frazowanie jest specyficzne.
 
Frazowanie, barwa głosu…
 
Barwa chyba też. Zresztą, ja od dziecka miałam taki głos. Nigdy nie miałam sopraniku. Zawsze byłam altem, miałam też dużo alikwot (przydźwięk współbrzmiący z tonem zasadniczym – przyp. JK), więc ten głos wydaje się jakiś taki pełny.
 
Ale też i Pani repertuar bywa często „czarny”, jazzujący.
 
No tak, to prawda. Wychowałam się na muzyce soulowej; od dziecka słuchałam jej w domu. Na pewno coś z tego zostało.
 
Zdecydowanie za rzadko można Panią usłyszeć na koncertach, że o obecności w mediach, zwłaszcza telewizji, nie wspomnę.
 
My, wykonawcy, nie mamy na to żadnego wpływu. To wszystko rządzi się swoimi prawami.
 
Tyle, że takie wykonawczynie, które zaczynały jeszcze w latach 70. XX w., jak Pani, Ewa Bem, Krystyna Prońko czy Hanna Banaszak, nie zdobywały sceny skandalami, ale po prostu umiały śpiewać. A publiczność to docenia, kocha i szanuje Was do dziś. 
 
Skandal dla samego skandalu jest bezsensem. Są ważniejsze sprawy niż skandal: dom, rodzina, przyjaciele. 
 
Obecnie – odnoszę takie wrażenie – robi się karierę na skróty. A wtedy skandal najlepiej się sprzedaje. Umiejętności wokalne spadają na drugi plan.
 
Też mam takie wrażenie, że dziś wszystkie chwyty są dozwolone. Lecz wydaje mi się, że to trochę słabe jest.
 
Słabe, czyli powoduje tylko tyle, że o danej osobie jest głośno.
 
Przez jakiś czas. I tak naprawdę nic to nie wnosi.
 
Słuchając Pani w czasie koncertu pomyślałem, że – oprócz pięknych kompozycji i mądrych tekstów – w muzyce chodzi o to, by przekazać uczucia, emocje. Pani robi to znakomicie.
 
Myślę, że o to przede wszystkim chodzi. O dzielenie się emocją. Jest wielu ludzi, którzy podobnie emocjonalnie opowiadają świat. I to jest fajne – być na tej samej fali. 
 
Spodobało mi się to, co powiedziała Pani swego czasu w wywiadzie dla „Zwierciadła”: „Tak rzadko mówi się i śpiewa o codziennych smutkach i przyjemnościach. Tak jakby życie toczyło się na billboardach, w komputerze, a nie na przykład w kuchni z rodziną”. Trzeba chronić te codzienne, proste, wręcz intymne czynności przed zalewem „fejsbukowej cywilizacji”?
 
Wie Pan, książkę Orwella „1984” przeczytałam już dawno temu. I coś mi się wydaje, że cały czas zdążamy w tym kierunku. Niedługo człowiek nie będzie miał już nic prywatnego. My sobie sami to robimy. Każdy mówi o sobie, co przeżył, z kim śpi, z kim nie śpi, co je – o tym wszystkim możemy przeczytać. To jest dla mnie straszne, że właściwie nie zostawiamy nic sobie. Ja się tego obawiam. Dobrze, że mnie to już tak nie dosięgnie. Ale co będzie dalej? Strach na to patrzeć… Tak nam zależy, by być na fali, na topie, być zauważonym, każdy chce być teraz gwiazdą. A później będziemy z tym walczyć, robić wszystko, by tego nie było. To, co się teraz odbywa, to taniec wariata.
 
Jak się przed tym bronić?
 
Ja się bronię przez cały czas.
 
W jaki sposób?
 
Nie mam czasu na odpisywanie, na Facebooka. Mój profil jest tylko zawodowy; ja na nim nie opowiadam o sobie prywatnie. Prywatność jest – jak sama nazwa wskazuje – dla mnie i moich najbliższych: rodziny i przyjaciół. Już bardziej nie mogę dzielić się sobą niż wykonując swój zawód. Dzielę się swoimi emocjami poprzez śpiewanie. I to jest wszystko, czym mogę się podzielić. Mogę się podzielić z biednym pieniędzmi czy jedzeniem, ale reszta to jestem ja, wszystko co stanowi o mnie. Nie mogę siebie „rozdawać”, bo to byłoby tak, jak z kobietą lekkich obyczajów. Nie można „rozdać” całej duszy i ciała, bo już nam nic nie zostanie.
 
Nagrała Pani płytę z piosenkami Czesława Niemena „Dziwny jest…”. W Rzeszowie przypomniała Pani trzy piosenki tego wielkiego twórcy: „Jednego serca”, „Płonie stodoła” i „Nim przyjdzie wiosna”. Niemen kojarzy mi się z „męską” muzyką. Skąd pomysł, by sięgnąć akurat do jego twórczości?
 
Reklama
To się stało troszkę przypadkowo. W plebiscycie na 80-lecie Polskiego Radia, w głosowaniu słuchaczy pierwszą nagrodę zdobyła piosenka Czesława Niemena „Dziwny jest ten świat”. Z 10 czy 12 piosenek, które zajęły czołowe miejsca, zrobiono później koncert w Opolu. Tylko jeden z wykonawców, czyli Czesław Niemen, był osobą nieżyjącą. Nie wiem, kto to wymyślił, ale nie mogłam zaśpiewać swojej piosenki „Czas nas uczy pogody”. Zaśpiewała ją Kayah, której żadna piosenka nie znalazła się w czołówce. No, ale wystąpiła w tym koncercie, nie wiem na jakich zasadach. Ja się ciągle dziwuję, bo niby są zasady, ale okazuje się, że te zasady są bez zasad. To jest ostatnia zasada: im mniej zasad, tym lepiej. Raptem ja musiałam zaśpiewać nie swoją piosenkę, właśnie „Dziwny jest ten świat”. Od tego się zaczęło. Po tej piosence zgłoszono się do nas, byśmy zrobili program z utworami Niemena, bo chcą nas zaprosić na festiwal niemenowski. Zrobiliśmy więc taki program. Oczywiście, włożyliśmy w to dużo pracy, bo zespół zrobił nowe aranże, a ja nauczyłam się tych numerów. Wcześniej trzeba było je wybrać. Piosenki Niemena dobrze się Panu kojarzą jako „męskie”, więc trzeba było wybrać te bardziej „kobiece”, żeby za bardzo nie ingerować w teksty. Stąd powstała ta płyta. Nigdy nie śpiewałam coverów. To jest moja pierwsza płyta z coverami. I nie żałuję, bo to był fajny artystyczny krok. Właściwie do wydania tej płyty zmusiła nas sytuacja. Kiedy zrobiliśmy program z piosenkami Niemena, przyszedł facet, który powiedział, że daje pieniądze na wydanie płyty, bo mu się to bardzo podoba. No to nagraliśmy tę płytę. Tak to jakoś się potoczyło.
 
Nagrywa Pani z muzykami, których – to nie przytyk do Pani wieku, tylko wyraz mojego podziwu dla Pani – w czasach, kiedy Pani zaczynała, prawdopodobnie nie było jeszcze na świecie. Mimo to widać świetną „chemię” pomiędzy Wami podczas występu.
 
Absolutnie tak. Zawsze powtarzam, że mam szczęście do dobrych muzyków. Z innymi nie za bardzo chciałabym pracować, tym bardziej, że jest tylu dobrych muzyków bez pracy. Ci muzycy mieszkają blisko mnie. To też jest wielki atut, bo miałam już zespoły np. z Warszawy, Krakowa czy Radomia. I ciągle musiałam dojeżdżać, bo trudno, by cała kapela do mnie przyjeżdżała. A teraz wsiadam w samochód i za pół godziny jestem w Tczewie, bo stamtąd są chłopaki. Oczywiście, są młodzi, ale z tych młodych można czerpać energię. Nie chodzi o to, że jestem jakąś „wampirzycą”. Oni coś biorą ode mnie, a ja coś czepię z nich. I tak się uzupełniamy. A z drugiej strony, to człowiek jako taki jest ważniejszy niż muzyk. Nie mogłabym współpracować z człowiekiem, który świetnie gra, ale jest mi wrogiem. Człowiekiem, który nie lubi tego, co ja. Albo nie patrzy w tę samą stronę. Wtedy nie byłoby tej „chemii”, o której Pan wspomniał.
 
Na wiosnę ukaże się Pani najnowsza płyta. Proszę o niej opowiedzieć. 
 
Będą to oczywiście nowe kompozycje. W sferze tekstowej będzie utrzymana nie tyle może w klimacie bardziej wesołym niż moja poprzednia płyta „Przepływamy”, co będą to teksty z większym dystansem i poczuciem humoru. Bo płyta „Przepływamy” była bardzo poważna. Była to moja wypowiedź dotycząca spraw bardzo ważnych dla człowieka: miłości, rodziny, dzieci. Teraz odchodzę od tego, bo już każdy wie, że te sprawy są dla mnie ważne. Na nowej płycie będę się bardziej bawić słowem i klimatem niż mówić o konkretach. 
 
Jaki będzie jej tytuł?
 
Tego jeszcze nie wiem. Na pewno będzie to coś bardzo kobiecego (śmiech).
 
Grażyna Łobaszewska występuje na scenie od ponad 40 lat. Znana z takich utworów jak „Czas nas uczy pogody”, „Piosenka o ludziach z duszą”, „Brzydcy” czy „Gdybyś”. Współpracowała z grupami E26 Andrzeja Ellmana, Ergo Band, Crash, zespołem Janusza Komana, Alex Bandem Aleksandra Maliszewskiego, Grupą Doktora Q Tadeusza Klimondy i orkiestrą Zbigniewa Górnego. Nagrywała ze znakomitymi muzykami jazzowymi, m.in. z Januszem Skowronem i Krzysztofem Ścierańskim. Współpracowała też z Triem Jarosława Śmietany. Obecnie występuje z grupą Ajagore (Sławomir Kornas – gitara basowa, śpiew; Maciej Kortas – gitara elektryczna; Michał Szczeblewski – perkusja), z którą w sobotę zaśpiewała w rzeszowskim Grand Hotelu. Organizatorem koncertu był Tomasz Drachus i Jazz Room.
 
 
 
 

KOMENTARZE

Wciąż nam się chce - rozmowa z Martą Półtorak

Marta Półtorak ? prezes zarządu firmy Marma Polskie...

Stare fotografie z Mielca trafią do sieci

W mieleckiej Jadernówce rozpoczęła się digitalizacja olbrzymich...

Rzeszowianie na Rynku dziękowali Asseco Resovia za Mistrza Polski

Tysiące fanów siatkówki pojawiły się w niedzielę popołudniu na rzeszowskim Rynku, by podziękować zawodnikom i trenerom Asseco Resovii za obronę tytułu Mistrza...

Piotr Pustelnik: na ośmiotysięczniki już nie wrócę

Z Piotrem Pustelnikiem, himalaistą, zdobywcą Korony Himalajów i Karakorum, rozmawiają Aneta Gieroń i Jaromir Kwiatkowski.

zobacz więcej
Reklama

Od karabeli do katany. Płatnerz z Łańcuta

Antoni Adamski: W jaki sposób w XX wieku został Pan płatnerzem...

75. rocznica rzezi wołyńskiej. Czego nie wiemy? Co ustalono?

Pięć głów ściętych Polaków z okazji piątej rocznicy powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii, miał otrzymać w 1947 roku, od najbliższych współpracowników naczelny...

Opowieść dragomana. Profesor Kłodkowski o współczesnych Indiach

Z prof. Piotrem Kłodkowskim, orientalistą, ambasadorem, podróżnikiem, autorem książki "Imperium boga Hanumana", rozmawia Aneta Gieroń

Tragicznie zginęła Joanna Puzyna-Chojka, dyrektor rzeszowskiego festiwalu

W wypadku komunikacyjnym na Bałkanach zginęła dr Joanna Puzyna-Chojka , teatrolog, od 2014 roku dyrektor programowy Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie...

Reklama

Zmarł Władysław Pogoda. Żył pięknie i skrzypce po nim zostały

W środę, 20 czerwca, zmarł jeden z najwybitniejszych muzyków ludowych z Podkarpacia - Władysław Pogoda. Twórca słynnej w całym kraju kapeli i laureat Nagrody...

Lutek Pińczuk, dawny gospodarz na Połoninie Wetlińskiej z nagrodą

Ludwik Pińczuk - człowiek, historia i legenda. To o Lutku śpiewano przez dziesięciolecia piosenkę z refrenem "Mam konia z grzywą rozwianą, z podkowy trysnęła...

Mężczyzna od kuchni. Pomaganie wciąga i dobry kontakt z ludźmi też!

Z Mateuszem Mokrzyckim, ratownikiem medycznym, rozmawia Idalia Stochla

Prof. Andrzej Urbanik - lekarz, który zaraził się wirusem podróży

Zwiedził 110 krajów świata, niektóre kilkakrotnie. Tylko do Nepalu wracał osiem razy. Dwa razy objechał świat dookoła, mając w kieszeni przysłowiowe grosze...

Lokatorzy dworu w Babicy: najstarsza blogerka, milicja i chorzy psychicznie

Mury dworu w Babicy - pięknej posiadłości, ulokowanej na zacisznym terenie doliny Wisłoka w powiecie strzyżowskim - w ciągu 150 lat zamieszkiwało...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 58

VIP Biznes&Styl Nr. 58
w numerze m.in.:

• JIVR Bike z Mielca • Nauka uprawiana w symbiozie z biznesem • Lekarz, który zaraził się wirusem podróży • Twarze Podkarpacia. 10 lat VIP Biznes&Styl • Plakaty Wiesława Grzegorczyka • Kongres TSLA Expo 2018 Autosan wstaje z kolan • 50 lat zapory i elektrowni
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.