Reklama

IV LO w Rzeszowie ma 45 lat. Dyrektor: Nie gubiliśmy "diamentów"

A A A
Z Danutą Stępień, profesorką oświaty, dyrektorką IV LO w Rzeszowie, rozmawia Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 03-10-2016

Danuta Stępień podczas uroczystości wręczania dyplomów kopernikowskich - najwyższego wyróżnienia, kt

Danuta Stępień podczas uroczystości wręczania dyplomów kopernikowskich - najwyższego wyróżnienia, które IV LO przyznaje uczniom za wybitne osiągnięcia w nauce i zaangażowaniu społecznym. Fot. strona internetowa IV LO w Rzeszowie

Jaromir Kwiatkowski: IV LO obchodzi jubileusz 45-lecia istnienia. Początkowo nie powstawało jednak jako samodzielny byt.

Danuta Stepień:  Rzeczywiście, IV LO powstawało jako filia „pierwszego”, w dawnej Szkole Podstawowej nr 18, w budynku obok. A w tym miejscu równolegle trwała budowa budynku szkoły. Do tej filii byli „zsyłani” niepokorni uczniowie z I LO, np. tacy, którzy mieli za długie włosy. Po wybudowaniu tego budynku (był to koniec sierpnia 1971 r.), powstało, tak jak jest napisane w starych dokumentach, czterociągowe liceum.

Ta „niepokorność” została tej szkole na trwale. Mówiło się, że w IV LO nie jest ważne, co kto ma na głowie, tylko w głowie.

Tak jest. W tej szkole zawsze liczył się uczeń. Zwłaszcza uczeń, który czymś się wyróżniał. Niekoniecznie długimi włosami. Mógł nosić długie włosy, ale do tego musiał mieć jeszcze dobrze poukładane w głowie. Musiał wiedzieć, czego chce. Tacy uczniowie znajdowali tutaj swoje miejsce i mogli realizować marzenia, spełniać się. IV LO szybko zdobyło sobie renomę dobrej szkoły. O tym zadecydowała kadra nauczycieli-zapaleńców. Wspomnę tylko matematyków: Olka Śnieżka, Wieśka Gajdka, Pawła Tęczę. To była bardzo mocna ekipa.

Szkoła dość szybko sprofilowała się wyraźnie w kierunku nauk ścisłych: matematyki, fizyki. Ale to nie oznaczało, że nie mogli się tu realizować uczniowie z zainteresowaniami humanistycznymi czy artystycznymi. Nie podcinano im tutaj skrzydeł.

To była kolejna zaleta tej szkoły: że widziało się także talent inny niż matematyczny czy fizyczny. Ci uczniowie też mogli się tu „wyżyć”. Przykład to zespół muzyczny Agrafka, który funkcjonował w naszej szkole i skupiał „niepokornych”, takich jak Henryk Woźniacki, Romek Kadyjewski czy Krzysiek Semeniuk, którzy pewnie na szkolnych uroczystościach w innych liceach nie mogliby funkcjonować w takiej formule, jak u nas.

Warto też podkreślić, że kadra IV LO była bardzo stabilna. Byłem uczniem tej szkoły w latach 1977-81 i z tamtych czasów pracują w niej jeszcze dwie osoby – pani dyrektor i Marek Żewakowski, co jest najlepszym dowodem tej stabilności.

To prawda, to moja ukochana szkoła, której oddałam serce i całe moje życie zawodowe. Kadra rzeczywiście była stabilna. Wiesiek Gajdek przeszedł na emeryturę stosunkowo niedawno. Olek Śnieżek poszedł na uczelnię i pociągnął za sobą Pawła Tęczę, ale nawet wtedy byli oni jednak kojarzeni z IV LO. Cały czas się o nich pamięta, a napisany przez nich zbiór zadań z matematyki był używany w naszej szkole przez wiele lat. Odejścia związane były najczęściej z osiągnięciem wieku emerytalnego. Jedno, co nas pociesza, to to, że obecne grono pedagogiczne IV LO tworzą w większości absolwenci naszej szkoły.

Tak, to kolejny charakterystyczny rys „czwartego”. Podobnie jak zjawisko, że w szkole uczyło się i uczy wiele dzieci absolwentów…

…a także wnuki. Czasami śmieję się, że jestem wielokrotną „szkolną babcią”. To cieszy, że ktoś, kto kończył tę szkołę i miał takich mistrzów, jak Wiesiek Gajdek czy Paweł Tęcza, jest w tej chwili świetnym matematykiem w IV LO. Albo że po chemiczce Irenie Myszce z niesamowitymi osiągnięciami wróciła Mariola Mazur-Piasek, jej wychowanka, a po nauczycielce biologii Steni Kot - Aneta Żmudziejewska. To są nazwiska już znane w Rzeszowie. Te osoby pracowały w „czwartym” jeszcze wtedy, gdy uczyli tu ich mistrzowie, a obecnie przejęły po nich schedę.

Miarą wielkości szkoły jest to, że potrafi pracować z każdym uczniem, nie tylko z tym wybitnym, ale także – iż w często szarej szkolnej rzeczywistości tych wybitnych talentów nie gubi. IV LO zawsze to potrafiło. Tych „diamentów” w 45-letniej – niedługiej, w porównaniu np. z I LO – historii szkoły było bardzo wiele. Wymieńmy choć niektóre.

Reklama

Co do tego, że szkoła nie gubiła „diamentów”: zaskoczył mnie Robert Cieśla (profesor muzyki, śpiewak operowy – przyp. JK). Kiedy dzwoniłam do niego w związku z jubileuszem, powiedział, że kończył klasę o profilu matematyczno-fizycznym. Wielki artysta po klasie mat.-fiz. Tacy ludzie potrafili wybić się robiąc to, co ich pasjonowało. Robert powiedział mi, że długo zastanawiał się, czy iść na matematykę, czy śpiewać. Chwała Bogu, że podjął taką decyzję, jaką podjął.

Z grona wybitnych absolwentów wspomnę Artura Eckerta, profesora uniwersytetu w Oxfordzie, fizyka kwantowego w Merton College, najstarszym oxfordzkim koledżu, pioniera badań w dziedzinie kryptografii kwantowej. Oprócz tego Artur jest profesorem na uniwersytecie w Singapurze, gdzie prowadzi grupę badawczą, bo jego pasją jest dążenie do zbudowania komputera kwantowego. Albo Eugeniusz Eberbach, pierwszy wychowanek IV LO, który został laureatem ogólnopolskiej olimpiady matematycznej - profesor uniwersytetów w Kanadzie i USA. Weźmy młodszych absolwentów: Teodor Jerzak – złoty medal na Międzynarodowej Olimpiadzie Matematycznej, Wojtek Magoń – złoty medalista Międzynarodowej Olimpiady Chemicznej w Moskwie. Są też absolwenci IV LO, którzy budowali  tu biznes: Adam Góral, prezes Asseco Poland; wiceprezes Asseco Marek Panek; Janusz Bober i Wacław Irzeński, czyli firma Opteam; cały BOZ, czyli Bijoś, Ostrowski, Zgórski. Dzięki takim jak oni Rzeszów, Podkarpacie rozwija się. Ale są i tacy, którzy robią kariery poza regionem. Jak np. Anna Sieńko, była szefowa IBM Polska, obecnie lider ds. technologii w regionie Europy środkowo-wschodniej PwC.

Wielu absolwentów IV LO robi kariery artystyczne, np. bracia Ryszard i Robert Cieślowie, śpiewacy operowi; Monika Ledzion, mezzosopran; Anna Sroka, aktorka i piosenkarka, która jeszcze jako uczennica IV LO udzielała się podczas Rzeszowskich Spotkań Karnawałowych za dyrektora Bogdana Cioska na słynnych biesiadach. Już wtedy miała sprecyzowane zainteresowania i nikt w szkole jej w tym nie przeszkadzał. To była zaleta IV LO, że np. fizyk nie naciskał na ucznia, gdy widział, iż nie ma on talentu do tego przedmiotu, a za to ma do innych. Jeżeli ktoś był w klasie matematyczno-fizycznej, nie oznaczało to wcale, że musi zostać matematykiem czy fizykiem. Ty jesteś tego najlepszym przykładem (śmiech).

Potwierdzam. Przeszedłem przez fizykę w klasie o profilu mat.-fiz. „suchą nogą”, będąc kompletnie pozbawiony zdolności w tym kierunku. Dzięki nauczycielce tego przedmiotu, a obecnej pani dyrektor (śmiech). To myślenie zupełnie inne niż to, które spotyka się w wielu szkołach, gdzie dla nauczyciela jego przedmiot jest najważniejszy.

To świadczy o dobrej współpracy w obrębie grona pedagogicznego. Nauczyciele wychodzili z założenia, że trzeba uczniowi dać szansę rozwoju w tym kierunku, do którego ma talent i nie dociskali tam, gdzie tych zdolności nie widzieli. Ania Sroka była często reżyserką szkolnych przedstawień i jeżeli ustawiła sobie scenariusz, to żaden polonista nie miał możliwości, by na to wpłynąć.

Wśród absolwentów IV LO warto wymienić Krzysztofa Martensa, mistrza świata w brydżu sportowym, czy poetkę Krystynę Lenkowską. Lista jest zresztą o wiele dłuższa.

Wspomnijmy, że jubileusz rozpocznie się mszą św. w kościele ojców dominikanów, którą odprawią absolwenci IV LO. Wbrew trudnym czasom, kiedy dyrektorzy musieli ukrywać fakt, że ktoś poszedł do seminarium, nasza szkoła wychowała wielu późniejszych księży. „Czarnych” i „białych”, czyli m.in. dominikanów, saletynów… To jest także dowód, że w IV LO nie gubiono również tych, którzy mieli powołanie do takiego życia.

Program obchodów jubileuszowych, 24 października 2016 r. (poniedziałek)

Godz. 10 -   Msza św. pod przewodnictwem ks. bpa Edwarda Białogłowskiego w kościele pw. św. Jacka (ojców dominikanów)

Od godz. 11.15 - zwiedzanie szkoły przez gości i absolwentów, spotkania nauczycieli i emerytowanych pracowników szkoły z absolwentami w klasach i hali sportowej

Godz. 14 - koncert jubileuszowy w Filharmonii Podkarpackiej

Godz. 20 -  Bal Absolwenta  w Hotelu Rzeszów

Szczegóły dotyczące zgłoszeń uczestnictwa i opłat znajdują się pod adresem: http://www.kopernik.rzeszow.pl/glowna/45lat

 

KOMENTARZE

Danuta Stępień. Nauczycielka z powołania

Praca w szkole to przyjemność i powołanie. Przez 20 lat była...

Były dyrektor "Siemaszkowej" prezesem Radia Rzeszów

Przemysław Tejkowski, były dyrektor Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie i były członek zarządu TVP, będzie nowym prezesem Polskiego Radia Rzeszów. Jego poprzednik, Henryk Pietrzak, został...

Danuta Wałęsa w piątek w Rzeszowie. IV konferencja "Kobieta aktywna"

Danuta Wałęsowa, była pierwsza dama RP będzie gościem honorowym IV edycji konferencji "Kobieta aktywa", organizowanej przez europosłankę, Elżbietę Łukacijewską...

zobacz więcej
Reklama

Ryszard Jania: W motoryzacji ważny jest sojusz!

Gdy w 1993 roku Pilkington jako producent szkła budowlanego...

Saksonka na rzeszowskim Zamku

Joanna von Stein zu Jettigen (1723 - 1783) druga żona Jerzego Ignacego Lubomirskiego (1687-...

Witaj szkoło! Felieton Magdaleny Zimny - Louis

W mediach buchnęła kampania reklamowa skierowana do rodziców szykujących swoje pociechy do nowego roku szkolnego. Każdy kochający rodzic dostaje z ekranu wskazówkę, żeby nie powiedzieć zawoalowany...

Tadeusz Ferenc: Jeszcze nie zdecydowałem, czy wystartuję w wyborach

Z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa, rozmawia Aneta Gieroń

Prof. Zbigniew Krysiak: Europa potrzebuje Roberta Schumana

Z prof. Zbigniewem Krysiakiem, prezesem Instytutu Myśli Roberta Schumana w Warszawie, rozmawia Antoni Adamski

Reklama

Świat rzeszowskich rzemieślników. Kapelusze od pani Stasi

Pochodzi z Kresów, z Dobromila. Szczęśliwy przypadek sprowadził ją do Rzeszowa, gdzie od kilku dekad prowadzi kultowy biznesy. Najpiękniejsze kapelusze w mieście od zawsze...

Pola Minster: Kobiety zawsze będą miały trudniej w życiu

Z Polą Minster, artystką malarką, której wystawa gościła w rzeszowskiej Galerii TO TU w Rzeszowie rozmawia Alina Bosak.

Kasowski - od fotograficznej pasji po zakład w Rzeszowie

Na ulicy Kościuszki w zakładzie fotograficznym Franciszka Kasowskiego spotykać można każdego, kto kocha dobrą fotografię. Początki kultowej dziś firmy sięgają lat 80-tych. Cztery...

Sprawiedliwi i Zygmunt Rolat - Holocaust w ich pamięci

- Nasz ojciec zaryzykował życie całej rodziny, ukrywając od 1942 roku Mojżesza Kestena na strychu. Mówił nam, że drugiemu człowiekowi trzeba pomóc, bo może i my znajdziemy się kiedyś...

Wykładowca WSPiA został specjalistą od wykrywacza kłamstw

Arkadiusz Szajna, wykładowca WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej został jedynym na Podkarpaciu i jednym z pierwszych w Polsce ekspertem z zakresu badań poligraficznych, certyfikowanym...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Wrzesień-Październik

VIP Wrzesień-Październik
w numerze m.in.:

• Ryszard Jania - w motoryzacji ważny jest sojusz! • Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc • Cerkamed jeszcze pokaże • Dzisiejsza Rosja • Ocaleni Żydzi z Podkarpacia
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY