Reklama

Tadeusz Ferenc: Jeszcze nie zdecydowałem, czy wystartuję w wyborach

A A A
Z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa, rozmawia Aneta Gieroń

Dodano: 04-10-2017

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. Fot. Tadeusz Poźniak

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. Fot. Tadeusz Poźniak

Aneta Gieroń: Panie Prezydencie, pamięta Pan jesień 2002 roku? Jako  kraj szykowaliśmy się do wejścia do Unii Europejskiej, co nastąpiło dwa lata później, a Pan w 2002 roku wkroczył do rzeszowskiego Ratusza i tak mija 15 lat w fotelu prezydenta. Po prawie czterech kadencjach, jaką wystawiłby Pan sobie ocenę?
 
Tadeusz Ferenc: Chyba nie chciałabym jeszcze wystawiać sobie ocen - ciągle mam obrazy przed sobą i wyzwania. To co za mną, jest już skończone. Interesują mnie plany na przyszłość. Cieszy wyremontowany Rynek, ulica  3 Maja z oknem czasu, przy którym zatrzymują się ludzie, a dzięki temu historia tego miasta żyje. Przyjeżdżają do nas ludzie z całego świata i nie mogą się nadziwić, jak bardzo wyładniało, odmieniło się miasto w ostatnich latach. 
 
Powodem do dumy jest większy powierzchniowo Rzeszów, wzrost liczy mieszkańców w stolicy Podkarpacia, coraz większa liczba rodzących się dzieci w mieście, nowe szkoły i domy kultury, infrastruktura podziemna i nadziemna. A co najważniejsze, mieszkańcy Rzeszowa utożsamiają się z tym miastem. Swego czasu były złośliwe wypowiedzi: "Rzeszów przy Łańcucie, albo „miasteczko”, które w 12 minut można objechać rowerem". Przez ostatnich 15 lat Rzeszów bardzo się rozrósł, a ten rozwój ciągle trwa. Budują się nowe osiedla, pojawiają się nowi mieszkańcy, a ich energię czuć w Rzeszowie - zazwyczaj są to bardzo aktywne osoby, które inicjują nowe przedsięwzięcia w mieście.
 
Nie dokonując oceny wprost, ponad dwukrotnie powiększona powierzchnia Rzeszowa w ostatnich latach, to jedno z najważniejszych Pana osiągnięć jako prezydenta?
 
Gdy rozpoczynaliśmy proces poszerzania Rzeszowa, marzyłem, by udało się podwoić powierzchnię, a udało się nawet więcej. Było niespełna 54 km kw., obecnie jest 120,4 km kw., a i tak ciągle mam niedosyt. Podobnie było z budżetem. Gdy w 2002 roku zostałem prezydentem, budżet miasta był na poziomie 370 mln zł, a czymś nieosiągalnym zdawało się przekroczenie miliarda zł. W 2017 roku budżet wynosi ponad 1 mld 300 mln zł.
 
Dynamiczny rozwój powierzchni Rzeszowa następował do 2010 roku. W ostatnich latach gminy wyrażają swoją niechęć do przyłączania się do miasta. Dopiero w 2017 roku dołączona została Bzianka. Na razie poszerzanie granic stolicy województwa jest odłożone na potem, a miasto skoncentruje się na rozwoju przyłączonych terenów?
 
Nie rezygnuję z poszerzania Rzeszowa, to bardzo ważne i w tym temacie pozostaję nieugięty. Gdyby do Rzeszowa w ostatnich 15 latach nie zostały włączone sąsiadujące z nim miejscowości, nie byłoby gdzie wydawać pieniędzy unijnych, jakie do nas spływały od 2004 roku. Proszę spojrzeć na aktualnie realizowane inwestycje: rozbudowa ulicy Sikorskiego - kiedyś był to teren należący do Tyczyna, rozbudowa ulicy Podkarpackiej - przed 2008 roku należała do wsi Zwięczyca. W Budziwoju powstał nowy dom kultury, sale gimnastyczne, w Przybyszówce potężne osiedle mieszkaniowe, szkoła, przedszkole. Tego wszystkiego najprawdopodobniej by nie było, gdyby nie poszerzenie granic miasta.
 
Choć nie brakuje opinii, że zamiast przyłączać nowe tereny, lepiej skoncentrować się na modernizacji i urbanizacji już dołączonych wiosek. 
 
Nie zgadzam się z tym. Nowych terenów jest ciągle za mało w Rzeszowie. W ostatnich latach w nowo przyłączone miejscowości Rzeszów zainwestował 880 mln zł! Gdzie bym to wbudował w starym Rzeszowie?! Dlatego nie przestaję planować i zabiegać o gminę Trzebownisko chociażby. Chciałbym wybudować drogę dojazdową do lotniska w Jasionce, ale póki tych terenów nie ma w Rzeszowie, nie ma mowy o żadnych miejskich inwestycjach na tych terenach. 
 
Przez ostatnich 15 lat krytycznych ocen prezydentury Tadeusza Ferenca też nie zabrakło. 
 
To już mieszańcy Rzeszowa muszą ocenić,  bo ja mam zawsze niedosyt. Nieodmiennie od lat jeżdżę po Rzeszowie o różnych porach dnia i nocy doglądając, co się dzieje w mieście. To już się pewnie nigdy nie zmieni.  
 
W ostatnim czasie na łamach VIP-a dyskutowaliśmy o zaletach i wadach Rzeszowa i nasi rozmówcy na plan pierwszy wysuwali dość krytyczną ocenę poczynań miasta, jeśli chodzi o politykę przestrzenną. Brak Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, który obejmowałby większą część Rzeszowa. Zabudowa doliny Wisłoka też nie wzbudza zachwytu.
 
Zawsze znajdą się osoby, którym nic się nie podoba i zawsze będą krytykować poczynania władz Rzeszowa. Gdy budowałem fontannę multimedialną krytyki było co niemiara, także wśród radnych. Po jej otwarciu, wszyscy byli zachwyceni i przytakiwali, jak bardzo była to potrzebna  inwestycja. Pozwolenie na budowę wieżowca Capital Towers też całymi miesiącami było opisywane jako wyjątkowo szkodliwe dla miasta, a rzeczywistość pokazuje, że nic bardziej mylnego. Budynek wrósł w architekturę miasta, na skrzyżowaniu ulic nie powstała stacja paliw, jak to było w miejskich planach i chyba większych powodów do narzekania dziś nie ma. Trzeba też pamiętać, że miasta przechodzą przez różne etapy rozwoju. W ostatnich latach w Rzeszowie bardzo dużo się inwestuje, buduje, powstaje wiele budynków mieszkalnych i biurowych. Wiele z nich pewnie nigdy by nie powstało, bo plan by nie pozwalał. A przecież Rzeszów rozwija się z małego miasta w ośrodek metropolitalny i decyzje władz miasta też muszą być szybkie, przystające do  bardzo szybko zmieniającej się rzeczywistości. 
 
W ostatnim czasie odebrałem telefon od mieszkańca Rzeszowa, oburzonego, że na sąsiadujących z nim terenach w Rzeszowie nie wolno budować, bo dziś biegają tam zające, a planowane bloki mieszkalne zniszczą przyrodę. Cóż, wielkomiejskość ma też swoje wymagania. Na obecnym etapie rozwoju Rzeszowa musi być w mieście infrastruktura, a ja się nie boję podejmować trudnych decyzji. 
 
Tym bardziej musiała zaboleć porażka związana z budową południowej obwodnicy Rzeszowa.
 
Nie będę ukrywał, że bardzo zależało mi na budowie tej drogi i na pewno nie odpuszczę tego tematu. Jak tylko pojawią się pieniądze, będę do tej inwestycji wracał. Obwodnica miała połączyć al. Sikorskiego z ul. Podkarpacką. Budziwój miał szansę wzbogacić się o piękną, nowoczesną drogę - taką, jakie buduje się teraz w świecie. Niestety, na razie inwestycji nie będzie. 
 
A będzie jeszcze taka okazja?! Koszt budowy obwodnicy to ok. 400 - 450 mln zł. Na samodzielną realizację zadania miasto nie ma szans. Rok 2017 też już pokazuje, jak kurczy się czas na zdobycie pieniędzy unijnych.
 
Za wszelką cenę będę dążył do jej realizacji - ona jest bezwzględnie potrzebna. Tak, wiem, ludzie się oburzają, że coraz więcej dróg, coraz więcej samochodów, coraz większe korki. Ale nie ma rozwoju miasta, także Rzeszowa, bez nieustannego rozwoju dróg i dopływu nowych osób.
 
Lata 2007 - 2015 były czasem, gdy w większości polskich miast powstało dużo, nie tylko infrastrukturalnych inwestycji za unijne pieniądze - muzea, biblioteki, opery, aquaparki - krótko mówiąc miejsca do spędzania czasu przez całe rodziny. Nie żal, że w Rzeszowie żaden taki "pomnik" nie powstał, gdzie można byłoby przyjemnie, inteligentnie spędzać czas przez cały rok?
 
Reklama
Uważam, że w Rzeszowie rodziny mają, gdzie atrakcyjnie spędzać czas. Jest 17 domów kultury,  powstało bardzo wiele restauracji, nie mam wątpliwości, że jesteśmy atrakcyjnym miejscem do życia. A aquapark? Zdania są podzielone, gdyż koszty utrzymania takich obiektów są tak duże,  że większość gmin ma z tym problem. Często w ministerstwach w Warszawie słyszę, jak w innych miastach nie ma pieniędzy na budowę przedszkoli i żłobków, bo pieniądze pochłania bieżące utrzymanie ogromnych basenów, a u nas miejsca dla najmłodszych rzeszowian są budowane i będzie ich jeszcze więcej.
 
Rzeszowskie Centrum Nauki na wzór warszawskiego Centrum Kopernika na pewno byłoby tańsze.
 
Dlatego z tego pomysłu nie rezygnujemy. Bardzo poważnie rozważamy zaadaptowanie na ten cel terenów kolejowych przy ulicy Kochanowskiego, chcemy też zabiegać o dofinansowanie unijne. Nie mam wątpliwości, że takie miejsce w Rzeszowie jest bardzo potrzebne. Ale jeszcze raz powtórzę: na takim etapie rozwoju, na jakim w ostatnich latach był Rzeszów, najważniejsze było budowanie infrastruktury i otwarcie się na inwestorów.
 
 
Tadeusz Ferenc. Fot. Tadeusz Poźniak
 
Dlatego też każda z czterech kadencji powinna być trochę inaczej oceniana?
 
Dla mnie najważniejsze jest, by rzeszowianie nieustannie chcieli więcej i więcej. Budować! Do góry i wszerz - na tym mi zależy od 15 lat.
 
Przez te 4 kadencje zmieniało się też poparcie wyborców dla Pana prezydentury. Pierwsze wybory wygrał Pan w drugiej turze otrzymując nieco ponad 52 proc. głosów. W 2006 roku było już ponad 77 proc. głosujących na Pana, w  2010  był spadek i tylko  53 proc. głosów poparcia, ale w 2014 roku, gdy po raz czwarty wybrano Pana na urząd prezydenta Rzeszowa, było już  66 proc. głosów wyborców w pierwszej turze głosowania.
 
Wybory w 2010  roku były dla mnie najtrudniejsze, ale też kampania wyborcza była wtedy bardzo brutalna.  Zwłaszcza w jednej z lokalnych gazet, gdzie ukazało się wiele nieprawdziwych o mnie informacji. Do dziś pamiętam publikacje, jakoby na łączniku do autostrady od ronda Kuronia miasto straciło 60 mln zł, a myśmy na ten łącznik zdobyli 92 mln zł dofinansowania.  Z drugiej strony, jestem bardzo wdzięczny rzeszowianom, że od tak wielu lat pozwalają mi trwać w ratuszu, więc chyba doceniają to, co robię. Jestem jednym z najdłużej urzędujących prezentów w Polsce, który jest jednym z najstarszych włodarzy, i to w mieście, które jest zaliczane do najmłodszych w kraju ze średnią wieku 39 lat. Tak wynika ze statystyk Unii Miast Metropolitalnych.
 
Ma Pan opinię sprawnego PR-owca, który radził sobie z różnymi politykami z różnych partii, ale wielu miało Panu za złe poparcie Bronisława Komorowskiego na prezydenta Polski.
 
Nie jest tajemnicą, że moją partią jest "Partia Rzeszów", ale przez tych 15 lat musiałem nauczyć się współpracować z różnymi rządami i politykami, a nie jest to łatwe i nigdy nie było. Uważam, że z każdym trzeba rozmawiać, w każdym człowieku dostrzegać przyjaciela.
 
Dla mnie najważniejsza jest budowa Rzeszowa i jestem otwarty na rozmowy z każdym politykiem ponad podziałami. Ostatnio panią minister edukacji, Annę Zalewską, zawiozłem do pięknej, nowej szkoły przy ulicy Błogosławionej Karoliny, bo uważam, że to jest nasz wspólny sukces. Była zachwycona. 
 
Podobnie było po ostatnim Wschodzie Kultury, który z wielkim sukcesem odbył się w czerwcu w Rzeszowie. Z ministrem kultury, prof. Piotrem Glińskim udało się nam nawiązać bardzo ciepłe relacje. Staram się szanować każdego, dlatego w polityce jestem otwarty na dialog.
 
W 2017 roku Rzeszów ma rekordowy budżet - ponad 1,3 mld zł. 368 mln zł na inwestycje, a zadłużenie na poziomie 744 mln zł. Czy w kolejnych latach, gdy pieniędzy unijnych może być coraz mniej, ta dynamika będzie nam spadać?
 
Chciałbym realizować inwestycje, które zapewniałyby dalszy rozwój, czyli wsparcie dla nauki i biznesu. Pilnować inwestycji w infrastrukturę, by nadal ściągać nowych mieszkańców i inwestycje.  Chcę wierzyć, że jesteśmy na takich torach rozwoju, że w kolejnych latach miasto sobie poradzi. W tym roku nie zaciągaliśmy żadnych kredytów. Dochody  mają dobrą dynamikę: PIT ponad 7 proc., CIT ponad 31 proc., podatek od czynności cywilno - prawnych ponad 20 proc. Sytuacja finansowa Rzeszowa jest dobra, zadłużenie umiarkowane. Miasto jest dobrze zarządzane, a gospodarka rozwija się szybko. Przybywa mieszkańców oraz firm. Co roku coraz więcej pieniędzy jest przeznaczanych na inwestycje miejskie. Potwierdzają to też oceny ratingowe. Międzynarodowa firma Fitch Ratings wiosną tego roku podniosła międzynarodowe, długoterminowe ratingi Rzeszowa dla zadłużenia w walucie zagranicznej i krajowej z „BBB” do „BBB+”. W ciągu tych 15 lat, jakie spędziłem w Ratuszu, nie było ani jednego dnia, by był problem z płatnością w miejskiej kasie. 
 
Panie Prezydencie, za rok wybory samorządowe. Wystartuje Pan na piątą kadencję?
 
Jeszcze nie zdecydowałem, choć żona i córka bardzo mnie namawiają, bym już pożegnał się z fotelem prezydenta. Przed nami ostatni rok obecnej prezydentury, a ja ciągle mam dużo nowych pomysłów. Rozpoczynam właśnie spotkaniami z mieszkańcami rzeszowskich osiedli i nie przejmuję się, że znów pewnie będą mówić na mieście, że "banda Ferenca" jeździ przed wyborami. Niech mówią. Jeżdżę, bo od zawsze spotykam się z ludźmi i do kiedy będę prezydentem Rzeszowa, będę to robił.
 
Gdy nie tak dawno podpisywał Pan deklarację o współdziałaniu Unii Miast Metropolitalnych w dziedzinie migracji, nie obawiał się Pan, jak to wpłynie na wyborców w przyszłorocznych wyborach prezydenckich? Większość Polaków jest przeciwna przyjmowaniu uchodźców.
 
Od zawsze interesuję się historią i szanuję politykę obecnego rządu, ale swoje zdanie na temat przyjmowania migrantów również posiadam. Uważam, że moglibyśmy przyjąć chrześcijan z objętej wojną Syrii. Swego czasu przez 3 lata  pracowałem w Afryce, miałem kontakt z ludźmi różnego koloru skóry, nacji i wyznania, i muszę powiedzieć, że zaprzyjaźniłem się z większością z nich. 
 
W przyjmowaniu uchodźców dostrzega Pan korzyści?
 
Uważam, że chodzi tu o wymiar ludzki - pomaganie jest bardzo ważne, ale i na pewno zyskałoby na tym miasto. Kontakt z całym światem zmusza do myślenia, inspiruje nowe pomysły, pobudza do szukania nowych rozwiązań. Od każdego zawsze można się czegoś nauczyć. Słuchanie ludzi zawsze przynosi efekty, nawet gdy toczą się zażarte spory. Bo tylko dialog i otwartość na świat pozwalają na podjęcie najlepszych dla Rzeszowa decyzji.
 
Tadeusz Ferenc, urodzony w 1940 r. w Rzeszowie. Poseł na Sejm IV kadencji, a od 2002 r. prezydent Rzeszowa. W 1975 r. ukończył studia na Wydziale Ekonomicznym Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Od 1956 do 1963 r. pracował jako robotnik w WSK Rzeszów, do 1972 był kierownikiem magazynu, a w latach 1972–1981 pełnił funkcję zastępcy dyrektora przedsiębiorstwa Transbud Rzeszów. Od 1981 do 1984 r. był kierownikiem w Budimexie, następnie zastępcą dyrektora Rzeszowskich Zakładów Naprawy Samochodów. W latach 1985–1991 kierował Miejskimi Zakładami Budownictwa Mieszkaniowego. Od 1993 do 2001r. był prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej "Nowe Miasto". Od 1964 r. do rozwiązania należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W 1990 r. wstąpił do SdRP, a w 1999 do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zasiadał we władzach wojewódzkich tych partii.
W  2011 i 2015 roku bezskutecznie ubiegał się o mandat senatora. Odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla rozwoju samorządu terytorialnego w Polsceoraz  Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności samorządowej i społecznej. Od 2017 roku jest doktorem honoris causa Politechniki Rzeszowskiej. 

KOMENTARZE

Aneta Adamska, twórczyni teatru "Przedmieście"

Jej spektakle przyciągają tłumy coraz to nowych miłośników...

Sypialnia - królestwo snu, miejsce wypoczynku i relaksu

Sypialnia to miejsce, gdzie celebruje się...

Artur Ekert - fizyk międzynarodowej sławy

Artur Ekert, absolwent IV LO w Rzeszowie, zrobił wielką międzynarodową karierę naukową. Jego rozprawa doktorska okazała się pionierska w badaniach nad skonstruowaniem idealnego szyfru.

Rzeszów ma swoją elektrownię wodną

Działająca od kilku tygodni ?zielona? elektrownia ma moc 660 kW i pewnie robi skromne wrażenie, jeśli porównać ją do 200 MW mocy gigantycznej zapory w Solinie, ale to i tak pozwala wyprodukować tyle energii, że tej wystarcza...

zobacz więcej
Reklama

Od karabeli do katany. Płatnerz z Łańcuta

Antoni Adamski: W jaki sposób w XX wieku został Pan płatnerzem...

Plakaty arcydzieła. Profesor Wiesław Grzegorczyk i jego światy doskonałe

Stuletnie biurko i krzesło, równie wiekowa węglowa żarówka. Garść pędzelków z miniaturowym włosiem, małe tubki z akrylami i niewielka tekturka...

Tragicznie zginęła Joanna Puzyna-Chojka, dyrektor rzeszowskiego festiwalu

W wypadku komunikacyjnym na Bałkanach zginęła dr Joanna Puzyna-Chojka , teatrolog, od 2014 roku dyrektor programowy Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie...

Opowieść dragomana. Profesor Kłodkowski o współczesnych Indiach

Z prof. Piotrem Kłodkowskim, orientalistą, ambasadorem, podróżnikiem, autorem książki "Imperium boga Hanumana", rozmawia Aneta Gieroń

Reklama

Zmarł Władysław Pogoda. Żył pięknie i skrzypce po nim zostały

W środę, 20 czerwca, zmarł jeden z najwybitniejszych muzyków ludowych z Podkarpacia - Władysław Pogoda. Twórca słynnej w całym kraju kapeli i laureat Nagrody...

Prof. Andrzej Urbanik - lekarz, który zaraził się wirusem podróży

Zwiedził 110 krajów świata, niektóre kilkakrotnie. Tylko do Nepalu wracał osiem razy. Dwa razy objechał świat dookoła, mając w kieszeni przysłowiowe grosze...

Mężczyzna od kuchni. Pomaganie wciąga i dobry kontakt z ludźmi też!

Z Mateuszem Mokrzyckim, ratownikiem medycznym, rozmawia Idalia Stochla

Lokatorzy dworu w Babicy: najstarsza blogerka, milicja i chorzy psychicznie

Mury dworu w Babicy - pięknej posiadłości, ulokowanej na zacisznym terenie doliny Wisłoka w powiecie strzyżowskim - w ciągu 150 lat zamieszkiwało...

Tomasz Stańko nie żyje. Genialny trębacz i ikona jazzu pochodził z Rzeszowa

Stańko, wybitny trębacz i kompozytor, od początku lat 60. XX w. należał do najważniejszych artystów sceny jazzowej – nie tylko polskiej...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 58

VIP Biznes&Styl Nr. 58
w numerze m.in.:

• JIVR Bike z Mielca • Nauka uprawiana w symbiozie z biznesem • Lekarz, który zaraził się wirusem podróży • Twarze Podkarpacia. 10 lat VIP Biznes&Styl • Plakaty Wiesława Grzegorczyka • Kongres TSLA Expo 2018 Autosan wstaje z kolan • 50 lat zapory i elektrowni
http://www.swiatpogody.pl
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.