Katarzyna Twardzik

Instruktor fitness, pilates i bodyART?, trener personalny, właściciel Kasia Twardzik STUDIO

Ruszaj się? z głową

Dzialy: LIFESTYLE

O sobie:
? mogłabym długo, bo wiele robię i zawodowo, i hobbystycznie. Zawód i pasję łączę pracując jako instruktor fitness. Ponieważ moja fitnessowa przygoda trwa już od ponad 15 lat, mogę chyba nieskromnie stwierdzić, że jestem instruktorem dojrzałym i świadomym, choć uważam, że jeszcze wiele nauki i pracy przede mną. Dlatego każdego roku zaliczam kolejne szkolenia, warsztaty i konwencje. W ciągu ostatnich lat coraz bardziej przestawiam się na fitness Body & Mind, który oprócz silnego i sprawnego ciała integruje ciało z umysłem, pozwalają wyciszyć rozbiegane myśli i radzić sobie ze wszechobecnym stresem. Największą satysfakcję dają mi iskierki radości w oczach moich klientów, a także obserwowanie zmian, jakie zachodzą w ich ciałach i głowach. Mam nadzieję pracować w tym pięknym zawodzie do późnej starości i jestem głęboko przekonana, że to możliwe.

O blogu:
Człowiek jest stworzony do ruchu ? z tym mam nadzieję, wszyscy się zgadzamy. Aktywność fizyczna jest nam potrzebna do zachowania równowagi i zdrowia. Jednak to, jak się ruszać nie jest już takie oczywiste. Jesteśmy bombardowani ogromną ilością ofert klubów fitness, ośrodków sportowych i Szkół. Co wybrać? Jak ćwiczyć? I w ogóle po co? Za pomocą tego bloga będę chciała ruszyć nie tyle Wasze ciała, co głowy, zachęcając do myślenia i dociekania. Będzie o różnych treningach, ich aspektach zdrowotnych i ich wpływie na życie na różnych płaszczyznach. Zapraszam do czytania i ruszania się ? byle z głową!

Słowo do sportowców

A A A

Dodano: 05-02-2015

… trenujących zawodowo, ale także amatorsko. W dzisiejszych czasach każdy może być sportowcem: startować w maratonach, zawodach crossfit, streetworkout, turniejach golfowych, tenisowych itp. Do przejścia z treningu rekreacyjnego do sportowego skłania nas ambicja, chęć pokonywania własnych słabości, zamiłowanie do rywalizacji. Nie biegamy już tylko po to, żeby dobrze się czuć, schudnąć lub poprawić kondycję. Chcemy pokonywać coraz dłuższe dystanse i bić rekordy prędkości. Chcemy być lepsi od innych lub od samych siebie sprzed miesiąca. 
 
Trening sportowy zdecydowanie różni się od treningu rekreacyjnego. Nie możemy traktować go jako treningu prozdrowotnego. Większość dyscyplin koncentruje się na określonych, powtarzalnych ruchach, przez co angażuje pewne partie ciała, inne zaś zaniedbuje. Do tego dochodzą przeciążenia, które są trudne do osiągnięcia, jeśli chcemy poprawiać swoje wyniki – często za wysoką cenę. Stąd też trening sportowy jeszcze bardziej wymaga podejścia „z głową” niż trening rekreacyjny – tak aby ze sportowca w wieku 30 lat nie stać się kaleką w wieku lat 60.
 
Po pierwsze każdy sportowiec musi bezwzględnie myśleć o równowadze w ciele. Napięcie musi być równoważone przez rozciągnięcie, siła jednej strony ciała musi być równoważona siłą drugiej. Brak równowagi prowadzi do ograniczenia ruchomości w stawach, powstawania wad postawy, problemów z kręgosłupem i stawami. Przenosi się to nie tylko na słabe efekty treningowe, ale także na gorsze samopoczucie. Mając powyższe na względzie koniecznie należy uzupełniać swój trening sportowy – wzmacniać to co musi być w danej dyscyplinie silne, ale także zadbać o brak przykurczy i zbytniego napięcia mięśni, optymalną ruchomość w stawach i kręgosłupie, a także wzmacniać mięsnie głębokie. 
 
Reklama
I tutaj zatrzymam się nieco, gdyż temat jest wg mnie kluczowy w wielu dyscyplinach. Mięśnie głębokie to małe, stosunkowo słabe mięśnie położone jak sama nazwa wskazuje głęboko w ciele: wdłuż całego kręgosłupa, wokół kręgosłupa lędźwiowego oraz w obrębie miednicy. Trenując z nastawieniem na zwiększenie siły, wytrzymałości mięśniowej lub po prostu przyrost mięśni najczęściej myślimy o mięśniach powierzchownych, stąd mięśnie głębokie są zaniedbane i najzwyczajniej w świecie nie działają. A jeśli nie działają to nie mamy kontroli nad tym co dzieje się z naszym ciałem w czasie wykonywania danej dyscypliny. Nasz kręgosłup i miednica narażone są na przeciążenia, a ruch jest mało precyzyjny.
 
Stąd wielu zawodowych sportowców decyduje się na współpracę z trenerami stosującymi np. metodę pilates, która niezwykle skutecznie buduje optymalną siłę mięśni „środka”, świadomość ciała oraz genialnie przywraca prawidłowe ułożenie i funkcjonowanie kręgosłupa, miednicy i obręczy barkowej. Dlaczego sportowcy – amatorzy nie korzystają z takiej opcji? Zdecydowanie powinni…
 
Moje doświadczenia w pracy z klientami uprawiającymi różne dyscypliny: bieganie, golf, tenis… pokazują, że już 1-2 treningi personalne w tygodniu skoncentrowane na metodzie pilates oraz stretchingu dają świetne efekty w postaci lepszego samopoczucia, a także poprawy wyników sportowych. Wszystko dzięki większym zakresom ruchów w stawach, a także umiejętności stabilizacji „centrum” i czucia ciała. 
 
Podsumowując: chcesz trenować bez ryzyka kontuzji i osiągać coraz lepsze wyniki – nie poprzestawaj na treningu Twojej dyscypliny, a uzupełniaj go o odpowiednie wzmacnianie i rozciąganie, które zapewni Ci zachowanie zdrowej równowagi.

KOMENTARZE

OSTATNIE WPISY NA TYM BLOGU

NAJCZĘSCIEJ CZYTANE WPISY

POLECANE

VIP Czerwiec-Lipiec

VIP Czerwiec-Lipiec
w numerze m.in.:

• Krzysztof Tokarz - Być najlepszym • Prowincja nigdy nie była jałowa • W świecie komiksu Wojciecha Birka • Kongres TSLA Expo 2017 • Podkarpackie start-upy • Rzeźby Józefa Wilkonia • Podkarpacka kwatera Hitlera
Reklama

NASI PARTNERZY