Reklama
REKLAMA
Automatycznie wyświetlimy artykuł za 10 sekund
Przejdź do artykułu
Reklama
Reklama

Idą chude lata. Zapłacimy za błędy w gospodarce

A A A
Z ekonomistą Arturem Chmajem, dyrektorem Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, rozmawia Alina Bosak

Dodano: 10-01-2022

Artur Chmaj. Fot. Tadeusz Poźniak

Artur Chmaj. Fot. Tadeusz Poźniak

Alina Bosak: Może to zabrzmi przewrotnie, ale czy w tym morzu informacji o wysokiej inflacji, podwyżkach cen ropy i gazu, galopujących cenach żywności i innych dóbr, rosnącym polskim długu, można wyłowić jakieś optymistyczne prognozy?
 
Artur Chmaj: Chciałbym móc powiedzieć, że gorzej już być nie może, więc wszystko, co nas czeka musi być lepsze, ale nawet o taki optymizm dziś trudno. Myślę, że jednak będzie jeszcze gorzej. Kluczowy pozytywny scenariusz, jakiego możemy wyglądać, to zahamowanie trendów inflacyjnych.
 
Co mamy nadzieję, że nastąpi w tym roku, ale nie wiemy, w którym miesiącu.

Tak. Niestety, wszystkie ostatnie prognozy okazały się zbyt optymistyczne. Oczekiwania inflacyjne, o jakich mówił NBP, a także większość ekonomistów, za każdym razem przekraczaliśmy o mniej więcej 1 proc. To pokazuje, że proces jest gwałtowniejszy, szybszy i bardziej dotkliwy niż byliśmy w stanie sobie wyobrazić. Jestem przekonany, że deklarowana przez premiera 8-procentowa inflacja to jednak mit. Wkrótce zapewne przekroczymy 10 procent. Liczę, że na 11-12 procentach inflacja się zatrzyma.
Reklama
 
Dlaczego tak galopuje?

Ten zły scenariusz to skutek tego, że zbiegło się kilka negatywnych sytuacji i procesów, w skali globalnej i krajowej. Jeśli chodzi o sytuację makroekonomiczną, to drożyzna jest powszechna na całym świecie. Jedne kraje są nią dotknięte mniej, inne bardziej. Pandemia zdewastowała gospodarki, ale produkcja przemysłowa zaczęła szybko odbudowywać swój potencjał i w 2021 roku w wielu branżach osiągnęła poziom sprzed pandemii, co wiąże się z większym popytem na aktywa inwestycyjne i odłożonym popytem na artykuły konsumpcyjne. Ograniczone wcześniejszym lockdownem społeczeństwa ze wzmożoną siłą wróciły do zakupów i ceny wzrosły. Drugi czynnik to wzrost cen nośników energii – gazu i ropy – i to jednoczesny, co rzadko się zdarzało. W Europie problem dodatkowo nasila presja ekologiczna na odejście od węgla, co także jest kosztowne i podnosi cenę energii. Trzeci negatywny czynnik to globalna niepewność w sektorze finansowym. Z obawą czekamy na decyzję amerykańskiego FED. Jeśli bank centralny Stanów Zjednoczonych znów podniesie stopy procentowe, to odbije się to na wszystkich gospodarkach wschodzących, także i polskiej. Nie jesteśmy już co prawda typową gospodarką wschodzącą, ale ze względu na słabego złotego dość silnie reagujemy na sytuację na światowych rynkach finansowych, a coraz droższy pieniądz destabilizuje nasze finanse. Koszty obsługi długu będą szybko rosły, co jest istotne, bo jesteśmy poważnie zadłużeni, chociaż nie najbardziej ze wszystkich krajów europejskich. Oprocentowanie obligacji w ostatnich tygodniach rośnie i umożliwia zysk już na poziomie inwestycji w mieszkania. Jeśli ktoś w ostatnich latach uciekał od inwestowania w bezpieczne papiery wartościowe, wybierając lokowanie kapitału w rynku nieruchomości, to teraz może wrócić do inwestycji finansowych, których rentowność szybko rośnie. Tylko pamiętajmy, że te obligacje emituje państwo i koszty tego długu wszyscy płacimy.
Reklama
 
Polski dług wzrósł dwukrotnie i wynosi już 850 mld zł, a niektórzy eksperci szacują, że razem z tym, co kryje się w pozabudżetowych funduszach celowych, Polskim Funduszu Rozwoju, może sięgać nawet biliona. Jeśli polskie obligacje oprocentowane są już na poziomie 4 proc., to koszt obsługi długu wzrósł do 40 mld zł.

I to warunkach, gdy na wzrost cen będą wpływać także inne czynniki makroekonomiczne. Takim jest m.in. przebudowa strategii gospodarowania zapasami przedsiębiorstw. Do pandemii ogólnoświatowy trend polegał na wydłużaniu łańcuchów dostaw i ograniczania zasobów magazynowych do minimum. Pandemia obnażyła kruchość tego systemu i wyzwoliła tendencję odwrotną. Firmy odbudowują zapasy i gromadzą je na przyszłość, by zapewnić sobie ciągłość produkcji. To skraca łańcuchy dostaw, ale zwiększa koszty. Paradoksalnie, chociaż będziemy płacić drożej, dla części gospodarek, także dla polskich przedsiębiorstw, może być to szansa na wejście w miejsce konkurencji azjatyckiej, która kiedyś nie dawała im szans, konkurując wyjątkowo niską ceną. W końcu na drożyznę wpływa także niepewność związana z bezpieczeństwem militarnym - sytuacja na Białorusi, zagrożenie Ukrainy, a także ostatnie zamieszki w Kazachstanie, bo to są czynniki destabilizujące ceny na światowym rynku. Sytuacji nie polepszają społeczne protesty w zachodniej Europie przeciwko obostrzeniom, szczepionkom itp. To wszystko wpływa na wyższe ceny, ograniczanie skłonności do inwestycji. 
Reklama
 
Rząd próbuje jednak wzbudzić w Polakach optymizm – jego źródłem ma być wzrost gospodarczy powyżej średniej unijnej.

Pytanie: jak długo? Splot negatywnych zjawisk nie wróży dobrze. Rząd PiS przez ostatnie lata miał sporo szczęścia – wszystko układało się po jego myśli. Wzrost gospodarczy w strefie euro, współpraca eksportowa z zagranicą, szybki wzrost konsumpcji wewnętrznej sprzyjały wzrostowi gospodarczemu. Ale dobra passa się skończyła. Inflacja wymknęła się spod kontroli z powodu niemrawych działań NBP, które są nieskuteczne i spóźnione przynajmniej o pół roku. I nie przekonuje mnie porównywanie się w tym przypadku do decyzji w innych krajach, bo każda gospodarka ma swoją specyfikę  i nie ma co oglądać się, co robią inni.    
 
Na ceny ropy i gazu nie mamy wpływu, jak przypomina premier Morawiecki.

To prawda, ale jak ta dzisiejsza sytuacja ma się do wizji energetycznego bezpieczeństwa Polski sprzed kilku lat? Wtedy rząd zapowiadał uniezależnienie się od dostaw z Rosji, miało to zapewnić powstanie nowych gazociągów z Morza Północnego, gazoportu w Świnoujściu dla dostaw gazu skroplonego z Kataru i USA. Tymczasem tej niezależności jakoś nie widać, ba – importujemy z Rosji mnóstwo węgla. 
 
Do tego zmierzyć się musimy z polityką klimatyczną Unii Europejskiej.

A mamy spore zaległości. Pomysł połączenia sektora energetycznego z górnictwem i zasilania tego drugiego zyskami z energetyki okazał się nienajlepszy – dla przykładu, dziś górnicy domagając się podwyżek, blokują wywożenie węgla do elektrowni. Jakby tego było mało, w Polsce zaczyna brakować rąk do pracy w kopalniach. Paradoksalnie, atrakcyjniejsze warunki pracy w kopalniach oferują Czechy. Tymczasem węgiel na świecie znacznie podrożał i moglibyśmy na nim zarobić. Ale czy ten popyt wywołany przez Chiny, które z obawy o swoją energetykę zaczęły skupować węgiel, gdzie się da, przełoży się na nasz sukces? Pewności nie mam. Co do polityki klimatycznej Unii sytuacja Polski jest niewesoła. Rzeczywiście, rację mają nasi rządzący, że Unia nam wytyka węgiel, a Niemcy z niego najwyraźniej nie rezygnują, niemniej jednak zobowiązaliśmy się do określonych rzeczy i naszym problemem jest, jak się z nich wywiążemy. Owszem, w samej Unii nie ma zgodności i może jeszcze polityka klimatyczna rozbije się o rafy w różnych krajach, ale póki co, ludzie w Polsce, którym rachunki za ogrzewanie wzrosły o kilkaset procent, zaczynają się zastanawiać, czy np. mają jeść, czy ogrzewać dom. Prezydent Białegostoku w telewizji mówi, że na pokrycie wzrostu kosztów energii w szkołach brakuje im ok. 8 mln zł. Zapłacą, ale nie będą mieć na remonty i modernizacje. Wyrównywanie deficytów budżetowych samorządów dopłatami państwa wg nie do końca jasnego klucza, oznacza coraz więcej państwa w gospodarce, coraz więcej ręcznego sterowania i powrót do czasów, kiedy partyjne względy wpływały na zasobność samorządu. Dodam tylko, że nad samorządami wisi jeszcze jedno zagrożenie. Polskę czekają kary unijne za zapóźnienia w gospodarce wodno-kanalizacyjnej. Jeszcze w traktacie akcesyjnym zawarliśmy zobowiązania dotyczące poziomu odzyskiwania ścieków komunalnych. Mamy wciąż jednak sporo zapóźnień. Rząd rozważa, by kary za niewypełnienie wskaźników płaciły właśnie poszczególne samorządy. Jak one to udźwigną? Na czym zaoszczędzą?  
Reklama
 
Podniosą podatki? Rosną ceny, ale rosną i płace. Za mało?

Co do całej gospodarki, boję się mechanizmu, który ekonomiści nazywają spiralą cenowo-płacową. Polska gospodarka w wielu branżach wykazuje cechy „przegrzania”. Obserwujemy to m.in. w budownictwie, gdzie lawinowo rosną ceny materiałów budowlanych, bo tak duży jest popyt na mieszkania. Przyczynili się do tego ci, którzy wycofywali oszczędności z coraz mniej opłacalnych lokal bankowych, aby zainwestować je w coś rzeczywiście rentownego. W wielu sektorach, pomijając przemysł lotniczy i częściowo motoryzacyjny, koniunktura jest bardzo dobra. Pojawia się przez to presja na pracodawców ze strony pracowników dotycząca podwyżek, co wobec galopującej inflacji jest zrozumiałe. Pracodawcy są w trudnej sytuacji. To już nie są czasy masowego bezrobocia. Dobrych pracowników dziś brakuje, więc wielu pracodawców żądania płacowe będzie spełniać. Jednak w Polsce dynamika wynagrodzeń w stosunku do tempa wzrostu gospodarczego jest już zbyt wysoka. W zdrowej gospodarce pensje rosną w tempie skorelowanym ze wzrostem wydajności pracy. W Polsce od paru lat tempo wzrostu wynagrodzeń znacznie przekracza skalę wzrostu wydajności pracy, a to jest dodatkowym czynnikiem proinflacyjnym. 
 
Wzmożona po pandemii konsumpcja zacznie spadać?

Moim zdaniem, efekt odłożonej konsumpcji po pandemii już wygasł. Polacy wciąż chętnie kupują, jednak ten silnik gospodarczy, jakim od kilku lat jest konsumpcja wewnętrzna, trochę słabnie. Powodują to coraz wyższe ceny i ubożenie społeczeństwa. To będzie oczywiście wzmagać wspomnianą presję płacową na przedsiębiorców. Jeśli ten proces wymknie się spod kontroli i płace będą rosły jeszcze szybciej, to gospodarka za tym nie nadąży, bo wiele firm jest na granicy wydajności i nie może więcej produkować bez inwestycji w maszyny i urządzenia, technologie, cyfryzację itp. Inwestycje od kilku lat już w Polsce kuleją, a kolejne bariery makroekonomiczne tego nie zmienią.
Reklama
 
Co na horyzoncie?

Nie wiadomo. Nie napawa to wszystko optymizmem. Chude lata zapowiada także fakt, że polskie gospodarstwa są coraz poważniej zadłużone. W 2001 roku udzielone im kredyty w złotówkach stanowiły ok. 1 proc. polskiego PKB. W ciągu 20 lat PKB znacznie wzrosło, ale skala zadłużenia polskich gospodarstw sięgnęła ok. 18 proc. PKB. Przy wysokiej inflacji i wzroście stóp procentowych, perspektywy przeciętnego gospodarstwa domowego nie są optymistyczne. Wyższe odsetki od kredytów, wyższe koszty energii, wyższe ceny w sklepach – suma tego wszystkiego dla wielu rodzin oznacza zubożenie i problemy ze spłatą rozmaitych zobowiązań. A udział tzw. złych kredytów w portfelach banków, który niewątpliwie szybko będzie rósł, zagraża z kolei stabilności tego sektora gospodarki. 
 
Nowy Polski Ład ma pomóc najbiedniejszym.

I pewnie, w jakimś stopniu, tym najbiedniejszym pomoże, ale nie złagodzi poważnie skutków inflacji. Wyraźnie droższa żywność, coraz kosztowniejsze utrzymanie domu czy mieszkania, rosnące opłaty za media i odpady, szybko drożejące usługi – tego wszystkiego większa ulga podatkowa absolutnie nie zrekompensuje. Nawet rządzący mówią jednak o kilkunastu milionach beneficjentów tego eksperymentu, co oznacza, że reszta społeczeństwa poniesie jego koszty. Załóżmy, że 20 milionów Polaków zyska na nowym ładzie, to pozostali stracą, bo ktoś musi finansować taką redystrybucję pieniędzy. Najbardziej uderza on w przedsiębiorców, także, a może przede wszystkim, sposobem jego wprowadzenia w życie, urągającym standardom przyjaznego i uczciwego państwa prawa - dowody na niechlujstwo przy wdrażaniu ujawniły się w płacach służb mundurowych i nauczycieli już w pierwszych dniach stycznia. Zadziwiające dla mnie jest traktowanie pracodawców przez rządzących w ostatnich latach, a to przecież oni budują w swoich firmach polskie PKB. Pamiętam, że gdy po dojściu do władzy PiS ogłaszał swoją sztandarową strategię odpowiedzialnego rozwoju, to polska przedsiębiorczość miała zostać uwolniona od państwowych hamulców działania i stanowić trwałe podwaliny rozwoju gospodarczego. Czyżby nasz rząd już o tym zapomniał?  Myślę, że rzeczywiste efekty nowego ładu, nie tylko najubożsi Polacy, ale my wszyscy, będziemy mogli ocenić za mniej więcej rok, bo teraz wszyscy mamy raczej odczucie chaosu i niepewności, a nie jakiegokolwiek ładu.
Reklama
 
W kinach niedługo premiera filmu o Edwardzie Gierku, być może dlatego niektórzy porównują nadchodzące chude lata do tej zapaści, jaka nastąpiła po złotej epoce Gierka. Wtedy państwo przeinwestowało, zadłużając się gigantycznie. My też żyjemy na kredyt, ale to już chyba inne czasy?

Na poziomie makroekonomicznym tego porównywać nie można, bo to jednak dwa różne  światy gospodarcze. Wspólne natomiast jest to, że wysokie zadłużenie i nieprzemyślane inwestycje, mają potem wieloletnie konsekwencje. Jak widać, nie umiemy się uczyć na błędach.
 
 
Reklama
Reklama
Reklama
zobacz więcej

POLECANE

Money.pl - Kliknij po więcej
Giełda
GPW 2022-01-25 14:18
WIG Informujemy, iż w związku ze zmianami zasad dystrybucji danych GPW wprowadzonymi 1 stycznia 2018 r. notowania dostępne są bezpośrednio na stronie money.pl
WIG20
mWIG40
sWIG80
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2022-01-25
USD 4,0593 +1,36%
EUR 4,5821 +1,02%
CHF 4,4161 +0,52%
GBP 5,4731 +1,04%
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Kliknij po więcej
Surowce - notowania online
Nazwa Jednostka Wartość [USD] Zmiana Ostatnia zmiana
 Złoto uncja 1731,30 +0,00% [21:59]
 Ropa brent baryłka 64,38 +0,00% [21:58]
 Pallad uncja 2680,00 +0,00% [21:57]
 Platyna uncja 1191,10 +0,00% [21:59]
 Srebro uncja 25,11 +0,00% [21:59]
Wspierane przez Money.pl
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.