Grażyna Bochenek

Dziennikarka, filmoznawca

Kino w roli głównej

Dzialy: KULTURA

O sobie:
Z wykształcenia filmoznawca i dr nauk o sztuce, z zawodu dziennikarka w Polskim Radiu Rzeszów. Na co dzień matkuję bliźniakom, a one dorastają w tempie zawrotnym, czemu nie mogę się nadziwić. W wolnym czasie odkrywam uroki pielęgnacji azalii i uprawy cukinii. Odkąd pamiętam jestem feministką, co ani nie przeszkodziło mi w życiu rodzinnym, ani nie powoduje, że w domu śpię na kurzu :)

O blogu:
To już niestety zamierzchłe czasy, kiedy oglądałam kilka filmów pod rząd. I choć kino to wciąż dla mnie medium najważniejsze, to kiedy doba się kurczy, tytuły trzeba wybierać starannie. Z ?Bitwy pod Wiedniem? z premedytacją rezygnuję, tu będę pisać o dobrym kinie, bo na złe coraz bardziej szkoda mi czasu. A że nie samy kinem człowiek żyje, o wartych obejrzenia spektaklach i wystawach też milczeć nie będę.

"Bejbi blues"

A A A

Dodano: 18-01-2013

źródło: www.bejbiblues.pl

źródło: www.bejbiblues.pl

Na jednym z plakatów widzimy chłopca szalejącego na deskorolce. Mocno jednak zdziwi się ktoś, kto zechce obejrzeć w kinie przygody skateowców. „Bejbi blues”  nie opowiada też o depresji poporodowej – co z kolei sugerować może tytuł.  To film o skrajnej nieodpowiedzialności,  która nie jest przypadłością jednostek, ale chorobą o o wiele szerszym zasięgu.

Osoby dramatu:
- Siedemnastoletnia Natalia i jej syn Antoś, który na oko ma prawie roczek. Wbrew pierwszemu wrażeniu: to wcale nie była wpadka. Nastolatka czuła się niekochana przez matkę, dlatego postanowiła urodzić sobie dziecko: żeby mieć kogoś do kochania. Życie Natalii zmieniło się diametralnie, ale ona jest zadowolona, że może opiekować się małym. Robi to jednak chaotycznie, z dnia na dzień, żyje tu i teraz, jakby nie miała zdolności do myślenia długofalowego.
- Kuba, ojciec Antosia. Lubi syna, może nawet go kocha, ale absolutnie nie potrafi wziąć za niego odpowiedzialność. Żeby nie czuć strachu przed opieką nad maluchem - pali trawkę. 
Natalia i Kuba to jeszcze dzieci, no jasne. Ale życie niczego ich nie uczy, obserwujemy ich zachowania – i nie widzimy żadnej zmiany. Ale jak dziwić się im, skoro egzaminu z dojrzałości nie zdali dorośli?
- Mama Natalii. To ona zaszła kiedyś w nieplanowaną ciążę i sama wychowywała córkę. Co prawda nie wyrzuciła nastolatki z domu, pomaga zajmować się Antosiem, ale wkrótce wyjeżdża. Niby do Berlina, żeby zarobić na wnuka i po to, żeby Natalia z chłopakiem mieli mieszkanie i mogli ułożyć sobie życie. Tak naprawdę jednak woli uciec od kłopotów, rzadko dzwoni, a w końcu ...uwodzi Kubę.
Reżyserka postarała się, żebyśmy nie pomyśleli, że po prostu chodzi o rodziny z marginesu społecznego, patologiczne. Mamy jeszcze:
- Rodziców Kuby. Są eleganccy, dobrze sytuowani i wymuskani. Chcą pomóc, ale z daleka, raczej podrzucić pieniądze, niż zostać z Antkiem, raczej posprzątać, niż się z nim pobawić. Uważają, że dziecko to problem matki, Kuba musi przecież skończyć szkołę i zdać maturę. Poza tym sami mają za mało czasu nawet dla własnego syna, cóż więc mówić o wnuku.
Ktoś jeszcze? Tylko znajomi i ekscentryczna sąsiadka. Nie ma żadnej szkoły, żadnej dalszej rodziny. Żadnego oparcia.

Próbujemy (chcemy?) widzieć zmiany na lepsze w bohaterce, a przy dobrej woli docenimy nawet jej starania, choć przeplatane są one utratą kontroli, a nawet sięganiem  po narkotyki. Ale ten film nie zmierza do happy endu. Natalia jednak znudziła się Antosiem, chce oddać się swojej pasji: modzie. Film ma dwa zakończenia, to drugie jeszcze bardziej niż pierwsze wbija nas w fotel. Bo mimo tragedii nie dana będzie nikomu przemiana. Młodzi nie tylko wciąż grzeszą egoizmem, nareszcie widzimy, że oni są wręcz pozbawieni sumienia, bawią się życiem. Czyimś.
Nie chcę zdradzać rozwiązania, ale niewątpliwie mamy do czynienia z odautorską prowokacją, nie sposób nie nabrać wątpliwości, że reżyserka „podkręciła” rzeczywistość.
 
Film jest krwisty, opowiedziany z nerwem, ma tempo i smak. Młodzi aktorzy (czwórka naturszczyków) są bardzo autentyczni, a starsi niezwykle oszczędnymi środkami charakteryzują swoje postaci. Wyjątkowo silnie oddziaływują – co rzadkie w produkcjach nie historycznych - scenografia i kostiumy. Katarzyna Rosłaniec wspólnie z operatorem Jensem Ramborgiem precyzyjnie zaplanowała też kody kolorystyczne dla określonych scen: mam wrażenie, że to akurat się nie udało, niemniej wystylizowane i przestylizowane kreacje, scenograficzne dominanty stylistyczne takie jak podkręcone róże albo wzory op-art przejmują kontrolę nad poszczególnymi scenami. Dzięki temu historia mimo sztafażu codzienności odrealnia się, kojarzy ze złą bajką, nocnym koszmarem. Sporo tu też kiczu, przerysowań, języka jakby rodem z reklamy. Za formę: wielkie brawa.

Katarzyna Rosłaniec zadebiutowała „Galeriankami”. Odniosły one frekwencyjny sukces, choć były  przewidywalne, schematyczne, obliczone na szokowanie i dość płaskie. W „Bejbi blues” publicystyki jest mniej, ale film wady ma również poważne.
Przede wszystkim: nie sposób nawiązać więzi z bohaterką. Nie chodzi tylko o to, że trudno ją polubić. Trudno ją poznać. Jest nieprzewidywalna, składa się z pojedynczych grymasów i emocji, nie wiemy, co ją wkurzy, co urazi, a co zyska uznanie. Zresztą sam film to także seria obrazków, migający ciąg zdarzeń, oddzielonych od siebie dłuższymi wyciemnieniami, które są jak krótki oddech dla nabranie powietrza przed łapaniem dalszych wrażeń.

I sprawa kolejna, kluczowa: po co nam taki film? To nie jest psychologiczny dramat, to raczej głośny plakat, teledysk, który ma tylko zasygnalizować diagnozę: jest problem, są tacy ludzie, popatrzcie, czym to się kończy. Przy czym nie chodzi o samo zjawisko rodzenia sobie dzieci z egoistycznych nastoletnich pobudek (choć cała historia inspirowana jest prawdziwą ponoć tendencją). W Polsce wciąż młodzi nie mają wiedzy o seksualności i tradycyjnie wpadają, a dzieci jako uzupełnienie planu życiowego fundują sobie raczej starsze i spełnione zawodowo kobiety. W „Bejbi blues” centralnym problemem jest niedojrzałość, to jest rak zżerający różne pokolenia, panoszący się bezwstydnie, choroba na którą nie ma lekarstwa. Wskazanie na tę patologię jest cenne, brakuje mi jednak u Rosłaniec głębszej refleksji. Bo czym jej opowieść różni się od tabloidowych rozważań o wydarzeniach z Sosnowca czy Sanoka – żeby przywołać tylko ostatnie medialne przykłady?

Mimo to uważam, że lepiej, żeby w ramach wychowania do życia w rodzinie uczniowie szkół ponadgimnazjalnych chodzili do kina na „Bejbi blues”, niż żeby na lekcjach historii odbywali wycieczki na „Bitwę pod Wiedniem”. Pod  warunkiem jednak, że film stanie się pretekstem do prawdziwej i długiej rozmowy.

 
Reklama

KOMENTARZE

OSTATNIE WPISY NA TYM BLOGU

NAJCZĘSCIEJ CZYTANE WPISY

POLECANE

Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.