Jaromir Kwiatkowski

Dziennikarz

Kwiatek do kożucha

Dzialy: LIFESTYLE, KULTURA, LUDZIE

O sobie:
Dziennikarz i publicysta magazynów VIP Biznes&Styl i Trendy, Podkarpackie. Współpracuje także z dwumiesięcznikiem "La Salette Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej", portalem wPolityce.pl, w ub. roku można było znaleźć jego teksty w tygodniku "Uważam Rze", a obecnie w tygodniuku "wSieci". Autor kilku książek, które - jak zuchwale zakłada - przeczytała nie tylko rodzina. Wiek średni, waga ciężka (lub superciężka, gdy sobie pofolguje ze słodkościami). Ekonomista oraz - podyplomowy - teolog rodziny i dziennikarz (żartuje, że ten pierwszy dyplom przydaje mu się najrzadziej). Mąż, ojciec dwóch córek i (jednokrotny) dziadek. Pasjonat najnowszej historii politycznej Polski. Fan muzyki - od jazzu poprzez klasykę rocka i rock progresywny (z jedną "miłością" całkowicie nieuleczalną: SBB) po "krainę łagodności". Uwielbia turystykę - zarówno poznawanie nowych miejsc, jak i powroty do rodzinnych "korzeni" (Poznań, podpoznańska Opalenica, Zakopane, Sandomierz).

O blogu:
Blog o wszystkim, co mnie inspiruje: polityka (także ta regionalna), muzyka, przemiany cywilizacyjne i ich wpływ na rodzinę, kulturę, religię itd. Będę się starał w tym pisaniu trzymać dwóch rzeczy. Po pierwsze, inspiracją do każdego wpisu będzie jakieś wydarzenie bieżące (w głównej mierze lokalne), nie będzie tematów ?z sufitu?. Po drugie, chciałbym podawać treści na blogu odważnie, ale i rozważnie, pochylając się nad ? czasami trudnymi ? sprawami, nad człowiekiem, z troską i serdecznym ciepłem oraz - jeżeli tylko się da, choć zdaję sobie sprawę, że nie zawsze będzie to możliwe ? z przymrużeniem oka i humorem.

Abbey Road, czyli siła prostego symbolu

A A A

Dodano: 15-09-2016

Abbey Road, 1969. Od prawej:John Lennon, Ringo Starr, Paul McCartney i George Harrison. W tle, po prawej stronie chodnika - Paul Cole. Zdjęcie znalazło się na okładce plyty Beatlesów "Abbey Road".

Abbey Road, 1969. Od prawej:John Lennon, Ringo Starr, Paul McCartney i George Harrison. W tle, po prawej stronie chodnika - Paul Cole. Zdjęcie znalazło się na okładce plyty Beatlesów "Abbey Road".

W ostatnią sobotę, już po raz drugi w tym roku!, miałem okazję przespacerować się po najsłynniejszej „zebrze” świata, czyli po przejściu dla pieszych na Abbey Road w Londynie. Przeszło ono do historii światowej popkultury tym, że 8 sierpnia 1969 r. zostało na nim zrobione słynne zdjęcie muzyków grupy The Beatles – „czwórka z Liverpoolu” w pobliskich Abbey Road Studios kończyła akurat nagrywanie swojego bodaj najlepszego albumu, zatytułowanego, a jakże!, „Abbey Road”. Fotografia Beatlesów przechodzących przez „zebrę” znalazła się później na okładce płyty. 
Popkultura rządzi się swoimi prawami, więc trudno autorytatywnie rozstrzygnąć, dlaczego przejście dla pieszych na Abbey Road dołączyło do m.in. sikającego chłopczyka w Brukseli, piramid egipskich czy wieży Eiffla w Paryżu, a więc znalazło się wśród najpopularniejszych miejsc na świecie, w których robi się pamiątkowe fotografie. Tak po prostu jest – i już! Fan Beatlesów, będąc w Londynie, nie może nie zrobić sobie tu zdjęcia! Często ku irytacji przejeżdżających tą – bądź co bądź - dość ruchliwą ulicą kierowców, którzy nie zawsze wykazują zrozumienie dla fanów spacerujących po „zebrze”.
A jednak utrzymująca się od kilku dziesięcioleci popularność tego miejsca pokazuje siłę tradycji opartej na pomyśle „genialnym w swej prostocie”. Jak również pokazuje siłę przypadku – pomysł na okładkę powstał przecież jakby mimochodem. Oraz to, że często Recz okrzykniętą później jako „kultowa”, od totalnej „siary” dzieli tak niewiele. 
A „siara” wisiała w powietrzu. Bo Beatlesi długo – może zbyt długo – myśleli nad okładką. I wymyślili, że płytę, którą akurat kończą nagrywać, nazwą „Everest”, a na okładce pokażą swoje fizjonomie na tle Himalajów. Buuuuu!!!! Wprawdzie prawdziwe jest stwierdzenie, że Beatlesi wspięli się w muzyce rockowej na Everest, ale jednak  taka symbolika okładki byłaby dość odległa i sztuczna. Czy wyobrażacie sobie, że fani jadą w Himalaje, aby się na ich tle fotografować, tylko dlatego, że taki motyw zobaczyli na okładce ulubionego zespołu? W życiu! Byłby to raczej fotomontaż, rażący sztucznością. 
Na szczęście, członkowie zespołu szybko zarzucili pomysł z Himalajami. Wtedy któryś z nich – najprawdopodobniej Paul McCartney – zaproponował, by zrobić zdjęcie na przejściu dla pieszych znajdującym się tuż obok studia nagrań, a płycie nadać tytuł „Abbey Road”. Reszcie zespołu propozycja bardzo przypadła do gustu. I to było to! Sytuacja potwierdzająca zasadę, ze często szukamy daleko, a najlepsze pomysły znajdują się na wyciągnięcie ręki. 
Pewnie trudno do końca określić, dlaczego w popkulturze jedno „chwyta”, a drugie nie, w każdym razie okładka płyty „Abbey Road” okazała się jedną z najsłynniejszych w historii muzyki rockowej. Mało tego, wiele firm i marek wykorzystało później motyw przechodzenia przez przejście na Abbey Road w swoich kampaniach reklamowych.
Reklama
Dlaczego? Siła tej sceny polega (w moim przekonaniu) m.in. na tym, że jest ona prosta, a więc łatwa do powtórzenia, a jednocześnie czytelna i sugestywna. Każdy fan muzyki, który przebywa w Londynie, chce się sfotografować na przejściu na Abbey Road m.in. dlatego, że nie wymaga to żadnego specjalnego wysiłku (poza dojechaniem na Abbey Road). A później może z dumą powtarzać: szedłem przez to samo przejściem, co Beatlesi, wykonując te same gesty.
Zapozowanie na tle Himalajów łatwe do powtórzenia już nie jest.
Każdy z nas ma zestaw takich ulubionych gestów, powiedzonek, fragmentów dialogów filmowych itd., które przenosi do codziennego życia. Ot, siła prostych zachowań i skojarzeń, pokazujących przestrzeń kultury, w której jesteśmy zanurzeni.
Czasami jednak stajemy się mniej czy bardziej świadomymi kontestatorami sytuacji, którą zachwyca się cały świat. Tak jak Paul Cole, amerykański turysta, przebywający w sierpniu 1969 r. z żoną na wakacjach w Londynie, uchwycony w tle słynnego zdjęcia z okładki, kiedy stoi po prawej stronie chodnika i przygląda się, co to się dzieje na przejściu dla pieszych. Kilka lat temu „bohater drugiego planu”, już wtedy ponad 90-letni staruszek, przyznał, że nie rozpoznał wtedy najsławniejszego zespołu świata, a widząc czterech mężczyzn, którzy kilkakrotnie przechodzą – tam i z powrotem - przez ulicę, potraktował ich jak „bandę dziwaków”. Prawie rok później przez przypadek – znów ten przypadek! - zobaczył album „Abbey Road”, kiedy jego żona, kościelna organistka, otrzymała go do zagrania podczas wesela. „Zobaczyłem go, spoczywającego obok keyboardu żony - wspomina Cole - i mówię: Hej! To tych czterech dziwaków! To ja tam jestem!”. Pomimo tego szczęśliwego zbiegu okoliczności, Cole nigdy nie przepadał za twórczością The Beatles i nigdy nie słuchał „Abbey Road”. Widział jedynie „czwórkę z Liverpoolu” w telewizji i słyszał kilka piosenek. Stwierdził, że to nie dla niego i że woli jednak muzykę klasyczną. Ta nonszalancja Cole’a w podejściu do kultowego wydarzenia popkultury jest, moim zdaniem, fascynująca. Bo to, że ja – mówiąc młodzieżowym slangiem – „jaram” się muzyką Beatlesów, wcale nie oznacza, że ty musisz robić to samo.
No i super.

KOMENTARZE

OSTATNIE WPISY NA TYM BLOGU

NAJCZĘSCIEJ CZYTANE WPISY

ARCHIWUM

POLECANE

Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.