Reklama
REKLAMA
Automatycznie wyświetlimy artykuł za 10 sekund
Przejdź do artykułu
Reklama
Reklama

75 lat temu doszło do pogromu na żydowskich mieszkańcach Kielc

A A A
Michał Szukała/PAP

Dodano: 04-07-2021

Kielce, 1946-07-08. Pogrzeb ofiar pogromu kieleckiego. Bezpośrednią przyczyną wybuchu agresji w stosunku do ludności żydowskiej w mieście była plotka o rzekomym uwięzieniu przez Żydów w piwnicy budynku przy ulicy Planty 7 ośmioletniego chłopca, Henryka Błaszczyka w celu dokonania na nim mordu rytualnego. W czasie pogromu śmierć od pobicia albo postrzału poniosło 40 Żydów i 2 Polaków. Fot. PAP

Kielce, 1946-07-08. Pogrzeb ofiar pogromu kieleckiego. Bezpośrednią przyczyną wybuchu agresji w stosunku do ludności żydowskiej w mieście była plotka o rzekomym uwięzieniu przez Żydów w piwnicy budynku przy ulicy Planty 7 ośmioletniego chłopca, Henryka Błaszczyka w celu dokonania na nim mordu rytualnego. W czasie pogromu śmierć od pobicia albo postrzału poniosło 40 Żydów i 2 Polaków. Fot. PAP

75 lat temu, 4 lipca 1946 r., w Kielcach wzburzony tłum, podżegany pogłoskami o mordzie rytualnym, wraz z żołnierzami i milicjantami dokonał pogromu na żydowskich mieszkańcach miasta. Do dziś badania historyczne i śledztwo IPN nie pozwoliły odpowiedzieć na pytanie o genezę tych wydarzeń.
 
Wydarzenia sprowokowała plotka o uwięzieniu przez Żydów chrześcijańskiego chłopca. Ośmioletni Henryk Błaszczyk zaginął 1 lipca wieczorem. 3 lipca powrócił do domu. W tym czasie był u krewnych mieszkających 20 km od Kielc. Po powrocie skłamał, że został uwięziony w piwnicy budynku przy ul. Planty 7, który był siedzibą lokalnego komitetu żydowskiego i miejscem schronienia dla Żydów przejeżdżających przez miasto. Miejscowy komendant Milicji Obywatelskiej wysłał na miejsce patrol, któremu towarzyszyli Henryk i jego ojciec. Na miejscu okazało się, że kamienica nie ma piwnicy, jednak w tym czasie informacja o zwabieniu chłopca do budynku dotarła do okolicznych mieszkańców. O poranku 4 lipca przed domem zaczął się zbierać tłum. Przebieg późniejszych zdarzeń nie został w pełni wyjaśniony.
Reklama
 
Zgodnie z ustaleniami Instytutu Pamięci Narodowej 4 lipca 1946 r. śmierć poniosło 37 obywateli polskich narodowości żydowskiej oraz trzy osoby narodowości polskiej. Część osób zginęła od postrzałów. 35 Żydów zostało rannych. Podana liczba ofiar nie uwzględnia śmierci mieszkanki Kielc pochodzenia żydowskiego Reginy Fisz i jej kilkutygodniowego dziecka. Ich zabójstwo, dokonane tego samego dnia na tle rabunkowym, nie miało związku z wydarzeniami przy ul. Planty.
 
Władze postawiły przed sądem 49 osób w jedenastu procesach karnych, oskarżając je o udział w zajściach. Wśród oskarżonych było 30 mundurowych i 19 cywilów (w tym jeden kontraktowy pracownik milicji). Mundurowi to: funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa (UB), 14 funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej (MO), dwóch oficerów i trzech żołnierzy Wojska Polskiego (WP), ośmiu żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW), strażnik więzienny i wartownik z Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Partii Socjalistycznej. Postawiono im zarzuty dotyczące m.in. bicia, kradzieży mienia, rozpowszechniania wiadomości powodujących rozszerzenie się zajść, nawoływania do waśni narodowościowych.
 
W pierwszym pokazowym procesie, przeprowadzonym z pogwałceniem podstawowych procedur, oskarżono 12 osób, także uczestników zabójstwa Fisz i jej dziecka. Oskarżonymi byli: gospodyni domowa, stolarz, brukarz, goniec, fryzjer, szewc, ślusarz, piekarz, woźny, b. zawodowy żołnierz i dwaj milicjanci. Jeden z oskarżonych był chory psychicznie.
 
Dziewięć osób – m.in. obu milicjantów – skazano na kary śmierci. Już 12 lipca, dzień po publikacji wyroku, kary wykonano. Trójkę pozostałych oskarżonych skazano na kary kilkuletniego więzienia. W kolejnych procesach zapadły mniej surowe wyroki: nikt nie został skazany na karę śmierci, a jedna osoba usłyszała wyrok dożywocia. Ogłaszano też kary kilkuletniego więzienia, także w zawieszeniu. Niektórych oskarżonych uniewinniono.
Reklama
 
Sądzeni byli także szef Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (WUBP) w Kielcach oraz komendant wojewódzki MO i jego zastępca. Dwie osoby uniewinniono, jedną skazano na rok więzienia - po kilku miesiącach warunkowo wyszła na wolność.
 
Tuż po wydarzeniach z 4 lipca w sprawę ich wyjaśnienia zaangażował się biskup kielecki Czesław Kaczmarek, który powołał komisję do zbadania sprawy. Efektem jej prac był raport przekazany m.in. ambasadorowi USA w Polsce – Arthurowi Blissowi Lane’owi. Zdaniem komisji pogrom nie miał podłoża etnicznego czy antysemickiego, ale polityczne. Duchowny uznawał, że była to prowokacja bezpieki zdominowanej przez funkcjonariuszy pochodzenia żydowskiego i miała służyć legitymizacji budowy ustroju komunistycznego w Polsce.
 
Tymczasem w propagandzie komunistycznej o wzniecenie pogromu oskarżano „andersowców”. Celem komunistów był przede wszystkim atak na polityków określanych jako reakcyjnych, m.in. Stanisława Mikołajczyka. Zdaniem uczestniczącego w odbywającej się 2 lipca 2021 r. konferencji „Relacje polsko-żydowskie w XX wieku. Badania – kontrowersje – perspektywy. Wydarzenia antyżydowskie w Kielcach 4 VII 1946 r. z różnych perspektyw (Izrael, Polska, Stany Zjednoczone)” prof. Jakuba Tyszkiewicza z Uniwersytetu Wrocławskiego przekaz propagandowy sił komunistycznych był bezrefleksyjnie powtarzany przez obecnych w Warszawie korespondentów mediów zachodnich i uzupełniany o stwierdzenia dotyczące „powszechnego w Polsce antysemityzmu”. Historyk przypomniał, że dziennikarz „New York Timesa” William Laurence pisał, iż Polska jest „tradycyjnie antyżydowskim krajem, gdzie antysemityzm jest rozpowszechniony”. Prof. Tyszkiewicz zauważył, że amerykańscy korespondenci z łatwością przytaczali słowa przywódców PPR, którzy usiłowali połączyć antysemitów z osobą Mikołajczyka. Oskarżano go o „chęć zepchnięcia kraju w przepaść wojny domowej i anarchii”.
Reklama
 
Przez niemal cały okres PRL sprawa pogromu z lipca 1946 r. była przemilczana. W 1981 r. przypomniała o nich historyk prof. Krystyna Kersten na łamach „Tygodnika Solidarność”. Dopiero w roku 1990 na fasadzie kieleckiej kamienicy odsłonięto tablice pamiątkowe. Postępowanie w sprawie zbrodni, prowadzone przez prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie Krzysztofa Falkiewicza, zostało umorzone 21 października 2004 r., po trwającym 13 lat śledztwie. W postanowieniu zapisano, że „wydarzenia kieleckie z 4 lipca 1946 r. miały charakter spontaniczny i zaistniały wskutek nieszczęśliwego zbiegu kilku okoliczności natury historycznej i współczesnej”.
 
Znaczący wpływ na negatywny stosunek mieszkańców Kielc do Żydów miała m.in. nadreprezentacja osób tej narodowości w organach władzy komunistycznej, zwłaszcza aparatu bezpieczeństwa kojarzonego ogólnie z bezwzględnym traktowaniem żołnierzy podziemia, które na Kielecczyźnie było bardzo aktywne i miało ogromne poparcie. Na nastawienie do ludności żydowskiej wpływała również powszechna opinia o lepszej sytuacji materialnej Żydów.
 
Atmosferę w tłumie przed budynkiem przy ul. Planty pogorszył widoczny konflikt między milicjantami a przybyłymi tam funkcjonariuszami WUBP, co zostało odebrane jako próba ochrony Żydów ze strony aparatu bezpieczeństwa. To spowodowało też pojawienie się w tłumie haseł antyrządowych oraz antykomunistycznych.
 
Istotnym czynnikiem, który wywołał agresję, były pierwsze strzały, które padły w budynku żydowskim. Przyjęte one zostały przez zgromadzonych na ulicy jako oddane przez mieszkańców tego domu do interweniujących żołnierzy i milicjantów. Pojawiła się też informacja, że postrzelony został polski oficer. Wtedy żołnierze skierowali swoje agresywne zachowanie przeciwko Żydom, bijąc ich i wypędzając na plac, gdzie z kolei bił ich agresywny tłum. Byli w nim żołnierze WP, KBW i milicjanci.
Reklama
 
W śledztwie nie udało się jednoznacznie ustalić, kto pierwszy strzelał. Historyk z IPN dr Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki w artykule „Tłum na ulicy Planty – wokół niewyjaśnionych okoliczności genezy i przebiegu pogromu Żydów w Kielcach 4 lipca 1946 r.”, opublikowanym w zbiorze „Wokół pogromu kieleckiego”, zwrócił uwagę, że do zrekonstruowania przebiegu pierwszych godzin zajść w budynku brakuje dokumentów, które nie zostały wytworzone przez aparat bezpieczeństwa, milicję czy wojsko. Dr Śmietanka-Kruszelnicki przytoczył także relację osoby, która znajdowała się w centrum tragicznych wydarzeń – Hanki Alpert, przesłuchanej następnego dnia po pogromie przez śledczego WUBP. Według jej relacji wydarzenia nabrały dramaturgii krótko po rozbrojeniu Żydów posiadających broń, a znajdujących się w kamienicy. Zeznała również: „Paru żołnierzy […] na drugim piętrze zdjęli z siebie mundury i czapki, a poczęli strzelać z bloku do ludności, która stała przed komitetem [budynek przy Planty 7/9 – przyp. red.], a ludność i żołnierze stojący zrobiły dużą panikę pomiędzy sobą, że Żydzi do nich strzelają [...]”. W opinii historyka takie zachowanie wojskowych „trudno uznać za spontaniczne”, bo miało ono raczej na celu „zamierzone prowokowanie zdezorientowanych sytuacją ludzi do gwałtowniejszych zachowań” przeciw Żydom.
 
Relacje funkcjonariuszy UB sugerujące rolę w sprawie agenta służb sowieckich, urzędującego w tym czasie w Kielcach, oraz mówiące o agenturalności Walentego Błaszczyka (ojca małego Henryka) nie znalazły potwierdzenia w dowodach. Prokurator uznał też, iż biorąc pod uwagę ówczesną sytuację polityczną – nie widać „oczywistego interesu ZSRS” w zorganizowaniu tego rodzaju prowokacji.
Reklama
 
W śledztwie analizowano także zachowanie 4 lipca 1946 r. szefa WUBP w Kielcach, Władysława Sobczyńskiego, który w czasie II wojny światowej był funkcjonariuszem NKWD. Prokurator wskazał, że jego bierność i brak właściwego zaangażowania w trakcie wydarzeń trzeba tłumaczyć bardziej jego osobistą postawą wobec Żydów, faktem, iż był „radykalnym antysemitą” (jako członek komunistycznej Armii Ludowej brał udział w zabójstwach Żydów), niż wysuwać teorie, że jego zachowanie było spowodowane wytycznymi oficerów sowieckich – na co zresztą nie znaleziono dowodów.
 
Badano również hipotezę zakładającą, że pogrom kielecki został sprowokowany przez kierownictwo organów bezpieczeństwa na szczeblu krajowym lub wojewódzkim – za pośrednictwem kieleckiego UB i milicji – dla przerzucenia odpowiedzialności na podziemie niepodległościowe za zajścia podczas tzw. referendum ludowego i dla ewentualnego odwrócenia uwagi światowej opinii publicznej od faktu sfałszowania jego wyników. Tezę tę odrzucono m.in. ze względu na konsekwencje pogromu: przebieg wydarzeń pokazał słabość władz, a wypadki przybrały antyrządowy charakter.
 
Materiał dowodowy nie może być uznany za kompletny. Część dokumentów została zniszczona zgodnie z przepisami o archiwizacji. Śmierć wielu uczestników zdarzeń przed rozpoczęciem śledztwa uniemożliwiła uzyskanie zeznań. Od jesieni 2016 r. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie prowadzi kwerendę archiwalną dotyczącą pogromu kieleckiego. Badanie dokumentów ma pomóc w ustaleniu, czy są powody do ewentualnego podjęcia umorzonego śledztwa. W przypadku ujawnienia nowych dowodów i okoliczności postępowanie karne może być w każdym czasie podjęte na nowo.
Reklama
 
W 2018 r. kieleccy działacze stronnictwa Kukiz’15 wystosowali do prezesa IPN wniosek o wznowienie śledztwa dotyczącego wydarzeń z 1946 r. Pod listem otwartym w tej sprawie podpisało się m. in. kilkadziesiąt osób znanych z działalności publicznej w stolicy regionu. W odpowiedzi naczelnik kieleckiej delegatury IPN dr Dorota Koczwańska-Kalita podkreśliła, że opublikowane w ostatnich latach wyniki badań historycznych skłaniają do szczególnego przyglądania się tej kwestii. „Wciąż odkrywamy nowe fakty w tej sprawie. IPN został powołany m.in. w takim celu, żeby odkrywać prawdę o naszej historii. To, co dzisiaj ma miejsce, dla mnie jest bardzo cenne, bo świadczy o tym, że bardzo zmienia się myślenie Polaków o historii. Polacy biorą odpowiedzialność za własną historię w swoje ręce. Jesteśmy do tego zobowiązani dla przyszłych pokoleń” – zaznaczyła.
Reklama
Reklama
Reklama
zobacz więcej

POLECANE

Money.pl - Kliknij po więcej
Giełda
GPW 2021-07-30 18:58
WIG Informujemy, iż w związku ze zmianami zasad dystrybucji danych GPW wprowadzonymi 1 stycznia 2018 r. notowania dostępne są bezpośrednio na stronie money.pl
WIG20
mWIG40
sWIG80
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2021-07-30
USD 3,8410 -0,54%
EUR 4,5731 -0,29%
CHF 4,2444 -0,19%
GBP 5,3681 -0,42%
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Kliknij po więcej
Surowce - notowania online
Nazwa Jednostka Wartość [USD] Zmiana Ostatnia zmiana
 Złoto uncja 1731,30 +0,00% [21:59]
 Ropa brent baryłka 64,38 +0,00% [21:58]
 Pallad uncja 2680,00 +0,00% [21:57]
 Platyna uncja 1191,10 +0,00% [21:59]
 Srebro uncja 25,11 +0,00% [21:59]
Wspierane przez Money.pl
RZESZÓW WEATHER

NAJPOPULARNIEJSZE W ZAKŁADCE

Prawdopodobieństwo czwartej fali pandemii w drugiej połowie sierpnia

Istnieje prawdopodobieństwo, że czwarta fala pandemii...

Niedzielski: przed 5 czerwca ogłosimy harmonogram luzowania obostrzeń

Przed 5 czerwca ogłosimy harmonogram luzowania obostrzeń...

Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.