Reklama

Kraj

Minister Moskwa: jesteśmy niezadowoleni z raportów unijnych agend dotyczących przyczyn wzrostu cen energii

Artur Ciechanowicz / PAP
Dodano: 02.12.2021
58135_41007296_41007277
Share
Udostępnij
W raportach Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) i Agencji ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER) de facto nie została zawarta żadna analiza przyczyn wzrostu cen energii i gazu – oświadczyła w czwartek w Brukseli przed posiedzeniem Rady UE ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

"Dzisiejsza Rada będzie poświęcona tematom energii i wstępnej debacie na temat Fit for 55 (pakiet legislacyjny KE, którego celem jest obniżenie emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku – PAP). Kluczowa jest dla nas pierwsza debata: pogłębienie wątku cen energii i cen gazu w Unii Europejskiej" – powiedziała polska minister.

"Pojawiły się (na ten temat) dwa raporty. Raport Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) i Agencji ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER). Są to bardzo wstępne wersje. Jesteśmy absolutnie niezadowoleni z tych wniosków, które tam się pojawiły. De facto nie została wykonana żadna analiza zarówno przyczyn wzrostu cen energii, jak i przyczyn wzrostu cen gazu. Nie został wyjaśniony wątek Gazpromu i praktyk łamiących zasady antymonopolowe. Jednocześnie raport nie stwierdza też związku pomiędzy cenami emisji a cenami prądu. Będziemy to dzisiaj mocno podnosić. Co prawda te dokumenty mają być pogłębione, jednak jeśli pójdą w tym kierunku, to nie doprowadzą do żadnych wniosków. Nam zależy na uczciwej analizie i uwzględnieniu naszych dotychczasowych wniosków związanych z działalnością Gazpromu" – zadeklarowała Anna Moskwa.

Druga część czwartkowego posiedzenia będzie poświęcona pakietowi legislacyjnemu Komisji Europejskiej Fit for 55, którego celem jest obniżenie emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku.

"Wyzwaniem dla Polski w tym kontekście jest brak zrozumienia wątku ciepłownictwa. Większość państw nie ma tego wyzwania na taką skalę, albo nie ma go w ogóle, tak jak państwa południowe. Musimy więc tłumaczyć, jak wygląda nasz system ciepłownictwa, żeby nasze głosy były uwzględnione w tych rozwiązaniach, które są przyjmowane. Oczywiście cały pakiet Fit for 55 jest dla nas (…) dużo większym wyzwaniem niż dla pozostałych państw, które są na innym etapie transformacji i nie mają takiego wyzwania, jeżeli chodzi o węgiel jak my" – tłumaczyła minister.

"Przed nami ogromna praca zarówno na poziomie grup roboczych, jak i potem Rad, by nasz głos dotyczący naszej specyficznej sytuacji został uwzględniony. Żeby było zrozumienie tego, że nie boimy się transformacji, chcemy transformacji. Natomiast w Polsce kosztuje ona dużo więcej i jest inna droga do tej transformacji. Prosimy zatem tylko o uwzględnienie ram czasowych, jak i elementu społecznego i potencjalnych grup wrażliwych, które tą transformacją mogłyby być w Polsce dotknięte i elementów mitygujących na tej ścieżce" – mówiła Moskwa.

Pytana przez dziennikarzy o pomysły, jak w przyszłości zapobiec gwałtownym wzrostom cen energii, polska minister odparła: "Nie możemy już udawać, że ETS jest świetnie funkcjonującym systemem. To co się teraz zdarzyło pokazuje, że o ile kilka lat wcześniej ten system i jego podstawy miały sens, to dzisiaj, patrząc na skalę i na sposób jego funkcjonowania, wymaga on głębokiej reformy, a nie tylko drobnych zmian, refleksji i kolejnych raportów, które są przygotowywane".

Moskwa dodała, że jednym z elementów, któremu trzeba się bliżej przyjrzeć jest udział instytucji finansowych w tym systemie.

"Dzisiaj ETS, emisje, stają się rodzajem niekontrowanej waluty, a przypominam, że chodzi tu o rynek energii i o odbiorców, w tym odbiorców wrażliwych. Więc ten system albo powinien być mocniej kontrolowany tymi narzędziami które są, albo są potrzebne nowe narzędzia" – postulowała szefowa resortu klimatu i środowiska.

Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy