Krystyna Lenkowska

poetka, anglistka

Preteksty Literackie

Dzialy: KULTURA

O sobie:
Po wielu latach pracy jako lektorka języka angielskiego oraz DOS (director of studies) własnej szkoły językowej, postanowiłam skupić się na czymś co, na ogół, bywa mało intratne, a konkretnie na literaturze. Czytam, piszę, publikuję w periodykach literackich w Polsce, USA, na Bałkanach ?, wydaję książki poetyckie (do tej pory 7), tłumaczę poezję Emily Dickinson (zuchwale aspirując do kanoniczności przekładu), wyjeżdżam na festiwale literackie oraz do domów pracy twórczej (Szwajcaria, Hiszpania? ); wciąż uczę oraz uczę się języków.

O blogu:
Będą to moje noty i wtręty kuLturalne i kuRturalne, głównie literackie, a nawet poetyckie. Nie mam doświadczenia w pisaniu blogów. Przeczuwam, że w sensie ?gatunku literackiego? najbliżej mu do sylwy ponowoczesnej, czyli postmodernistycznej (sylwa: dzieło nierespektujące jednorodności gatunkowej, głównie poetyka kolażu; negatywne odwoływanie się do zastanych wzorców; heterogeniczność gatunkowa; sygnalizowany przez autora zamysł zburzenia wewnętrznej spójności utworu). O! W miarę doświadczenia, moja informacja o blogu (a może i o sobie) będzie ewoluować; zmieniać się na lepsze lub gorsze, w zależności od tego, kto i jak życzliwy czyta.

Nie sesjami a obsesjami żyje Sztuka!

A A A

Dodano: 14-01-2014

Jan Klata, http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,103586.html?tag=Jan+Klata

Jan Klata, http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,103586.html?tag=Jan+Klata

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
Jeśli sceny publiczne „(...) ugną się pod presją polityczną czy ideologiczną, będzie to oznaczało, że można ingerować w program każdego teatru w Polsce. A wtedy koniec z niezależnością, którą teatr wywalczył sobie w ostatnich dwóch dekadach” (...) Roman Pawłowski Gazeta Wyborcza

Zwolnionego dyrektora Teatru Siemaszkowej, Remigiusza Cabana, już nie ma w Rzeszowie (który to już zwolniony w ciągu ostatnich kilku lat rzeszowski dyrektor Teatru?; siódmy pod rząd? nie mylić z rządem), a debata wciąż trwa. Choćby moja skromna, niezależna, osoba została zaproszona trzy razy: do 2. lokalnych debat radiowych i 1. telewizyjnej.
Co z tego wynika? NIC. Mam nieodparte wrażenie, że politycy dbają nie o sztukę, a o swoją tautologiczną (pozornie sensowną) retorykę oraz swoje wytyczne, odejście od których może (mój Boże!) spowodować ich odwołanie podobne do tego, które sami właśnie zafundowali Teatrowi. Ryzyko artystyczne politykom się nie opłaca.

Na szczęście nie uległ presji oddolnej Minister Kultury, Bogdan Zdrojewski. Wręcz wziął jakby na swoje barki część odium awangardy teatralnej. Brawo Zdrojewski! Nie zwolnił, w trakcie trwania kontraktu, dyrektora Teatru Starego (o statusie narodowym), mimo olbrzymiej presji niektórych zacnych kręgów miasta Krakowa, torpedujących na przykład spektakl Jana Klaty „Do Damaszku”. Na szczęście, większość widowni wyklaskała „jedynie słusznie oburzonych”. To dowód, że w Krakowie większość widzów rozumie jednak o co poszukującej, nie dającej się skonformizować, Sztuce chodzi. I wie czym się różni Sztuka od mieszczańskiej rozrywki. To, że są dwie wizje kultury to może dobrze. W każdym razie, znacznie lepiej to brzmi niż „dwie Polski”.

Wiem po co istnieje wizja Sztuki wysokiej. Taka detonuje utajone konflikty społeczne w Teatrze, w literaturze, w filmie, sztukach wizualnych, ... , aby nie wpaść na miny w realu (w j. pol. „real” znaczy „realny”, nie mylić z hipermarketem). Sztuka przecież, nie zapominajmy, to nie jest miłe, afirmujące, bezkonfliktowe, eskapistyczne (od „escape” ang. „uciekać”) przeżywanie rzeczywistości uklepujące zastane wzorce. To też nie jest tak zwany dobry ton kuluarów, nabzdyczający się z byle powodu, który on sam (ton) uważa za powód wystarczająco kompromitujący, nie biorąc pod uwagę, że inne tony kwalifikują go jako małostkowy.

Już w latach 60. Zygmunt Hübner, apelował aby sztuka zajmowała się konfliktami (nie paraintelektualnymi „frazesikami figowymi” dopowiada Klata) dopóki nie jest za późno i one nie ogarną całego społeczeństwa. Swoją drogą, Hübner zrezygnował z dyrektorowania tym samym Teatrem Starym w Krakowie w proteście wobec komunistycznej cenzury artystycznej.

Po prapremierze „Wesela” w 1901 roku prasa pisała, że Wyspiański dał narodowi w pysk. Teraz byle filister wychwala starych mistrzów, niepomny niuansów historii; na ustach ma: Wyspiański! Grotowski!, Szajna!, Kantor!, Hübner!, Swinarski!, i nie chce wiedzieć że ci wybitni ludzie teatru nie żyli sesjami miejskimi, sejmikami samorządowymi, nie odfajkowywali obowiązkowych spektakli edukacyjnych według wytycznych, a robili swoje, czyli swój wielki Teatr genialnie detonując konflikty. Nie ma lepszej edukacji społeczeństwa niż poprzez wysoką Kulturę i Sztukę. Na wysokim poziomie - to nie znaczy fotoszopowaną mentalnie (Photoshop – program do przerabiania, na przykład retuszowania, zdjęć).

Dlaczego nie zwalnia się dyrektorów innych placówek kulturalnych, pyta retorycznie Marszałek Władysław Ortyl. Moim skromnym zdaniem, nie zwalnia się tych, którzy reprezentują te dziedziny kultury i sztuki oraz taki styl, które łatwo zamknąć w bezpieczne ramy konformizmu. Którzy nie ryzykują artystyczną detonacją na tyle wyraźną, aby wstrząśnięty widz czy słuchacz chciał siebie przemyśleć na nowo i zrewidować swoje narodowe mity. Chciał się zastanowić czy skostniały w swoich nawykach estetycznych nie jest, aby, przeciwko podziałowi generacyjnemu jako takiemu, przeciwko estetyce artystycznej, która jest dla niego niezrozumiała (tak jak mu się wciąż wymyka, obawiam się, pojęcie „gender”).

Łatwej zrobić kozła ofiarnego z ekscentrycznie ubranego outsidera Jana Klaty niż z dyrektora lub dyrektorki w eleganckim garniturze lub szykownej garsonce, uczęszczających pilnie na poświęcenia nowych przybytków kultury, nie odmawiających współpracy w dziedzinie kultury tak, jak władza sama ją postrzega i sobie jej „artystycznie” życzy.

Artysta w Polsce zawsze jest podejrzany, mówi Klata. A ja dodam pod nosem: też poeta to ktoś, co najmniej, niepoważny. „Ty kanalio, ty poeto” pisze rzeszowski poeta, Staszek Dłuski, w swoim wierszu.

Czyżby i w Rzeszowie obudziły się demony? Uderz w stół ...
W Krakowie podobnie jak w Rzeszowie, nie dyskutuje się ze spektaklem, a z plotką. Bo gdyby tylko z recenzją merytoryczną, choćby dotyczącą świetnego festiwalu VizuArt w Rzeszowie, premier teatralnych (jedyna rzeszowska sztuka nominowana do prestiżowego festiwalu teatralnego, po raz pierwszy od lat, to sztuka w reżyserii Steve’a Livermore), to pół biedy.
Dlaczego o sprawach wybitnych w sztuce nie krzyczy się w prime timie (czas najwyższej oglądalności, słuchalności), a o skandalach jak najbardziej (tych domniemanych zwłaszcza; ewentualne przeprosiny lub odwołanie słów umieszcza się potem małymi literami, o ile w ogóle)? I nagle 90 % społeczeństwa dowiaduje się, że jest skandal teatralny, choć statystycznie zaledwie 5% ze stu chodzi do teatru, ale to nie znaczy, że nie lubi skandali.

Na wczorajszej debacie w Telewizji Rzeszów, poza rzeczowym głosem prof. UR Magdaleny Rabizo-Birek, która o kulturze wie dużo, jak mało kto na Podkarpaciu (vide pismo kulturalne FRAZA z wieloletnią tradycją), oraz moją osobą, że obnażę się nieskromnie, retoryka debaty przypominała frazesy rodem z PRL-u wzięte. Szef sejmiku województwa od kultury, powoływał się na opinie nauczycielek z Leżajska. Że poprzedni pan dyrektor teatru to do nich przyjeżdżał w sprawach edukacji, a ten nowy nie chce. Ciekawe dlaczego obu zwolnili? Jak i paru innych przed nimi? Nawet dyrektora Zbigniewa Rybkę dwa razy zwolnili, choć akurat on te wytyczne edukacyjne realizował świetnie, konsekwentnie i interaktywnie (vide Festiwal Teatrów Obcojęzycznych).

Dlaczego autorytety podkarpackie milczą (poza FRAZĄ, Pretekstami Literackimi”, „Awangardą Poetów” Staszka Dłuskiego i portalem http://teatrniepolityka.pl/ dziennikarza Jana Niemaszka) lub, jak niektóre media, legitymizują te nagonki zainicjowane przez sfrustrowanych, bo nieobsadzanych przez reżyserów, aktorów Teatru oraz ich zaprzyjaźnione lobby związkowe, medialne i towarzyskie?

A teatr prywatny zawsze można sobie założyć. Tylko właśnie teatr prywatny musi być albo z założenia „ubogi” (termin Jerzego Grotowskiego), jak choćby świetny Teatr Przedmieście w Rzeszowie, albo komercyjny. Nie ma innego wyjścia. Tylko mecenat państwa może zagwarantować finansową stabilność awangardy teatralnej z rozmachem (co w końcu udało się choćby Grotowskiemu, Kantorowi, Tomaszewskiemu, Szajnie, Hübnerowi, ..., nawet w czasach komuny), panie Marszałku.


Na podstawie, m.in. wywiadów z Janem Klatą, Romana Pawłowskiego i Doroty Wodeckiej opublikowanych w Gazecie Wyborczej 8 oraz 11-12 stycznia, 2014
Reklama

KOMENTARZE

OSTATNIE WPISY NA TYM BLOGU

NAJCZĘSCIEJ CZYTANE WPISY

ARCHIWUM

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 62

VIP Biznes&Styl Nr 62
w numerze m.in.:

Jakub Kocój - Nie warto bać się lepszych od siebie Elżbieta Łukacijewska, Tomasz Poręba - 15 lat Polski w Unii Europejskiej Radosław Fedaczyński - Najważniejsze są zwierzęta 58. Muzyczny Festiwal w Łańcucie Żydzi z Podkarpacia - Grzech naszego zapomnienia Kongres i Targi TSLA EXPO 2019
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.