Reklama
REKLAMA
Automatycznie wyświetlimy artykuł za 10 sekund
Przejdź do artykułu
Reklama
Reklama

Joanna Bator: Jak piszę, nie niosę sztandaru

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 05-06-2014

Joanna Bator. Fot. Tadeusz Poźniak

Joanna Bator. Fot. Tadeusz Poźniak

GALERIA ZDJĘĆ
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Kiedy rok temu zobaczyłam w telewizji kobietę odbierającą Literacką Nagrodę NIKE, ale ładna, pomyślałam odruchowo.   Wcześniej czytając jej „ Japoński wachlarz”, a właściwie „Ciemno, prawie noc”, nie mogłam nie pomyśleć - dobra proza, a za wielu dobrych, współczesnych, polskich prozaików nie mamy. W środę Joanna Bator była gościem Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rzeszowie. Na spotkanie z nią przyszła spora grupa czytelników, szkoda, że w większości kobiety.

Spotkanie z Joanną Bator poprowadziła Krystyna Lenkowska, anglistka i rzeszowska poetka, która zażartowała, że w tej sukience, w której odbierała nagrodę NIKE za powieść „Ciemno, prawie noc”, może doczekamy się jej z Literacką Nagrodą Nobla.
 
Geografia
 
Dla Joanny Bator to był pierwszy pobyt w Rzeszowie i miasto raczej zapamięta, bo jakoś przeznaczenie nie sprzyjało jej przyjazdowi.  Miała tu być jesienią 2013 roku, ale wtedy sprawy osobiste zatrzymały ją w Warszawie. W czerwcu 2014 r. o mało Barack Obama, a właściwie jego wizyta w Warszawie, nie zatrzymały samolotu Joanny Bator do Rzeszowa.
Reklama
 
- Tak się układa, że 95 proc. zaproszeń, jakie otrzymuję, pochodzą z miast położonych z lewej strony Wisły, a tym razem jest inaczej – mówiła Bator, która uwielbia podróżować i nie kryje, że to najfajniejsza część jej pracy po napisaniu powieści. Podróżowanie jest dla niej jak oddychanie. Od ponad 20 lat jest w podróży i dopiero niedawno zapragnęła na stałe wrócić do Polski, tutaj zbudować dom.  Taki jej, pełen światła i przestrzeni. Na razie jest ziemia w Milanówku, łąka z drzewami, która wydaje się być tym miejscem na ziemi, ale nic jeszcze nie jest przesądzone. 
 
- Spotkania z czytelnikami możliwie najdalej od Warszawy, Poznania, Krakowa są najciekawsze, najbardziej nieprzewidywalne – stwierdziła Bator.  I w nawiązaniu do Rzeszowa przyznała, że związek mam może… z Karpatami. Żegluje bowiem po Morzu Karpackim, które otacza jej ukochaną grecką wyspę, Karpathos.  
 
Pisanie
 
Do pisania potrzebna jest jedna rzecz i to się nazywa talent. Pisania nie można się nauczyć, opanować na kursach kreatywnego pisania. Jest to coś, co człowieka ogarnia. To dar, który się dostaje i tyle – mówiła o pisaniu Joanna Bator. – Pisanie nie leczy, nie uszczęśliwia, pozwala na chwilę euforii po skończeniu powieści, a potem jest pustka.
Bator wspominała, że musi przyjść ta siła, którą różnie można nazywać i „walnąć człowieka w łeb”, a wtedy nieważne, że nie ma się pieniędzy, że mieszkanie jest za małe, albo że związek się nie udał, wtedy po prostu się siada i pisze. To jest zawód i powołanie.
 
Ona sama nigdy nie marzyła, by być pisarką. Jako młoda dziewczyna myślała jedynie o takim zajęciu, które nie wymagałoby od niej chodzenia do pracy od godziny do godziny.  Dziś codziennie chodzi „do pracy – do pisania”, a wewnętrznym głos każe jej to robić.
Reklama
 
Samo pisanie porównałaby do pływania, tylko raz morze jest spokojne, a innym razem groźne i wzburzone.
Książka, w której pada ostatnie zdanie, jest dla Joanny Bator zamknięta. Zaczyna żyć swoim życie i przestaje ją interesować. Należy już do Czytelników. 
 
Hajterzy 
 
Wraz z przyrostem liczby nagród i czytelników, rośnie też liczba hajterów.  - Różni są pisarze - tłumaczyła Bator. - Znam osoby, które odniosły sukces i czują się szczęśliwe googlując swoje imię, nazwisko i sprawdzając, jak dużo jest o nich informacji w sieci. Mnie pisanie i nagrody zdarzyły się, gdy byłam już dość dorosła. I gdybym nie dostała NIKE nie byłaby to dla mnie tragedia.
 
Gdy zaczęła pisać pierwsze teksty do „Gazety Wyborczej” miała 25 lat i pisała o feminizmie, więc do krytyki szybko się przyzwyczaił, szybko też nauczyła się odróżniać rzeczy ważne od głupot. 
A cała reszta? Kto przejmowałby się tchórzami. Z samych hejtów korzyść zaś jest taka, że można wykorzystać je w książkach – mówiła Joanna Bator.
 
Groza, makabreska w książkach Bator 
 
Pisarz nie powinien się zastanawiać, skąd to się bierze w jego książkach. - Mam na to odpowiedź uniwersalną. Kiedy piszę, mam świadomość, że splatają się ze sobą dwa teksty: dzienny, w którym świadomie widzę, co robię, panuję nad tekstem, bohaterami, konstrukcją językiem. I drugi tekst, czarny, czyli to, co przychodzi spod spodu. Wymyśliłam sobie taką postać, która towarzyszy mi całe życie – siostrę bliźniaczkę i to ona wrzuca mi te rzeczy w ręce mówiąc, rób z tym, co chcesz. Są w mojej głowie czarne pokoje, które się otwierają i to splata się w jedną całość literacką – tłumaczyła autorka „Ciemno, prawie noc”.
Reklama
 
Był czas, kiedy po obronie doktoratu Joanna Bator niespecjalnie widziała, co dalej. Kariera naukowa wydawała się jej kiepskim pomysłem i myślała o zachodzie psychoanalityka. Zaczęła nawet własną psychoanalizę, ale zrezygnowała po kilku spotkaniach. Coś jej w środku mówiło: zostaw to. Nie czuła się chora, nie była jej potrzebna terapia i zostawiała to. Okazuje się, że te „ciemne pokoje” teraz są bardzo pomocne w pisaniu.
 
Język
 
Język jest bardzo mocną stroną powieści Joanny Bator.  Dialogi są jedną z najtrudniejszych sztuk w prozie, a jej są mistrzowskie. 
 
- To dość zabawne i dziwne, bo jako naukowiec zawsze bardzo sprawnie poruszałam się w dyskursie bardzo intelektualnym, natomiast, kiedy piszę, nie rozumiem czegoś takiego jak praca nad dialogami. Wszystko słyszę w mojej głowie i niejako tylko spisuję – opowiadała pisarka. - Bardzo ciekawe doświadczenie towarzyszy mi, kiedy książka się rodzi w mojej głowie. Widzę coś z pogranicza słowa i obrazu. Tak było, kiedy przyszły do mnie słowa „Ciemno, prawie noc” i jednocześnie towarzyszył im obraz kobiety, która jedzie pociągiem. Od tego zaczęła się powieść. Zaczęłam pisać tę scenę i cała reszta była już gotowa pod moimi palcami. Jednak po napisaniu tej książki, przez kilka miesięcy nie byłam wstanie napisać ani jednego zdania wartego uwagi. Nie wiedziałam, co robić, jak nie przychodzi cud nowej powieści. Na szczęście przyszedł i powstaje książka o miłości.
 
Sandra Valentine
 
Nowa powieść ma tytuł „Rok królika", ale akcja nie dzieje się w Japonii. Jej bohaterka zatrzymuje się w Ząbkowicach Śląskich. Sama powieść to bardzo złożony projekt. Będzie bowiem zapowiedziana inną książką – fotograficzno-literacki "teaserem" pod tytułem „Wyspa Łza”.
Reklama
 
Joanna Bator spędziła cały miesiąc na Sri Lance wspólnie z Adamem Golcem, świetnym fotografem, gdzie w metaforycznym wymiarze próbowali odnaleźć ślady po zaginionej w 1989 roku Amerykance, Sandrze Valentine. Ta stała się inspiracją do nowej powieści Bator, ale też powodem, dla którego powstanie rozważanie o życiu, pisaniu, miłości, utracie najogólniej. 
 
Zniknęła bez śladu. To były słowa, które stały się zaczątkiem nowej powieść Bator. Autorka wielokrotnie wpisywała jej w wyszukiwarkę internetową po polsku, angielsku i niemiecku, aż w końcu natknęła się na historię młodej kobiety, która w pewnym momencie swego pełnego sukcesów zawodowych życia, postanowiła na rok zrobić sobie przerwę, wybrać się w długą podróż i wiele rzeczy przemyśleć.  W 1989 roku bez śladu zaginęła na Sri Lance. Ostatni raz widziana była na plantacji herbacianej, a potem ślad zaginął. Znaleziono tylko jej plecak z przewodnikiem, złamanymi okularami, ale bez paszportu, portfela, dokumentów. Być może chciała zniknąć bez śladu?!
 
– W trakcie tej podróż po Sri Lance spotkałam w jaskiniach, gdzie wykute są posągi Buddy, kobiety z prowincji. Poczułam, że chcę im opowiedzieć o Sandrze Valentine, która tak mnie zainspirowała i… okazało się, że przez jakiś czas w ich wiosce była kobieta, która uczyła angielskiego. Wiele szczegółów związanych z jej przypuszczalnym wiekiem, wyglądem wskazywało, że mogła to być Sandra. Ta kobieta pewnego dnia wyjechała z wioski bez słowa. Czy to była ona? Nie wiem! -  zakończyła opowieść Joanna Bator.
 
Joanna Bator, rocznik 1968 studiowała kulturoznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim oraz ukończyła Szkołę Nauk Społecznych przy Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W latach 1999-2008 pracowała jako adiunkt w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, zajęcia prowadziła też w Polsko – Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych oraz w kilku innych warszawskich uczelniach. Stypendystka New School for Social Reserch w Nowym Jorku, Londynie i Tokio. I  to właśnie Tokio oraz Japonią są bardzo ważną częścią jej życia. Efektem pierwszego, dwuletniego pobytu w Tokio była książka „Japoński wachlarz” ( 2004, 2011), za którą otrzymała Nagrodę Wydawców i Nagrodę im. Beaty Pawlak.  Jest znawczynią i wielbicielką japońskiej kultury. 
Reklama
 
Od 2011 roku Joanna Bator nie jest związana z żadną instytucją naukową i poświęca się  pisaniu. Jej debiut powieściowy „Kobieta” (2002) nie wzbudził sensacji, ale druga powieść, Piaskowa Góra (2009), przyniosła jej sukces w Polsce i za granicą, który ugruntowała druga, „Chmurdalia” (2010). Najnowsza powieść, trzecia część „trylogii wałbrzyskiej" -  „Ciemno, prawie noc” ukazała się jesienią 2012 roku, a w 2013 roku Joanna Bator uhonorowana została za nią Nagrodą Literacką NIKE 2013.
Reklama
Reklama
Reklama
zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.