Reklama

Waldemar Malicki: Rozśmieszam ludzi ze strachu

A A A
Jaromir Kwiatkowski

Dodano: 18-01-2013

Waldemar Malicki wystąpił w Rzeszowie z orkiestrą Filharmonii Podkarpackiej 10 i 11 stycznia br. (fot. Zbigniew Jakubek)

Waldemar Malicki wystąpił w Rzeszowie z orkiestrą Filharmonii Podkarpackiej 10 i 11 stycznia br. (fot. Zbigniew Jakubek)

Z Waldemarem Malickim, pianistą, współtwórcą Filharmonii Dowcipu, rozmawiał (po koncercie w Filharmonii Podkarpackiej) Jaromir Kwiatkowski.

Panie Waldemarze, jestem jednym z – podejrzewam, że wielu – przykładów, iż potrafi Pan „nawrócić” na muzykę klasyczną niemal każdego. Zawsze były mi bliższe klimaty jazzowe i rockowe niż klasyka, ale jednocześnie stałem się wielkim Pana miłośnikiem dzięki telewizyjnemu programowi „Laskowik&Malicki”. W rezultacie zapragnąłem zobaczyć Pana na żywo właśnie podczas koncertu symfonicznego. I jestem pod wrażeniem…

Waldemar Malicki: To pewnie był Pan jedynym, który chciał mnie zobaczyć podczas koncertu symfonicznego. Bo chyba wszyscy przyszli z myślą, że będzie to coś związanego z Filharmonią Dowcipu. A to miał być rzeczywiście koncert symfoniczny. Przez chwilę chciałem być „normalnym” pianistą (śmiech).
 
Podczas koncertu zastanawiałem się, czy uda się Panu utrzymać na wodzy Pański temperament. I przez niemal cały koncert to się udawało. Ale już w bisach Pan „pojechał” (śmiech).

No, może troszeczkę (śmiech). Filharmonia Dowcipu ma tak spójną formułę, że nie mieszam z nią niczego. To jest odrębny pomysł, odrębny styl i odrębne dzieło.
 
Czy traktuje Pan koncerty symfoniczne i to, co Pan robi z Filharmonią Dowcipu, jako odrębne, równoległe tory swojej działalności?

Całkowicie. W proporcji 99 do 1. Oczywiście na korzyść Filharmonii Dowcipu. Tak naprawdę w ciągu roku nie gram zbyt wielu koncertów symfonicznych.

Poważnie?

Poważnie.
 
Tak wiele ma Pan pracy z Filharmonią Dowcipu?

Tak, tak bardzo oddaję się tej sprawie, że mam niewiele czasu na inne rzeczy. Poza tym, ten projekt jest bardzo twórczy.
 
O, to na pewno. Na DVD Filharmonii Dowcipu możemy usłyszeć takie Pana wyznanie: „Kiedyś byłem normalnym, porządnym człowiekiem – grałem muzykę klasyczną. Teraz Filharmonia Dowcipu jest sensem mojego życia”.

Potwierdzam.

Pan odkrył czy ktoś w Panu odkrył to niesamowite poczucie humoru?

Z jednej strony miałem tę cechę od zawsze. Natomiast pomysł Filharmonii Dowcipu i sposób wykorzystania w niej mojej osoby nigdy nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie reżyser i scenarzysta Jacek Kęcik. On jest twórcą tego projektu. Bo ja zawsze byłem twórcą, można rzec, chaotycznym.

To znaczy?
 
Robiłem mnóstwo różnych śmiesznych rzeczy, bo mnie zawsze „rozpierało”, jednak nie formowało się to w określony sceniczny produkt. Dokonał tego dopiero Jacek Kęcik.
 
W jednym z wywiadów powiedział Pan, że kiedyś te różne śmieszne rzeczy robił Pan w gronie znajomych, a teraz na wielkich scenach.

Tak. Bardzo lubię bawić się z publicznością, traktuję ją jako swoich znajomych.
 
I to powoduje taką niesamowitą interakcję z publicznością?

Dzisiaj to było nic. Proszę zobaczyć, co się dzieje na naszych koncertach z Filharmonią Dowcipu. Już dawno zauważyliśmy, że – mimo iż jesteśmy znani z telewizji – to tak naprawdę zna nas kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy ludzi w Polsce. Tylko ci, którzy byli na naszych koncertach. Tylko oni wiedzą, o co chodzi.

Telewizja tego nie oddaje?
 
Absolutnie nie oddaje. To zupełnie nie to. Istotą tego pomysłu jest niesamowite porozumienie z publicznością, którą podczas trzygodzinnego koncertu kierujemy w najróżniejsze muzyczne zakamarki.
 
Czasami zastanawiałem się, czy widz w czasie odbywającej się w niesamowitym tempie akcji nie zapomni, że – poza wszystkim - jest Pan znakomitym wirtuozem fortepianu?

Nie wiem. Choć ja tam też bardzo wirtuozowsko gram. Ale nie jestem główną gwiazdą tego zespołu, staram się traktować moją rolę jako część całości. Głównym aktorem podczas koncertów Filharmonii Dowcipu jest niezwykła orkiestra, która nie jest – jak to się często zdarza gdzie indziej – jedynie tłem.
 
Orkiestra jest mniej liczna niż zwykle, liczy 19 osób. W przypadku sekcji smyczkowej jest nie tylko czego posłuchać, ale i na kogo popatrzeć, ponieważ tworzą ją bardzo urodziwe niewiasty o wymiarach, „na oko”, 90-60-90 (śmiech).

Wszystkie skończyły akademie muzyczne, są zawodowymi muzykami. A wyglądają jak wyglądają. Ładniejszych nie udało się znaleźć. Ale za to dobrze grają (śmiech).
 
Jak obecnie wygląda sprawa współpracy z TVP? Zrobiliście dla niej – wspólnie z Zenonem Laskowikiem i jego ekipą - 21 programów z cyklu „Laskowik&Malicki”, i co dalej?

Na razie koniec. Ostatnie odcinki zostały wyemitowane w 2010 r., później były już tylko powtórki.
 
Czy jest szansa na ciąg dalszy?

Nie, już nie będzie więcej odcinków. Mało tego, poszliśmy własną drogą. Zenon, którego uwielbiamy, ma swoje koncerty, my swoje. To był projekt czysto telewizyjny. Podobno nawet telewizja zarobiła na tym, z czego się cieszę.
 
TVP wypuściła z ręki kurę znoszącą złote jajka.

Nie wiem, dlaczego tak się stało.
 
Reklama
Z Pańskiej strony internetowej wiem, że ma Pan co robić i że może Pan wystąpić w kilku „wersjach” – w mniejszych lub większych składach, co zależy zapewne od zasobności finansowej organizatorów.

Zgadza się. Koncerty Filharmonii Dowcipu w pełnym składzie są niezwykłą rzadkością. Większość z nich sami organizujemy, tak jak muzyk XIX-wieczny, kapitalistyczny – na własne ryzyko. Wynajmujemy salę, sprzedajemy bilety i … zarabiamy, co – jak myślę – na portalu biznesistyl.pl powinno się podobać.
 
Na 100 procent. A tak po cichu myślę, że to ryzyko nie jest aż tak duże, bo Filharmonia Dowcipu to „samograj”.
 
Ale, jak Pan wie, w biznesie trzeba jednak uważać, by ryzyko było nieduże. Dlatego każdą złotówkę oglądamy pod światło, zanim ją wydamy. Bo jeżeli nam się noga powinie, to wspólnie z Jackiem będziemy musieli wyciągnąć pieniądze z własnych kieszeni i dołożyć do interesu. Jak to w kapitalizmie.
 
Jakie są perspektywy współpracy z Zenonem Laskowikiem?

Z Zenonem współpracy na dzień dzisiejszy nie ma, choć życzymy sobie nawzajem jak najlepiej. Reprezentujemy zupełnie inne światy - Zenon to wspaniały artysta kabaretowy, a my jesteśmy muzykami. W telewizji Jacek potrafił te dwa światy połączyć, choć to jednak nie do końca się składa. Jacek ma następny pomysł, nawet już zrealizowaliśmy dwa odcinki. Jest on finansowany przez ministerstwo kultury. Nazywa się „Mała Orkiestra”. Będziemy na oczach telewidzów budować orkiestrę złożoną z dzieci. W ten sposób, że będą one w każdym odcinku „wyrzucać” po dwóch naszych muzyków i stopniowo ich zastępować.
 
To może być ciekawe. Widzę, że Pański zapał do popularyzowania klasyki przynosi coraz to nowe pomysły.

Tak, chcemy teraz dokonać zmiany pokoleniowej (śmiech).
 
Jestem pełen podziwu dla Pana popularyzatorskich osiągnięć, ale nie byłyby one możliwe, gdyby nie łączył Pan wirtuozowskiej gry na fortepianie z niesamowitymi pokładami dobrego humoru, m.in. z dowcipną konferansjerką.

Niestety, moi koledzy ze świata klasyki podają muzykę jak fachowcy fachowcom. Bez taryfy ulgowej dla publiczności, która musi się wykazać dużą wiedzą i zaangażowaniem, by to wszystko zrozumieć. Może czasami stąd bierze się brak zainteresowania klasyką. Być może tę lukę powinna wypełnić szkoła. Bo trudno żądać, by przed każdym koncertem informowano publiczność obszerniej niż to jest w programie.
 
Na koncercie w Filharmonii Podkarpackiej zrozumiałem, że Pański fenomen polega też na tym, że bez względu na to, czy gra Pan, poważny i skupiony, koncert symfoniczny, czy pozwala Pan sobie na muzyczne żarty, „mieszając” różnych kompozytorów, po prostu czaruje Pan swoją grą publiczność.

A przynajmniej kobiety (śmiech).
 
Mężczyzn, zapewniam Pana, też (śmiech).

Żartuję, żartuję! (śmiech). To bardzo miłe, co Pan mówi. Skądinąd publiczność w Filharmonii Podkarpackiej jest mi dobrze znana, bo tu wielokrotnie występowałem, więc wiem, że jest obyta z repertuarem, który filharmonia prezentuje.
 
Wrócę jeszcze do telewizyjnego show „Laskowik&Malicki”. Jego siłą w warstwie przekazu słownego było to, że staraliście się nie wyrażać opinii na bieżące tematy, lecz prezentować treści uniwersalne, ponadczasowy żart. Myślę, że z tego powodu te programy będą dobrze odbierane także za kilka lub więcej lat, jeżeli ktoś w TVP zrobi taką powtórkę.

Kto wie? Może stąd ta ogromna liczba powtórek, przede wszystkim w TVP Polonia, dzięki czemu nasze programy ogląda Polonia amerykańska.
 
Obserwując Pana w telewizji i na żywo nabrałem podejrzeń, że Pańska siła oddziaływania bierze się również z wymieszania niesamowitego poczucia humoru z …pewną taką nieśmiałością.

No tak. Rozśmieszam ludzi ze strachu.
 
Ze strachu? Przed kim? Przed nimi samymi?

Okazuje się, że to nie jest tylko moja przypadłość. Zdarza się w świecie sceny.
 
Konkludując, swoją muzyczną przyszłość wiąże Pan z rozwojem Filharmonii Dowcipu?

Tak. Filharmonia Dowcipu to realizacja moich najgłębszych pragnień. Stworzyliśmy oryginalny produkt, nie istniejący na świecie. Jesteśmy jedynym tego typu zespołem, widowiskiem, i jesteśmy dumni, że to się zdarzyło akurat w Polsce. Ciekawe jest to, że to duże przedsięwzięcie. Bo jest wiele małych, równie żartobliwych, jak np. Grupa MoCarta, niezwykle inteligentna, którą również uwielbiam. Natomiast nie wiem, czy gdziekolwiek na świecie istnieje równie wielka formacja, która robiłaby żarty z muzyki w takim składzie. To zaspokaja moje ambicje, bo chciałbym robić w życiu coś niepowtarzalnego. I to jest właśnie to, co robię teraz. Z programem „Mała Orkiestra” telewizja ruszy najprawdopodobniej od marca. Co do koncertów: zawsze mieliśmy ich najwięcej jesienią. Ale w tym roku również do wakacji mamy ich sporo. Przemyśliwamy nawet, aczkolwiek ze strachem, by zagrać koncert w Rzeszowie.
 
Dlaczego ze strachem?

Bo musimy to robić wspólnie z filharmonią i drżeć, czy się spłaci.

Spłaci się na pewno.

To nie jest takie łatwe. Jesteśmy drogim produktem, mamy duże wymagania techniczne. Gdy tu przyjedziemy, to pół parkingu przed filharmonią zastawimy naszym sprzętem.
 
Obiecuję, że po tym koncercie zgłoszę się do Pana, by sprawdzić, czy wyszło na moje. To znaczy, że koncert z powodzeniem się spłacił.

Oby miał Pan rację.

KOMENTARZE

Nowe technologie IT zmieniają zasady gry w biznesie?

Dlaczego jedne firmy zaskakują rozwiązaniami...

Beksiński o sobie samym - w piątek premiera filmu

Już w piątek o godz. 19 w Sanockim Domu Kultury...

Lodowi giganci w Sanoku

Po raz kolejny Sanok staje się stolicą lodowej odmiany żużla. W sobotę i niedzielę na sanockim stadionie pojawią się cała światowa czołówka tej dyscypliny, które powalczą o Puchar Sanoka. Hymn na otwarcie zawodów zaśpiewa wraz z chórem sanockiej...

III Bieszczadzki Sabat Czarownic

W sobotę, 23 sierpnia o godz. 17 w restauracji Zakapiorek w Polańczyku - III Bieszczadzki Sabat Czarownic. Czas więc drogie panie singielki, ale i szczęśliwie zakochane kobiety w stadłach, miotłę brać w dłoń, uśmiech na usta...

zobacz więcej
Reklama

Film promocyjny o Krośnie zdobywa nagrody

Niespełna 5-minutowa produkcja z Podkarpacia "One day in Krosno" została...

Święty Andrzeju, ja tobie len sieju... Dzień św. Andrzeja w tradycji ludowej

Lanie woskiem, wyścig butów, rzucanie skórką od jabłka… to andrzejkowe wróżby dobrze znane przez wszystkich, ale na tym nie koniec...

Śmiech Wzbroniony, ale seks już niekoniecznie. Premiera w Teatrze Bo Tak

Sztuką "Śmiech Wzbroniony" znakomitego chorwackiego pisarza, Miro Gavrana, Teatr Bo Tak otworzył sezon artystyczny 2019/2020 i drugi już rok działalności...

Poznaj sekrety Rzeszowa z Aliną Bosak i Katarzyną Grzebyk

Rzeszów to dziś ponad 200 tys. miasto, które w ostatniej dekadzie przeżywa najszybszy rozwój w swojej prawie 700-letniej historii. To też miasto z niezwykle barwną historią i...

Reklama

Boguchwała wydała album z pasjonatami. Premiera w weekend

Siłę miasta, siłę gminy nie tworzą budynki i drogi, ale społeczność – aktywni i kreatywni ludzie. Szczycimy się nimi i chcemy pokazać – mówi Damian Drąg, dyrektor...

Najlepsze dzieła malarstwa współczesnego w BWA w Rzeszowie

W rzeszowskim Biurze Wystaw Artystycznych można podziwiać najlepsze prace 5.Triennale Polskiego Malarstwa Współczesnego - Jesienne Konfrontacje - Rzeszów 2019. To najważniejszy...

Z zakamarków wyobraźni Marka Pokrywki. W Muzeum Etnograficznym

W czwartek, 24 października, w Muzeum Etnograficznym im. Franciszka Kotuli w Rzeszowie odbędzie się wernisaż wystawy pt. "ZaKaMarki wyobraźni. Marek Pokrywka/Malarstwo-Rysunek"...

7. Najazd Awangardy na Rzeszów - wiersze z Marleną Dietrich w tle

Najnowsze wiersze współczesnych podkarpackich poetów i przeboje Marleny Dietrich będzie można usłyszeć w czwartkowy wieczór, 17 października, w Teatrze im. Wandy...

"W centrum źrenicy". Jest już płyta, na której Janusz Szuber czyta swoje wiersze

Na rynku ukazała się właśnie płyta, na której 18 swoich wierszy czyta Janusz Szuber. Muzycznego towarzystwa dotrzymują mu: Łukasz...

zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.