Reklama

Widowiskowa przeszłość przywoływana przez rekonstruktorów historii

A A A
Katarzyna Grzebyk

Dodano: 10-11-2014

Marta Gąsiorowska. Fot. Maciej Januszczak

Marta Gąsiorowska. Fot. Maciej Januszczak

Według szacunków z 2012 roku, w Polsce około 100 tysięcy osób aktywnie angażuje się w działalność ok. 500 rekonstrukcyjnych grup historycznych. Podczas gdy lekcji historii ubywa, w siłę rośnie społeczność rekonstruktorów. Na organizowane przez nich widowiska przychodzą tłumy widzów, grupy uczestniczą w najważniejszych wydarzeniach historycznych, a chętni do założenia munduru i pogłębiania wiedzy historycznej rekrutują się z różnych środowisk i integrują odległe - wydawałoby się - światy: biznesu, służb mundurowych, medycyny, kultury i studentów.
 
Martę Gąsiorowską, jaślankę, kierowniczkę Gminnego Centrum Kultury i Czytelnictwa w Skołyszynie, często spotkać można… w mundurze sanitariuszki 20. Nowosądeckiego Pułku Piechoty. Marta od kilku lat współtworzy Grupę Rekonstrukcji Historycznej Gorlice 1915, skupiającą pasjonatów historii, szczególnie tej dotyczącej I wojny światowej i biorącej w niej udziału armii austriacko-węgierskiej. Wiele z osób należących do grupy Gorlice 1915 jest jednocześnie potomkami Polaków, którym los kazał ubrać niebiesko-szare mundury żołnierzy zaborczej armii.

20. Nowosądecki Pułk Piechoty złożony był z osób z ziemi gorlickiej, limanowskiej i nowosądeckiej, a najważniejszą bitwą, w jakiej pułk brał udział, była bitwa pod Gorlicami z 2 maja 1915 roku, która doprowadziła do przełomu na froncie austriacko-rosyjskim i nie pozwoliła armii carskiej już nigdy nawet zbliżyć się do terenów Beskidu Niskiego - wyjaśnia. - Dlatego każdego roku w rocznicę tych wydarzeń, w Sękowej organizujemy rekonstrukcję historyczną „Gorlice 1915”.
 
Kobiety mile widziane
 
30-osobowe stowarzyszenie skupia w swoich szeregach m.in. nauczycieli, przedsiębiorców, przedstawicieli służb mundurowych i sądownictwa. Jest też 11-letni Bruno, który z jednego munduru już wyrósł, a który wiedzą historyczną mógłby zawstydzić niejednego studenta. W grupie działa trzy kobiety, odgrywające w widowiskach role sanitariuszek. Marta ubolewa, że tak mało. - Przynależność do grupy to nie tylko udział w rekonstrukcjach. Przed każdym wyjazdem, a mamy ich dużo, przygotowujemy coś do jedzenia. Pieczemy ciasta, chleb, robimy smalec i bigos. Kobiety, wbrew pozorom, mają tutaj co robić, ale wiem, że większość kobiet swój wolny czas poświęca rodzinie. Nawet gdy chcą angażować się społecznie, to jednak na ich barkach spoczywa ciężar opieki nad dziećmi - mówi.
 
Przynależność do grupy Gorlice 1915 zobowiązuje do ciągłego pogłębiania wiedzy historycznej. Jej członkowie dosłownie przesiadują na forach historycznych w poszukiwaniu informacji, które mogłyby wzbogacić merytorycznie organizowane przez nich widowiska. Wyjeżdżają na giełdy staroci np. do Czech, by szukać zdjęć ubiorów z tamtych czasów. I, oczywiście, zaczytują się artykułami i książkami historycznymi. Każdy posiada na własność repliki mundurów i broni. 

Żeby być rekonstruktorem, sam mundur nie wystarczy
 
- Jeżeli chcesz być rekonstruktorem, nie wystarczy mundur, bo wtedy jesteś jedynie przebrany za żołnierza. Żeby być rekonstruktorem, trzeba się zaangażować całym sercem. Nie interesujemy się samą wojną, raczej tamtymi czasami i żyjącymi w nich ludźmi. Krzywdzące jest przekonanie, że rekonstrukcje to zabawy dla dużych chłopców, którzy chcą sobie postrzelać. Od chłopaków wymagana jest musztra, więc muszą być sprawni fizycznie i muszą regularnie ćwiczyć. Potrzebna jest znajomość żargonu wojskowego, a przede wszystkim wiedza historyczna - tłumaczy Marta Gąsiorowska. - Na nasze widowiska przychodzą rodziny z dziećmi, studenci, osoby starsze, którzy zadają pytania, dlatego każdy z nas musi posiadać wiedzę i musi umieć ją przekazać.
 
Oprócz organizacji własnych widowisk, grupa Gorlice bierze udział w widowiskach w całej Polsce oraz w Europie. Ponadto, rekonstruktorzy uczestniczą w ważnych wydarzeniach w regionie, jak np. powitanie prezydenta Bronisława Komorowskiego w Gorlicach. Każdego roku są obecni na „Polach chwały” w Niepołomicach. Prowadzą też zajęcia edukacyjne w szkołach. Cel ich widowisk też nie jest przypadkowy. Zdaniem stowarzyszenia, rekonstrukcje owszem sprawiają wielką frajdę i rekonstruktorom i widzom, ale ich sens nie leży w efektownych wybuchach. Żeby miały sens, muszą nie tylko bawić, ale uczyć. Dlatego na każde widowisko w Sękowej grupa zaprasza lektora, który na bieżąco relacjonuje toczące się wydarzenia. Jest nim profesor Andrzej Olejko z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Przemyskie widowiska głośne w całym kraju

Jedną z najgłośniejszych grup rekonstrukcyjnych w Polsce jest Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej "X D.O.K." . Głównie za sprawą widowisk, jakie organizuje. Widowisk podejmujących niewygodne tematy historyczne, bolesne, często spowite dyplomatyczną zasłoną milczenia. Stowarzyszenie powstało w 2007 roku z inicjatywy Mirosława Majkowskiego i kilku podobnych mu pasjonatów historii: zbieraczy militariów, kolekcjonerów, miłośników mundurów i wojskowości. Zaczynali od mniejszych widowisk, m.in. w Strzyżowie (Operacja Żarnowskie Mosty) i Warszawie, ale już w pierwszym roku działalności zorganizowali głośne widowisko „Operacja Barbarossa - bitwa o Przemyśl", a rok później „Przemyśl - wrzesień 1939", które obejrzało 15 tysięcy widzów i w którym po raz pierwszy w dziejach rekonstrukcji w Polsce wystąpiło 100 cywilów. Mirosław Majkowski, prezes stowarzyszenia, pracownik przemyskiego Sanwilu, przyznaje, że tamte widowiska mocno kulały, a mundurom i broni daleko było do oryginałów.  - Biegaliśmy po polach w czym się dało - wspomina.
 
W maju 2009 roku przemyślanie zaprezentowali inscenizację „A mury runą...", przedstawiającą wydarzenia w Polsce od 1946 do 1989 r. Wystąpiło w niej kilkuset statystów, a akcja rozgrywała się w kilku miejscach Starego Miasta w Przemyślu. Początek 2010 r. to kolejne widowisko historyczno-teatralne „Na nieludzką ziemię...", które było częścią obchodów 70. rocznicy deportacji obywateli Polski w głąb ZSRR. W inscenizacji wystąpiło około pół tysiąca statystów i aktorów, ponadto w widowisku wziął udział autentyczny pociąg z wagonami z lat 30-tych, sprowadzony specjalnie ze Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce. 

Kosztowna lekcja historii
 
Przemyskie stowarzyszenie zrzesza 25 osób, ale w rekonstrukcjach wspierają je inne grupy oraz tłumy statystów. Każde widowisko wiąże się z kilkumiesięcznymi przygotowaniami. - Najpierw pojawia się pomysł w związku ze zbliżającą się rocznicą wydarzeń. Potem czytamy stosy literatury, żeby jak najwierniej odtworzyć atmosferę i wczuć się w klimat tamtych wydarzeń, ponieważ inaczej nie da się wiernie odtworzyć widowiska. Pracuję nad scenariuszem, a następnie rozpoczynamy przygotowywania logistyczne: zbieramy ludzi, organizujemy miejsce, które trzeba zabezpieczyć, zapewnić drogi ewakuacyjne, straż pożarną, karetki i parkingi dla widzów. Musimy też zapewnić nocleg i wyżywienie innym grupom rekonstrukcyjnym. Musimy szukać partnerów i starać się o pieniądze, bo to wszystko kosztuje. Samo widowisko jest wisienką na torcie. Tortem jest całą logistyka - wyjaśnia Mirek Majkowski.
 
Reklama
Zazwyczaj koszt widowiska wynosi kilka-kilkanaście tysięcy złotych, a większość środków pochłaniają efekty dźwiękowo-wizualne i pirotechnika. Na rekonstrukcje stowarzyszenie musi ściągać broń z koncesjonowanych wypożyczalni. - Sztuka amunicji kosztuje 2,5 zł netto, jeden karabin maszynowy pochłania ok. 500 sztuk amunicji, na widowiskach zazwyczaj jest ok. 5 karabinów maszynowych oraz inne rodzaje broni. To wszystko sporo kosztuje, nie ma nic za darmo. W zamian dajemy społeczeństwu lekcję historii – mówi prezes przemyskiego stowarzyszenia.
 
Potrzebne jest również odpowiednie umundurowanie. Elementy umundurowania i wyposażenia to misternie wykonane repliki, wykonywane na zamówienie, uzależnione od potrzeb widowiska i rodzaju wojsk (inne mundury potrzebne są żołnierzom z września 1939 roku, inne żołnierzom II Brygady Legionów, osobne dla żołnierzy austriackich, wojska polskie na Wschodzie i żołnierzy Wermachtu, ale rekonstruktorzy potrafią się wcielić w każdą rolę - od bojówek UPA po milicję obywatelską). O tym, jak wielką pasją jest dla Mirka Majkowskiego działalność w stowarzyszeniu i organizowanie widowisk historycznych, może świadczyć fakt, że podczas przeprowadzki okazało się, że ma tylko dwie walizki prywatnych ubrań, bo 90 procent jego bagażu stanowił tzw. „szpej” (w języku w języku rekonstruktorów osprzęt wojskowy).

Pokazują to, o czym inni milczą
 
Najgłośniejszym do tej pory widowiskiem zorganizowanym przez PSRH „X D.O.K.” był „Wołyń 1943 - Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary” w 2013 roku. Ogromne widowisko, z udziałem Krzesimira Dębskiego, który w rzezi stracił dziadków, przy poparciu ks. Isakowicza-Zalewskiego, Ewy Siemaszko i Mirosława Hermaszewskiego (ocalał jako 1,5-roczny chłopiec, dzięki temu, że wypadł z rąk matki ściganej przed banderowców i do rana leżał w śniegu, dopóki nie znalazł go ojciec -  przyp. red.) obejrzało 15 tysięcy widzów, którzy nagrodzili je kilkunastominutowymi brawami. Jednak na kilka miesięcy przed rekonstrukcją, w ogólnopolskich mediach rozegrała się publiczna dyskusja z udziałem polityków, historyków i przedstawicieli świata kultury, którzy atakowali przemyskie stowarzyszenie i chcieli zablokować organizację widowiska. Majkowski uważa, że lepszej reklamy widowisko chyba mieć nie mogło. - Dzięki tej burzy wiele osób pierwszy raz usłyszało o Wołyniu. Rekonstrukcja jeszcze się nie odbyła, a spełniła już swój cel - mówi.
 
Przemyskie stowarzyszenie ma na celu również integrację różnych środowisk i grup społecznych. - Przygotowując rekonstrukcje angażujemy harcerzy, strzelców, lokalne teatry, od podstaw tworzymy coś, co staje się dziełem, bo niektóre z rekonstrukcji można porównać ze spektaklami teatralnymi. We współpracy daję szansę wszystkim, także środowisku kibiców, które ukazywane jest jako niszczące i dewastujące wszystko, co spotka na swojej drodze. Owszem, jest w tym trochę prawdy, ale wśród kibiców także są osoby wartościowe, którym tylko trzeba pokazać właściwą drogę. Nikogo nie wykluczam, każdy popełnia w życiu błędy. Sam miałem w życiu potknięcie, które bardzo boleśnie odczułem. Sztuką jest podnieść się z tego potknięcia - tłumaczy.

Choć Mirek Majkowski często spotyka się z krytyką swojej działalności, a niektórzy widzą w nim nawet agenta rosyjskiego, to największą satysfakcję ma wtedy, gdy rozmawia z osobami, które albo przeżyły wydarzenia pokazywane przez niego w widowiskach, albo znają je z relacji rodzinnych, i którzy dziękują za to co robi. - Jest to wzruszające i budujące. Praca w stowarzyszeniu to mnóstwo wyrzeczeń i poświęcanie własnego czasu, więc słowa niekonstruktywnej krytyki wrzucam do kosza - mówi. Sens działalności widzi w pracy z młodzieżą. Co roku w szkołach na terenie Przemyśla stowarzyszenie prowadzi żywe lekcje historii. - Po tych lekcjach nauczyciele pytają: „Co Pan zrobił? Oni nigdy na lekcji tak cicho nie siedzieli.” Robimy to dla przypomnienia historii, bo stan edukacji historycznej w Polsce uważam za katastrofalny. 
 
Powrót do średniowiecza
 
W Rzeszowie od 2008 roku istnieje Drużyna Grodu Horodna zajmująca się odtwórstwem obyczajów oraz kultury materialnej wczesnośredniowiecznych Słowian (XI-XII w.) oraz Wikingów; oraz jej podgrupa - Drużyna Kniazia Daniło przedstawiająca obyczaje i  kulturę XIII-wieczną. Działa w niej 30 sympatyków historii z Rzeszowa i okolic: uczniowie, studenci, przedsiębiorca, prokurator i budowlańcy. - Naszym celem jest jak najbardziej wiarygodne odzwierciedlenie wczesnego średniowiecza, oczywiście na tyle, ile się da - wyjaśnia Janusz Łopata, w drużynie kniaź Lubomir Aleksandrowicz. - Rekonstruując ubiór, uzbrojenie czy zachowanie opieramy się na źródłach historycznych, znaleziskach archeologicznych. Wiedzę czerpiemy m.in. ze znalezionych manuskryptów, malunków, fresków i kronik.
 
Hierarchia w drużynie stylizowana jest na średniowieczną. Są wojowie, grodzianie i niewolnicy, każdy z przybranym z epoki imieniem, we właściwym dla swojego statusu stroju, zazwyczaj własnoręcznie uszytym. Większość z nich zajmuje się rzemiosłem: odlewnictwem, kowalstwem, farbiarstwem, bursztyniarstwem, snycerstwem, tkactwem, warzeniem soli, zielarstwem, filcowaniem czy stemplowanie tkanin. Każdego roku drużyna organizuje niekomercyjną imprezę „Wilczy Trop” w okolicach Kalwarii Pacławskiej, podczas której na trzy dni jej członkowie odcinają się od współczesności. Zostaje tylko 100 hektarów przestrzeni i około 150 rekonstruktorów… Uczestniczą w ogólnopolskich widowiskach, przemarszach i treningach z zaprzyjaźnionymi drużynami, organizują pokazy historyczne. Drużynę zobaczyć można na Święcie Rękawki w Krakowie, w Karpackiej Troi w Trzcinicy k. Jasła, na Festiwalu Słowian i Wikingów na wyspie Wolin, a od niedawna w najnowszym spocie promującym Podkarpacie.
 
 - Misji edukacyjnej nie stawiamy sobie za główny cel, aczkolwiek chętnie organizujemy lekcje żywej historii czy pokazy dla najmłodszych i ciut starszych - mówi Krystyna Łopata, w drużynie kniahini Mojmira, łuczniczka i rzemieślniczka, zajmująca się m.in. wyrobem ozdób i innych przedmiotów dla potrzeb rekonstrukcji. - Niestety, poziom edukacji historycznej w przypadku wczesnego średniowiecza nie jest najlepszy, więc tam gdzie możemy, poprawiamy błędy i niedopowiedzenia, oczywiście powołując się na źródła naukowe.

Wielkie widowiska w 2015 roku
 
Stowarzyszenie ma już plany na następny rok i… znowu będzie o nim głośno. Chce sięgnąć do historii nie tak odległej i przypomnieć historię wojsk polskich na Wschodzie. - Po 1989 roku żołnierze wojska polskiego na Wschodzie z armii generała Berlinga, zostali zepchnięci na margines. Niektórzy nawet mówią o nich „komunistyczne wojsko”. Pamiętajmy jednak, że ci żołnierze najczęściej nie zdążyli przejść do armii Andersa i musieli spędzić kolejne lata w sowieckim piekle. Poznałem kilku żołnierzy z IV Dywizji Piechoty im. Kilińskiego, którzy pochodzili z Wołynia. Wymordowano im całe rodziny, oni nosili w sobie wielką traumę i ich jedyną ucieczką było wstąpienie do armii Berlinga. Czy ich krew różniła się od krwi żołnierzy spod Monte Cassino? Myślimy więc o uczczeniu pamięci żołnierzy walczących pod Lenino, których Stalin wysłał w celu wybicia resztek polskiej  przedwojennej kadry. Myślę również o majowym widowisku upamiętniającym zakończenie wojny w 1945 roku. To nie będzie strzelanina, ale widowsko-alegoria, które ma trafić mocno do świadomości Polaków. Będzie to taka smutna lekcja, z której powinniśmy wyciągnąć wnioski - mówi. 
 
Grupa Gorlice już rozpoczęła przygotowania do przyszłorocznej, 100-rocznicy bitwy pod Gorlicami. Trwają przygotowania nad scenariuszem widowiska i nad pozyskaniem pieniędzy na jego organizację. - Co roku na dwa tygodnie przed rekonstrukcją, wspólnie pracujemy na placu bitwy w Sękowej, żeby odpowiednio przygotować miejsce widowiska. Kosimy trawę, pokrzywy, zbieramy gałęzie. Mało kto wierzy, że robimy to społecznie. Ludzie dziwią się, że nam się chce, bo przecież moglibyśmy sobie w tym czasie zrobić np. grilla - opowiada Marta.

KOMENTARZE

Widowisko o ludobójstwie na Wołyniu

Ponad 200 osób ? członkowie grup rekonstrukcyjnych z Polski, Słowacji, Czech...

Kilka firm chce zainwestować w brzozowskiej podstrefie ekonomicznej

Producent wyrobów z tworzyw sztucznych - ArtGos S.A. jest pierwszą firmą, która zainwestuje w brzozowskiej podstrefie ekonomicznej, ale wiadomo już, że działalnością...

Izolatorium dla chorych w Rzeszowie - w ośrodku rehabilitacyjnym

W Klinicznym Regionalnym Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjnym dla Dzieci i Młodzieży w Rzeszowie utworzone zostało drugie na Podkarpaciu tzw. izolatorium. Do 66 osób będzie...

zobacz więcej
Reklama

Beksiński nareszcie w Rzeszowie! Wystawa, jakiej nie było

Już nie tylko Europa, ale turyści z Ameryki Południowej, Japonii i Stanów Zjednoczonych obierają za cel podróży podkarpacki Sanok. Chcą zobaczyć liczącą tysiące prac...

Pustki w Zorzy. Ludzie kupują vouchery, by uratować kultowe kino

- W 2021 roku kino Zorza obchodzić jubileusz 65-lecia, jednak bez pomocy widzów możemy nie przetrwać do tego czasu – mówi Katarzyna Kazanecka, koordynatorka akcji...

"Trwaj naturo jesteś piękna" w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie

Z Dorotą Rucką-Marmaj, kustoszem w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie, rozmawia Barbara Adamska

Reklama

Rzeszów zaprasza na Narodowe Czytanie "Balladyny". Nagraj siebie

Mordując siostrę i wykorzystując naiwność Kirkora Balladyna zdobywa upragnioną władzę. Do czego właściwie jest zdolny człowiek, by osiągnąć cel? Czy tylko...

Teatr otwiera Przestrzeń Sztuki. Dłuski i dwa razy Pacześniak na początek

Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie ma ambicje zostać interdyscyplinarnym centrum kultury i coraz szerzej udostępniać wnętrza nie tylko twórcom...

Rzeszów Breakout Days 2020. Zagrają Voo Voo i Ania Rusowicz

Od czwartku do soboty trwa w Rzeszowie Breakout Days – festiwal muzyczny upamiętniający świetnego artystę, ojca polskiego bluesa, Tadeusza Nalepę. W piątek, 18 września...

"Despacito" na cymbałach - jak zdobyć pieniądze na płytę i inne pomysły

Dwupłytowy album z coverami popularnych przebojów i tradycyjną muzyką na cymbałach wydali młodzi pasjonaci z Kapeli Grodziszczoki z gminy Grodzisko...

Podkarpacie czyta! Magda Louis w czwartek w Księgarni Nova w Rzeszowie

W czwartek, 24 września Księgarnia Nova rozpoczyna cykl internetowych spotkań literackich pod hasłem "Podkarpacie czyta" – rozmowy o książkach pisarzy...

zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.