Reklama

Między czernią, szarością i bielą. Kotkowskiego świat nieprzedstawiony

A A A
Antoni Adamski

Dodano: 26-01-2016

Reprodukcje Tadeusz Poźniak

Reprodukcje Tadeusz Poźniak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
W Domu Sztuki w Rzeszowie czynna jest wystawa grafiki prof. Włodzimierza Kotkowskiego - twórcy rzeszowskiej młodej grafiki i wychowawcy kilku pokoleń artystów Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ekspozycja czynna będzie do połowy lutego. Jest to pierwsza pośmiertna ekspozycja artysty w Rzeszowie.
 
W roku 1974 Julian Kornhauser i Adam Zagajewski wydali programową książkę "Świat nieprzedstawiony". Domagali się w niej, by literatura wnikliwie analizowała współczesność i pokazywała polskie realia. Apel był wyzwaniem dla pisarzy, poetów i artystów-plastyków. Sprowadzał się do postawionego między wierszami pytania: jak przy istniejących ograniczeniach cenzuralnych pokazywać naszą rzeczywistość - Odpowiedź była negatywna. Realną odpowiedzią stały się dwie książki Ryszarda Kapuścińskiego o uniwersalnych mechanizmach władzy ubranej w egzotyczny kostium. "Szachinszach" buduje swoją Wielką Cywilizację, zaś "Cesarz" dekretuje "rozwój": niebywały, dynamiczny i potężny - tak żeby wszyscy podziwiali, zazdrościli, wymieniali, głowami kiwali". Zbylut Grzywacz kreśli świetny portret Władysława Gomułki z głową kończącą się równo z górną krawędzią okularów. Brakuje charakterystycznej łysej czaszki czyli mózgu Towarzysza Wiesława. To nie karykatura, lecz wizerunek gnoma, który kreuje swoją własną ideologiczną rzeczywistość. Obywatel musi przyjąć ją jako własną. Musi - bo wobec władzy wszyscy są równi: "Ty przed władzą jesteś taki sam głupi, co ja. Jak jest jedna władza, to każdy jednakowo przed władzą portkami trzęsie i wszyscy są równi" - mówi XX w "Emigrantach" Sławomira Mrożka - "Jak w pisuarze" - dopowiada AA, jego współtowarzysz.
 
W latach 70-tych Włodzimierz Kotkowski pokazał własną wizję "Świata nieprzedstawionego". Nad szarym, anonimowym tłumem unosi się zakapturzona postać władcy (kaptur kryje twarz Gomułki). Oderwany od rzeczywistości, górujący nad ludzką masą wyciąga w jej kierunku - jak śmierć - kościstą rękę ("Miasto V - Perspektywa?"). Artysta wybrał język poetyckiej przenośni. Postacie ludzkie górujące nad miastem, mężczyzna z gołębiem zagubiony wśród "architektury" z wielkiej płyty - to motywy przewodnie jego prac ("Sędziowie", "Gołąb"). Włodzimierz Kotkowski kreuje obraz nowej, "skrzeczącej" rzeczywistości, która nie mieści się w żadnych tradycyjnych konwencjach artystycznych. Miasto w epoce humanizmu było symbolem harmonii: jedności cnót obywatelskich i politycznych.  W XX wieku stało się koszmarem; jednofunkcyjną sypialnią czyli "maszyną do mieszkania"- bliższą wizji Orwella niż Le Corbusiera. Artyście pozostaje metafora - jak we  wspomnianym cyklu "Miasto", w którym przewijają się małe ludzkie postacie z twarzami ukrytymi za  maską o złośliwym wyrazie twarzy. Noszą ją wszyscy: mężczyźni i kobiety; maska zdobi nawet talię kart. Obok porzucona kartka papieru: jedna z tych, na których utrwalono maski ("Maska V"). 
 
W latach 80-tych w grafice Włodzimierza Kotkowskiego przychodzi pora na kolejną syntezę. Klocki socjalistycznych "mrówkowców" przekształcają się w "Labirynt" oglądany ze skalistego, jałowego wzgórza, które porastają wysuszone kępki traw. Labirynt rozrasta się, zmienia, przepoczwarza w absurdalną budowlę, którą jest "Niby Wieża Babel"(1981-84). Trudno u  artysty - wrażliwego na sprawy społeczne, uważnego obserwatora bieżących zdarzeń politycznych - o lepszą metaforę rozpadającego się państwa. Nigdy nie ukończoną wieżę porastają usychające krzewy i zielsko. Budowla jest opuszczona i skazana na powolne niszczenie. Tak jak przestarzałe ideologie, bezużyteczne w nowych czasach  - zdaje się mówić grafika Kotkowskiego.
 
Od połowy lat 80-tych artysta zmienia pole zainteresowań: stara się utrwalić przemijającą chwilę, nadać jej kształt, kolor i światło. Utrwalić urodę upływającego czasu, niknącego w niepamięci naszego świata. Nowe kompozycje  przywodzą na myśl doświadczenia impresjonistów. W grafikach z cyklu "Słuchający" rozedrgane   w słońcu plamki kolorów układają się w zieleń drzew oraz szarości  i brązy tłumu anonimowych ludzkich sylwetek. Początek nowego wieku przynosi także sceny z życia codziennego: "W Brugii", "Mule w Brugii", są  jak pamiątkowe zdjęcia z wycieczki, pospiesznie utrwalone aparatem fotograficznym.  Znamienna jest fragmentaryczność tych podzielonych na segmenty kompozycji graficznych, które przeskakują jak klatki filmowe amatorskiej kamery video. Ten sposób rejestracji rzeczywistości  powróci w najnowszej twórczości Kotkowskiego.
 
Reklama
Od lat 90-tych artysta równocześnie pracuje nad cyklem portretów i martwych natur, które bez wahania zaliczyłbym do najwspanialszych osiągnięć polskiej grafiki współczesnej. Najbardziej banalne przedmioty, rozłożone na stole nabierają w tych pracach autonomicznego znaczenia. Zgeometryzowane bryły, zniekształcone przez długie cienie bocznego światła ("Rada") stają się metaforą porządku świata, który ustanawiają zgromadzone wokół anonimowe postacie. Wspaniale prezentuje się zestaw owoców - jak z martwych natur holenderskich mistrzów ("Ostry deser"). Uczestników biesiad zgromadzonych przy stole - pokazuje w skrótach i ostrym w świetle, które deformuje ich sylwetki, zaś martwą naturę wydobywa z hiperrealistyczną wiernością. W grafice zatytułowanej "Matka" profil starszej kobiety niknie w mroku, zaś światło  rozjaśnia narzuconą na jej plecy ogromną, wzorzystą chustę. Ornament na damskim odzieniu  kontrastuje z dużym wzorem tapety w tle. Grafik rozmaicie ujmuje ludzką postać: od portretu psychologicznego, po fragmentarycznie pokazane sylwetki. W tych kompozycjach odkrywamy dialog artysty z tradycją np. ostry, światłocieniowy modelunek postaci nawiązuje do stylizacji art deco. Wzorzysta chusta i tapeta przypominają motywy z obrazów Gustawa Klimta, z tym że Kotkowski z pełną świadomością zastępuje bogactwo form i kolorów dekoracyjnego malarstwa modernistycznego mozaiką walorowo zróżnicowanych czerni, szarości i bieli. W tych ograniczeniach poznajemy wirtuozerię grafika. 
 
"Można przypuszczać, że Goya robiłby filmy, a Hogart - fotoreportaże"- pisze Włodzimierz Kotkowski we wstępie do swojej "Kroniki roku 2005". To odważna próba zmierzenia się artysty z kultura masową - z zalewem obrazów, które atakują nas z ekranów telewizyjnych i filmowych, banerów i magazynów  ilustrowanych. Jego notatki -z natury i z ekranu TV - to zestaw zdjęć, jakie wykonywał w ciągu roku aparatem cyfrowym, który towarzyszył mu na co dzień. Są to migawki, pełniące funkcje codziennych zapisków dokonywanych za pomocą obiektywu. Suchy, nieefektowny rejestr rozpoczyna w marcu zdjęciami z otwarcia wystawy, prywatnego przyjęcia i migawkami z krakowskiego Kazimierza. Są jeszcze takie ujęcia jak ptak na bezlistnym drzewie, tulipany w wazonie, baranek wielkanocny, pisanki i szare pola na przedwiośniu. W kwietniu sytuacja się zmienia. Nad życiem prywatnym dominują uroczystości pogrzebowe Jana Pawła II, utrwalone przez zdjęcia z ekranu telewizora. Zatrzymane klatki pokazują wizualne ubóstwo najpowszechniejszego na świecie środka przekazu. I wówczas w tym szczególnym widzu budzi się artysta, który z rozmazanych fragmentów kreuje własne obrazy. Oglądamy je w formie opracowanych komputerowo fotogramów.  Rytm kardynalskich kapeluszy tworzy abstrakcyjną kompozycję, która w przepychu barw przypomina freski weneckich mistrzów. 
 
Nad słonecznym lipcem ciążą obrazy zamachu terrorystycznego w Londynie. Pokrwawione i brudne twarze ofiar kontrastują ze sztywnymi wizerunkami urzędników, wygłaszających oficjalne komunikaty. Dalej sylwetki posłów przyczepionych do sejmowej mównicy z powodów, którzy już po miesiącu poszli w zapomnienie. W następnych miesiącach rozwija się rejestr obrazów wydarzeń ważnych i codziennych. Cykl zamyka powiększona plansza z  sylwetą samego artysty (anonimowa, pozbawiona twarzy - rodzaj "człowieka bez właściwości" u progu XXI wieku), brnącego w szarej nieokreślonej przestrzeni. Podpis informuje, że to "rysunek zastępczy". Można dodać: "rzeczywistość zastępcza", która  czeka na ingerencję artysty.
 
 
Szkic ten byłby niepełny bez kilku słów na temat samego Włodka. Zanim Go poznałem wiedziałem, że był zakorzeniony w Rzeszowie od dziesięcioleci. Wielokrotnie oglądałem oprawę graficzną miejscowego pisma studenckiego "Prometej" jego autorstwa. Do dziś mam ją w oczach: jest tak  śmiała i niepowtarzalna jak szata graficzna "Przekroju" autorstwa Daniela Mroza. Oba periodyki drukowane kiepskimi farbami na podłym papierze znikły na zawsze w przepastnych magazynach kilku bibliotek. Gdy raz na jakiś czas zakurzone roczniki odgrzebie jest jakiś badacz lub student, zobaczy  jak ograniczenia techniczne czyniły mistrza. I nie wysnuje z tego żadnych wniosków. Zapominając, że dzisiejsza znakomita poligrafia najczęściej służy reklamowym miernotom. Tu nie trzeba artysty: wystarczy wyrobnik. 
 
Obecność Włodka jest za to w pełni widoczna w tym, co stworzył: w rzeszowskim środowisku graficznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej, a później Uniwersytetu Rzeszowskiego. On pierwszy potrafił dostrzec, że Pan Bóg nie rozdziela talentów "po równo" między województwa i że Podkarpacie jest ojczyzną wielu znakomitych artystów. Umiał te talenty odkryć i rozwinąć. Niedawno Joanna Janowska-Augustyn swoją pracę "Kształt rzeczy I" nagrodzoną Grand Prix na Międzynarodowym Triennale Grafiki - Kraków 2012 dedykowała swemu profesorowi Włodzimierzowi Kotkowskiemu.
 
- Moją metoda jest otwartość na to, co przynosi ze sobą student, na jego motywacje i temperament artystyczny. Przekazuję mu umiejętności warsztatowe i świadomość ograniczeń tego warsztatu. Pracując ze studentem daję mu pełną swobodę twórczą. Nie dopuszczam do tego, by młodzi ludzie odrabiali tylko "szkolne zadania" - tak w roku 2004  prof. Włodzimierz Kotkowski sformułował swoje zasady nauczania.
 
Zbyt  często wybitna  indywidualność wykładowcy staje się przekleństwem dla studentów uczelni artystycznych. Ciąży na nimi jak zmora. Trzeba nieraz wielu lat po obronie dyplomu by się spod jej wpływów oswobodzić. W Rzeszowie ten problem nie istniał. Adepci grafiki doskonale zdawali sobie z tego sprawę i traktowali swego profesora jako osobę przyjazną, wręcz - bliską. Byli do Niego przywiązani. Ale to oni sami opowiedzą o tym najlepiej.
 
Grafiką powstającą w Krasnem pod Rzeszowem (siedziba Instytutu Sztuki UR) byłem zafascynowany od lat. W roku 2004 razem z prof. Markiem Olszyńskim postanowiliśmy zorganizować poświęconą jej  wystawę. Miałem wtedy niepowtarzalną (do dziś) okazję oglądania prac Jego studentów i wychowanków. Ekspozycja była pokazywana w Biurze Wystaw Artystycznych w Rzeszowie oraz w Galerii Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu (dwie edycje). Jak na ironię właśnie w tym  czasie Włodek został odsunięty od wykładów w Krasnem. Reakcja studentów i asystentów i adiunktów była spontaniczna: wystawę dedykowali swemu Profesorowi. Szybko też dzięki naciskowi środowiska do nich wrócił. 
 
Zmarły żyje w pamięci swoich bliskich. W wypadku prof. Włodzimierza Kotkowskiego stało się coś daleko ważniejszego: żyje On także w sztuce swoich studentów i wychowanków. Trudno o trwalszy pomnik wystawiony Artyście.
   

KOMENTARZE

Anitta Rotter-Pucz - malarka z solińskiego wzgórza

Mówią o niej "Dzikuska znad jeziora" albo bieszczadzka...

Biegnę, więc jestem - wyznania maratończyka

Gdy Piotr Latawiec pierwszy raz pomyślał o przebiegnięciu...

Super kobieta, super mama

Aktywnych kobiet posiadających rodzinę większą od standardowego modelu 2+2 lub 2+3 wciąż jest za mało. Znamy jednak przykłady na to, że można być spełnioną, aktywną kobietą i wspaniałą matką w dużej rodzinie.

Żeglarstwo - życiowa pasja

Woda, wiatr i przygoda. Żeglarstwo wciąga i uzależnia. I to do tego stopnia, że po ciężkim tygodniu pracy, potrafią wykrzesać z siebie nowe siły i obrać kurs na najbliższy akwen, by tam móc wypłynąć na wodę. Dla nich to nie tylko...

zobacz więcej
Reklama

Oblicza śmierci. Przemijanie wpisane w nasze życie

W mrocznych katakumbach klasztoru kapucynów w...

Miniatury i plakaty prof. Grzegorczyka na wystawie w BWA

Wyjątkowo zapowiada się wystawa "Plakaty malowane i drukowane" profesora Wiesława Grzegorczyka, której wernisaż odbędzie się w czwartek, 11 października w Domu Sztuki w Rzeszowie (BWA)...

##BEAUTY2. Fotografia i wizaż na wystawie w Galerii Nierzeczywistej

Galeria Nierzeczywista w Rzeszowie zaprasza na wernisaż oraz wystawę Mariusza Barana z Rzeszowskiego Stowarzyszenia Fotograficznego pod nazwą ##BEAUTY2. Przygotowaniem...

"Zimna wojna" kręcona także na Podkarpaciu będzie walczyć o Oscara

"Zimna wojna" została oficjalnie polskim kandydatem do Oscara. Obraz Pawła Pawlikowskiego uhonorowany Złotymi Lwami podczas 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych...

Reklama

Kapelusz z zimorodka, a nawet secesyjna suknia w Muzeum Okręgowym

Czółenka z 1890 roku, pasy z atłasu, jedwabna parasolka czy torebka z wykutym w srebrze miniaturowym obrazem Rembrandta "Wymarsz strzelców" to tylko niektóre z "damskich...

Koncert z okazji 40-lecia pontyfikatu Jana Pawła II w rzeszowskiej bazylice

16 października 2018 roku to data wyjątkowa dla każdego Polaka, bowiem na ten dzień przypada 40. rocznica pontyfikatu Polaka, wybranego na Papieża...

Ile jest prawdy w "Dziadach"? Przed Dniem Wszystkich Świętych

Z Jolantą Dragan, kustoszem Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, rozmawia Angelika Fila

Festiwal Nowego Teatru startuje 19 listopada w Rzeszowie. Znamy program

Dziewięć spektakli, w tym pięć konkursowych, koncerty i dyskusje o teatrze wypełniają program 05 Festiwalu Nowego Teatru - 57. Rzeszowskich Spotkań Teatralnych...

VI Najazd Awangardy na Rzeszów już w czwartek!

Czytanie poezji i inspirujące rozmowy w towarzystwie poetów, pisarzy i aktorów - to wszystko podczas VI Najazdu Awangardy na Rzeszów w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej już w czwartek, 25 października...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 59

VIP Biznes&Styl Nr. 59
w numerze m.in.:

VIP Biznes&Styl Nr. 59 • Sprężyny gazowe z FA Krosno • Ratowanie cerkwi w Baligrodzie • Lasowiak, co leczy serca i rozwija nowe technologie • Japońskie roboty i ręczna robota w Hucie Szkła w Jaśle • 100 lat niepodległej Polski
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.