Reklama

Marian Kruczek. Czarodziej rzeźby spod Sanoka

A A A
Antoni Adamski

Dodano: 01-12-2016

Marian Kruczek RepordukcjaTadeusz Poźniak

Marian Kruczek RepordukcjaTadeusz Poźniak

Scenerią życia Mariana Kruczka było monotonne nowohuckie blokowisko budującego się socjalistycznego miasta. Lecz  to właśnie ono zmieniło początkującego  malarza i grafika w genialnego rzeźbiarza. Jak sam wspominał, kiedyś przypadkowo spojrzał przez okno na plac budowy. Zobaczył tam kilka przedmiotów: pręty zbrojeniowe, pół worka cementu, trochę gliny, jakiś drut. Stworzył z nich swoją własną rzeczywistość artystyczną.
 
„Nie byłem wtedy człowiekiem zamożnym, nie stać mnie było na drogi materiał rzeźbiarski, a to, co znalazłem, okazało się artystycznie użyteczne”. Zbierał je z chłopską zapobiegliwością wypływającą z biedy, bo przecież „ w gospodarstwie może przydać się wszystko”.  Wyobraźnię Kruczka zaszczepiła „obfitość” dóbr, których wprawdzie nie można było dostać bez znajomości w państwowych sklepach i hurtowniach, ale które w nadmiarze marnowały się w trakcie budowy. Wystarczyło się schylić…

Najpierw Marian Kruczek wykonywał grafiki  (przełom lat 50/60). To cykl „Obłąkanych tancerek” oraz „Komedianci”, „Zwiastun”, „Chodaczki”, „Księżniczka nocy”- śmieszne postaci przypominające ilustracje do nienapisanej baśni. Były to stwory skomponowane - metodą stemplowania - z pracowicie odbijanych wprost na papierze trybików, kółek, taśm i grzebieniastych listw, które już niedługo będą wchodziły w skład jego rzeźb. Jedna z pierwszych kompozycji przestrzennych nosiła tytuł „Babałyga” (1959 r.), w której drewniane: widelec i łyżka przemieniają się w bajkową postać. W następnym roku powstała „Kapela” przedstawiająca trzy postacie. Głowy dwóch bocznych wykonane zostały z drewnianych gałek, a ich tułów z metalowych szczotek oraz sprężyn. Postać centralna ma owadzi odwłok wyczarowany z metalowego okucia, zaś głowę z elementów słuchawki telefonicznej i metalowej spirali. W ten sposób do świata Mariana Kruczka wkroczyły przedmioty ze złomowiska, tzw. „szpeje” (podobnie jak malarz-abstrakcjonista Tadeusz Brzozowski Kruczek miał zamiłowanie do osobliwych nazw, których używał jako tytułów prac).

"Trzej muszkieterowie".

W trzy lata później Marian Kruczek  jest już dojrzałym artystą, o czym świadczy kompozycja przestrzenna „Moja Matka”(1964). Tytułowa postać przeniesiona została jakby z wiejskiej kapliczki. Jak Madonna trzyma w przed sobą dziecko, witające świat szeroko otwartymi ramionami. Głowę Matki otacza aureola wykonana z zębatego koła, a jej postać okala metalowa obręcz w migdałowatym kształcie  - echo średniowiecznej mandorli. Od ramion Matki odchodzą druciane promienie jak od postaci Madonny-Opiekunki na religijnym barokowym wizerunku. Stary schemat ikonograficzny powtórzony został w nowym materiale: betonie, przy użyciu metalowych przedmiotów. Artysta podkreślał, iż:

 „Powrót do dzieciństwa nie jest żadną ujmą, „hańbą” czy upokorzeniem intelektualnym...Ile razy chcemy być szczerzy, wracamy do dzieciństwa, do  tego świata, który  zawsze wydawał mi się najpiękniejszy. Uważam, że zwłaszcza w sztuce powinniśmy mówić jak najszczerzej”   

Podobnie jak dadaistom świat wydawał się Kruczkowi absurdalnym mechanizmem z tajemnicza maszynerią poruszaną przez niewiadomą, ukrytą siłę. Wyobraźnię artysty pobudzały najzwyczajniejsze przedmioty znalezione na złomowisku: kółka, trybiki, śrubki, dźwignie, przekładnie, nakładki i przekładki, rurki, łańcuchy, sprężynki - na gwoździach, sztućcach i drutach skończywszy. Posługiwał się także tradycyjnymi wyrobami kowalskimi: podkowami, skoblami, a także starymi okuciami i szyldzikami z od mebli.  Składał  z nich postacie ludzkie i korpusy zwierząt, a nierzadko rozbudowane sceny z figurami skrzatów, księżniczek, karłów, chrząszczy, fantastycznych ptaków i roślin. To mu nie wystarczało, ozdabiał powierzchnie rzeźb: koralikami, muszelkami, guzikami, skrawkami kolorowych metali lub wyciskanymi w plastiku ornamentami o jarmarcznym rodowodzie. Te fantastyczne stwory później dekorował pracowicie jak sztukator. Każdy centymetr ich powierzchni ozdabiał na zasadzie horror vacui –  lęku przed pustką, przed pozostawieniem choćby centymetra kwadratowego wolnego od ozdób miejsca. „Pamiętam górzyste pola mojego ojca, które on pieczołowicie uprawiał. W ten sam sposób ja chcę pokrywać całą przestrzeń moich prac”- wyjaśniał artysta.

Rzeźby powstawały z najzwyklejszych przedmiotów. „Wścieklica”(1970) to stwór, który ma korpus wykonany z ręcznie kutej żelaznej klamki z zapadką, skrzydła z lemiesza, a dziób z zaworu silnika samochodowego. „Kopacz” (1970) straszy groźnymi czułkami z zagiętych wideł, jego nogi są z kółek, zaś bogato dekorowany betonowy odwłok, osadzony (został) na rusztowaniu z wygiętego drutu. „Sonda - Ślady czasu”(1977) to niby-ptak zbudowany z metalowych, spiralnie zwiniętych na końcach elementów połączonych ze sprzęgłem samochodowym (identyfikację zawdzięczam precyzyjnym opisom Katarzyny Winnickiej umieszczonym w katalogu zbiorów Muzeum Historycznego, Sanok 2007). Inne prace „zdobywają przestrzeń” dzięki wysuniętym w górę prętom, szczotkom czy frędzlom, uformowanym w fantastyczne kształty drutom, rozgałęziającym się jak korona rozrośniętego drzewa. Postacie „Trzech muszkieterów”(1970) to skrzaty z bajki w dziwacznych hełmach zdobionych drucianymi pióropuszami; dzierżą one długaśne lance. „Gościniec” (1975) jest stworem zamkniętym w owal starej podkowy, z niby-nóżkami (z których na dodatek zwisają szczotki) i ogonem z łańcucha zakończonym ostrym szpikulcem. „Szara mysz”(1965) i „Szuja” (1966) jeżą się groźnie wystawiając wysoko druciane grzywy.

"Chodaczki".

Reklama

Znacząca część rzeźb Kruczka  to kompozycje płaskie, ozdobne,  symetryczne:  „Dla mnie symetria jest istotna, witalna; to co jest asymetryczne, znajduje się w rozsypce” – podkreślał artysta. Są to właściwie płaskorzeźby z kolorowanego betonu z wyciśniętymi w tym tworzywie bajkowymi sylwetkami  fantastycznych stworów i realnych zwierząt. Niekiedy kompozycja jest otwarta: rozbudowana za pomocą metalowych dodatków. Np. „Chodaki dziwaki” (1967) to dwie bliźniacze figurki zamknięte w owalach i połączone metalowymi taśmami. Postacie dzierżą w rękach pogrzebacze, wykraczające  daleko poza kontur rzeźby. Ich głowy ozdabiają  drucianymi misternie wygiętymi czułkami, zaś z odwłoków zwisa zamknięty na kłódkę łańcuch. Kiedy indziej artysta zamyka zwartą kompozycję bogatym ornamentem z metalowych i plastikowych drobiazgów, kolorowych szkiełek lub koralików zatopionych betonie.

Marian Kruczek  spiętrzył swe bajkowe, płaskorzeźbione stwory w dwóch unikalnych kratach wykonanych dla Domu Sztuki w Rzeszowie (1965-69) oraz dla  statku „Bieszczady”(1965). Rzeszowska krata – zamówiona przez Cezarego Kotowicza, pierwszego dyrektora Biura Wystaw Artystycznych - przywodzi na myśl cerkiewny ikonostas z górnym rzędem fantastycznych postaci niby proroków starotestamentowych, ze skrzatami (zamiast archaniołów) na obramieniu bogato zdobionych drzwi, stylizowanych na carskie wrota.

Statek „Bieszczady” zamówiony przez Polską Żeglugę Oceaniczną ze Szczecina był wizytówką naszego regionu. Województwo rzeszowskie  wyposażało „Bieszczady” we wszystko: od sztućców i szkła stołowego po dzieła sztuki. Wydział Kultury Wojewódzkiej Rady Narodowej kupował do reprezentacyjnych wnętrz statku nawet trofea myśliwskie: jelenie poroża, a nawet wypchaną głowę rysia. Na honorowym miejscu – w messie (czyli jadalni) kapitańskiej zamontowano kratę Mariana Kruczka. Była dwa razy mniejsza niż rzeszowska: liczyła w sumie kilkadziesiąt płaskorzeźb. „Bieszczady” były dla Rzeszowszczyzny przedsięwzięciem priorytetowym. Matką chrzestną statku i gościem honorowym pierwszego rejsu została Irena Kruczek, żona I sekretarza partii. Kapitanem mianowano osobę „medialną”: Danutę Walas – Kobylińską, pierwszą w kraju kobietę wykonującą ten zawód. „Bieszczady” kursowały między portami europejskimi oraz pływały do obu Ameryk. W 1986 r. statek został sprzedany na złom i  zezłomowany w stoczni w Szanghaju. W Polsce nie ma stoczni złomowych. To specjalność Indii, Pakistanu, Bangladeszu i Chin, gdzie biedota rozmontowuje statek na części. Wcześniej w Szczecinie całe wyposażenie – w tym krata Mariana Kruczka - zostało zdemontowane, jak powiedział mi kapitan Marcin Bartolewski, który dowodził statkiem w czasie ostatniego rejsu. W ten rejs wypłynął już bez niej: krata wraz z innymi częściami wyposażenia zostały złożone na nadbrzeżu portowym w Szczecinie. Gdy w roku 2006 poszukiwałem kraty Kruczka ze statku „Bieszczady” nie pozostał po niej ani żaden materialny ślad, ani nawet ulotne wspomnienie. Jeżeli potajemnie nie uratował jej jakiś kolekcjoner, skończyła tam, skąd wzięła swój początek: na złomowisku.

"Szara mysz".

Figury Kruczka z obu kraty są tajemnicze, hieratyczne, nieruchome jak postacie cerkiewnych świętych. To subiektywne spojrzenie na tajemnicę sacrum - zaskakujące i równie autentyczne jak święci oglądani w cerkwiach i utrwalani w akwarelkach przez Nikifora. Obaj pochodzili z ziem, na których kultura Wschodu zderzała się z kulturą Zachodu. W wypadku Kruczka nie może być mowy o sztuce naiwnej. Raczej o naiwnym  - odkrywczym spojrzeniu na świat wspólnym artystom  i dzieciom.

Sztuka XX wieku burzyła istniejący porządek estetyczny. Marian Kruczek stworzył swój własny świat używając odpadów znalezionych na złomowisku. Była to jego własna kreacja: spójna, zamknięta, oparta na fantastycznych skojarzeniach, tym bardziej zaskakujących im banalniejsze przedmioty włączał do swoich prac. Bez obawy o śmieszność posługiwał się tandetą i kiczem, które umiał podporządkować własnej koncepcji świata. Świata rozpiętego na dwóch biegunach: od bajki po swoiście pojmowane sacrum. Był wizjonerem: człowiekiem skazanym na niezrozumienie. Zbyt wiele jego prac zostało zniszczonych uległo zniszczeniu. Gdyby nie galerie artysty w muzeach w Sanoku i Zielonej Górze jego sztuka pozostałaby zapomniana. Niewielkim kosztem można by stworzyć taką niewielką galerię również w Domu Sztuki w Rzeszowie. Wystarczyłoby specjalne podświetlenie istniejącej kraty oraz stojącej nieopodal rzeźby „Szara mysz”, a także odpowiednie objaśnienia na ścianie. Byleby dalej obojętnie nie przechodzić obok arcydzieł Mariana Kruczka.                                           


Marian Kruczek, urodził się w 1927 r. w Płowcach koło Sanoka. Po ukończeniu Liceum Plastycznego w Krakowie studiował w  tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. W 1954 r. obronił dyplom u prof. T. Łakomskiego na Wydziale Malarstwa tej uczelni, której wykładowcą został w późniejszych latach. Był współzałożycielem  teatru lalkowego „Widzimisię”, członkiem Stowarzyszenia Twórczego „Nowa Huta”. W roku 1963 rozpoczął europejską karierę artystyczną od wystawy indywidualnej w Upsali (Szwecja, 1963 r.). Swe prace wystawiał wielokrotnie w tym kraju, a także w Belgii, USA (Miami Museum of Modern Art., Floryda 1964), we Francji (ekspozycje w Galerie Lambert w Paryżu w 1969, 1971, 1972), Republice Federalnej Niemiec, Szwajcarii. Zrealizował duże kompozycje m.in. „Zdobyta przestrzeń” w Nowej Hucie, 1973  kratę w Domu Sztuki w Rzeszowie, 1965-69 oraz kratę dla statku „Bieszczady”- Polska   Żegluga Morska w Szczecinie, 1965 (zaginiona? zniszczona? w 1986). Zmarł w 1983 r. w Krakowie – Nowej Hucie.

Kolekcje jego prac znajdują się w Muzeum Historycznym w Sanoku oraz w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze.

KOMENTARZE

Sypialnia - królestwo snu, miejsce wypoczynku i relaksu

Sypialnia to miejsce, gdzie celebruje się...

Ewelina Wilk - wiara, że można osiągnąć wszystko

Dwudziestosześciolatka wierzy w historię jednostki, choćby takiej jak ona sama. ? Rozprawiłam się ze stereotypami, że kariera, studia na świetnym uniwersytecie, dobra praca zarezerwowane są...

Anna Ochalik-Pęcak. Wpływowa kobieta branży budowlanej

Mija trzydzieści lat odkąd jest prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej ?Geodeci? w Rzeszowie.

zobacz więcej
Reklama

Świątynia sprzed ośmiu stuleci w Przemyślu

Dobiegają końca prace przy odsłonięciu fundamentów rotundy...

##BEAUTY2. Fotografia i wizaż na wystawie w Galerii Nierzeczywistej

Galeria Nierzeczywista w Rzeszowie zaprasza na wernisaż oraz wystawę Mariusza Barana z Rzeszowskiego Stowarzyszenia Fotograficznego pod nazwą ##BEAUTY2. Przygotowaniem...

Kapelusz z zimorodka, a nawet secesyjna suknia w Muzeum Okręgowym

Czółenka z 1890 roku, pasy z atłasu, jedwabna parasolka czy torebka z wykutym w srebrze miniaturowym obrazem Rembrandta "Wymarsz strzelców" to tylko niektóre z "damskich...

Ile jest prawdy w "Dziadach"? Przed Dniem Wszystkich Świętych

Z Jolantą Dragan, kustoszem Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, rozmawia Angelika Fila

Reklama

Koncert z okazji 40-lecia pontyfikatu Jana Pawła II w rzeszowskiej bazylice

16 października 2018 roku to data wyjątkowa dla każdego Polaka, bowiem na ten dzień przypada 40. rocznica pontyfikatu Polaka, wybranego na Papieża...

Festiwal Nowego Teatru startuje 19 listopada w Rzeszowie. Znamy program

Dziewięć spektakli, w tym pięć konkursowych, koncerty i dyskusje o teatrze wypełniają program 05 Festiwalu Nowego Teatru - 57. Rzeszowskich Spotkań Teatralnych...

VI Najazd Awangardy na Rzeszów już w czwartek!

Czytanie poezji i inspirujące rozmowy w towarzystwie poetów, pisarzy i aktorów - to wszystko podczas VI Najazdu Awangardy na Rzeszów w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej już w czwartek, 25 października...

Dzwon Niepodległości od Felczyńskich zabrzmi na Placu Farnym [FILM]

Dzwon Niepodległości waży ponad tonę. Znajduje się na nim Godło Polski, Herb Województwa oraz tekst "Roty" Marii Konopnickiej. Odlany został 26 października...

Kayah w Tryptyku Niepodległa. Koncert gwiazd w Rzeszowie

Kacper Andrzejewski, Anna Grzelak, Małgorzata Chruściel, Żaneta Łabudzka, Krzysztof Iwaneczo, Sławek Uniatowski i KAYAH - ich znakomite głosy już 4 listopada zabrzmią w Filharmonii...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr. 59

VIP Biznes&Styl Nr. 59
w numerze m.in.:

VIP Biznes&Styl Nr. 59 • Sprężyny gazowe z FA Krosno • Ratowanie cerkwi w Baligrodzie • Lasowiak, co leczy serca i rozwija nowe technologie • Japońskie roboty i ręczna robota w Hucie Szkła w Jaśle • 100 lat niepodległej Polski
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.