Reklama

Legendarny warsztat rzeźbiarski rodziny Dąbrowskich z Żołyni

A A A
Antoni Adamski

Dodano: 05-08-2019

Franciszek Dąbrowski. Fot. Tadeusz Poźniak

Franciszek Dąbrowski. Fot. Tadeusz Poźniak

ZDJĘCIA

zobacz wszystkie ›
Wśród niskich domków Rynku w Żołyni wyróżnia się piętrowa mieszczańska kamienica. Przez lata zamieszkana przez jedną osobę, później tylko okazyjnie odwiedzana przez rodzinę, egzystowała na marginesie współczesnego życia. A właśnie tutaj na przełomie XIX i XX w. działał warsztat rzeźbiarski rodziny Dąbrowskich, w którym wykonano ponad sto ołtarzy do kościołów i cerkwi: od Syberii po Stany Zjednoczone. Jego właściciele: Franciszek Dąbrowski i jego syn Henryk, znani byli również jako wykonawcy mebli do hrabiowskich pałaców w Łańcucie, Przeworsku, a nawet do Niemiec.
 
Odkrywcą rodziny Dąbrowskich jest Magdalena Kątnik – Kowalska, od 24 lat dyrektor miejscowego GOK-u. Jak sama mówi, to  mama Aleksandra „nauczyła mnie patrzeć dalej, widzieć więcej i rozumieć, co jest naprawdę ważne”. Kamienica znajduje się nieopodal jej rodzinnego domu. Najpierw jako dziecko nie miała do niej dostępu. Później wyjechała z Żołyni na studia. Do Dąbrowskich trafiła jako szefowa domu kultury poszukując materiałów do wystawy „Żołynia – ślady przeszłości”. Był rok 1997. Rozmawiała wówczas z Janiną Dąbrowską, wdową po Henryku, która zastrzegła, by nikomu nie opowiadała o tym, co w tym domu zobaczy. Były to pamiątki po obu rzeźbiarzach, ich archiwum, obrazy, wykonane ręcznie meble. 
 
- Zrobiłam zdjęcia wnętrz, które oczywiście nie mogły trafić na wystawę – wspomina Magdalena Kątnik-Kowalska. – Ale ogromne wrażenie wywarły na mnie pamiątki po artystycznej rodzinie. Wtedy właśnie zdałam sobie sprawę ze skali zjawiska, z jakim mam do czynienia.
 
Następnym przełomem była znajomość z Donatą, siostrą Henryka, z którą pani Magdalena prowadziła kilkuletnią korespondencję. Swoją wiedzą o rodzinie Donata podzieliła się z mieszkańcami Żołyni publikując w lokalnym piśmie artykuł „Skąd nasz ród”. Nieocenionym źródłem informacji o rodzinie okazały się rozmowy z synem Henryka - Lechem Dąbrowskim i jego żoną Marią. Dzięki ich zrozumieniu i cierpliwości historia rodziny została uzupełniona o nowe, ciekawe szczegóły. Po śmierci Janiny Dąbrowskiej dom został wystawiony na sprzedaż. Kupiec znalazł się dopiero jesienią ub. roku. Jednak Magdalena Kątnik-Kowalska uzgodniła wcześniej z właścicielami prawo pierwokupu budynku dla gminy - z przeznaczeniem na muzeum. Władze Żołyni zrezygnowały. Wtedy mąż pani Magdaleny kupił kamienicę Dąbrowskich.  
 
- Spełnił moje wielkie marzenie, to najpiękniejszy prezent, jaki mogłam dostać. Dom zostałby przeznaczony na cele komercyjne, a teraz na kulturalnej mapie Żołyni  będzie mocnym punktem - podsumowuje dyrektorka GOK, opowiadając historię rodziny, na której odtworzenie poświęciła lata.
 
 
Magdalena Kątnik - Kowalska, wieloletnia dyrektorka GOK w Żołyni odkryła dla potomnych rodzinę miejscowych snycerzy - Dąbrowskich. Fot. Tadeusz Poźniak

Franciszek Dąbrowski urodził się w 1881 r. w biednej wiosce Wesoła k. Brzozowa. Jako najstarszemu z trojga rodzeństwa powierzono mu pasienie krów. Na łące mógł w spokoju oddawać się swemu ulubionemu zajęciu. W kawałku lipowego drewna rzeźbił kozikiem figurki zwierząt. Po niedzielnej mszy w wiejskim kościele podpatrywał figurki świętych, które starał się naśladować. Zauważył to proboszcz. Gdy Franciszek skończył szkołę, za zgodą rodziców zawiózł go wraz z jego pracami do Krakowa i oddał na naukę do szkoły rzemiosła artystycznego przy ul. Zwierzynieckiej. Po jej ukończeniu, zaopatrzony w świadectwo i doskonałe opinie, wyjechał do Przemyśla, gdzie zatrudnił się w znanej pracowni rzeźbiarskiej Ferdynanda Majerskiego. Wykonywała ona wyposażenie i wystrój kościołów i cerkwi w całym regionie. 
 
W czasie, gdy Franciszek Dąbrowski rozpoczął pracę, firma wykonywała monumentalny ołtarz główny dla kościoła w Żołyni. Powierzono mu odpowiedzialne zadanie: wyrzeźbienie figur Trójcy św., która zajmowała centralną część ołtarza. Po zakończeniu zlecenia wysłany został do Żołyni, gdzie brał udział w montowaniu retabulum. Okazało się, iż Franciszek miał sokoli wzrok. Siedząc wysoko na rusztowaniu (ołtarz ma wymiary 18,5  na 6 m) wypatrzył modlącą się w nawie głównej piękną, elegancko i nietypowo ubraną dziewczynę. Później okazało się, że była to Karolina Kowalska, która niedawno wróciła ze Stanów Zjednoczonych. W Chicago, mieszkając u dwóch zamężnych sióstr, przez sześć lat pracowała w fabryce słodyczy. Po krótkiej znajomości Franciszek oświadczył się w 1906 r. Młode małżeństwo zamieszkało w domu rodziców Karoliny. Do 1912 r. budowali drewniany dom na żołyńskim Rynku. Prace przeciągały się, gdyż konieczne było najpierw wyposażenie pomieszczenia przeznaczonego na pracownię. 
 
Franciszek niedługo cieszył się życiem rodzinnym. W 1913 r. powołany został do wojska austriackiego. W rok później wybuchła I wojna światowa. Cofająca się armia rosyjska spaliła wschodnią pierzeję Rynku, w tym nowy dom Dąbrowskich. On sam dostał się do niewoli i został wywieziony na Syberię. Niewiele wiemy o tym pobycie, który przedłużył się do dziewięciu lat. Ze spisu prac, które pod koniec życia sporządził Franciszek, wiemy, że pracował dla cerkwi w Tiumeniu, Tobolsku, Omsku, Tomsku i Irkucku. W roku 1922 wrócił do Polski i rozpoczął budowę nowego domu – tym razem murowanego. Rodzina wprowadziła się do niego sześć lat później i to on zachował się w nadspodziewanie dobrym stanie do chwili obecnej. 
 
Reklama
Na parterze mieści się pracownia główna. Niegdyś wyposażona była w sześć warsztatów stolarskich (zachowały się dwa), tokarkę i zestaw narzędzi stolarskich oraz rzeźbiarskich. Na podwórzu znajduje się pracownia wykonana z drewna modrzewiowego. Duża, dobrze oświetlona (z sześcioma oknami), służyła wyłącznie do prac pozłotniczych. Na długich stołach układano elementy ołtarza. W środku panowała idealna czystość. Wnętrze izolowane było od prochu, pyłu i przeciągów. Dwaj pozłotnicy przyjeżdżali z Przemyśla i Lwowa. (Personel warsztatu stanowili trzej synowie oraz dwóch stolarzy.) Drugi drewniany barak był wysoki i służył do próbnego montażu elementów ołtarza. Stojąca obok przewiewna szopa pełniła funkcje magazynu do suszenia drewna. Wszystkie projekty stolarskie i architektoniczne wykonywał Franciszek Dąbrowski. Były wśród nich także kopie pałacowych antyków zamawiane przez Potockich z Łańcuta oraz Lubomirskich z Przeworska. Właściciel pracowni raz w roku zimą odwiedzał parafie, poszukując nowych klientów. Zbierał zamówienia, podpisywał umowy, zostawiając zamawiającym prezenty: rzeźby w postaci głów Chrystusa, Marii a także wieszczów narodowych. Wśród podarunków były także krucyfiksy ze szlachetnego drewna i kości, rzeźbione ramki do obrazów, na klatkach dla kanarków skończywszy.
 
Franciszek zmarł po wojnie, w roku 1948, w zupełnie nowej rzeczywistości - kiedy to władze niszczyły domiarami prywatną wytwórczość, a tę pracującą na potrzeby Kościoła tępiły ze szczególną bezwzględnością. Jako swoisty „testament” zostawił spis ok. stu wykonanych przez siebie prac. Rozpoczynają go ołtarze wysłane do kościołów amerykańskich miast: Buffalo i Detroit. Do wymienionych wyżej ikonostasów cerkiewnych na Syberii dodać należy prace dla polskich kościołów, m. in.: Borysław, Chyrów, Dzików, Jarosław, Jasło, Kołomyja, Kraków (oo.Reformaci – ołtarz romański, kościół na Podgórzu – gotycki), Leżajsk (oo. Bernardyni), Lwów (szpital), Oświęcim (dwa gotyckie), Przemyśl (archikatedra), Sanok, Tuligłowy, Tarnów, Warszawa (ss. Felicjanki), Zakopane (kaplica przy Księżówce). Osobne miejsce w tym pobieżnym spisie zajmują wyrzeźbione ambony. Najbardziej znaną pracą jest wymieniona wyżej grupa Trójcy św. w ołtarzu głównym w Żołyni oraz ołtarz boczny w tymże kościele, wykonany wraz z synami.
 
Następcą Franciszka został najmłodszy syn Henryk, który kształcił się w Łańcucie. W 1946 r. w Katowicach uzyskał dyplom mistrza stolarskiego i snycerskiego. W rok później założył rodzinę. W czasie wojny działał w strukturach Armii Krajowej. Zmarł w roku 1989. Od końca lat 20. oraz w latach 30. - pracując razem z ojcem stworzył wiele ołtarzy, ambon oraz figur.  Jego samodzielnymi dziełami dla kościoła w Żołyni są: krucyfiks w kruchcie,  konfesjonały neogotycki oraz dwa modernistyczne, figury w feretronach. Długa jest lista kościołów, dla których pracował np. w Przemyślu, Leżajsku, Sieniawie, Albigowej, Jarosławiu, Częstochowie, Starej Wsi. Przed wojną wykonywał także meble dla Alfreda hr. Potockiego w Łańcucie. Specjalizował się w rzeźbie figuralnej. Okres powojenny nie pozwolił mu na swobodną działalność artystyczną i gospodarczą.
  
W warsztacie Franciszka pracował również syn Antoni, uzdolniony rzeźbiarz i malarz. Nie dane mu było pozostać w zawodzie. Brał udział w wojnie 1939 r., a następnie przez Węgry i Jugosławię dostał się do Szkocji, gdzie służył w Korpusie Wojsk Polskich jako strzelec pokładowy. Zginął wracając z bombardowania Niemiec w roku 1943. Maszyna, poważnie uszkodzona przez niemiecki samolot, wybuchła w powietrzu i runęła na ziemię. Nikt z załogi nie ocalał. Miesiąc później rozkazem Naczelnego Wodza otrzymał pośmiertnie Brązowy Krzyż Zasługi z Mieczami.
 
 
Rodzinna kamienica Dąbrowskich w Żołyni. Fot. Tadeusz Poźniak
 
Współpracownikiem Franciszka był krótko syn Zdzisław, który po wojnie wyjechał na Śląsk. Zainteresowania snycerką nie wykazywał zaś syn Łucjan, który miał zdolności rysunkowe. Po maturze we Lwowie rozpoczął w tym mieście studia prawnicze. Zachowało się kilka jego prac, m.in. widok wschodniej pierzei żołyńskiego Rynku po pożarze w 1915 r. Po II wojnie pracował jako nauczyciel w Szkole Włókienniczej w Rakszawie. Pisał również wiersze; niestety duża część jego dorobku poetyckiego zaginęła. Zmarł w 1989 r. Jedyną córką Franciszka była Donata (1923-2015), która wyjechała do Krakowa i ukończyła chemię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracowała w Instytucie Farmaceutycznym POLFA, gdzie opracowywała technologie produkcji nowych leków. Opatentowała kilkanaście wynalazków, m. in. recepturę tak znanych preparatów jak aviomarin czy guajazyl. To ona najbardziej interesowała się historią rodziny i ocaliła domowe archiwum.
 
- Od kwietnia oswajam się z domem Dąbrowskich, a on ze mną – mówi Magdalena Kątnik – Kowalska. - Powoli poznaję jego tajemnice. 
 
Tutaj czas się zatrzymał. Otwierając szafę odkrywamy portrety Łucjana i Zdzisława, starszych synów Franciszka. To powiększone stare fotografie, które kiedyś wisiały na ścianie. W bieliźniarce równo ułożona pościel, na wieszakach ubrania. Tak jakby właściciele przed chwilą opuścili mieszkanie. Zachowały się stare piece ze zdobionymi kafelkami oraz meble wykonane przez Franciszka Dąbrowskiego. Najważniejszy z nich to bogato dekorowana stara szafa o fantastycznej, pełnej ozdób, neobarokowej architekturze.
 
Rewelacją stało się odkrycie w jednej z szaf archiwum rzeźbiarza. To fragmenty wzorników, ryciny, a przede wszystkim rysunki i szkice Franciszka. To przygotowanie do prac rzeźbiarskich: detale ołtarzy, ambon, mebli. Prace wskazują na to, iż jeszcze w latach 50. XX w. w wyposażeniu wnętrz kościelnych królował neogotyk i neoromanizm. Może to dobrze, bo nieco później w latach 60. przyszła - jak walec - agresywna pseudonowoczesna architektura. Przekreśliła ona tradycyjne rzemieślnicze umiejętności. Kulturę zastąpiła fabryczna masówka.
 
Magdalena Kątnik – Kowalska ma już wizję muzeum Dąbrowskich, choć nie posiada na razie funduszy na jej realizację. Na piętrze zachowały się stare wnętrza oraz fragmenty archiwum. Będą w nich eksponowane szkice oraz fotografie prac Franciszka i Henryka. Pierwsza prezentacja ich twórczości miała już miejsce w sali wystawowej GOK-u z okazji IV Zjazdu Żołyniaków w 2018 r.
 
 Kamienica Dąbrowskich będzie także punktem spotkań środowisk twórczych; ma skupiać miłośników Żołyni.
 
- Chcę tutaj stworzyć tętniące życiem miejsce, przestrzeń, gdzie przeszłość będzie inspiracją dla przyszłości - mówi Magdalena Kątnik-Kowalska. - Mam mnóstwo pomysłów a wokół siebie ludzi, którzy tak jak ja nie boją się wyzwań. Ocalenie dorobku rodziny Dąbrowskich to najważniejsze zadanie, ale pracuję też nad wydobyciem z mroków historii innych ważnych dla Żołyni postaci. Malarza Stanisława Grocholskiego, który był uczniem Jana Matejki, legendarnego kaznodziei i oddanego społecznika ks. Klemensa Malarkiewicza, a także kilku pokoleń zasłużonych nauczycieli, dzięki którym Żołynia stała się kolebką okolicznej inteligencji.
 
Pierwsze zwiedzanie kamienicy odbyło się 18 maja br. z okazji Nocy Muzeów. Zaimprowizowaną ekspozycję obejrzało czterdzieści osób. Co dalej?
 
- Najpilniejszą kwestią jest zdobycie środków na remont budynku. Jednocześnie ruszam w podróż śladami ołtarzy Dąbrowskich. Zebrany materiał zostanie wydany w formie albumu. A wszystkich zainteresowanych tematem zapraszam do zwiedzania domu z duszą – dodaje Kątnik – Kowalska.
 
Pisząc tekst korzystałem z materiałów o rodzinie Dąbrowskich, publikowanych w piśmie „Fakty i realia”, Żołynia nr 8(1999 r.), nr 22(2000 r.), nr49(2002 r.)
 

KOMENTARZE

Reklama

Polonusi w tańcach narodowych z czterech stron świata

W Rzeszowie trwa XVIII Światowy Festiwal...

Tradycja Matki Boski Zielnej

Z Jolantą Dragan, kustoszem Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, rozmawia Angelika Fila

Legendarny warsztat rzeźbiarski rodziny Dąbrowskich z Żołyni

Wśród niskich domków Rynku w Żołyni wyróżnia się piętrowa mieszczańska kamienica. Przez lata zamieszkana przez jedną osobę, później tylko okazyjnie odwiedzana...

Wystawa "Cały ja" w Jarosławiu - malarskie wspomnienia Wacława Kochanowicza

Wacław Kochanowicz przenosi na płótno wspomnienia z dzieciństwa. Są to nie tylko sceny rodzajowe czy pejzaże, ale przede wszystkim konie, które...

"Koncert nocy letniej" z gwiazdami podkarpackiej sceny muzycznej

"Koncert nocy letniej", który odbędzie się 30 sierpnia w Rudnej Małej koło Rzeszowa to zakończenie wakacji w iście szekspirowskim stylu. Pod osłoną nocy, w ogrodach...

Reklama

W piątek urodzinowy koncert dla Stańki. W Rzeszowie zagrają gwiazdy jazzu

11 lipca skończyłby 77 lat. Magazyn New York Times pisał o nim: "Jeden z najbardziej oryginalnych i twórczych trębaczy jazzowych na świecie". Tomasz...

Polonusi z całego świata zjadą w lipcu do Rzeszowa

W drugiej połowie lipca Rzeszów stanie się gospodarzem XVIII Światowego Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych. Przyjadą 33 zespoły z 11 krajów – w sumie blisko tysiąc osób...

Rusza kino plenerowe w Ogrodach Bernardyńskich

Tegoroczne Wakacyjne Kino Plenerowe w rzeszowskich Ogrodach Bernardyńskich zainauguruje "Zimna Wojna" w reżyserii Pawła Pawlikowskiego. To jeden z 10 seansów filmowych, które będą wyświetlane w każdą...

Arka Noego na Dniach Jakubowych w Nowosielcach

Rajdy konne i rowerowe, konkursy kuchni regionalnej, warsztaty garncarskie oraz… koncert Arki Noego. To wszystko już w najbliższy weekend w Nowosielcach koło Przeworska na III Euroregionalnych Dniach Jakubowych...

Muzyczna interpretacja wierszy Szubera. Tryptyk z poezją mistrza z Sanoka

Takiej płyty na rynku jeszcze nie było – 18 wierszy Janusza Szubera zinterpretowanych muzycznie. Poeta sam wybrał i przeczytał najważniejsze dla niego...

zobacz więcej

POLECANE

VIP Biznes&Styl Nr 63

VIP Biznes&Styl Nr 63
w numerze m.in.:

Milioner, który dla Puszczy Karpackiej porzucił biznes Tomasz Róg, efekt motyla w Cieszanowie Maria i Marcin Piotrowscy Folkowisko z Goracja Porsche może mieć każdy, ale rzeźbę już nie! Za 2 lata S19 połączy Rzeszów z Lublinem Dzieje firmy kupieckiej I. Schaitter i Spółka Kongres i Targi TSLA EXPO 2019
RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.